-
Postów
1 617 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
547 WybraniecO Aleks
- Urodziny 24.01.1988
Informacje o profilu
-
Płeć:
mężczyzna
-
Skąd:
Pabianice
-
GamerTag:
Yarocki
-
PSN ID:
jarek88_pl
Ostatnie wizyty
3 880 wyświetleń profilu
-
Formowanie - staram się kopiować to: Chleb nacinam na max 1 cm. Głębiej staje się, to trudne - ciasto bardzo się klei. Tnę żyletka, bez żadnego przyrządu.
-
Daleko idące rozważania...
-
POMOCY! Od kilku pieczeń wywala mi bąbel z boku chleba. Wypiek ładnie rośnie, ale nie otwiera się spektakularnie. Jakieś rady gdzie może być problem? Jadę na najprostszym przepisie - mąka pszenna 650/750 (13% białka), 70% wody, 15% zakwasu żytniego, 2% soli. Obecnie piekę w kąpieli wodnej. Próbowałem w naczynie żaroodpornym. Wcześniej bez niczego. Może ostateczne formowanie bochenka źle robię?
-
Jabłuszko boże to najlepszy co mogło nam się przytrafić w streamingowym świecie. Nie oglądam duże, ale czego bym nie ruszył, to jest przynajmniej dobrze. Nie ma śmieci po których wstydziłbym się spojrzeć w lustro.
-
Finałowy odcinek nie daje chwili wytchnienia. Przebili wszystko co było do tej pory. Chciałem napisać, że wiele świetnie zrealizowanych scen, ale cały odcinek jest taki.
-
Zadam to pytanie tutaj. Od jakiegoś dłuższego czasu, po jednej z aktualizacji, telefony realme mają problem z massengerem. W wielkim skrócie wiadomości odbierane i wysyłane są z opóźnieniami liczonymi w godzinach, dniach. Nie jest to jednostkowy przypadek, można znaleźć wiele skarg. Czy to jest podstawa do zgłoszenia reklamacji takiego telefonu?
-
-
-
Dla mnie lokalizacja kolejnej części jest bez większego znaczenia. Jestem z Forza Horizon od 4 części. Grałem od premiery XSX, później przeniosłem się do Meksyku i więcej tego samego nie będzie już dla mnie tak ekscytujące. Zagram, bo gra się w to dobrze, ale przydałoby się jakieś zmiany (na które chyba nie mamy co liczyć?).
-
Nie samym chlebem człowiek żyje. Była dziś próba z pszenno-żytnimi bagietkami - zjadliwe, ale forma okropna. Gwoździem programu miały być cynamonki oczywiście na zakwasie. Dwa dni przygotowywanie, nauka składania i wyrabiania ciasta. Efekt Po wyjęciu z pieca wiedziałem, że coś jest jednak nie tak. Szybki rzut oka na pięć . Ustawiłem grzanie tylko na dół (pomyłka). Od spodu wszystko spalone
-
Światło bardzo jasne. Dziś jeszcze mąka delikatnie opruszyłem dlatego pewnie taki jasny. Trzeba jednak przyznać, że ta góra blada. Dół już mocno brązowy Następnym razem spróbuję go dłużej podpiec samą górą. Dziś prawie 50 min, 200 stopni, góra-dol. Już kromka z masłem pochłonięta
-
Ja jadę pierwsze przejście - . Na trudnym poziomie. 15 godzin za mną. Już miałem narzekać, bo początkowo byłem obładowany sprzętem jak juczny wielbłąd w karawanie. Teraz jednak już nie jest tak kolorowo, ale jeszcze daleko mi do pozostania bez pestek w pukawkach. Można trochę za łatwo nawet. No nic - walka, rozgrywka jest tak soczysta, że jestem pewien kolejnego przejścia na wyższych poziomach. Teraz bawię się (jak kolega wyżej) podejściem do kolejnych walk. Trochę odpuściłem eksplorację - nie zaglądam w każdy kąt. Zależy mi na śledzeniu historii i kolejnych potyczkach.
-
Dzięki! Będę korzystał z rad. Teraz przez tydzień dokarmianie zakwasu i w weekend kolejna próba. Może full żytniego spróbuję. Już po głowie chodzi mi dodatkowo "uruchomienie" pszennego zakwasu.
-
Tak. Tan pierwszy dużo bardziej wyrabiałem. Ten dzisiejszy, to tylko do ładnego połączenia się składników.