Skocz do zawartości

Ölschmitz

Senior Member
  • Postów

    6 286
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Treść opublikowana przez Ölschmitz

  1. nie wiem czemu, ale po 8 latach od 1 ukonczenia wzialem sie za platyne. zostaly mi dwa trofiki - za real survival i invisible enemy. to drugie mysle, ze luz, RS pewnie tez (czytalem, ze nie ma duzej roznicy w stosunku do harda). smieszne jest to, ze grajac na normalu po trofeum za 3h zrobilem w 3:00:20, musialem wczytac sejwa i zbilem do 2:50. potem gralem na hardzie juz na luzie i... 2:30
  2. mowiac horror mialem na mysli jednak pewne mechaniki ktore RE4 ma, tak jak wiekszosc innych survival horrorow. ja nie wstydze sie przyznac, ze stresuja mnie gry w ktorych bohater jest wolny a przeciwnici w wiekszosci walcza w zwarciu. "panika" to za mocne slowo, ale no nie wiem jak to inaczej ujac. podobnie mialem z kazdym residentem za 1 razem, potem jakos lepiej ogarniam. nie wiem czego to kwestia. dead space tez dla mnie bylo trudne przy 1 przejsciu.
  3. rok temu (jako fan Bayernu) przyznam, ze sie stresowalem przed meczami grupowymi. fani barcy na twitterze byli nieziemsko nakreceni i prezyli muskuly. dlatego te 2:0 i 3:0 smakowalo cudownie
  4. kurwa tak czekalem na ta kolekcje, ale chyba az takim frajerem nie jestem mam jedynke na ps3, raz na rok odpalam i na raz wciagam. ale np 30 fpsow w 20letniej grze to kapke przesada.
  5. w sumie szkoda, ze bayern zdobyl mistrza, moglby znow byc z barca w grupie i kolejne dwie wygrane do zera z nimi zrobic. dupy by strzelaly jak korki od szampanow
  6. wczoraj dopiero przelazlem. kapitalna gierka, dla mnie sporo lepsza niz oryginal (ktory lubie, ale mniej chyba niz wiekszosc z was). gralem na normal, dla mnie w horrorach tego typu to max. pod presja nie umiem celowac, pewnie hit rate 50% overall
  7. Ölschmitz

    TRANSFERY

    pewnie bedzie bez problemu mogl srac modelkom do buzi. mysle, ze wszyscy tam przymkna oko na wyglupy gwiazdy
  8. Ölschmitz

    Quake 2

    Dobra, kupilem, pogralem z 20 minut. Wypas.
  9. Ölschmitz

    Quake 2

    Chodzi mi o to, ze byla zmieniona pod sterowanie a tu jest port 1:1
  10. Ölschmitz

    Quake 2

    Ale to byla inna gra de facto
  11. Ölschmitz

    Quake 2

    jak sie w to gra na padzie? to jednak oldskulowy i szybki fps z czasow myszek i klawiatur bez autoaima.
  12. Potwierdzam, gra sie super. Nie ma wersji ps5 wiec nie ma 60 fpsow itd. Loadingi sa tylko przy wczytywaniu sejwa i tragedii nie ma. Sterowanie leganckie. calosc zajela mi 75h, ale nie zrobilem wszystkiego. mysle, ze mozna zejsc do 60, lub grac dobre 100. podsumowujac - gra swietna, ale dla mnie za trudna. moze jestem lamus i nie mialem dobrych buildow albo zaden ze mnie strateg, ale byly momenty gdzie walki udawalo sie ogarnac tylko „sposobami” wczytujac sejwa i ustawiajac madrze ekipe przez walka. Najlepsze byly te starcia gdzie na dzien dobry 3 typow ma ruchy i napierdalaja takimi czarami, ze wlasciwie od razu load bo jeden moj nie zyje, dwoch polamanych a czwarty ma 10 statusow nalozonych ciekawe subquesty, fajni bohaterowie, sporo humoru. no zdecydowanie polecam.
  13. Finalowe starcie w tej grze to najtrudniejsza rzecz jaka znam w grach wideo. mnostwo przeciwnikow. bardzo silnych. kazdy ma chyba 10 AP bo lataja po mapie i napierdalaja. kilka podejsc mialem ale juz nie mam pomyslow. druga faza sie zaczyna - mimo, ze inwestowalem w inicjatywe to najpierw ture ma 4 gosci wroga i praktycznie juz jestem w defensywie az zdechne. albo taki ze mnie lamus edit: dobra poszlo. chryste, ale przeginka. cala gra byla zajebiscie trudna, ale ten koniec to juz serio.
  14. Ten gosc i aktor od Cida musza sporo ruchac
  15. Ölschmitz

    Final Fantasy XIV

    A to nie pamietam, zaczalem w listopadzie bodajze. Ale szybko, zawsze mialem level grubo ponad ten wymagany do ruszenia fabuly.
  16. Ölschmitz

    Final Fantasy XIV

    @Daffy Nie wiem czy 300h. Mi calosc (czyli jeszcze Shadowbringers i Endwalker) zajely lacznie ok 300-350. Pewnie zalezy od stylu. W grze jest sporo zapychaczy i fetch questow, ja dosc duzo momentami skipowalem jak wiedzialem, ze czeka mnie na 10 questow o niczym. Ale tak - calkowicie za darmo. Jak skonczysz wszystkie misje w trialu to po prostu kolejne zadanie bedzie juz z nowego dodatku i bedzie zablokowane dopoki go nie kupisz. @michu86- tak, w ogole sie o to nie martw. do dungeonow i tak ci dobiera graczy. jak nikogo nie znajdziesz to mozesz nawet z npcami ogarniac. zgrana kumata ekipa jest potrzebna chyba tylko do tych endgameowych opcjonalnych aktywnosci, ale pewnie i to sie da ogarnac. ja gralem solo i dobrze sie bawilem.
  17. Ölschmitz

    Final Fantasy XIV

    No free trial jest potezny, az glupio IMO nie sprobowac
  18. Ölschmitz

    Awaryjność PS5

    Mordeczki, pad mi sie zepsul. Galka sie lekko rusza i mi typ w grze co chwile robi zjazd w lewo. Znacie jakis dobry serwis gdzie mozna pada wyslac?
  19. Ölschmitz

    Baldur's Gate 3

    Przelazlem jedynke kilka razy ale dwojki nigdy nie skonczylem. Moge smialo grac w 3 czy cos strace poza fan servicem?
  20. tera motion blura naprawili jak wymaksowalem gierke na normalu wlasnie btw: zostalo mi trophy za new game + i wszystkie eikony na maksa, ale to najpierw krotka przerwa. zrobienie tego wszystkiego zajelo mi 70 godzin z podzialem (z grubsza): 40 godzin wybitnej zabawy, 15 niezłej (triale, niektóre questy) i 15 słabej (reszta questów, bieganie w tę i z powrotem).
  21. jakies tam koncowe subquesty odblokowuja nowe lokacje, tez tak mialem i wpadlo.
  22. No wlasnie, oryginalna siodemka ma bogaty kolorowy swiat. Troszke wlasnie tego szukam w jrpg. @Josh jak oceniasz poziom trudnosci FF? podobnie czy jest duzo trudniej? jeszcze co do zakonczenia
  23. dobra, ochlonalem po swietnym zakonczeniu, wiec wyleje tutaj wiadro swoich przemyslen. podsumowanie - zajebista gra z wadami, nieidealna, ale dajaca tone satysfakcji i emocji. co mi się podobało - dorosły, poważny klimat. nie mam 12 lat, zeby sie jarac bluzgami i golizna, ale pomaga to w budowaniu swiata. dziwnie bylo uslyszec "fuck" w fajnalu, ale tutaj bardzo to pasuje. malo glupot, racjonalne decyzje bohaterow, sensowne zwroty akcji. gra o tron, ale bez spierdolonego zakonczenia. - muzyka - o tym, ze Soken jest wybitnym kompozytorem wiem od kiedy przelazlem FF14, tutaj jest jeszcze lepiej. pod koniec, przy finalowym starciu czulem na twarzy, ze sie usmiecham mimowolnie. muza na napisach (wariacja main theme final fantasy) - kurwa!!! - walki eikonow - highlight tej gry. tak jak juz tu pisalem, god of war sie wydaja przy tym nudne i malo efekciarskie. wizualia, muza, rezyseria, ladunek emocjonalny. - fabuła - wciagajaca, trzymajaca w napieciu. przede wszystkim cos co dla mnie osobiscie jest szalenie istotne - bohaterowie ktorych los mnie interesuje. chce wiedziec co sie z nimi stanie, za niektorych trzymam kciuki, innych nie cierpie. tutaj to jest. - poziom trudnosci - byly dyskusje wiec napisze tez co i ja mysle. dla mnie w punkt. kulimnacyjny moment, epicka widowiskowa walka - nie chce tego powtarzac 10 razy az sie naucze atakow bossa na pamiec. chce sie dobrze bawic. jednoczesnie - sa momenty w ktorych gra zmusza cie zeby dac z siebie wszystko. opcjonalne hunty, koncowi bossowie, nie bylo zbyt latwo. - walka. prosta, ale z jakastam glebia i wymagajaca skilla. wole ta z FF7R, ale bawilem sie git. - clive - swietny glowny bohater. ciezko go nie polubic, nie jest jakis specjalnie przerysowany, zaden emo, ani niewiadomo jaki niezwyciezony miesniak. do tego zajebisty voice acting. tutaj mam mieszane odczucia - elementy rpg. nie wiem. nawet nie bardzo da sie przepakowac bohatera. levele wbijaja sie wraz z fabula praktycznie. gdyby ich nie bylo mysle, ze strata niewielka. - dorosly, powazny klimat - kurwa, mi kapke brakowalo fajnalowych/japonskich motywow. wiem, ze tutaj nie pasowalby caith sith, wioska moogli i inne takie, ale taka luzna uwaga. - odnoszac sie do tego powyzej - bawilem sie wybornie, ALE nie chcialbym, zeby kolejne fajnale byly takie sredniowieczne. wolalbym jednak jakies bardziej wymyslne swiaty w ktorych magia miesza sie z technologia, gdzie mieszkaja nie tylko ludzie itd. a to mi sie nie podobalo - subqeusty. tak, sporo bylo fajnych, world buildingowych ze tak powiem. ale przez to gra ma problemy z pacingiem, jesli masz ochote robic. tzn te questy pojawialy sie nagle w duzej liczbie. tutaj mamy zapierdalac zabic jakiegos stwora a nagle 5 zadan przynies, zanies, pozamiataj. najwiekszy hit to finał gry. pojawia sie na mapie ostatnia misja, wiadomo, ze wielki finał gry. w tym samym momencie mysle, ze pojawilo sie okolo 15 subqestow. ukonczylem gre, cofnelo mnie do wylotu na ostatnie zadanie i robie te questy od kilku godzin. NIE WIEM. za duzo tego. uwazam, ze zadania typu "zbierz 5 roslin" albo "zanies komus X" w grach musza umrzec. wolabym 6 zadan pobocznych na cala gre. rozbudowanych, mini historii z ciekawym backstory itd. moga trwac 3/4 gry i ew. blokada progresu dopoki fabuly nie posuniesz. dead space remake fajnie to ogarnał. - gra niby nie jest open worldem. ale czy nie jest? roznica taka, ze skaczesz po mapie kursorem. spore lokacje, zbierasz kwiatki, skory zwierzat i inne pierdoly. subquesty. dla mnie to wciaz to samo. nudzi mnie to. stare fajnale byly zawsze liniowe jak skurwysyn i bylo git. mapa swiata - wiekszosc czasu i tak mozna bylo isc w jedno miejsce. a jak byla dostepna cala to na mapie nic sie nie robilo poza szukaniem opcjonalnych lokacji. ogolnie mysle, ze jeden z najlepszych finali IMO. siodemka na zawsze w sercu jako numer jeden, tutaj nie wiem. probujac byc obiektywny to nie wiem czy nie na drugim miejscu. moze jednak szostka lepsza. tak czy siak wysoko. jeszcze tylko 9 i 13 i bede mial cala serie (poza 11) ograna. w wakacje 13stke ogarne chyba bo kupilem za 3 dyszki.
  24. To atakowanie przeciwnikow rzeczywiscie slabe. Pozniej jak jest czokobo to jechalem prosto do hunta i po drodze tracilem aggro wiec mialem to we dupie. Jeszcze sie rozpisze w tym temacie, ale na szybko komentarz dot. poziomu trudnosci. Ja poza soulsbornsekirami to jestem raczej taki se w zrecznosciowe gierki, tutaj pod koniec IMO bylo ciezko. Rozsadnie ciezko, ale zginalem na przed i na ostatnim bossie (nie chce spoilowac, mowie o duzych bossach a nie jakistam stworach po drodze). uwazam, ze ostatni boss byl wymagajacy i nie wierze, ze ktokolwiek w tym temacie przechodzac go stwierdzil, ze bylo za latwo. dodge pod R1 warto miec ogarniety.
  25. Skonczone, 65h, wykulem najlepsza bron i pancerz. Kilka questow zostawilem, ale je uprzatne, plus kilka innych rzeczy. Nie bede pisal recki na goraco, ale w skrocie: cudowna gierka. Walka z ostatnim bossem - wypas. Do tego ta muza. Sporo emocji po zakonczeniu. No bawilem sie wybornie co tu gadac.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...