Treść opublikowana przez Suavek
-
Dlaczego RPG tak bardzo stracilo na popularnosci.
Niech Final Fantasy VI czy Chrono Trigger posłuży za przykład gry, w której uboga grafika oraz muzyka midi wcale nie wadzi z odczuciami płynącymi z przeżywanej fabuły. To gracze się rozpieścili przy tych wszystkich next-genach i przekombinowanych cut-scenkach. W tym samym rozumowaniu książka jest gorsza od filmu. Nikt się nie upiera. Postawmy sobie sprawę jasno - temat brzmi "Dlaczego RPG tak bardzo straciło na popularności". Tylko co rozumiemy przez popularność? Przecież gry RPG nadal powstają w olbrzymich ilościach, tylko nie zawsze na platformę, na którą dana osoba by sobie tego życzyła. Po ostatnich wpisach dochodzę do wniosku, że Trzcina miał tutaj na myśli przede wszystkim PS3. Dalsza dyskusja ukazała, że gier tego gatunku wcale nie brakuje, a najwięcej tworzonych jest na konsole przenośne. Odpowiednia argumentacja podobnych decyzji także została podana. Tym samym ciężko narzekać ogółem na brak gier. Marudzić można co najwyżej na ich poziom, oraz kręcić nosem na ich platformę docelową. Trzcina jest przeciwnikiem NDS więc podejrzewam, że mało co z tej platformy go zadowoli. Ktoś inny, ja na przykład, miło przyjmie każdą udaną i wciągającą grę, niezależnie od platformy na jaką zostanie wydana. Tworzy się teraz dyskusja na temat osobistych preferencji, ale odbiega to od założeń tematu. Podejrzewam, że i co niektórzy kręciliby nosem, gdyby nagle gry RPG zaczęły wychodzić głównie na Wii, nie PS3/X360. No offense, ale całość przypomina mi narzekanie typowego PC-towca, gadającego coś w stylu "Dlaczego to nie wyszło na PC tylko konsole???//!!!one". Ten woli siedzieć przed klawiaturą, podczas gdy inny na fotelu przed TV. A jeszcze inny zadowoli się małą konsolką z dobrą grą w łóżku przed snem. Na sam gatunek gier nie ma to imo żadnego wpływu tak naprawdę.
-
Dlaczego RPG tak bardzo stracilo na popularnosci.
Czyli mówiąc krótko, dla Ciebie liczy się przede wszystkim oprawa audiowizualna, fajerwerki graficzne i specyfikacje sprzętowe, a dopiero potem sama gra. Nie mam więcej pytań. Zmiana nazwy tematu w tym przypadku jak najbardziej wskazana, aczkolwiek odpowiedź na pytanie została już udzielona kilkukrotnie. Zechcesz rozwinąć myśl, zakładając, że nie miała ona na celu wyłącznie prowokacji? Czego w takim razie oczekujesz od nowych RPG? Osobiście odnoszę właśnie wrażenie, że coraz więcej RPG na current-geny to kolejne kopie Finali, o podobnym stylu i klimacie. Sam FFXIII też wcale nie zapowiada się jakoś cudownie z tego co widziałem na filmach. I prawdę mówiąc, coraz częściej wolę pozostać przy starym i sprawdzonym, aniżeli cackać się z kolejnymi zbędnymi udziwnieniami systemu walki, który tak naprawdę tylko utrudnia i sztucznie przedłuża zabawę, w rzeczywistości nie oferując wiele oryginalnego. Idealnym przykładem tego pierwszego niech będzie tu seria Shin Megami Tensei, której system od wielu lat opiera się na podobnych zasadach działania, a mimo to oferuje większe wyzwanie niż niejeden współczesny pseudo RPG, które coraz częściej opierają się na zręcznościowym systemie walki aniżeli taktyce. Dlatego bardziej wolę sobie zagrać w paskudnego graficznie SMT: Strange Journey, niż przesadnie cukierkowego i właściwie nie oferującego nic szczególnego Eternal Sonata dajmy na to. Porty i remake'i to także dobry zabieg, gdyż dzięki niemu mam okazję zagrać w pozycje, które lata temu umknęły mojej uwadze, a nadal oferują dobrą zabawę. Idealnym przykładem niech będzie tutaj Persona na PSP, na której przesyłkę obecnie czekam. Final Fantasy I i II w wersji PSP także mnie wciągnęły, pomimo prymitywnego systemu walki. I prawdę mówiąc w życiu bym tych gier nie przeszedł na stacjonarce - na handhelda jak znalazł. Ogólnie wiele gier bardziej nadaje się na konsolę przenośną aniżeli stacjonarkę, jak chociażby liczne strategie turowe. Na PS2 nie miałem okazji przejść obu części Disgaea, uczynię to na PSP. A i nawet gry, które dawno mam za sobą mnie zainteresowały, jak na przykład Persona 3 Portable, którą bardzo chętnie ukończę po raz kolejny. Ciężko także narzekać na brak oryginalnych tytułów. Bo czy Crisis Core jest aby produkcją nieudaną? Jeanne d'Arc to kawał porządnego, choć prostego z założeniach sRPG. Jak wspomniałem kiedyś spodziewać się także możemy licznych nowości, pośród których znajdziemy świetnie się zapowiadające . I nie obchodzi mnie, że graficznie gry te prezentują poziom gorszy od PS2. Ja chcę się dobrze bawić, a nie podziwiać fajerwerki. Dlatego wybacz jeśli nie popieram takiego zaślepionego podejścia jakie Ty prezentujesz Trzcina.
-
Dlaczego RPG tak bardzo stracilo na popularnosci.
Ale kogo obchodzą w tym przypadku procenty? Masz fakt - na NDS wychodzi dużo jRPG. Kolejny fakt - na PSP zapowiedzianych zostało mnóstwo RPG. Odpowiedź w odniesieniu do tematu nasuwa się sama - gatunek wcale nie stracił na popularności, zmienił jedynie platformy, a prawdopodobne powody ku temu przedstawiłem w poprzednim swoim poście, jak i potwierdzili je inni użytkownicy. Krótko mówiąc, liczy się platforma (i prawdopobonie grafika) aniżeli sama gra i jej rozbudowanie? PSP można swobodnie podłączyć do TV i grać na kanapie, nie wiem jak DS. Poza tym dla mnie możliwość rozwalenia się w łóżku i pogrania w spokoju w jakiegoś RPG czy strategię przed snem jest perspektywą jak najbardziej komfortową. PSP traktuję tak samo jak każdą inną platformę, a jej poręczność jest dla mnie zaletą, nie wadą. Bycie "hardcore'owcem" (cokolwiek to w ogóle znaczy) nie ma tu nic do rzeczy. Yyy. Myślę, że genjuro idealnie to podsumował:
-
PERSONA 3
Drugi zwiastun P3P: http://www.youtube.com/watch?v=3GHaPE1SOcQ Czekanie nie ma sensu, gdyż najprawdopodobniej tego w ogóle nie zrobią, tak jak w przypadku Devil Summoner 2, Devil Survivor czy Persony (w pierwszym przypadku oficjalny brak planów na wydanie, w dwóch pozostałych cisza).
-
Wasze pierwsze anime i manga
Ciężko nie zauważyć, gdy z porządnego forum robi się syf a połowa postów ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. Dupa nie aktualizacja. Chciałem wiedzieć czy uwaga Grigoriego właśnie dotyczyła zmiany silnika czy też był inny ku temu powód. Klik
-
PSX Extreme #146
Recenzje gier PSP dłuższe niż pół strony? Mam nadzieję, że to nie jest jednorazowy zabieg, i nareszcie będzie można się spodziewać większej ilości materiałów poświęconych handheldom.
-
Wasze pierwsze anime i manga
RahXephon. Wręcz klon Evangeliona, o dziwo bardzo udany. Edit: Swoją drogą, czy nie wcięło paru postów w tym temacie? Wyraźnie pamiętam, że pisałem kiedyś, iż pierwszym anime były muminki, w związku z czym pojawiła się dyskusja czy to aby faktycznie było anime. Do tego jeszcze pszczółka maja. Manga to Gundam Wing. Edit 2: Ad. dół: Jakiś konkretny powód czy znowu nieszczęsna aktualizacja forum?
-
"Zielony jak ta trawa"... pytania i odpowiedzi ;]
Model Slim w starszej wersji, przerabialny, jak już wspomniałem. Gdy kupowałem chyba jeszcze nie było nawet nieprzerabialnych modeli. Chodzi mi po prostu o ewentualne ryzyko bricka lub innego uszkodzenia konsoli. Nie znam się na tym więc pytam. Sony to idioci. Skoro konsola oferuje im olbrzymie możliwości, które twórcy homebrew już rozpracowali, to dlaczego firma nie wprowadzi podobnych zmian oficjalnie? Co to za problem zrobić program do robienia screenów, uruchamiania pdf'ów czy plików txt a także wiele innych? Rozumiem uruchamianie gier z karty (aczkolwiek i tutaj powinni dać możliwość posiadaczom oryginałów samodzielnego zgrania posiadanej kopii z poziomu konsoli) i ewentualny emulator PSX. No ale serio, mam grę która już z karty ma dosyć długie loadingi, a gdy widziałem ją w wersji UMD to wydała mi się ona wręcz niegrywalna. O ile nowe pozycje posiadają opcję Data Install w większości przypadków, tak starocie już nie. A ja mając dysk PS2 i cfw na PSP rozpieściłem się jeśli chodzi o szybkie loadingi. Także PSP to w chwili obecnej jedyny sprzęt na jakim odpalę japońskie gry PSX (tak, też mam oryginały), nie licząc emulatora PC, którego używać nie lubię. Tym samym mógłbym na jakiś czas zrezygnować z cfw, głównie aby przejść Personę, ale chciałbym mieć potem możliwość downgrade'u i powrotu do cfw, dlatego chciałem wiedzieć jak to jest z tą pandorą.
-
"Zielony jak ta trawa"... pytania i odpowiedzi ;]
Temat dla mnie. Odkąd przestały wychodzić nowsze wersje softu CFW, użytkowanie PSP stało się lekko ograniczone, jeśli można to tak nazwać. Mam ochotę zagrać sobie w zamówioną już Personę, a także parę innych pozycji wymagających softu 5.55 lub 6.00. Szkoda mi jednak rezygnować z posiadanego już CFW, nie dlatego, że gram na piratach (kupuje oryginały), ale naturalnie perspektywa gry wyłącznie z UMD, bez możliwości uruchamiania pozycji PSX czy użytkowania homebrew mi się nie uśmiecha. Konsola jest w wersji przerabialnej, dlatego chciałem zapytać, czy istnieje możliwość aktualizacji softu do oryginalnego (aby przejść dajmy na to Personę), a następnie powrotu z niego do starszej, przerobionej wersji bez większych problemów? Zapewne potrzebować będę baterię Pandory i kartę z softem. Do kupienia widziałem takowe na allego. Cena trochę odrzuca ale cóż, lepsze to niż kupowanie drugiej konsoli, co też brałem pod uwagę ;p. Moje pytanie: czy takie zabawy są ryzykowne dla osoby zielonej w tych sprawach? Jak duże jest ryzyko bricka, czy taka zmiana softu szkodzi jakoś konsoli, czy powinienem mieć coś na uwadze przy użytkowaniu baterii? Z góry dziękuję za odpowiedź.
-
Na wesoło - obrazki, filmiki i humor
Halo ODST w 5 sekund
-
Dlaczego RPG tak bardzo stracilo na popularnosci.
Bueh, za dużo do czytania ;p. Nie odniosę się do wszystkiego, a jeśli powtórzę coś co zostało już powiedziane to wybaczcie. Faktem jest, że w rzeczywistości mało kogo obchodzi czy stworzona gra będzie prezentowała jako taki poziom. Ważne jest, aby dobrze się sprzedała i trafiła w "gusta" większej części konsumentów. Stąd najwyraźniej taki wzrost popularności gatunku FPS/TPS. Ich stworzenie nie jest szczególnie wymagające, gdyż mało kogo obchodzi poziom fabularny, a jedynie efektowna (także graficznie) jatka. Grę można przejść w parę godzin, co dla wielu graczy będzie zaletą, a w razie czego zawsze pozostaje multiplayer. Że tak naprawdę poszczególne tytuły ledwo co się od siebie różnią nikogo nie obchodzi - jeśli marka jest dobra, a grafika przyzwoita, to i tak zbierze wysokie oceny i dobrze się sprzeda (Halo, Gears of War, Call of Duty). RPG? Gatunek ten zawsze był wielbiony przez nielicznych, a przynajmniej grupę mniej liczną niż reszta graczy, których zadowoli kolejny shooter. Teraz, mając wybór, czy stworzyć wielogodzinnego i rozbudowanego RPGa, czy też kolejną młóckę w oparciu o już gotowy silnik, nie dziwię się twórcom ich decyzji. W końcu liczy się zarobek, i mało kogo obchodzi tak naprawdę czy gracze dany tytuł docenią czy też nie. Zresztą, wystarczy popatrzeć na te bardziej ambitne tytuły ostatnich lat, typu ICO, SotC czy Okami - co z tego, że uznawane za kultowe i genialne, skoro nie sprzedały się wystarczająco dobrze? Nic więc dziwnego, że producenci wolą pozostać przy sprawdzonym i pewnym, niż ryzykować. Że nie wszystkim się to podoba... no cóż. Nie dziwi mnie tym samym, że na konsole nowej generacji powstaje tak mało gier RPG. Widzę po wielu forumowiczach, że w rzeczywistości grafika odgrywa dla nich niemałą rolę, wbrew temu co mówią. Stworzenie osobnego silnika dla RPG nie jest takie łatwe w porównaniu do strzelanki, gdzie wykorzystać można już gotowy, lub lekko zmodyfikowany. Dlatego uważam, że jeszcze minie trochę czasu zanim konkrety zaczną się pojawiać na PS3 czy X360. W sumie, patrząc na moją półkę z grami PS2, pośród których posiadam głównie pozycje mnie interesujące, to większość pozycji także jest dosyć nowych, jak na przykład Odin Sphere, Persony, Valkyrie Profile 2 czy Dragon Quest VIII. Ze staroci mam jedynie FFX, który w mojej opinii wcale nie jest taki genialny i cudowny jak go opisują i reklamują. Choć tytuł ten był swego czasu jednym z powodów, dla którego zakupiłem PS2, to teraz przez pryzma czasu stwierdzam, że gra jest mocno przeciętna, zarówno pod względem systemu jak i fabuły, a w szczególności występujących bohaterów. Datą wydania stary jest jeszcze Shin Megami Tensei: Lucifer's Call (bodajże 2003), ale poza tym do głowy nie przychodzi mi żaden naprawdę porządny (j)RPG z początków PS2. Być może i PS3 oraz X360 potrzebują odrobiny czasu, czy to na zmniejszenie kosztów produkcji, czy też może odpowiedni moment dla odnowienia gatunku. Skoro grafika stanowi problem, także nie ma co się dziwić, że twórcy wolą przejść na handheldy - PSP i NDS. Nie chciałbym już tutaj się zagłębiać w odwieczną kwestię wyższości stacjonarek nad przenośnymi, ale przeraża mnie jak mało osób poważnie podchodzi do tych konsol. Jak gdyby stanowiły one jedynie ciekawostkę lub dodatek, podczas gdy jedyne słuszne są obecnie PS3 i X360. Tymczasem "normalny" gracz nie powinien spoglądać na dany tytuł przez pryzmat oprawy wizualnej, lecz właściwej rozgrywki. Ta nawet nie musi być jakoś szczególnie nowatorska, byle sprawdzona i zapewniająca dobrą zabawę. Może to być nawet port czy remake - niektórzy i takie pozycje przyjmą z otwartymi ramionami. Nie widzę tym samym powodu, dla którego taki NDS miałby być krytykowany tylko dlatego, że dostaje więcej gier danego gatunku od stacjonarek. A i warto odnotować, że obecnie i PSP nadrabia zaległości. Wśród ostatnich zapowiedzi znajduje się mnóstwo (j)RPG, zarówno nowych jak i portów, pośród których warto wymienić chociażby Ushiro, FF Agito, Persona, Persona 3 Portable, Adventures to Go, Danboru Senki, Disgaea 2, Valkyria Chronicles 2, Zettai Hero Kaizou Keikaku, Growlanser, seria Ys, Lunar, Hexyz Force, La Pucelle: Ragnarok czy Last Ranker. A i pewnie znalazłoby się tego więcej, gdyż ww. pozycje pochodzą z mojej osobistej listy "Oczekiwane". NDS pod tym względem gorszy nie pozostaje - oprócz portów znanych tytułów pokroju Finali czy Dragon Questów, znaleźć można także zapowiedzi kolejnych Shin Megami Tensei, sequela Okami, Infinite Space i wiele innych. Więc to nie tak, że gatunek stracił na popularności - to gracze stali się wybredni, bo chcą od razu super-hiper-rpg na konsole nowej generacji. A ja powiem, że bardziej mnie interesuje port starej Persony z PSX na PSP, aniżeli jakieś klony finali pokroju Lost Odyssey, czy zawierającej małą ilość RPGa w RPGu Eternal Sonata. Ok, przyznaję się - nie grałem w żadnego RPG na PS3 czy X360, ale prawdę mówiąc, oglądając filmy, recenzje i zapowiedzi, jakoś mało który z nich wywiera na mnie takie wrażenie, że po głowie chodzi mi myśl "muszę w to zagrać". Podejrzewam, że dopóki na konsole nowej generacji nie zostanie zapowiedziany kolejny Shin Megami Tensei, to nadal większą uwagę będę poświęcał handheldom, gdyż zarówno RPG jak i strategie (turowe i rts) są moim ulubionym gatunkiem gier. O ile mi coś nie odbije, że nagle nabiorę ochoty na "szczelanki" (także obecne na PC w większości przypadków), to PS3 lub X360 kupię dopiero za parę lat, gdy biblioteka gier będzie już jako tako rozbudowana. Teraz natomiast większą uwagę skupiam na PSP, gdyż właśnie na tę platformę zapowiedzianych została największa ilość interesujących mnie pozycji. A i mam nadzieję, że kiedyś dorobię się także NDS (tu mnie odrzuca trochę piractwo i podrobione kartridże niestety). Tym samym zamiast narzekać i dyskryminować, sugeruję popatrzeć w innym kierunku. Skoro jest się miłośnikiem gatunku RPG, a obecnie największa ilość tych pozycji wychodzi na PSP/NDS, to jak można argumentować niechęć do platformy słowami typu "XXX mnie nie kręci"? Sorry, ale zwyczajnie tego nie rozumiem. Konsola jak każda inna, może więcej popierdółek itp, ale przecież nigdzie nie jest powiedziane, że we wszystko trzeba grać co tylko wychodzi. Bo równie dobrze PS3 może kogoś "nie kręcić", skoro większość gier to 'szczelanki' TPS/FPS. Zresztą, ja na to patrzę także z innej perspektywy - czasu na granie nie ma wiele, podobnie jak pieniędzy. Po co mi więc cackanie się z PS3/X360 skoro mam pełno wcale nie gorszych tytułów do ukończenia na PS2, oraz mnóstwo zapowiedzi na PSP/NDS? Lepiej się będę bawił przy kolejnym podejściu do Persony 3 (zapowiedziana wersja Portable), aniżeli zmuszając się do, powiedzmy, Valkyria Chronicles, który prawdę mówiąc także nie wydał mi się jakiś super cudowny, aby tylko dla niego przekonywać się do kupna konsoli. Nie wiem, wcale nie uważam, że gatunek umiera lub traci na popularności. To po prostu 'szczelanki' na takowej zyskały, przez co ich masowa produkcja jest bardziej zauważalna. Dobrych gier RPG wcale nie powstaje mniej niż kiedyś. Co najwyżej można narzekać na ich poziom. A to już jest kwestia gustu, gdyż ja na ten przykład mam dość przesadnie wzniosłych i przedramatyzowanych cukierkowych popierdółek, a wolę się pobawić z mrocznym Shin Megami Tensei, lub przezabawną Disgaea. Myślę, że po ostatnich zapowiedziach ciężko mi będzie narzekać na brak gier ulubionego gatunku. A warto mieć na uwadze, że jutro TGS - może i tutaj trafi się parę nowości, na co szczerze liczę.
-
3 najwieksze twisty fabularne w RPG
Nie robię żadnego Top 3 bo to nie ma sensu. Odin Sphere . Persona 3 Persona 4 Jeanne d'Arc Digital Devil Saga Wiedźmin (tja, wiem, że nie konsolowy, ale screw you, zróbcie temat ogólny a nie dyskryminujecie ;p) Na chwilę obecną tyle. Gdy mi się coś przypomni to dopiszę.
-
PERSONA 3
O czym Ty mówisz? Jakie ponowne wydanie? Po prostu Persona na PSP w wersji amerykańskiej będzie pod paroma względami usprawniona względem japońskiej, między innymi jeśli chodzi o głosy postaci, których podobno nie było w oryginale. Ale to żadne ponowne wydanie tylko to samo co w przyszłym tygodniu trafi do sklepów.
-
PERSONA 3
Na Europę bym się nie nastawiał tak bardzo, mając na uwadze inne nowsze produkcje Atlusa. Devil Summoner 2 nie ukaże się wcale, o Devil Survivor cisza, o Personie 1 w ogóle nic nie wiadomo. Lepiej od razu nastawić się na import - przynajmniej można liczyć na jakiś bonus od Atlus USA (vide Soundtrack) i ładniejsze okładki. Swoją drogą, nie wiem czy zauważyliście, ale na zwiastunie pod koniec, gdy widać parę scen z eksploracji lochów, mam wrażenie, że gra lekko się tnie. Mam nadzieję, że to wina filmu, a nie słabego framerate'u.
-
Anime godne polecania
A ja powiem mimo wszystko, obejrzyj Gundam 0080. Mechów tu prawie nie ma pomimo nazwy (raptem 3-4 krótkie potyczki), a seria jest naprawdę udana. Tylko 6 odcinków (OVA) a znajomość reszty serii nie jest wymagana. Naprawdę polecam się przełamać, gdyż anime to idealnie pokazuje, że "mecha" wcale nie musi oznaczać bajki, jak to sam określiłeś. Zresztą, wspomniane przez Zarathustra Macrossy także są dobre. Szczególnie pierwsza seria oraz Plus. Z innych, swego czasu wrażenie wywarł na mnie Pale Cocoon. Jeśli nie widziałeś to daj także szanse Kimi Ga Nozomu Eien (nie sugeruj się pierwszym odcinkiem) oraz Haibane Renmei.
-
PERSONA 3
Ale co ma trzymanie "kija" do zawieszenia go na plecach? Na jednym z pierwszych filmików gry (tym kręconym kamerą) widać, że jest to swego rodzaju halabarda, ale na pewno nie kij. Zresztą, niezależnie od tego jak broń będzie to wyglądać, zapewne klasyfikowane i tak będzie jako włócznia (tak samo jak miotła...). Przy okazji, jeśli ktoś śledzi Spoony Experiment, to gość zrobił vloga na temat SMT - http://www.spoonyexperiment.com/2009/09/16/megavlog-9-15-09-part-3-shin-megami-tensei-series/ EDIT: - oficjalny zwiastun P3P. Hell yeah!
- PERSONA 3
-
Na wesoło - obrazki, filmiki i humor
Ach, nie zwróciłem uwagi. Niemniej jednak prawdopodobnie jest to fake. W najnowszym numerze magazynu Famitsu ujawniono, że Gundam vs Gundam Next Plus ma być exclusive'm na PSP, podczas gdy magazyn, którego skan podałeś wyżej także opierał swoje informacje na profilu tego użytkownika (o wersji PS3). Nie mam PS3 więc nie wiem jak to funkcjonuje, ale bardziej skłonny jestem wierzyć Famitsu niż chińskiemu pismu ;>.
-
PERSONA 3
- graficznie właściwie się niczym nie różni od PS2, oprócz oczywiście niższej rozdziałki. Gra zostanie zaprezentowana na TGS, więc można spodziewać się nowych materiałów. Szykują się też nowe Social Linki: http://www.psphyper.com/images/2009_09/pix_090915_p3p_2.jpg http://www.psphyper.com/images/2009_09/pix_090915_p3p_3.jpg
-
Na wesoło - obrazki, filmiki i humor
Ale o co właściwie chodzi? O grę z grafiką PS2/PSP wypuszczaną na PS3? Gra sama w sobie jest zaskakująco dobra. Może nie tak jak Rengou vs Zaft 2 Plus na PS2, ale jeśli chodzi o arcade'owe młócki to wciąga. Mimo to, decyzja o wypuszczenie tego na PS3 jest dosyć dziwna, biorąc pod uwagę, że już na PS2 to by był lekki wstyd.
-
PERSONA 3
http://www.psxextreme.info/topic/26876-digital-devil-saga/ - tak na przyszłość. Sonotori, w DDS pokonałem wszystkich opcjonalnych bossów za wyjątkiem . Choć główny wątek nie był szczególnie trudny, to jednak musiałem dużo sztucznie grindować aby odblokować Mantry z wyższych poziomów. Faktem jest, że nie wszystkie były mi potrzebne, ale po prostu chciałem je mieć, zobaczyć. W końcu o to chyba też w grze chodzi - aby odblokować co się da. Jednak w tym celu musiałem bardzo dużo grindować, gdyż o ile "wyćwiczenie" mantr nie stanowi problemu, tak zdobycie funduszy na ich zakup już tak. Wyjaśnij, bo nie rozumiem co chcesz przez to powiedzieć. No nie wiem. Jeśli czegoś miałbym oczekiwać od przyszłych produkcji SMT to większego urozmaicenia lochów. Ja rozumiem, że gigantyczne kwadratowe labirynty to już cecha charakterystyczna serii, ale wypadałoby to trochę rozbudować. Nieco lepszy pod tym względem był pierwszy DDS, z licznymi ciekawymi zagadkami, nawet jeśli nieszczególnie trudnymi. Druga część już niestety wróciła do znanego schematu prostych korytarzy bez żadnych zagadek logicznych. Persona 3 była tragiczna pod tym względem, nie oszukujmy się. Persona 4 wypadła już znacznie lepiej, głównie dzięki bardziej znośnemu designowi lokacji, oraz zmniejszeniu liczby poziomów na rzecz ich rozbudowaniu. Jasne, parę urozmaiceń było, jakieś teleporty czy ruchoma podłoga, ale to zdecydowanie za mało. Skoro lochy już nie były generowane losowo w takim stopniu jak w P3, to dorzucenie paru zagadek czy innych przeszkadzajek nie powinno stanowić problemu.
-
Nowe serie anime
Historia rozgrywa się w Universal Century, parę lat po wydarzeniach z filmu Char's Counterattack. Jednak nie kontynuuje to żadnego konkretnego wątku poprzedników (a raczej powiela schemat - kolejny nastolatek trafia do mocarnego Gundama), więc myślę że można oglądać samodzielnie. Owszem, będą nawiązania ("purustitute", Full Frontal itp) ale nie powinno to przeszkadzać. OVA ma trafić bezpośrednio na BluRay i DVD. Obawiam się tylko, że przerwy między kolejnymi odcinkami będą zbyt długie.
-
Nowe serie anime
Chyba jeszcze nie było: http://www.youtube.com/watch?v=i-u7ez-eM5U&fmt=18 Sześcioodcinkowa OVA Gundam Unicorn, na podstawie serii nowel o tym samym tytule.
-
Theme'y w RPG
Nie wiem czy temat się przyjmie ale zobaczymy. Zawsze uważałem, że jednym z ważniejszych elementów każdej gry jest muzyka towarzysząca zabawie. Jako miłośnik gatunku jRPG niemałą wagę przykładałem do utworów, które lecą podczas potyczek, oraz walk z bossami. Jako, że w większości przypadków słucha się tego samego, jednego utworu, sądzę, iż powinien być on wykonany solidnie, aby nie znudził się po paru starciach. Myślę, że wielu z nas posiada swoich faworytów w tej kategorii, więc czemu się nimi nie podzielić? Tym bardziej, że z pewnością nie każdy grał we wszelkie wydane dotychczas gry, a zawsze dobrze zapoznać się z czymś nowym, lub przypomnieć sobie zapomniane już pozycje. Temat można rozwinąć także do innych gatunków, np. strategii, oraz wspomnieć warte uwagi motywy przewodnie gier. Zobaczymy. Choć osobiście doceniam starania twórców jeśli chodzi o bogatą kompozycję utworów, nie zawsze muzyka symfoniczna lub radosne pobrzdękiwania pasują do gry. Walka kojarzyć się powinna z dynamiką, akcją, ruchem. Dlatego takie battle theme Final Fantasy X, Dragon Quest VIII, tudzież Brave Story: A New Traveller w ogóle mi nie odpowiadają. Moi faworyci to raczej muzyka nieco ostrzejsza, ale znajdzie się także parę wyjątków. Głównie pochodzą z gier, które przeszedłem niedawno. Zwykłe battle theme: Battle for Survival (Digital Devil Saga 2) - Jest to zdecydowanie najlepszy motyw walki jaki słyszałem w jRPG. Gitarowe brzmienia sprawdzają się tutaj wyśmienicie. Ten utworek sprawił, że losowe walki następujące co parę sekund nie były wcale męczące, gdyż zawsze mogłem sobie przynajmniej posłuchać konkretnej, ostrzejszej muzyczki. Choć pierwsza część DDS także miała niezły utworek podczas walki, był on zbyt spokojny, przez co z biegiem czasu zaczynał zwyczajnie nudzić, szczególnie, że gra wymagała stałego grindowania. Shin Megami Tensei: Lucifer's Call miał to do siebie, że motyw walki zależał od lokacji w jakiej się obecnie znajdowaliśmy. Zabieg interesujący, gdyż nie byliśmy skazani na jeden i ten sam utwór. Nie wszystkie też były dobre, ale bądź też ścieżka z naprawdę zachęcały do gry. Final Fantasy VII Battle Theme - No nie będę oryginalny. FFVII był jednym z pierwszych moich jRPG, a muzyka ta, nawet jako midi, utkwiła mi na stałe w pamięci. Idealny przykład na to, że nie potrzeba orkiestry symfonicznej aby stworzyć coś wpadającego w ucho. Skoro o FFVII mowa, nie mogę pominąć muzyki z Crisis Core. Wariacja jest rzeczą oczywistą, ale bardzo podobały mi się także właściwe motywy walki, ze szczególnym wyróżnieniem tego. Nie wiem w sumie co czyni go lepszym od pozostałych w moich... uszach... ale po raz kolejny gitarowe brzmienia wzięły górę, szczególnie w okolicach 0:48. Boss theme: Znowu będzie Digital Devil Saga, jako, że grę ukończyłem całkiem niedawno. Bez wątpienia na pierwsze miejsce nadaje się , z ostatniej walki DDS2. Zapewne gdybym usłyszał ten utwór samodzielnie, to nie wywarłby on na mnie takiego wrażenia jak podczas właściwej gry. Walka była epicka oraz dynamiczna, a utwór ten idealnie się z nią komponował.Jednak DDS posiadał masę dobrych utworów w trakcie walk z bossami. Ciężko mi opisać każdy z osobna, więc ograniczę się do samych odnośników: Epic Battle, , Heroic Battle, Hunting. Lucifer's Call wcale nie był gorszy. Tu wrażenie na mnie zrobiły na mnie cztery utwory. Szczególnie podobał mi się , przygrywający podczas walki z Fiendami. Biorąc pod uwagę dosyć mroczniejsze brzmienie, oraz sam wygląd demonów (kościotrupy), muszę przyznać, że sprawdza się perfekcyjnie. Nie gorszy był także Dante Battle, jak sama nazwa wskazuje pochodzący z walki z Dante. Przypomina on częściowo to co słyszeliśmy we właściwym Devil May Cry, co także zaważyło na jego odbiorze.Pozostałe dwa dotyczą już typowych bossów, żadnych szczególnych typu końcowe, ale robią wrażenie: , Kotowari Boss Battle. Znowu SMT - Persona 3 Battle for Everyone's Souls. Nie chcę zbyt dużo spoilerować, ale myślę, że kto grał w P3 ten także wspomina ostatnią potyczkę, do której szykowali się bohaterowie. Utwór ten naprawdę zagrzewa do walki. Wręcz żal ją było kończyć, o grze nie wspominając ;>. Persona 4 nie była gorsza. Może nie ostatnia potyczka, ale I'll face myself jest na tyle dobry, że zawsze wyczekiwałem kolejnego bossa w grze. Nie wiem jak to opisać, ale bardzo dobrze się on komponował z samą walką i przyzywaniem Person, szczególnie w okolicach pierwszej minuty. Oprócz tego, The Almighty. Dalej będę oklepany, gdyż wrócę do Final Fantasy. Choć bardzo nie lubię ósmej części, jej Boss Theme bardzo mi się spodobał i śmiem go uznać jednym z lepszych w serii. Ale czy przewyższa on Final Fantasy VII to nie jestem przekonany . Szczególnie jeśli pod uwagę wezmę także Crisis Core i jego wariację utworu. CC miał w ogóle dosyć dużo dobrej muzyki, ale YouTube jest trochę oporny jeśli chodzi o jej wyszukanie. Tyle na dobry początek. Jeśli temat się przyjmie to z pewnością coś jeszcze dodam, uwzględniając parę strategii turowych i mniej znanych/popularnych jRPG.
-
PERSONA 3
http://www.skizo.org/news,psp,Nowe_filmy_z_Persona_3_Portable.,5147.html - trzy nowe filmy. Dwie cut-scenki oraz przykładowy przebieg dnia. Obawiam się, że klimat gry mocno ucierpi przez to nowe podejście, bez żadnych modeli postaci. Choć fabuła pewnie nadal będzie ta sama, to jednak gadające głowy to nie to samo co pełne spojrzenie na sytuację. Cóż, zobaczymy, ja przejdę chętnie tak czy inaczej ;>. Także właśnie ukończyłem The Answer. W sumie, jeśli mam być szczery to trochę na siłę był on robiony. Cut-scenek jest bardzo mało, a większość czasu spędzamy w kolejnych kopiach Tartarusa, walcząc z tymi samymi potworami tylko w innym kolorze. Fabularnie także całość wydała mi się lekko naciągana, gdyż choć wyjaśnia mocno sytuację, parę wątków wzięli kompletnie z dupy w moim odczuciu. Sama końcówka także niezbyt mnie usatysfakcjonowała, no ale widocznie oczekiwałem zbyt wiele. To nadal dobra gra ze świetną historią. Oby takich powstawało więcej. Odnośnie DDS: O_o Mówimy o tej samej grze, w które spędziłem kilkanaście godzin na samym grindowaniu, tylko po to aby pokonać opcjonalnych bossów, a czasem nawet i podstawowych? DDS to gra jak najbardziej dobra, ale niestety wymagająca dużej ilości sztucznego grindowania. W drugiej części wypada to dużo lepiej, ale tam przyznam już nie cackałem się z opcjonalnymi przeciwnikami (tylko anioły bodajże pokonałem). Nadal polecam Lucifer's Call / Nocturne. Nie będę tego porównywał z Personą pod względem lepsze/gorsze, ale jest to zdecydowanie jeden z najlepszych jRPG w jakie dane mi było grać. Fabuła jest intrygująca i mroczna, a gameplay wciągający i wcale nie tak nużący z biegiem czasu jak w przypadku Person. Polecam.