Treść opublikowana przez Szwed
-
Produkty z Biedronki
U nas też tortilla leży i nie schodzi. Generalnie to jest przedsięwzięcie trochę, ale generalnie polecam samemu sobie zrobić: ziemniaki w talarki/drobną kostkę, podsmażyć lekko jak na frytki, potem odcedzić od oleju i dać trochę wystygnąć, dodać cebulkę i jajka i usmażyć w formę omleta. Nadjedzenie na imprezkach w Hiszpanii hehe
- Produkty z Biedronki
- Produkty z Biedronki
-
Fire Emblem Warriors: Three Hopes
Czy ktoś znający lore obydwu gier i serii mógłby mi wyjaśnić, o co tu chodzi? Która historia jest kanoniczna? I która ze ścieżek? Bo odpaliłem demko i widzę, że w Three Hopes gramy jakimś fioletowowłosym, a Byleth jest "zły". W sumie dałbym grze szanse, skoro jest aż tak długa (zakładałem że ma max z 15h), ale chciałbym wiedzieć jak historia się przedstawia na tle poprzednich wydarzeń. Bo z tego co widzę i sam wnioskuję to jest historia alternatywna (chociażby początek z demka jak spotykamy przywódców trzech domów).
-
Xenoblade Chronicles 3
Ogórek, dej (xD) W sumie to raz w życiu trzymałem to coś do Wii U i faktycznie, dziwne to było. Czekam z niecierpliwością na premierę, skoro tak dobre opinie. Będzie GOTY
-
PSX Extreme - numer Zerowy
Faktycznie, takie reklamy stylizowane na dawne czasy byłyby super. Pamiętam, że Ultima chyba miała coś w stylu rysowanego gościa z jakiejś gry (Barretta z FFVII? nie pamiętam już), który krzyczał, że "ZAJE.BISTE CENY" czy coś takiego. Gówniarz się cieszył, że widzi takie "niegrzeczne" słowa.
-
PSX Extreme - numer Zerowy
mnie taka śmieszkowa pani zagadywała jak chciałem Game Boy Magazyn xD "Gej boj? NIE MA CHŁOPCZYKU" Zamówione, ale będzie czytanko
-
Inwestycje, kredyty na 500 lat ogolnie liczymy pieniazki
Ja od kilku miesięcy wymieniam na walutomacie, bo mają lepszy kurs niż cinkciarz, a i prowizja mała. Revolut daleko w tyle pod względem kursu.
-
The Best of Wszystkie Czasy, 1/8 finału.
Jak Chrono Trigger tu nie wygra to ja stracę wiarę w forumkową brać.
-
Gry planszowe
Też kupiłem ostatnio Patchworka, ale Doodle (bo był po 15 zł xD). Dzisiaj widzę, że na Rebelu wjechała znowu promka na Keyforge, więc wziąłem sobie zestaw startowy do Masowej Mutacji + Zestaw Deluxe Zderzenia Światów (normalnie wyszłoby ponad dwie stówy, a zapłaciłem 35 xD) + Króla Ozo, bo ostatnim życzeniem babki z Lacerty było wyprzedanie całego nakładu, a dycha w tę czy wewtę... A może okaże się fajnym czasoumilaczem
-
Stranger Things - Netflix
Ja właśnie skończyłem ostatnie dwie godziny (niestety, praca + te upały nie pozwoliły siedzieć wczoraj do drugiej w nocy). Kilka scen wgniatało w fotel, np. wspomniana wyżej (SPOILERY) Ten cliffhanger na końcu to cios poniżej pasa. No ale wiadomo było, że będzie kolejny sezon.
-
Fire Emblem Warriors: Three Hopes
Bernie taka już jest, strasznie boi się innych ludzi. Ja zawsze lubiłem Lysitheę, a z chłopów to Raphaela właśnie, bo on równy gość Kurde, może dam szansę tej grze, chociaż średnio lubię gry typu warriors. W sensie no grałem w dwie i nie wciągnęły.
-
Xenoblade Chronicles 3
Dobra, obejrzałem postaci, gościu z origami i ten szarak fajni. Reszta średnio. Nie oglądam dalej, bo się zapowiada spoilerfest w sumie.
-
Koncerty - terminy, relacje, wrazenia
Dobra, bilety na starych dziadków Iron Maiden na narodowym 24 lipca kupione. Ale będzie zdzierane gardło.
-
Inwestycje, kredyty na 500 lat ogolnie liczymy pieniazki
Dziękuję, koledzy z forumka, wiedziałem, że mogę na Was liczyć. Czyli badziewie odpada, a będzie trzeba poczytać o IKE i innych. Jakieś rekomendacje, tak przy okazji?
-
Inwestycje, kredyty na 500 lat ogolnie liczymy pieniazki
To znaczy z tego co ona mi tu tłumaczyła, to jest tak, że tak, dostanę tyle co wpłacę (co mi z tą inflacją zupełnie nie pasuje xD), ale jeśli w ciągu powiedzmy tych 30 lat, się rozwalę, to rodzina dostanie właśnie tyle ile miałbym dostać po 30 latach. No ale właśnie dlatego mi to jakoś trochę śmierdzi i chcę spytać czy to normalne, czy nie, ale widzę, że chyba nie.
-
Inwestycje, kredyty na 500 lat ogolnie liczymy pieniazki
Drogi forumku, znajoma ostatnio zaczęła zajmować się ubezpieczeniami na życie, no i zorganizowała takie tam spotkanie, żeby się douczyć ze mną i z jej szefową. Dzisiaj zaproponowały mi ubezpieczenie na życie (per odkładanie na emeryturę) w towarzystwie MetLife (podaję nazwę, bo może ktoś coś wie). Czy ktoś z tu obecnych rozpracowywał w ogóle temat? Teoretycznie wyliczyliśmy, że gdybym wpłacał po 4 stówki przez 30 lat, to na koniec wyciągnąłbym ponad 150 kafli (+ jakieś tam zyski ale nikt nie mówi jakie xd), plus jeśli w międzyczasie by mi się umarło, to cała kwota poszłaby do osoby uposażonej (a w wyniku kalectwa na ponad rok do mnie). Wygląda to całkiem ciekawie, a jak wiemy na państwo liczyć nie można. No, ale nie wiem, może są jakieś lepsze sposoby? Jestem totalnie zielony w finansach, więc granie na giełdzie czy inne pierdoły w moim wypadku raczej odpadają. EDIT: Tysięczny post po 16 latach na forumku
-
Pokémon Scarlet and Pokémon Violet
No tak średnio na jeża powiem. Czerwona legendarka z kołem od motoru na grdyce czy fioletowa z silnikami odrzutowymi i ekranem zamiast oczu? xD
-
Xenoblade Chronicles 3
Najgorsze było żonglowanie Blade'ami w dwójce do wszystkich Field testów. Masakra z tym była przy eksploracji :x
-
Gry planszowe
2ed jest akurat kumpla, on ma pokoszulkowane, ale chyba jakimiś cienkimi koszulkami, nie pamiętam pozaginanych rogów, więc powinno być ok. W swojej Zielonej Hordzie układam karty nie na płasko tylko pionowo i też się mieszczą, bez zaginania wtedy jeśli dobrze pamiętam.
-
Gry planszowe
Tak, i ma mnóstwo scenariuszy (20 czy 25?), więc gry jest co nie miara, my ze znajomymi ogrywaliśmy Zombicide 2 ed jakoś dobre pół roku i dopiero niedawno skończyliśmy. A przecież są jeszcze dodatki i scenariusze fanowskie itd.
-
Gry planszowe
Udało mi się w końcu rozegrać z żoną grę w Stardew Valley i... mi się bardzo podoba! Rozegraliśmy najprostszy wariant (z podstawowymi kartami pór roku, które były wskazane za pomocą ikonki Junimo). Udało nam się spełnić wszystkie życzenia dziadka (włącznie ze złapaniem 2 legendarnych ryb i innymi takimi). Problemem było Community Center, w którym udało nam się odnowić 2 pomieszczenia. W jednym oczywiście trafiliśmy na zadanie, w którym trzeba zdeponować zebrane rzeczy z wiosny, a ta pora roku była już dawno za nami. Trzech nawet nie zdążyliśmy podejrzeć. Generalnie to fakt, losowości w niej dużo, chociaż cele dziadka trafiły nam się takie, że biorąc profesje wędkarza i górnika, dało się to ogarnąć. Żona w sumie ciągle łowiła ryby, mi udało się zaprzyjaźnić z Shane'em i wziąć z nim ślub, więc miałem 3 akcje w turze. Pod koniec pobudowaliśmy nawet stodołę i kurnik, więc mieliśmy sporo zwierzaków. Czuć presję czasową, czuć to, że jest szansa, że wszystko zakończy się porażką (zwłaszcza jak zostały 2 dni do końca roku, a kilka zadań w lesie)... ale i tak jest urocza. Uznaję, że wygraliśmy połowicznie, bo jednak udało nam się ogarnąć testament dziadka. Najchętniej rozłożyłbym wszystko jeszcze razi zagrał po raz drugi, więc chyba to dobra rekomendacja Co do wykonania - niestety, dostałem lekko naderwane pudełko, ale uznałem, że nie będę już sklepu męczył, bo zauważyłem to dobre 2 miesiące po zakupie (jak gra zeszła z półki wstydu), plus raczej nie będę jej sprzedawał, więc w domu może zostać. Jest całe mnóstwo żetonów, które są w miarę grube, chociaż przez to, że są w workach, to może być problem z ich trwałością, jak to w grach z żetonami. Może wymoduję kiedyś jakieś podajniki, żeby jednak nie było aż tak tragicznie. Fajnie sprawdza się wypraska, która mieści praktycznie wszystkie elementy gry i to jest wzór, jak powinno wszystko wyglądać. Problem jest taki, że duże karty nie mieszczą się, gdy są zakoszulkowane i już mam trochę pogięte rogi koszulek. No ale lepiej chyba tak, niż karty niszczyć. W spoilerze kilka zdjęć:
-
Żabka [Frog Shop]
Piłem nałogowo tę z błonnikiem jak mieszkałem w Pekinie. Faktycznie, żadnej różnicy w smaku nie było, kosztowała chyba 3,5 cny więc obecnie jakoś 2 zł, ale się czuło, że chociaż jest ZDROWA xd Ten Red Bull bez gazu to jakaś abominacja była, chociaż ta żabkowa wersja była z Tajlandii (nie wiem, czy się różniła cokolwiek od Chińczyków, bo jednak puszka taka sama, tylko napisy po tajsku). Tam w ogóle mieli takie małe lodówki na napoje które zamiast chłodzić to je podgrzewały. Więc można było takiego red bulla albo kawkę w letniej temperaturze wypić.
-
Instant
Oj tak byczq. Pamiętam jak utknąłem w Pekinie na Chiński Nowy Rok. Tam WSZYSTKO się zamyka w tym okresie, nawet restauracje co działają 24/7 całym rokiem. No i nakupowałem sobie tych zupek (plus jaja i kiełki coby jajecznicę smażyć). Niektóre to była super wyprawa, kawałki suszonej wołowinki pływały, wiele różnych, ciekawych smaków. Japońskich zupek w sumie chyba nie jadłem, ale chińskie i koreańskie są super, chociaż jem tylko jak serio nie mam innego wyboru, albo w Chinach w podróży (w każdym pociągu jest wrzątek + zupki sprzedawane są w takich dużych michach papierowych z widelcem, więc można sobie pojeść).
-
Inwestycje, kredyty na 500 lat ogolnie liczymy pieniazki
W sumie księgowa mnie nie wtajemniczała, więc się średnio orientuję, ale chyba tak, przelicza to po kursie NBP (głowy nie dam ale chyba z przedednia wystawienia przelewu) i od tego oblicza podatki i składki.