-
Postów
6 286 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Ölschmitz
-
powiem tak - jak zawsze chciales miec taga to kup taga. proste. w tej cenie to albo ten kwarcowy formula 1 (widzialem na zywo, wyglada git) lub poszukaj uzywanego aquaracera w automacie. jesli chcesz miec zegarek brandu z historia, fajnym mechanizmem i zeby ktos kumaty jak zobaczyl powiedzial "gites sikor masz" to do dyszki mozesz poszukac w longinesie, tudorze (1926 np.), orisie np.
-
evil dead rise - jestem wielkim fanem calej serii. zarowno oryginalnej trylogii (chociaz wiadomo, dwojka najlepsza), rimejku jak i serialu. nowy film jest zajebisty. juz wjazd tytułu na ekran mowi, ze bedzie gites a potem jest tylko lepiej. - fajny klimat - swietne gore - troche "jaj" - swietna charakteryzacja - kilka oczek do fanów
-
no no, gralem w czworke, tez ja lubie. z kolei 9tki nigdy nie przelazlem, totalnie nie moge sie wkrecic moj rekord to moment jak do druzyny dolaczyla Eiko. kiedys pewnie sie wmusze bo tylko 9 i 13 mi zostaly (no i 11stka, ale to chyba nie ma juz opcji).
-
no smieje sie, zobaczylem cene ponad 3 stowy za calosc i zdebialem. bede jednak kupowal pojedynczo. potem czworke wciagne.
-
ja jednak jestem frajerem i szostke kupilem na probe. zajebisty rimejk. a sama gra wiadomo, nawet dzis sie broni calkiem. muza swietna, antagonista jeden z lepszych w serii, fajni bohaterowie.
-
mozna pojedynczo, ale interesuja mnie docelowo wszystkie, nie chce przeplacac
-
chcialem kupic na switcha, ale 3 i pol stowy mnie troszke odrzucilo. wiem, ze sporo roboty wlozone, wiem, ze 6 gier. ale kurwa. poczekam, chociaz ff4 chodzi za mna od jakiegos czasu juz, plus nadrobilbym w koncu 1 i 2 (trojke kiedys zmeczylem na emu nesa).
-
a powiedzcie mi, ta persona 3 portable to warto? zakladam, ze to jedyna opcja zeby to ograc bo w emu ps2 sie nie chce bawic
-
przelazlem. mialem najlepsze zakonczenie (wyguglalem jakie social linki trzeba wymaksowac, bez tego pewnie bym olał) nie trwalo to tak dlugo jak myslalem, bo ok 70 godzin. zlapalem sie na tym, ze od polowy gry troche nie mialem co robic. wymaksowalem czlonkow zespolu i z dwa trzy dodatkowe linki. potem miasto raczej nie mialo nic do zaoferowania a tez nie mialem potrzeby maksowac gierki. ogolnie - zajebista, co tu gadac. nie mniej to moja druga persona po 5 wiec pare rzeczy mi sie nie podobalo. aczkolwiek chyba powiedzialbym, ze w 5 pare rzeczy przestalo mi pasowac. te gry sa zajebiscie podobne. rise - ann, yusuke - ryuji, teddie - mona itd. nawet poczatek mialem wrazenie, ze kropka w kropke jakby to rozbic na punkty. taka troche kopia. gejmplejowo to nie ma co 4 do 5 porownywac bo to przepasc, zarowno pod katem dungeonow (banalne i nudnawe) jak i walki (toporniejsza). poza tym - mniej rzeczy do robienia. scenariusz i bohaterowie - imo ten sam poziom
-
wszystko mi sie podoba poza jedna rzecza ktorej nie lubie w jrpg czyli przynajmniej na tym gejmpleju wydaje sie, ze hp bardzo wolno schodzi przeciwnikom. cos takiego mnie wkurwialo np. w xeno2 - wyskocza trzy kroliki i 5 minut je napierdalasz. nie dalo sie przy tym zginac, wiec po prostu bijesz te kroliki. walki z bossami, trudniejsi przeciwnicy itd spoko, ale mieso armatnie ma byc miesem armatnim.
- 2 174 odpowiedzi
-
- play station 5
- jrpg
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
kurwa jeszcze bajern za goscia zainkasowal 50 baniek a ci mu dali 3-letni kontrakt
-
bajern systematycznie jak uspiony niedzwiedz. mozna go szturchac kijami, zblizac sie punktami a potem przychodzi mecz z liderem/wiceliderem i jest wpierdol. mecz z city moze pojsc w kazdym kierunku IMO. nie zdziwie sie jak na etihad bajern przyjmie szybkie 3/4, ale tez jak wywioza 1:0 na plus
-
ja wczoraj pogralem troche w P5 Strikers. poczatek spoko, fajnie wrocic do tych postaci, znow polatac po shibuyi, uslyszec znajoma muzyczke. ale na razie odpuszczam. ta walka mi sie srednio podoba + mam wrazenie, ze przesadzili z ta ekstrawagancja w menusach i ogolnie grafice. nawet ten pierwszy "palac", kurwa tam sie tyle dzieje, kolorowo, oczy bola. plus walka no niby zasady spoko, ale mocno chaotyczna sie wydaje. szanse dam bo historia juz mnie zaintrygowala, no ale.
-
ja bylem scepytyczny do czasu przejscia ff14, teraz sobie wygodnie czekam na premiere z minimalna ostroznoscia, ale tez prąciem w dloni.
- 2 174 odpowiedzi
-
- play station 5
- jrpg
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
na pewno bedzie lepsza. kavalan na propsie.
-
no spoko, tak to zawsze mozna o kazdym prawie napisac w dwumeczu wjebali psg 3:0, to nie jest jakis tam pierwszy lepszy rywal. decyzja zaskakujaca, ale bajern za nagelsmana mi sie nie podobal, wiec w sumie sie ciesze
-
ale mnie znudzilo. lubie takie gry, ale pacing jest tutaj jakis straszny (pogralem z 4/5h) i no nie wiem. przerwalem jak laska w stroju kapielowym sie chodzi z telefonem a ona nawija jakies instastory.
-
najgorsze, ze on wizualnie sie calkiem spoko prezentowal. wiadomo nie 1:1 z gra, ale wciaz ok. lepiej niz sowa. ale aktorsko IMO ona wypadla lepiej i bardziej sprawiala wrazenie, ze wie jaka role ma grac.
-
nie no mniej niz 20h. palac robisz na dwa trzy razy. koncowka jest dosc dluga, ale mysle, ze w dyszke ogarniesz jesli nie bedziesz w tym czasie nabijal relacji i chodzil do roboty (pewnie i tak juz nie ma sensu, ja tonalem w kasie)
-
jest to wyjawione dopiero podczas rozmowy Joela z Marlene. tlumaczy mu zabieg i Joel stwierdza, ze kordyceps jest w mozgu i marlene (smutna) przytakuje. w serialu bylo 1:1 zreszta. poza tym - wczesniej planuja co zrobia po ogarnieciu sprawy szczepionki (znow, w serialu tez byla ta rozmowa - "pojdziemy gdzie chcesz, ale dokonczmy to co zaczelismy najpierw") plus to co pisalem - w dwojce joel ktory po raz 1 jej oznajmia, ze operacja by ja zabila wiec on zabil ich. to jest dosc wyraznie mowione, w sensie to nie jest jakas moja teoria tylko fakt
-
cos wam sie chyba pomylilo
-
no dokladnie @Homelanderto nie jest nowa rodzina soprano czy breaking bad. ale porownujac to innych glosnych ekranizacji z ostatnich lat jak wlasnie ten ojszczany wiedzmin z netflixa to skok jakosciowy jest olbrzymi.
-
no tak, siodemka to juz w ogole miala beznadziejna koncowke. identycznie jak w village, super poczatek i zjazd.
-
pedro po 1 odcinku wydawal sie idealnym joelem, ale z odcinka na odcinek gorzej. w finale gral tak na autopilocie, ze az oczy bolaly. po calosci daje 6/10 silac sie na obiektywna ocene w porownaniu do innych seriali i 8/10 jako fan gry. kilka zmian na plus, kilka na minus. glowne moje uwagi to: - pedzacy final - wspomniany juz pedro pascal (wizualnie top, aktorsko totalnie nic) - brakowalo co najmniej jednej czy dwoch wrzuconych scen z zarazonymi w mniejszej skali. jeden przypadkowy klikacz, jakies rozbicie lba o kraweznik, cokolwiek co chociaz kapke przypominaloby gejmplej z gry na plus: - swietny pilot, 3 odcinek (tak wiem co polowa z was mysli) - kilka(nascie?) scen zywcem wyjetych z gry ktore fajnie wypadly - david i jego watek - scenografia jak z gry
-
w koncu to przelazlem i jestem z seria na biezaco. pelne spektrum doznan. poczatek swietny, pomysl z wioska swietny, zamek swietny, domek swietny a potem JEB coraz gorzej. koncowka juz IMO fatalna, nie chce spoilowac ale powiedzmy od tej twierdzy do konca. no, ale ogolnie spoko gierka. klimat momentami dobry, historia no troche over the top, ale jak to w pozniejszych residentach.