Treść opublikowana przez Ölschmitz
-
Final Fantasy VII Rebirth
Nie no platyna w tej grze mnie zniszczy. Brzuszki w finalowej fazie sa mega trudne, do tego ta mechanika z "zielonym" L2 lub R2 jest dosc sliska dla mnie. Chyba jednak wroce tam na koniec i poczyszcze bo za bardzo chce grac dalej a juz zaczynal sie frustrowac. aczkolwiek tesknilem za finalowa silownia i pakerami krzyczacymi, ze moje miesnie spiewaja. Zadna gra nie ma takiego roostera bohaterow jak siodemka. A tutaj kazdy z nich ma sporo czasu zeby blyszczec. genialne. 30h niecale, ide na mount corel. jak sobie pomysle co mnie jeszcze czeka to az mam banana na ryju. a i pianino, dopiero dwa utwory, ale w obu A. jednak znajmosc tych piosenek pomaga bo odruchu sie wciska odpowiedni rytm.
- Final Fantasy VII Rebirth
- Final Fantasy VII Rebirth
-
Final Fantasy VII Rebirth
Ja robilem titana na full might i bylo ciezko. Phoenixa przyznam, ze oslabilem fort condor @ogqozo ty mowisz o normal czy hard? Ja wczoraj do nocy sie z normal jebalem, harda nawet nie odpalilem. Mam nadzieje, ze nie jest potrzebny do platyny. i wbilem wczoraj „on our way” na range a. bylo prosciej niz sie obawialem, znajomosc piosenki pomogla utrzymac dobre tempo
- Final Fantasy VII Rebirth
- Final Fantasy VII Rebirth
-
Final Fantasy VII Rebirth
Ja dopiero wczoraj zaczalem i dosc skromnie bo jakies 4 godzinki zanim sen wygnal do lozka. gra jest kapitalna, nie chce mi sie powtarzac za duzo po was. grafika piekna, 30 fpsow dziala legancko. moment jak wychodzimy na grasslands, wjezdza wiadoma muza, cala gra moglaby trwac 5 minut a i tak bym byl zadowolony. a i karcianka jest ekstra.
- Final Fantasy VII Rebirth
- Final Fantasy VII Rebirth
- Final Fantasy VII Rebirth
- Final Fantasy VII Rebirth
- Final Fantasy VII Rebirth
-
Final Fantasy VII Rebirth
wiadomo, ze po angielsku. zbyt dobry dubbing jest. ja celuje w platyne, to co moze mnie powstrzymac to minigierki. bossow sie nie boje, to wyzwanie z shiva, lewiatanem, bahamutem i robotem na koniec na poczatku wydyawalo sie totalnie niemozliwe do zrobienia, ale w koncu zatrybilo i poszlo W MIARE gladko. spodziewam sie, ze tu bedzie podobnie. to jednak erpeg, zrecznosc ma wieksze znaczenie niz przy turowkach, ale wciaz to kwestia dobrego dobrania skilli i taktyki. ja np. dopiero robiac to wyzwanie zaczalem korzystac z tego skilla Aeris, ze dwa czary leca od razu + Tifą podnoszenie wskaznika stagger. jak bahamut doszedl do 300% i mu cloud/aeris przypierdolili 4 thundagi jednoczesnie to sie zesrał.
-
Final Fantasy VII Rebirth
@ogqozo no ja podobnie, tyle, ze nie masteruje tak jak Ty. np wpadl pucharek za podciaganie sie Tifa i lece dalej nawet jesli poszlo rzutem na tasme. ale np w FF16 zrobilem wszystko zanim polazlem sie bic z finalowym bossem. wiem, ze moglbym to zrobic pozniej, ale nie umialem odpuscic. i moja jedyna skarga na ta gre byl zly pacing tych subquestow, bo jak fabula zaczela pedzic to nagle wyskoczylo ich lekko ze 20. pewnie moglem olac, zrobic pozniej, no ale…
-
Final Fantasy VII Rebirth
serio ciezko uwierzyc, ze az tak kogos to boli. przeciez nawet ta rozmazana gra wyglada swietnie, a trybie 30 fpsow gra wyglada cudownie. no, ale chuj. moja jedyna obawa to open world, bo zasadniczo nie lubie otwartych swiatow. wole liniowa rozgrywke bez latania po mapie zbierania kwiatkow itd. recenzje mnie uspokajaja, ze nie ma tu takiego typowego nudnego syfu jak z wiedzmina, ze masz 10000 gniazd potworow i obozow bandytow. no zobaczymy. remake mi sie podobal bo lecialo sie jak po sznurku, bylo kilka wiekszych sekcji jak slumsy czy wall market i to byl dla mnie strzal w dziesiatke. a ja niestety mam tak, ze nie rusze dalej z fabula jak nie ogarne wszystkiego po drodze. chociaz tu pewnie tez bedzie raptem kilka takich otwartych sekcji grasslands, junon, corel, nibel i cosmo.
- Final Fantasy VII Rebirth
-
Final Fantasy VII Rebirth
Ogralem dzisiaj demko. O tym co mi sie podoba nie bede sie rozpisywal bo wiadomo, ze 10/10. Ale: - walka z latajacymi wrogami to rak. jak widze jak tifa przez 10 sekund bije powietrze to szlag trafia - gram jednak w trybie performance, no jest mleko co tu gadac - zbieranie roslinek i crafting, moze w fullu bedzie to ciekawsze, ale jestem na nie dla zasady, ten element powinien zdechnac
-
US and A
kurwa ale on byl smaczny. robie w domu wedlug ich przepisu, wciaz bije na glowe wiekszosc sklepowych IMO, ale jednak to nie to jeszcze. mielismy z zona hotel niedaleko to chodzilismy tam na sniadania, spoko bylo.
-
US and A
ja bylem podczas wizyty w NY na meczu NHL rangersow, placilem chyba 200 lub 300 dolarow za bilet. na broadway masz takie budki gdzie mozna kupic bilety last minute duzo taniej, polecam bo fajne doswiadczenie nawet jak nie lubisz musicali. z jedzenia najbardziej zapamietalem oczywiscie Katz's i Junior's (obledny sernik skurwysyn wielki i slodki i pyszny) z dolewkami kawy (chujowa).
-
13 Sentinels Aegis Rim
skończone. ŁAŁ. o fabule nie ma co pisac bo bez spoilerow pewnie sie nie da. powiem tyle, ze jest dosc mocno zagmatwana, ale do skumania. sporo twistów, pytań i satysfakcjonujacych odpowiedzi. no i (przynajmniej dla mnie) piekne wzruszajace zakonczenie. te walki mechami... nie no nie byly az takie zle jak niektorzy pisza. przyznam, ze gdzies w polowie zjechalem do "casual" zeby przypadkiem nie powtarzac. a i tak musialem bo jak skonczylem gre to sie okazalo, ze brakowalo mi niewiele do platyny, wiec niejako z rozpedu dobilem kilka brakujacych punktow. dawalo to w sumie satysfakcje no i fabularnie bylo uzasadnione, bez nich byloby dziwnie. grafika piekna, voice acting bardzo dobry, muzyka okazjonalna, ale dobra. no i ten scenariusz. swietnie sie bawilem, zajelo mi to ok 35 godzin z czego lacznie moze ze 2 sie troche nudzilem (niektore watki to troche meczenie buły, albo męczenie yakisoba pan). polecam mocno. na switcha idealna.
- Final Fantasy VII Rebirth
- Final Fantasy VII Rebirth
- Final Fantasy VII Rebirth
-
Final Fantasy VII Rebirth
ja dzisiaj/jutro koncze 13 sentinels (btw, niesamowita gra) to sie wezme za to demko. mialem watpliwosci, ale skoro to jest troche dodatkowy kontent to sprobuje. ogladalem fragmenty na jutubie i co tu gadac wyglada to niesamowicie. te narzekania na 30 fpsow to szkoda gadac. to nie pierwszy dark souls co sie w blightown biegac nie dalo.
-
US and A
jak kanapka z Katz's? bylem jakies 7 lat temu i do dzisiaj wspominam to jako jedna z najsmaczniejszych rzeczy jakie kiedykolwiek jadlem.