Byłam mocno nahajpowana na HM2, ale pograłam trochę i mi przeszło. Wkurza AI i bugi - na wariującą kamerę jakimś cudem nie trafiłam, ale często ktoś strzelał przez ścianę albo się w niej klinował, rzuty nie zawsze działały, broń wypadała za planszę, itp.
Mam mieszane odczucia odnośnie poziomu trudności, z jednej strony liczba przeciwników na planszy jest spora i w zestawie z równie dużą liczbą okien (wtf) stawia jakieś wyzwanie, ale z drugiej strony większość leveli sprowadza się do tego, żeby zdobyć uzi/karabin, i już po chwili można wracać do samochodu. #noniewiem tak trochę mało funu z tego.
Styl graficzny i soundtrack wciąż osom. Scenariusz i klimat fajny, jest mocno, brudno i dziwnie. Chociaż przyznam, że schizowo-wesoły klimat jedynki i jej ciągły fabularny mindfuck jednak bardziej mi odpowiada.
Jak dla mnie Hotline Miami 10/10, ale Hotline Miami 2 to już wrong number i takie 7/10.