Treść opublikowana przez Ölschmitz
-
Devil May Cry 5
no spoko, w sumie kumam to co piszecie. pisalem tez, ze walka wydaje sie byc ok, ciezko mi powiedziec bo pewnie rzeczywiscie wykorzystuje ulamek potencjalu. czepialem sie calej reszty, ktora moim zdaniem jest naprawde marna momentami. z GoWem wbrew pozorom nie bait, chodzilo mi oczywiscie o tego nowego z widokiem zza plecow. mniej mozliwosci, ale "dla każuala" wyglada to i chodzi moim zdaniem lepiej, bardziej czuc moc, ale tez kumam, ze DMC to bardziej arcade chyba. zarzut o to, ze gram na najnizszym z 7 poziom do mnie nie trafia. po pierwsze jak odpalasz gre to sa tylko dwa do wyboru, po drugie jeden sie nazywal "dla nowych graczy w DMC" a drugi "dla weteranow serii" wiec nie wiem co w tym dziwnego, ze wybralem ten pierwszy. pewnie gra zyskuje jak potrafisz ogarnac ten milion kombinacji i grasz na najtrudniejszym poziomie, no ale pewnie sie nigdy nie dowiem. nie chce baitowac, po prostu na goraco chcialem sie wysrać tutaj, ze pogralem ze 4 godziny i za chuja nie rozumiem tych ocen ocierajacych sie o "dychy". inna sprawa, ze w gierki tego typu jestem lamusem.
-
PlayStation Plus (PS+ Collection, PS+ Premium)
z tego faq zrozumialem, ze jak dzisiaj kupie zdrapke na rok zwyklego plusa i zalozmy wklepie kod w weekend to przedluzy mi na rok tego essentiala normalnie tak? to pół biedy.
-
PlayStation Plus (PS+ Collection, PS+ Premium)
jutro mi sie konczy ps+ jest jeszcze opcja, zeby kupic takie cos https://allegro.pl/oferta/playstation-plus-365-dni-rok-12-miesiecy-ps4-kod-9795279478 i doladowac i miec normalnie na rok tego essentiala? (te wyzsze mnie nie interesuja raczej)
-
Devil May Cry 5
To moja pierwsza stycznosc z seria, kupilem piatke na promce za 3 dyszki. Walka spoko, chociaz brakuje mi tu roznorodnosci i wplywu terenu na akcje. Ot po prostu lejesz skaczesz lejesz w powietrzu strzelasz i tak caly czas. Skilla nie mam wiec czesto koncze na randze „a”, kilka razy dobilem do „ss”. Ale poza walka to straszna kupa xD Scenka, 2 minuty walki, scenka, 3 minuty walki, 1 minuta biegniecia przed siebie, scenka, boss - koniec misji. Dziesiec loadingow i kolejna. Kurwa game design sprzed 20 lat. Fabula troche czeski film, ale ok - obejrzalem tylko ten filmik w menu glownym. Ale to co sie dzieje w grze sie nie broni xD do tego scenki i akcje jak z filmow michaela baya, nie wiem dla kogo to jest adresowane, chyba dla siusiumajtkow. Gram na „human” i to byl blad bo jestem chyba w 14 misji, nie zginalem ani razu, chyba nawet nie zszedlem ponizej 3/4 hp do tego wiekszosc misji koncze z ranga S. Jakas kpina. A ja wcale nie umiem w to dobrze grac. spoko, widzialem na jutubie co mozna odpierdalac w tej grze jak sie ma skilla, spoko. ale oceny powyzej 9 i jaranie sie jakby nie wiadomo co to bylo to hmmm w takim god of war duzo wiecej ciekawego sie dzieje, starcia sa urozmaicone, mozna wykorzystywac otoczenie itp a tu po prostu zonglujesz potworem i tyle. nie no co za kupa, nawet nie chce mi sie tego konczyc. po elden ringu i personie chcialem cos krotkiego sobie strzelic, ale bez przesady.
- Behemoth
-
Doom Eternal
Ja pierdole, ale ze mnie lamus. ”jedynke” super wspominam, sporo godzin spedzilem, dwa razy ubilem. A tu drugi etap i mam dosc, dostaje po du,pie ostro. Zaczyna sie sieczka, 5 sekund low health. Tempo zabojcze, trafic nie moge. Straszna meczarnia. Nie ma nawet na co zwalic, chyba po prostu ta gierka to moja granica. A szkoda bo klimat jest niebywały.
- Persona 5
-
Persona 5
przelazlem, wbilem rowniez platyne. jakies 110 godzin mi zajelo, ale przyznam, ze do polowy (bo tyle przelazlem w zwyklej p5) i potem pod koniec juz mocno skipowałem smsy i nie rozwijalem konfidentów poza tymi ktorych chcialem. ogolnie - łał, jrpg juz chyba nie moze byc lepsze. tesknie za tymi bohaterami, za ta muzyka i tym swiatem. jeszcze mam strikers w zanadrzu - czeka na urlop. plusy: - bohaterowie, rozbudowani, prawdziwi, majacy kilka twarzy, twistów. wiekszosc z nich naprawde mozna polubic, dla mnie szczegolnie podstawowy team ann, ryuji i mona - muzyka - top 5 soundtrackow jakie znam. ku.rwa kawalki z wokalem podczas walki ktore sie nie nudza po 100 godzinach? nigdy bym w to nie uwierzyl - design - totalnie over the top momentami, ale ta gra jest po prostu piekna - walka - wiadomo, ze z czasem nużąca, ale jednak system jest naprawde fajny - fabula - zwalnia, przyspiesza, ale calosciowo super. do tego antagonista z royal - zaje.bisty, fajna motywacja, ambiguity motywacji itd. - fajne slodko gorzkie zakonczenie minusy: - pacing, gra potrafi w kur,we zwolnic. szczegolnie to bolalo pod koniec gdzie juz nie chcialo mi sie robic konfidentów wszystkich i np. ogarnalem palac i mialem 20 dni wolnego. przed ostatnim bossem to bylo jakies 40 minut przwijania scenek zeby wrocic do lozka i zaczac kolejny dzien - dialogi - zapychacze - "tak musimy ukrasc jego serce, a jak sie nie uda?, na pewno sie uda, dzieki wierze w to" x 100 kurde no wrocilbym do tego swiata. na goraco po ukonczeniu to mysle, ze za persone 5-2 to bym zabil (nowy rok szkolny itd.)
-
Rodzicielstwo
dzieki ekoledzy za slowa wsparcia. wiadomo, ze to nie koniec swiata i ludzie maja powazniejsze problemy z dzieciakami, ale jednak. leków oczywiscie nie ma, nawet takich ktore troche pomagaja. jedyne swiatelko w tunelu jakie mamy to nasza neurolog ktora zdiagnozowala u niego padaczke (to akurat jest 0-1 w przeciwienstwie do autyzmu, ktory jest troche 'uznaniowy'). mowi, ze jak ja wyleczymy to syn ruszy do przodu.
-
Rodzicielstwo
u mnie mlody niecale 3,5 roku i wczoraj diagnoza od psychologa - spektrum autyzmu. niby jeszcze nie oficjalna diagnoza bo taka wymaga kilku roznych ekspertow, ale podejrzewalismy to od jakiegos czasu juz, wiec niewielkie zaskoczenie. syn jest na etapie takiego 2 - 2,5 letniego dziecka, buduje proste zdania (2, 3 wyrazy) do tego dochodzą padaczka wczesnodziecieca (objawy "wewnetrzne" w sensie nie telepie nim) i zaburzenia integracji sensorycznej. glowne problemy jakie widzimy to fakt, ze nie bawi sie normalnie, albo inaczej - rzadko bawi sie normalnie. zabawki zbiera na kupe, potem rozrzuca, bierze samochod i biega z nim itp. do tego kontakt z nami i innymi dzieciakami tez raczej skromny, unika kontaktu wzrokowego, mowi do nas tylko jak cos chce a nie zeby po prostu sie czyms podzielic. oczywiscie wciaz nie wiadomo bo np. jest pod opieka neurologa i logopedy od 2 lat ponad i tam jest troche inna opinia, ze to wina padaczki, ze roznie sie dzieciaki rozwiajaja, ze jest wczesniakiem itd itd. samo spektrum autyzmu nie jest latwo zdiagnozowac, wiec na razie olewamy, papier nic nam nie zmieni. trzeba go posylac na zajecia i liczyc na jak najmniejszy wymiar kary czyli samodzielne zycie i ew. bycie po prostu ekscentrykiem w doroslosci / szkole. ale co by nie mowic, taka diagnoza zwala z nog. syn sie rodzi, ukladasz plany, wymyslasz czego to nie bedziesz z nim robil i potem nagle wszystko sie rozpierdala jak domek z kart.
- Persona 5
-
Persona 5
Ja podstawke przelazlem do konca piramidy. Potem te wakacje mnie troche zamulily, zrobilem przerwe i nigdy nie skonczylem. Chcialem dokonczyc, ale kupilem royala. Nie jest trudniejszy - po prostu ta jedna walka jest zjebana, nie wiem co japonczykom do lba strzelilo.
- Persona 5
-
Persona 5
No tak, ja wylazlem z palacu, natworzylem troche sprzetu do rzucania wiatru i psi - wrocilem i poszlo juz gladko, ten ostatni baton jak sie kolejnosc zgadzala to sial ladne spustoszenie. ale walka tak czy siak przegieta. to mala ryska na tym diamencie, gra jest boska.
-
Persona 5
Ale sie zacialem w P5R - spoiler - space palace. edit: przelazlem ich, ale dalej jeszcze gorzej. chryste, zaje,bista gra, 60 godzin pierwszorzednej zabawy i tyle. do tego kazda powtorka to te same tysiac animacji w trakcie walki. edit 2: sam ze soba gadam, ale ch. kluczem do sukcesu okazalo sie nie obnizanie a zwiekszenie poziomu trudnosci na merciless. poszlo juz gladko. uff.
- Elden Ring
-
Final Fantasy XVI
ja jestem napalony na 16tke, jakkolwiek to brzmi. - 15stka byla srednia, ale ogolnie bawilem sie ok - ponoc 14tka zajebista wiec jesli nawet przy najgroszym FF (ponoc) bawilem sie git, to teraz powinno byc lepiej = czekam. w 15tce chyba najbardziej mi przeszkadzal staly niezmienny team gosci ktorzy byli zbyt podobni. lubie jednak zroznicowane druzyny w erpegach a nie 4 typow ubranych na czarno. mimo, ze na koniec gry goscie okazali sie fajni.
-
PlayStation Plus (PS+ Collection, PS+ Premium)
no to grubo, doplace 2 stowki za dostep do tekena dwójki
-
PlayStation Plus (PS+ Collection, PS+ Premium)
cos wiadomo kiedy dadza liste tych klasykow z ps3/2/1? jesli beda tam jakies fajne bomby w ktore chetnie bym pogral to moze sie skusze. ostatnio wzielo mnie na remastery mgsów czy max payne 3 i dupa
-
HORROR
Saint Maud - nie taki typowy horror, ale swietny film. Taki troche w stylu Dziecka Rosmary, nie koniecznie fabularnie, ale stylistycznie. Polecam. X - najlepszy slasher od lat. Styl grindhousowy, swietnie wyglada. Bardzo dobrze sie bawilem.
-
Civilization VI
e tam, taktyka jest zawsze ta sama 1. pierwszego sasiada jak bog da ogarniasz jeszcze bez maszyn oblezniczych. na deity czesto zdazy cos ogarnac, ale wtedy battering ram + jakas piechota i wciaz jest lekko. 2. drugiego sasiada battering ramami, jak wolno idzie to siege tower. 3. masz dwie ciwki podbite i powinienes osiagnac technologiczna przewage z czasem nad rywalami. 4. beeline do bombowców 5. dwa czołgi + dwa bombowce ze wsparciem kilku jednostek dystansowych i lecisz na pozostałych sąsiadów
-
Elden Ring
rozi jest cienki i od 10 stron racjonalizuje to sobie piszac jaka malenia jest trudna. padla za 2 czy tam 3 razem, wystarczylo sie nauczyc unikac tego jej komba 3 x machanie mieczem dookola i juz nie bylo niewiadomo jakiego wyzwania. odnawia sobie zycie, ale bez przesady, to co zabrala to jedna dobra seria jej odebrala z powrotem. boss jak boss, agresywny, mocny i tyle. bardziej sie meczylem z elden beast bo latal po planszy i trzeba bylo do niego zapierdalac przez minute pod ostrzalem jak w normandii. a jak dobieglem to siup i juz byl w powietrzu. ale to bylo bardziej irytujace niz trudne w sumie.
-
Elden Ring
no wlasnie obczailem na YT, ze gosc wyciagal pojedynczo. to nie cheese w moim slowniku. mi sie nie udalo i zawsze co najmniej dwoch jednoczesnie mialem. palac malenii mega fajna miejscowka, mysle, ze top 5 w calym ER. a no i mieczyk ktory dropi calkiem przyjemny! dobilem do 150 levelu i teraz pewnie sobie poczyszcze mapke z tego co tam zostalo + sprobuje komus popsuc zabawe wpie.rdalajac mu sie do gry.
- Elden Ring
-
Elden Ring
jo jo o tym. rzeczywiscie tam 3 pozniej dochodzi. no pewnie mozna ich zcheesowac na milion sposob, chodzi mi o walke po bozemu, napie.rdalac ich ostrzem. ja odpadlem, nawet jeden nie jest jakis super prosty, dwoch to juz niemal niemozliwe a trzech to (przesadzam) moim zdaniem sie po prostu nie da