Treść opublikowana przez Suavek
- Transformers Cinematic Universe
-
Jaką grę wybrać?
1 - Nie grałem, ale to zdaje się klasyczny do bólu jRPG. Nie znaczy jednak, że zły. 2. Nie grałem. 3. Gra bardzo dobra, ale wymaga olbrzymiej ilości sztucznego levelowania w monotonnych lochach. Jeśli nie miałeś wcześniej styczności z żadnym SMT to możesz się zrazić. 4. Zdecydowanie polecam. Świetna historia, bardzo interesujący bohaterowie, ciekawe zwroty akcji no i oryginalny gameplay. Niestety, lochy z biegiem czasu mogą trochę przynudzać. Mimo to, jedna z moich ulubionych gier w ogóle. 5. Takie meh... Połączenie jRPG i Devil May Cry czy innego slashera. Monotonne lokacje (widziałeś kawałek - widziałeś całość). Fabularnie i stylowo kopia FFXII (zadziwiająco podobni bohaterowie). 6. Bardzo oryginalny RPG, niemniej jednak bardzo rozbudowany i wymagający. Taktyczne walki sprawdzają się świetnie, a grafika jest prześliczna. Jednak nie dane mi było jej skończyć ze względu na lekką monotonię w pewnym momencie. Osobiście polecam Persona 3 FES.
-
Jaką grę wybrać?
Niemniej jednak nie polecam grać od razu w DDS2. Gra jest bezpośrednio powiązana z jedynką fabularnie. Właściwie obie części stanowią jedną całość rozbitą na dwie gry. A skoro się tak uparłaś na muzykę, to Lucifer's Call (Nocturne) także ma przyzwoitą ścieżkę, a gra sama w sobie jest u mnie zaraz za Personami w rankingu serii.
-
Jaką grę wybrać?
Nie bardzo rozumiem, co ma muzyka do właściwej rozgrywki? Jasne, umila zabawę, ale to nie ona powinna stanowić tutaj podstawę wyboru. Jeśli ogólnie chcesz się wciągnąć w uniwersum SMT to polecam zacząć od Persony, 3 a następnie 4. Potem to już kwestia wyboru, ale osobiście gram na chwilę obecną w Lucifer's Call i bardzo mi się podoba. Digital Devil Saga wymaga niemałej ilości grindowania, a Devil Summoner jest niskobudżetówką. Nie znaczy to oczywiście, że gry są złe - wręcz przeciwnie - ale myślę, że taka kolejność jak wymieniałem byłaby najbardziej odpowiednia. No ale niech będzie: Wszystkie poza Persona 3 i Devil Summoner w moim odczuciu. W pierwszym przypadku j-rap(?) kompletnie mi się nie podobał. Do tego stopnia, że w lochach całkowicie wyłączałem dźwięk i oglądałem jednocześnie serial na monitorze obok. Devil Summoner natomiast, jak już wspomniałem, to niskobudżetówka, przez co muzyka prezentuje raczej niski poziom. Nie jest zła, ale nie jest to gra, na której soundtracku by mi szczególnie zależało. Świetną muzykę ma Digital Devil Saga 2 (klik), ale naturalnie wypada zacząć od pierwszej części. Ta ma też niezłą muzykę, ale w nieco innym klimacie (klik). Persona 4 natomiast, podobnie jak trójka, ma utwory śpiewane, ale tym razem j-pop jest o wiele lepiej wkomponowany w akcję i nawet wpada w ucho. Mimo to sugeruję zacząć od Persony 3. Dopiero po jej ukończeniu zabrałem się solidniej za DDS, którego wcześniej odstawiłem po paru godzinach grania. IMO dobra pozycja aby zacząć przygodę z serią.
-
W co AKTUALNIE gracie?
Przed, i to znacznie. Chyba nie grałeś w zbyt dużo jRPG na PS2. Obecnie Shin Megami Tensei: Lucifer's Call. Bardziej mi się podoba niż Digital Devil Saga.
-
Ace Combat 5 The Unsung War
No właśnie patrzę na te filmy i zastanawiam się co w tym jest emocjonującego. Jasne, może i gra jest rozbudowana i wymagająca, ale to nie mój typ rozrywki. Ba, jak już wspomniałem, nigdy nie przepadałem za wszelkiego rodzaju symulatorami i arcade'ówkami - jedyny wyjątek to właśnie Ace Combat 5. Zresztą, tu się liczy przyjemna ale jednocześnie urozmaicona rozgrywka, oraz przede wszystkim świetny filmowy klimat. Wiesz, to tak jakby narzekać na Burnouta, że jest nierealistyczny wśród wyścigów . Tu liczy się akurat dobra zabawa.
-
Gry na podstawie anime/mangi
Myślę, że dobra wiadomość dla miłośników Macrossa: Macross Ultimate Frontier (PSP). Tymczasem za parę miesięcy ma wyjść także SD Gundam G Generation Wars. Jednak obawiam się, że pozycja ta zainteresuje tylko i wyłącznie fanów Gundam, gdyż sądząc po trailerze większych zmian w (ubogim) systemie rozgrywki nie będzie.
- Wii news
- PS2 News
-
Ace Combat 5 The Unsung War
Misji w głównym trybie jest około 27, z czego w kilku miejscach możemy walczyć na jednym z dwóch frontów. W sumie da to ponad 30 misji. Doliczyć do tego należy jeszcze tryb Arcade. Ogólnie na nudę nie będziesz narzekał, szczególnie, że niemal każde zadanie jest inne od poprzedniego. Poziom trudności to kwestia dyskusyjna. Przy pierwszym podejściu zdarzało mi się powtarzać misje wielokrotnie na normalnym poziomie trudności. W chwili obecnej jednak grę mam tak opanowaną, że na ACE nie ma najmniejszych problemów. Choć faktem jest, że misje mam już wykute na pamięć.
-
Która gre wybrać?
Nie ma czegoś takiego jak must-have. Wszystko zależy od Twoich upodobań. Ktoś Ci zaraz pewnie powie, że np. w LocoRoco, Metal Gear Solid Portable Ops czy inny Chains of Olympus trzeba zagrać, które moim zdaniem są przereklamowane. Ja gustuję w RPG i Strategiach i moim zdaniem zdecydowanie należy zagrać w Disgaea: Afternoon of Darkness, Jeanne d'Arc czy też Metal Gear Acid. Garstka tytułów, a zabawy zapewnią na kilkadziesiąt godzin. Jeśli podobał Ci się Final Fantasy VII i masz do niego sentyment to bardzo prawdopodobne, że Ci się spodoba Crisis Core. Jak lubisz gry logiczne to Puzzle Quest będzie świetnym wyborem, zakładając, że jeszcze nie grałeś na innej platformie.
- HEATSEEKER
-
HEATSEEKER
Pograłem jeden level na PSP i w połowie mi się znudziło. Zainwestujcie lepiej w któregokolwiek Ace Combat.
-
Jaką grę wybrać?
Warto jak najbardziej. Chyba, że posiadasz lub planujesz zakup PSP, to wtedy bym sugerował przenośne wersje tych pozycji (Disgaea 2 wychodzi w US za parę miesięcy). Jeśli mówisz o Defiance, to grałem w to lata temu na PC i dobrze się bawiłem. Może nawet lepiej zaopatrzyć się w wersję na blaszaka, którą za 10zł można zdobyć.
-
Ace Combat 5 The Unsung War
Fakt, ale w AC5 silniejsi przeciwnicy także się pojawiali, tylko nie byli do tego stopnia rozreklamowani, że tak to określę. A co do poziomu trudności, gdy już się grę opanuje to faktycznie, wszystko dosyć zgrabnie idzie. Nie uważam się za szczególnie zręcznego, a we wszystkich misjach na poziomie ACE zdobyłem rangę S. Faktem jest, że grę przeszedłem jakieś 10 razy, ale mimo wszystko o czymś to świadczy.
-
Ace Combat 5 The Unsung War
Nie bardzo rozumiem. Czym się różni gameplay Zero od Squadron Leader? Osobiście grając w ten tytuł miałem wrażenie, że do czynienia mam z mission packiem do SL, w dodatku mocno przeciętnym. Rozpisywać się nie będę, ale Squadron Leader to jedna z najlepszych gier w jakie grałem. Nigdy nie przepadałem za symulatorami/arcade'ówkami, a SL wciągnął mnie na tyle, że odblokowałem wszystko co tylko się dało (nieczęsto się za takie rzeczy zabieram w grach). Świetny klimat, różnorodne i przemyślane misje oraz ciekawa fabuła. No i naturalnie genialna oprawa A-V. Belkan War niestety nie miał już tego klimatu. Grało się nieźle, ale nic mnie nie ciągnęło aby zabrać się za grę po raz drugi. Podobnie AC4.
-
Co meczysz obecnie na PSP
Przez ostatnie miesiące PSP leżało w szufladzie. Teraz zakupiłem Final Fantasy Tactics oraz Disgaea i mam dylemat co trzymać w napędzie. No dobra, dylematu nie mam - Disgaea zagości tam na dobre - ale mimo wszystko dwie tak długie gry w końcu zdobyłem i nie sądzę abym narzekał na nudę przez najbliższy czas ;>.
-
Jaką grę wybrać?
W Personę 3 i/lub 4 jak najbardziej warto zagrać. Najbardziej przystępna odsłona ze wszystkich SMT i jednocześnie jeden z najlepszych RPG w jakie dane mi było grać. Z niszowych polecam MS Saga: A New Dawn. Z pozoru tradycyjny aż do bólu, mało wyróżniający się jRPG. Wad można dostrzec sporo, jednak rozgrywka jest przyjemna, głównie dzięki świetnemu systemowi "customizacji" obecnych w drużynie mechów. Kiedyś coś pisałem o grze więcej na forum ale nie chce mi się szukać. Gra otrzymywała oceny pokroju 6/10 - jak najbardziej zasłużone - ale wcale nie oznacza to, iż nie sprawia ona frajdy. Spędziłem przy niej jakieś 50h jeśli dobrze pamiętam i chętnie kiedyś zagram ponownie jeśli trafi się okazja.
-
Pełnometrażówki
Pffff. 5cm/s nie dorasta Kumo no Mukou, Yakusoku no Basho do pięt. Tym samym pozycję polecam - kreska i muzyka są śliczne, a historia bardziej interesująca niż w 5cm. Poza tym polecam film pełnometrażowy RahXephon - retelling całej serii odcinkowej, bardzo udany. Powinno się spodobać szczególnie miłośnikom Evangeliona. Soukyuu no Fafner - Right of Left - 45min OVA będąca prequelem serii odcinkowej. O ile seria mi się niezbyt podobała, tak OVA uważam za udaną i godną polecenia. Macross: Do You Remember Love - znowu, retelling serii odcinkowej, kompletnie inny niż normalna historia, ale także udany. Myślę, że bez znajomości przynajmniej MSG ten film nie będzie szczególnie ciekawy samodzielnie.
-
Metal Gear Solid: Peace Walker
Zabawne jak co niektórzy już oceniają grę zaledwie po trailerze, który praktycznie nic nie pokazał jeśli chodzi o fabułę. Może by tak poczekać do premiery, hm? Jasne, na pewno nie dorówna głównemu wątkowi serii i na pewno nie będzie takiej rewelacji jak fani oczekują ("zomg! Kojima odpowiada za grę!!!1one omglol!!1). Niemniej jednak już teraz stwierdzić można, że będzie zdecydowanie lepiej od kiepskiego Portable Ops. Raz, że gra zdaje się być ciągłą historią, a nie zbiorem podobnych do siebie, monotonnych misji. Dwa, grafika i otoczenie robią niemałe wrażenie, szczególnie dżungla. Chyba nie muszę przypominać tych kwadratowych, pustych lokacji jakie oferował Portable Ops? Po trzecie, cut-scenki i animacja już dostatecznie pokazują, że do gry przyłożą się nieco bardziej niż w przypadku "poprzednika". Z pewnością będzie to lepsze niż przereklamowane bazgroły komiksowe, w których nie wiadomo na co/kogo tak naprawdę patrzymy (ale niech już będzie, że to jest sztuka). Gra wyjdzie dopiero w 2010r. więc jeszcze dużo czasu. Pierwszy zwiastun uznać należy jako teaser lub wersję roboczą, tak jak to miało miejsce w przypadku normalnych odsłon (pierwszy trailer MGS3 kompletnie się różnił od finalnego produktu). I nawet jeśli fabuła nie będzie powalająca lub przełomowa to bardzo chętnie zagram w kolejnego tradycyjnego MGSa. W końcu nie muszę chyba dodawać, że o to w grach chodzi, a nie samą fabułę, ne? Mam tylko nadzieję, że te cztery klony to faktycznie multiplayer i jakaś opcja co-op.
-
Digital Devil Saga
Dwójka pod wieloma względami bardziej mi się podobała od jedynki, a za jej główną wadę zaliczam jeszcze większą niż w poprzedniku liniowość. Nawet opcjonalnych bossów jest mniej, nie wspominając o braku barier i tym samym ukrytych przedmiotów. Zagadek w ogóle sobie nie przypominam. Niemniej jednak same walki sprawiały mi jakoś więcej frajdy (może to przez muzykę? ) a i nieco więcej można pokombinować z drużyną dzięki specjalnym pierścieniom do wyekwipowania. Fabuła natomiast zdecydowanie lepsza i o wiele lepiej przedstawiona (lub też bardziej wyraźna/widoczna). Warto odnotować, że nie ma tutaj aż tak dużo pakowania, gdyż w przeciwieństwie do jedynki EXP całkiem ładnie się rozkłada wraz z postępami. Tylko chwilami musiałem nieco potrenować, ale nie trwało to tak długo jak w DDS1 i wcale nie irytowało. Grę można tym samym skończyć dość szybko i chyba tylko wspomniany przedostatni boss może sprawiać jakiekolwiek problemy jeśli nie posiadamy odpowiednich mantr. A jeśli chodzi o pakowanie w DDS1 to polecam Titania Hallway. Wpisz nazwę w jakimś FAQ a będziesz wiedziała gdzie jest. Potem dobrać odpowiednie mantry do pożerania i można dużo czasu zaoszczędzić.
-
Shin Megami Tensei : Nocturne
Zamiast się uczyć dorwałem się do Lucifer's Call. Pierwsze wrażenie jak najbardziej pozytywne. Niby tradycyjnie dla SMT dużo grindowania, ale w przeciwieństwie do DDS gra przypomina bardziej klasycznego jRPG a nie zwykłego dungeon crawlera. Świetna muzyka, przyzwoita grafika, fabuła nawet interesująca. Zobaczymy jak będzie dalej. Zastanawia mnie tylko dlaczego gra w Europie otrzymała kategorię wiekową 12+. Ledwo parę godzin pograłem a już gra wydaje mi się o wiele bardziej "ostra" niż DDS, Devil Summoner czy Persony. Tematyka dość poważna, psychodeliczne lokacje, demony i okultyzmy, podteksty erotyczne, a nawet penisy widoczne u niektórych demonów. Co takiego czyni resztę SMT na PS2 gorszymi od Lucifer's Call, że otrzymały 16+ to ja nie wiem...
-
Digital Devil Saga
Ukończyłem wczoraj Digital Devil Saga 2. Gra świetna, o wiele lepsza i ciekawsza od jedynki, jednak niestety zbyt liniowa (może inaczej, jeszcze bardziej liniowa*). Pod względem fabuły dzieje się o wiele więcej niż w pierwszej części, jednak mimo wszystko odnoszę wrażenie, że jakoś to pospieszone. W sensie, jakby brakowało 1/3 scen, trochę więcej rozwoju postaci, parę logicznych wytłumaczeń. Ale i bez tego uważam przedstawioną historię za ciekawszą niż to czym nęka nas większość jRPG. Muzyka w DDS1 była dobra, ale chwilami monotonna. Zbyt wiele utworów nie utkwiło mi w pamięci, ale to co zaoferowało DDS2 to już cudo. Główny motyw walki to najlepsza muzyka tego typu jaką kojarzę z jRPG. Po prostu nie chce się kończyć walki. Podobne uczucia mam do całej reszty udźwiękowienia, zarówno podczas potyczek jak i cut-scenek. Mile przyjąłem także rozwiązanie z pierścieniami oraz trybem Berserk. Chociaż przyznam, że to pierwsze uczyniło grę nieco za łatwą momentami. W ogóle z początku miałem wrażenie, że wybrałem jakiś tryb easy, gdyż przeciwnicy praktycznie nic mi nie mogli zrobić. Dopiero później musiałem lekko podpakować, choć nie aż tak jak w DDS1. Ogólnie jednak jestem jak najbardziej zadowolony. Obie częsci gry to zdecydowanie czołówka jRPG na PS2, jeśli nie w ogóle. Finale mogą się schować. Faktem jest, że gra wymaga od gracza dużo sztucznego grindowania (szczególnie część pierwsza), ale i w tym można znaleźć sporo frajdy. * - A dziś dotarła do mnie przesyłka z Lucifer's Call. Już mi się podoba, ale niestety dłuższa zabawa będzie musiała poczekać aż egzaminy i obronę będę miał za sobą... diesvindu, na pewno już dawno po fakcie, ale w sumie dużo naczytałem się o tym przedostatnim bossie. Niby to przepakowany, a w rzeczywistości był on wręcz beznadziejny. Wystarczyło drain physical i drain electricity rzucane w odpowiednich momentach. Ostatni boss natomiast to już totalna łatwizna, aczkolwiek braku klimatu tej potyczce zarzucić nie można (świetna muzyka i animacja). Osobom, które jeszcze nie miały okazji zagrać jak najbardziej polecam.
-
Intra w grach
Osoby uczulone uprzedzam, że będzie nieco japońszczyzny. Gundam Climax UC Przeciętna gra, świetnie wykonane, klimatyczne intro: Ace Combat: Squadron Leader Niby trailer, ale stanowi też intro gry: Zone of the Enders: The 2nd Runner Długie, ale muzyczka jest świetna: Another Century's Episode 1 & 2 W trzeciej części już raczej bez rewelacji: Namco x Capcom Gra w sumie meh, ale intro przyjemne: Dead or Alive Ultimate http://www.youtube.com/watch?v=D4SEslsMzD8&fmt=18 Silent Hill 3 http://www.youtube.com/watch?v=h-KDXArBGKk Metal Gear Solid 2:
-
W co AKTUALNIE gracie?
Końcówka Digital Devil Saga 2. Szkoda tylko, że ostatni loch trochę nudnawy, a pieniędzy na te lepsze mantry brak. Do tego Devil Summoner, chwilowo odstawiony na rzecz DDS2, i czekam na przesyłkę z Lucifer's Call. Miejmy nadzieję, że jutro dotrze ;>. Shin Megami Tensei > Final Fantasy ;p