Treść opublikowana przez Lucek
-
Energy Drinki
nie bo rak skóry
-
Energy Drinki
ja nie mam na myśli żadnej chęci bycia fit, tylko o to, że po co ładować w siebie, dla przykładu, 10 łyżek cukru, kiedy można 5, jak już ktoś koniecznie musi, tak jak krupek napisał
-
Fast food
tokar kłamie, za 18,50 jest burger + frytki
-
Energy Drinki
Ale pisałem całkiem serio - to jest tak jak beka, że typ bierze big maca, duże frytki i do tego cole, hoho, zero. Po co sobie dokładać jeszcze więcej cukru, zupełnie niepotrzebnie, skoro chemia i syf jest i tak praktycznie ta sama. Oczywiście, że najlepiej w ogóle nie pić tego typu rzeczy, sam się tego oduczyłem, przesiadłem się na niemal wyłącznie wodę, ale nie róbmy (pipi)y z logiki i nie dokładajmy sobie jeszcze więcej cukru w miejscach gdzie wcale nie trzeba.
-
Energy Drinki
no ale po co mieć raka i grube dupsko jak można mieć tylko raka?
-
Pieprzenie
Ja ostatnio musiałem wyłożyć 2500 na OC + AC. Ubezpieczenie najbardziej boli w posiadaniu auta :(
-
Różne sytuacje na drodze
No ja chciałem głównie sprawdzić czy na pewno nie przytarłem, a trzeba było to zrobić przy nim, bo jakbym się zatrzymał sam to gość by odjechał i później, w razie czego, szukaj wiatru w polu. Wysiadłem, zobaczyłem, że z samochodem wszystko ok, opyerdoliłem go i pojechałem dalej.
-
Różne sytuacje na drodze
chciałem dać w ryj, ale jeszcze bardziej chciałem już być w domu, a nie na komisariacie :(
-
Różne sytuacje na drodze
Co się wczoraj strachu najadłem to moje. Zjeżdżam z autostrady, dokładnie w miejscu z obrazka poniżej (ja to zielona strzałka, drugi typ to czerwona), gdzie dwa jednopasmowe zjazdy łączą się w dwupasmówkę, jakiś debil, nie zwracając uwagi na nic, nie patrząc w lusterka, bez kierunkowskazu wjeżdża ze swojego pasa na mój, tak jakby chciał zjechać od razu na lewy pas. Oczywiście wszystko tuż przed moją maską, więc daję po hamulcach, koła zaczynają się blokować, ja lecę na barierki z lewej strony bo odruchowo lekko odbiłem, ale jakimś cudem udało się opanować sytuację i wyprowadzić auto na prostą. Dobrze, że jak tylko zobaczyłem gościa to lekko zwolniłem, bo zawsze boję się takiej sytuacji. Co lepsze, typ nic sobie nie zrobił z moich piruetów spowodowanych jego jazdą i jedzie sobie dalej. Jako że nie byłem pewien czy nie przytarłem tyłem samochodu o barierkę to jadę za gościem, trąbię na niego, świecę mu światłami, macham rękami żeby zjechał na bok, a ten nadal nic. W końcu udało mi się go wyprzedzić zajechać drogę i zatrzymać, a ten baran (jakiś młody łepek) siedzi w samochodzie z miną jakby miął się zaraz zesrać i pyta się o co chodzi, bo on nie wie, nic nie widział, nie uderzył przecież w samochód. No ręce opadają, a scyzoryk sam się w kieszeni otwiera. Zasada ograniczonego zaufania jednak zawsze żywa i dobrze, że tym razem nic się nie stało, ale było blisko :/
-
Dostawca internetu
teraz sie zgadza, kmwtw, tylko prawilne mordeczki
-
Dostawca internetu
Miałem to w vectrze za 40, ale wolałbym płacić 3x tyle, a nie mieć nic wspólnego z tą firemką. UPC polecam jakby co.
-
wywóz śmieci
Papier, bio, opakowania, mieszane + szkło białe i kolorowe
-
Wody, napoje, soki itp.
a kiedy widziales ostatnio? Mam dwa tesco w miescie, sprite zero zniknal kilka miesiecy temu i juz sie nie pojawil w zeszłym tygodniu
-
Wody, napoje, soki itp.
sprite zero tez w tesco jest jakby co
-
Hilltop Hoods
było!
-
Hilltop Hoods
no już całej playlisty nie pamiętam ale na pewno 1955, cosby sweater, nosebleed section, speaking in tongues, higher, i love it, live & let go, walking under stars
-
Hilltop Hoods
tydzień temu byliśmy na ich koncercie - na żywo też są fantastyczni szkoda tylko, że tak krótko, bo koncert w poniedziałek, więc pograli niecałe 1,5 godziny i do domu :(
-
Fast food
Nie ma tu nic niesamowitego. Bajgiel to jedyna rzecz, którą mogliby sprzedawać w normalnej burgerowni i chodziłbym na to.
-
Fast food
Myslałem że ty jestes jakis tam smakosz lucek, a tu widze ze jakas inna kanapka z maca jest pare klas wyzej niz ta maestro z serem. To jestem ciekaw, bo na moje by mocno przebic któregoś burgera to zarcie po prostu nie moze byc z maca Zdarza mi się bywać maku i uważam, że mają lepsze i gorsze rzeczy. Najlepsze co mieli w ofercie kiedykolwiek to bajgiel, który był niedawno. Z klasycznej oferty to IMO WieśMac.
-
Fast food
Nie no, szanujmy się, to nawet nie stało obok najlepszej rzeczy w maku. Jest po prostu ok, ale IMO totalnie niewarte swojej ceny.
-
Fast food
Ta z roszponką też spoko jakby co. Smakuje bardziej jak 'duże' kanapki. Ta z serem to cheeseburger na sterydach.
-
Lokale ktore polecacie.
LTD na szczęście, jak zwykle, nie zawodzi - najlepsze co Wrocław ma w tym momencie do zaoferowania w temacie burgerów
-
Lokale ktore polecacie.
LeSer - najlepsze co jest we Wrocławiu w temacie nie-włoskej pizzy. Wzięliśmy pizzę LeSer, czyli ciasto, ser, kolejna warstwa ciasta i jeszcze więcej sera - dorzuciliśmy do tego jeszcze salami i oliwki. Pizza kosztowała niemalże 40zł, ale w dwie osoby jest nie do przejedzenia. Tyle tego wszystkiego, że jeszcze dzisiaj rano obudziłem się najedzony. Na plus składniki bardzo dobrej jakości, fajne napoje, zarówno kupowane, jak i przygotowywane na miejscu (ponoć lemoniadę mają spoko, ale akurat tym razem nie próbowaliśmy) - fajnie, że w końcu jest we Wro fajne miejsce z amerykańską pizzą. Zawiedli natomiast Pogromcy Meatów, u których byliśmy przedwczoraj :( Dwie poprzednie wizyty to było coś wspaniałego, a tym razem było tylko poprawnie. Jedzenie smaczne, ale bez szału - za tę cenę możnaby zjeść lepiej gdzie indziej. Nie wiem czy to kwestia tego, że było już późno, czy mniej doświadczonego kucharza, ale kanapki były kiepsko doprawione i jakieś takie... nijakie. Za to frytki na plus, ale z nimi to tam jest loteria - też nie wiem od czego to zależy. Fajnie też, że jest dostępny Kriek.
-
Awarie, usterki, niedomagania
tankschtelle
-
Lody
nie pamiętam :( ale wierzę, że tak było od jutra do niedzieli Wrocław, więc musimy spróbować!