Treść opublikowana przez 23kowal
-
NBA
gdyby trafił chociaż 30 wolnych to faktycznie byłby to występ godny Wilta Chamberlaina. rekord może i pobił ale raczej nie ma się czym chwalić. no ale ogólnie statsy imponujące. szkoda, że takie nr odstawia jedynie przeciwko takim kurduplom jak GSW.
-
NBA
jedno jest pewne. schedule będzie miał większy wpływ na końcowe wyniki niż dotychczas. zarówno w rs jak i w po.
-
NBA
to może tak. jak taki sezon brać na serio? przy tak napiętym termnarzu ilość niespodzianek dramatycznie wzrośnie. ciekaw jestem bilansu drużyn grających back to back to back w poszczególnych dniach meczowych. jakoś przed sezonem czytałem, że podczas ostatniego lockoutu w trakcie 3-meczowych serii w każdym kolejnym meczu drużyny zdobywały więcej pkt. (wpadało więcej piłek niż średnia sezonu), czyli głównie cierpiała na tym obrona.
-
NBA
i jak po takim meczu jak dzisiaj w nocy brać atlantę na serio?
-
NBA
aż mi się łezka w oku zakręciła jak oglądałem hajlajty z T-Mac'iem rzucającym te trójki. a wcześniej się Vince przypomniał w meczu z OKC. i patrząc gdzie ci kolesie byli te 4-5 lat temu to człowiek nabiera jeszcze większego szacunku do Bryanta, który pozazdrościł im chyba flashback'ów i dzisiaj znowu zaszalał.
-
NBA
to by było na tyle jeśli chodzi o dobry sezon dla Spurs. mało efektowny sposób na złamanie ręki. szkoda Manu i póki co czekamy na jakieś konkrety. a z dobrych wiadomości to Heat w końcu przegrali. T-Mac zmartwychwstał i zrobił to co kiedyś robił niemal w każdym meczu. i jeszcze z cyklu bzdurne i durne teorie co powiecie na MVP dla K.Love i ROY dla Rubio? niemożliwe? musieli by pyknąć ze 35 zwycięstw, żeby Love miał szanse bo KD, Bronek i Rose nie zasypiają gruszek w popiele. edit: a jeśli by wygrali te 35+ meczów to czy Adelman niebyłby poważnym kandydatem do nagrody Trenera Roku?
-
NBA
Na Yahoo FB punkty zdobywa dla ciebie dziesięciu zawodników. Wszyscy poza ławkowiczami. Na każdej z tych pozycji masz limit (standardowo 66 meczów) - w ten sposób nie możesz np. na dzisiaj wstawić do składu tych z ławki, co grają dzisiaj, na jutro zmienić tak, by też nikt nie pauzował itp., ławka to ławka, nie szarżuj ze zmianami. Każda pozycja, czy to PF, czy F, czy Util, liczy się tak samo, wszystko co zrobią jest doliczane do twojej puli. Dlatego np. ja mogłem wziąć w drafcie na początek czterech centrów, każdy z nich mieści się w składzie. zasada 66 meczów dotyczy roto no i w tym skróconym sezonie zapewne liczba ta jest mniejsza. jeśli grasz w head2head zazwyczaj możesz zmieniać skład codziennie. tutaj akurat zasady określa osoba, która stworzyła ligę. Knicks w tym sezonie stają się poważnym kandydatem do finału na wschodzie. sam Chandler wiosny nie czyni ale może w trakcie sezonu coś tam będzie z tej ich obrony. tyle, że jeśli Broda Davis wróci do formy to będą mogli zmiażdżyć atakiem niemal każdego. no ale wiadomo co wygrywa pierścienie także sorry NY;) Mavs to już zupełnie inna drużyna w tym sezonie i spodziewałem się łatwego zwycięstwa Heat ale nie aż tak łatwego. i jeszcze wiadomość prywatna do Vince'a Cartera: kończ Waść, wstydu oszczędź.
-
NBA
ostatni raz draftuje po pijaku... zaczynałem z 8 i po 2 pierwszych wyborach zdecydowałem się zignorować trójki ale 2 wybory i jedna szklankę jacka danielsa później zapomniałem co to strategia i dzisiaj żałuje, że nie włączyłem autopicka. a oto moje kozaki: 1. Dirk Nowitzki 2. Blake Griffin 3. Serge Ibaka 4. David Lee 5. Mike Conley 6. Ty Lawson 7.Tony Parker 8.Jason Kidd 9.Darren Collison 10. Antawn Jamison 11. O.J. Mayo 12.Toney Douglas 13. Omri Casspi 14. Louis Williams steal draftu to lebron z 4 w autopicku. gram w h2h. jakoś nie mogę się przekonać do roto. nie ma to jak bezpośrednia rywalizacja mano-a-mano. a jak tam Wasze drafty?
-
NBA
strasznie zniesmaczyła mnie ta granda z CP3, a najbardziej zachowanie Sterna, który zablokował trade z LAL i Houston i zostawił ich w czarnej (pipi)e. najgorzej wyszli na tym Lakersi, którzy stracili Odoma, i oprócz KB i Gasola to mają mocno przecięny skład. jeśli Bynum będzie zdrowy to jeszcze cos tam ugrają ale tak jak piszesz, idą ciężkie czasy i niedługo pałeczkę pierszeństwa może przejąć ten drugi klub z LA. nie żebym jakoś płakał z tego powodu, ale szopka była nie potrzebna i pokazała, że NBA jako właściciel klubu to poroniony pomysł. a jeszcze słówko o NOH. imo dobrze na tym wyszli. Gordon będzie niedługo top5 wsród sg a pick Minnesoty również zapowiada sie smakowicie. na pewno są w lepszej pozycji niż Cleveland;) ale jednak ciut gorzej niż Denver po utracie swoich gwiazd.
-
Gry na PSN
tak. taki Dead Space z widoczkiem z góry.
-
Assassin's Creed: Brotherhood
kilka luźnych uwag i pytań. nie lubię machievelliego. jakoś inaczej sobie typa wyobrażałem. jak się bujnąłęm na jakiejś zwisającej donicy to momentalnie przypomnial mi się Książę Persji. w kolejnej części czekam na bieganie po ścianach. czytając niusy zastanawiałem się po co jazda koniem po mieście skoro największa frajda jest z biegania po dachach ale jednak czasami się to przydaje. jakaś podpowiedź do walk w fightclub'ie bartłomieja? czy wzbogacamy się tu równie szybko co w dwójce? dlaczego te (pipi)ki od borgiów uciekają jak tylko nas zobaczą? nie mogę żadnej wieży z diff.3 opanować bo mnie pionki osaczają a dowódzca bieże nogi za pas. ta gra jest przeogromna. ilość ikonek na mapie poraża. AC staje się powoli jedną z moich ulubionych serii tej generacji. platyny chyba jednak nie będzie bo multi mnie nie pociąga w ogóle. ale singla na pewno wymaksuje. ulubiony tekst: "una moneta". normalnie jak bym wychodził u nas z monopolowego hehe
-
Gry na PSN
ja po tej grze miałem straszne nudności. ostatnio takie cos przytrafiło mi się w Spyro jeszcze za czasów psx'a. wspólny mianownik to bijące po gałach kolory+latanie.
-
NBA
brzmiało to prawie jak spowiedź. ale fajnie jest zobaczyć trochę innego Robaka.
-
Might & Magic: Clash of Heroes
czadowa gierka. gdyby wszystkie tytuły miały taki stosunek ceny do długości rozgrywki bylibyśmy w niebie. jestem obecnie na etapie krainy demonów i mam nadzieję, że gorzej niż tutaj nie będzie. sam świat demonów niezbyt mi się podoba, historia również słabsza od pozostałych a atak specjalny bohatera to jakaś kpina. mimo to gra jest nadal świetna. do tej pory koncentruje się na wymaksowaniu wszystkich jednostek w singlu, więc gram wszystkimi jednostkami zwykłymi a gdy jednostka specjalna osiąga max. poziom to zamieniam ją na inną. jak na razie mój ulubiony artefakt w grze jest z kampanii Fiony(?) w trupiarni. Spider cośtam;) -75%hp herosa, +75%pwr i jedynie na Ludmiłkę zmieniłem na ten, który zabiera 2hp na turę. przerajcowny system walki, jednocześnie prosty i złożony. jak to się mówi "easy to learn, hard to master". bitwy są fajnie urozmaicane przez puzzle lub specyficzne zadania do wykonania, gdzie warunkiem wygranej nie jest tylko wyzerowanie hp przeciwnika. online nie próbowalem ale skoro piszecie, że elfy są mocne to wystawię moją ekipę na próbę.
- inFamous
-
NBA 2K11
http://www.gametrailers.com/news/nba-2k12-cover-athlete-trifecta/3646 może się spełni to o czym pisałem w jednym ze wcześniejszych postów. skoro Magic i Bird trafiaja na okładki to nie ma bata żeby nie dostali swoich trybów w samej grze.
- inFamous
-
Fallout 3
pogrywam sobie w polską wersję na ps3 i żałuję, że wcześniej się za tą grę nie zabrałem. w pierwszym podejściu kilkanaście miesięcy temu nie wyszedłem nawet z krypty. na początek olałem całkowicie główny wątek i zwiedzałem pustkowia i robiłem sidequesty ale wątek główny sam mnie znalazł.
-
Kierownice
zapodajcie proszę jakąś dobrą i tanią (150-200pln) kierownice do PS3. ważne żeby była w miarę wytrzymała i odporna na upadki bo będę dzieciaki przyuczał do jazdy;) opcja wireless mile widziana. no i nie musi być koniecznie nowa, może jakieś ciekawe "używki" również można zdobyć w tej cenie?
- inFamous
- inFamous
-
inFamous
a mi się obie gry podobały i póki co są to jedyne platyny jakie mam w dorobku. poza tym InFamous jest to druga gra tej generacji, którą przeszedłem 2 razy. pierwsza z nich to oczywiście Uncharted 2. myślę, że warto dać NieSławnemu szansę bo im dalej w las, tym nasz bohater staję się potężniejszy i jego możliwości rosną, a co za tym idzie, również fun płynący z gry.
-
NBA 2K11
np. tak http://www.youtube.com/watch?v=BTVpk04x8Rk
-
NBA
cięzko komukolwiek kibicować w tym sporze. jedni i drudzy mają od (pipi)a pieniędzy, zainteresowanie ligą rośnie a Ci takie szopki (pipi)ają. zawieszam swoje zainteresowanie ligą do zakończenia lockout. narka
-
NBA
taka wiadomość wymaga osobnego posta: LOCKOUT.