Treść opublikowana przez Ölschmitz
-
Predator Cinematic Universe
teraz mysle, ze ten film to najlepsze co na tym etapie moglo spotkac marke predator. zreszta umowmy sie, pierwszy film to tez klasyczny schwarzenegger. niby gore, niby sporo trupów, ale jednoczesnie "knock knock", "stick around", "bad idea" i "ugly motherfucker". dopiero avp zrobilo z tego "powazny" film o techno-łowcach ("thank you!" :D) z kosmosu. to, ze predator 87 zagrał dobrze to po prostu fakt, ze wiele rzeczy tam wypaliło niespodziewanie dobrze. jest spoko muza, swietny design potwora, znakomicie obsadzeni kulturysci i mimo wszystko do dzisiaj unikatowy setting w postaci dzungli. to obiektywnie patrzac film akcji z przymruzeniem oka, jak zabojcza bron tylko z potworem z kosmosu.
-
Predator Cinematic Universe
ku.rwa mi tez sie podobalo. tzn, porownywanie tego filmu do oryginalnego predatora jest krzywdzace, troche jak armia ciemnosci i dziecko rosemary. mysle, ze tutaj kluczowe jest nastawienie. oryginalnego predatora uwielbiam, to zdecydowanie moje top 5 (oficjalnie top 1) i po prostu nie podchodzilem do tego jak do remake czy reboota. po prostu, nie wiem, "doghouse" tyle, ze z predatorami. jest glupio, czesto bez sensu, ale niech mnie szlag trafi jesli a) nie smialem sie b) zle sie bawilem wlasciwie to, uwaga!, zgadzam sie ze wszystkim co napisal @milan. w sumie sto razy bardziej wole predatora w takiej konwencji niz te wszystkie dotychczasowe sequele pseudopowazne, w tym obrzydliwe "predators" czy obie czesci AVP. zrobili akcyjniaka z predatorem, toną fanserwisu i ewidentnie mieli przy tym sporo beki. to wciaz oczywiscie nie jest jakis wyjatkowo dobry film, jest w wielu miejscach po prostu slaby, ale potem ogladalem venoma i predator przy tym to wypas. o, mam niezle porownanie, "starship troopers". moze to nie do konca to samo, ale dla mnie te filmy sa "złe" w podobnym sensie. jeden wiekszy minus:
-
Resident Evil 2 Remake
im wiecej ogladam trailerow czy gejmplejow tym mniej sie jaram. jakos tak sztucznie i plastikowo to wyglada. strzelanie do zombiakow wyglada jak strzelanie do kukiełek. klimat robi, eksploracja wyglada super, ale to strzelanie. no nie wiem.
-
Predator Cinematic Universe
ja chiba dzisiaj ogladam.
-
Red Dead Redemption 2
w ogole ostatnia misja w grze to dla mnie jeden z lepszych momentow w gamingu w historii. bardzo bylem usatysfakcjonowany. no i ta muza co tam leciala, ja pie.rdole ciarki mam teraz jak to odpalam.
-
Red Dead Redemption 2
@kanabis to prawda. dlatego bedac w takim 5 czy 6 rozdziale jak czytalem posty w stylu "ale z was lamusy, ja gram juz zyliard godzin a wciaz jestem w sniegowym prologu" to smiac mi sie chcialo, ze ludzie psuja sobie odbior tego (doskonałego!) scenariusza rozmywajac go wyrywaniem piór z du,p ptaktow i graniem 10 godzin w domino.
-
Red Dead Redemption 2
spoilery po koncu gry
-
Samochód marzeń
mialem stluczke i z ubezpieczenia sprawcy mam naprawe w aso + samochod zastepczy. dostalem bmw 520 z 2017 roku. m pakiet i xdrive. zakochalem sie. z boza pomoca moze podobnego sobie sprawie za rok.
-
Red Dead Redemption 2
jestem w polowie 6 chaptera. w sumie zdania nie zmieniam, to jedna z najlepszych gier w jakie zyciu gralem, ale bardzo daleko jej do ideału. misje niestety sa schematyczne. brakuje mi rozbudowanych akcji w stylu napadów z gta 5. ostatni napad, ta akcja z opuszczaniem sie po linie na budynku, wjazd czolgiem na wsi, no ku.rwa dzialo sie. tutaj jedziemy konno 5 minut, troche gadki, zadyma, ucieczka i koniec. ale fabularnie sie rozkreca za to bardzo. to jak jest napisana postac arthura, mega.
-
Whisky
makers jest super, cena tez zaje.bista
-
Red Dead Redemption 2
spoilery z 4 rozdzialu, mam pytanko
-
Lokale ktore polecacie.
kura warzyw zaje.bista, smakuje jak u mustafy w berlinie. najlepsze burgsy w poznaniu na pewno fat bob, polecam tego z maslem orzechowym.
-
House Of Cards - 2013 - David Fincher
obejrzalem, ja pie.rdole. nie ogladajcie.
-
Red Dead Redemption 2
no w multi to obowiazkowo, chociaz pewnie wyjdzie "man with no name dlc".
-
Red Dead Redemption 2
w długi weekend ostro przyku.rwilem, lacznie z jakies 40 godzin. gra jest niesamowita. oczywiscie glupoty o ktorych pisalem czasem irytują, no ale momentami to po prostu mam ochote pasc na kolana przed rockstarem. wczoraj glownie tryb fabularny, wlasnie zaczalem 4 rozdzial. ale mimo wszystko za brak ponczo dla arthura nalezy sie wpie.rdol. chcialem wygladac jak clint eastwood i du.pa.
-
Red Dead Redemption 2
ku.rwa ale akcje mialem, ani nie oznaczona na mapie, zadna misja, nic. po prostu sie stalo. nie chce spoilerowac, powiedzmy, ze pewna para zaprosila mnie podczas nocnej burzy na kolację. masakra, klimat jak u cormaca mccarthyego. o sterowaniu juz pisano, ale to jest jednak taka rysa na tym diamencie, ze ehh.
-
Red Dead Redemption 2
jak mozna sobie nabic honor? robie rozne dobre uczynki, ratuje ludzi, udaremniam napady na pociagi - honor sie zwieksza. przy kolejnej akcji przypadkowo zabilem konia + w ferworze sprzatania pola bitwy przeszukalem zwloki niewinnego goscia. i juz jestem na minusie.
-
Red Dead Redemption 2
no, brzmi jak rozrywka dla PRAWDZIWEGO gracza.
-
Red Dead Redemption 2
o tym wiem, ale nie zawsze tak to dziala. przy trupach np. tak, tutaj nie.
-
Red Dead Redemption 2
znajac tego foruma przez najblizsze pol roku mowiac cos zlego o tej grze oznacza napietnowanie, pozniej z kolei hejtowanie bedzie w modzie (jak z wiekszoscia hitow), ALE gra sie zaje.biscie, niemalze wszystko jest doskonale, ale niektore rzeczy sa po prostu slabe. - jak zwykle u R* chodzenie po budynkach, lub ogolnie ciasnych pomieszczeniach przypomina lawirowanie czolgiem. na otwartych terenach tego nie czuc, ale chodzenie po domu zeby go okrasc przyprawia o bol glowy - ten system honoru jest niezle z du.py. caly czas gram staram sie byc w porzadku, podwoze jakis frajerow do miasta, puszczam ludzi wolno itd. teraz mialem ukrasc jakis woz, zabilem przy tym kilku straznikow i juz jestem na srodku paska honoru - te pseudo realistyczne elementy sa fajne na trailerach i w recenzji. czesanie konia bo jest brudny i ma gorsze statystyki, czyszczenie broni bo wolniej strzela i jedzenie gulaszu bo ma sie niedowage jest niedorzeczne. za pierwszym razem fajne, ale za 20 juz kapke mniej. - klawiszologia i kombinacje np. zwiazane z chowaniem broni na koniu i potem sciaganiem jej jak sie schodzi jest przesadzone zdrowo - mialem akcje, ze przy lozku artura lezal list. zapomnij zeby sie polozyc w wyrze, trzeba bylo kilkanascie sekund tanczyc dookola, zeby dalo sie wybrac lozko - masa jakis niepotrzebnych, nawet nie wiem jak to nazwac, pseudoklimatycznych elementow typu katalogi w sklepie. porownanie czy dana bron jest lepsza - trzeba na oko. ciuchy sa narysowane. wyglada fajnie? kupujesz i okazuje sie, ze chu.jowy. - gram jakies 10-15 godzin, zrobilem doslownie kilka misji a torbe mam zawalona jedzeniem, smieciami ktore sluza tylko do sprzedazy (to po co je dawac?) i lekarstwami na 50 roznych schorzen, odnów to, odnów tamto, odnów te dwie rzeczy itd. tak jak pisalem, to sa jakies detale, ale jednak mnie irytuja. poza tym - gierka jest kosmiczna, misje jak zwykle swietne, scenariusz, muzyka, tempo (w sensie fabuly i ogolnego klimatu jezdzenia po pustkowiach bez fast-travela dostepnego od reki), masa smaczków (randomowe akcje na drodze). w tym wszystkim mysle, ze jednak rockstar odrobine przegieli z tymi wszystkimi dodatkami i bajerami. jak na moj gust gra jest troche za duza pod wzgledem mozliwosci, bardziej mi (gejmplejowo) odpowiadala pod tym katem taka zelda, ktora byla jednak duzo prostsza, przez co sama rozgrywka byla przyjemniejsza. rdr 2 oczywiscie niszczy zelde pod katem przedstawionego swiata i scenariusza, no ale.
-
Red Dead Redemption 2
kurde a ja mam mieszane odczucia. prolog byl genialny, ale ten kolejny rozdzial sie zaczal i troche mnie odpycha ogrom tego wszystkiego. nie zrozumcie mnie zle, dbalosc o detale poraża, ale troche mnie chyba znudzily gry z milionem znacznikow i te akcje typu 1/1028182 zwierzaków zabity. chyba po prostu troche polece z fabula, bo jak narazie to sprawia najlepsze wrazenie. chyba po prostu nie spodziewalem sie az takiej 'symulacji' kowboja i liczylem, ze to bedzie po prostu gra. plus chyba srednio kumam ten oboz. upolowalem jelenia, zrzucilem go kolo kucharza, byla animacja jak artur go odklada i nie ma zadnego info czy jedzenia jest, czy trzeba dowiezc, czy starczy czy nie. mam tez wykrzyknik przy ikonce 'amunicja' w obozie, ale nie wiem co z tym zrobic.
-
Super Mario Odyssey
milky, mialem to samo - to byl moj pierwszy marian od sm64. przeczytalem twoje posty i znow odpalilem, nie wiem czy jestem w stanie zrobic 100%, ale probuje.
-
FIFA 19 Ultimate Team
a ja wyje.balem gre. dzisiaj dobry dzien, 4 zwyciestwa i porazka, ale w kazdym z tych 5 spotkan to samo. meczarnia, meczarnia i meczarnia. tego grania w obronie jak goscie z online to chyba nie ogarne. zawsze dwa metry od pilkarza i latam jak pies za pilka. w druga strone - nie zdaze dotknac pilki, obroncy nonstop przytulaja moich napastnikow. do tego te moje odbiory. gosc biegnie, wjezdzam odbiorem, kopie pilke, ale chu,j gosc leci dalej. na szczescie juz tylko tydzien do rdr2, wiec wytrzymam.
-
FIFA 19 Ultimate Team
na pleju zebralem 2 tysie na lige weekendowa. za tydzien wkraczam, chociaz rewelacji sie nie spodziewam.
-
FIFA 19 Ultimate Team
ja mam caly czas ten sam problem co kobik. kompletnie nie ogarniam obrony. przesadnie sie zalic nie chce bo jednak wciaz mam wiecej zwyciestw niz porazek i walcze o awans do 4 div, ale jednak. to nie jest tak, ze moi przeciwnicy tak zaje.biscie biegaja i przecinaja podania, oni tam po prostu sa. nie mam jak grac. plus ten kosmiczny pressing? jak sie to robi? ze moj pilkarz dostaje pilke i nie moze normalnie podac bo jest przy nim dwoch rywali od razu?