Dobra udało mi się dobić do 9 rangi. I starczy rankedów w tym miesiącu.
Ale... gram tak od sierpnia, i już powoli monotonia się wkrada Może dlatego, ze nie mam wszystkich kart, albo arena nie wychodzi mi za dobrze, bo średnio mam z 2-3 wygrane. Ale rankedy, to non stop to samo, ja już osobiście rzygam swoja talią... ale nie mam tylu innych kart, żeby się przerzucić na np. warriora... Zostaje mi granie huntardem na midrange, bo aggro grać nie umiem