Treść opublikowana przez Szwed
-
Fire Emblem: Three Houses
Przepraszam za post pod postem, ale: skończone drugie podejście. Bez rushowania, ale już też bez lizania ścian jak wcześniej. 110h na liczniku (poprzednie zajęło mi 60, więc to 50). Bardzo fajna ostatnia walka, bo w końcu czuć było stawkę i nie było łatwo. Właściwie to było, tyle, że za pierwszym razem nie było opcji tego przejść bez ogarnięcia. Fajne fabularne zamknięcie i wyjaśnienie kilku pytań. Teraz pewnie zrobię odpoczynek, a następnie wezmę pod swoje skrzydła Edelgard. Piękna gra.
-
Gry planszowe
Kupiliśmy ostatnio, ale zupełnie nie jest potrzebna. Czasem po prostu upierdliwie trzeba patrzeć czy karty się nie rozjechały (albo czy nie ma za mało miejsca, bo powinno być 7 rzędów), ale jest to raczej bezproblemowe. Jak nie szkoda Ci tych 10 zł to możesz wziąć bo jednak pozwala łatwiej to wszystko okiełznać, ale nie jest potrzebna do gry tak naprawdę.
-
Gry planszowe
@Shen, dokup jeszcze Sabotażystę z dodatkiem. Też jest ultra-prosta, nie ma tekstu na kartach, zasady objaśnisz w 2 minuty. Bardzo fajna, z motywem, że nie wiesz kto jest przeciwko drużynie (w dodatku to nie tylko sabotażyści, ale geolodzy też chcą jak najwolniej dojść do skarbu właściwie). Hit naszych posiadówek ze znajomymi, kiedy jest nas więcej niż te 5 osób.
-
Fire Emblem: Three Houses
Głównie przenośnie, chociaż czcionka czasem jest tak mała, że muszę ekran przybliżać do oczu. Poziom trudności nie jest wygórowany, pograj sobie z permadeath ten pierwszy raz, żeby poczuć się jak w prawdziwym FE (chociaż w sumie z cofaniem czasu pod ZL to tak średnio, kiedyś trzeba było cały save ładować ). Wszystko polega na tym, żeby nie pakować się w grupy wrogów na hurra tylko ich wabić do siebie. I styka. Ja teraz w drugim przejściu mam casual, bo bardziej chcę poznać tę drugą (trzecią, czwartą, piątą) wersję historii
-
Fire Emblem: Three Houses
Wróciłem do gry po niemal dwóch latach (byłem w połowie Church storyline po przejściu pierwszy raz z Claude'em). Rzadko wracam do gier tak na hop i normalnie raczej bym rozpoczął od nowa, ale że ten run nie jest jakoś super różny od pierwszego, to jest w miarę ok. Potem pewnie znowu odpoczynek i kupię DLC Piękna gra. (105h na liczniku póki co)
-
Tanie, krótkie wyjazdy
Mam akurat kilka dni wolnego (co się rzadko zdarza) na początku lutego z okazji chińskiego nowego roku i kupiłem bilety na Cypr. Parę dni temu świat obiegło info, że jakiś chad koronawajrus tam jest, nazywa się DELTACRON i w sumie nie wiem co robić xD Nie przeszkadzałoby mi, gdybym nawet tam wylądował na kwarantannie, ale nie będę brał kompa, żeby w razie czego musieć stamtąd pracować, kurde xD Co myślicie, forumkowi koleżkowie? Jestem zaszczepiony itd. A drugie pytanie: kto był na Cyprze pod koniec zimy? I co tam kąsolomaniacy polecają?
-
Gry planszowe
To pewnie jeszcze poczekasz, bo coś mi się widzi, że od zakończenia zbiórki będzie 18 miesięcy czekania na wersję oryginalną i pewnie kolejny rok-dwa na polską. No, chyba, że kickstarter, to te 18 miechów. Też rozważam, bo wydaje się super (zwłaszcza, że jest odwrócona formuła i gramy zombie-bohaterami w podstawce). Póki co przymierzam się do zakupu dodatków do mojej Zielonej Hordy. No i chciałbym to pomalować
-
Pokémon-like
@Plugawyta gra to dla mnie taka trochę legenda - jedyna moja styczność z nią to demo z Oficjalnego Playstation Magazynu gdzieś na początku wieku. nawet pisałem w liście do Mikołaja, że bym ją chciał, ale nasz miastowy pirat nigdy jej nie miał Oglądałem jakiś czas temu recap i recenzję, w sumie fajna gra z tego mogła być.
-
Pokémon-like
W sumie to podobne do poksów trochę jest też Monster Hunter Stories 2 na Switchu. Całkiem spoko, system walki oparty o kamień-papier-nożyce, "zeldowa" grafika (też trochę chrupie), sporo stworków do złapania, a jak ktoś lubi MH, to też pewnie się odnajdzie w ilości broni i zbroi
-
Gry planszowe
Pierwsze widzę @Shen, ale ja nie jestem fanem growych escape roomów, więc może dlatego. Ostatnio ze znajomymi graliśmy w Klub Detektywów, czyli takie Dixit na sterydach: jeden z graczy jest prowadzącym w turze, wypisuje on w notatniczkach wymyślone przez siebie pod swoje 2 karty hasło. Na jednym z notatniczków hasła nie ma, więc zostawia puste pole. Tasując, rozdaje innym graczom. Wtedy wykłada pierwszą kartę. Reszta graczy (prócz jednego) też musi się dopasować, a gracz, który nie zna hasła, musi w myślach je sobie odgadnąć. Po wyłożeniu dwóch kart, prowadzący mówi jakie było hasło, a potem każdy wypowiada się, dlaczego wybrał akurat te karty. Na samym końcu mamy głosowanie na to, kto był szpiegiem. Wbrew pozorom gra jest całkiem fajna, polecam Generalnie to karty są bardzo fajnie psychodeliczne.
-
Animal Crossing: New Horizons
W sumie to fajnie masz, @Ken Adams, bo ze mną jednego dnia urodził się tylko jakiś lamus, Gruff the Goat XD Czekam aż żona wróci do Polski, bo jest P1, i rozbuduje trochę wyspę. Wtedy będzie można pograć.
-
Jaka drukarka?
Trochę mi zeszło, ale dziękuję Panowie! Trochę miałem rozterkę, bo z HP kojarzę to, że zawsze był drogi w eksploatacji, przynajmniej tak pamiętałem za dzieciaka. Brother był za to zawsze tani, ale sam nie użytkowałem. Padło na HL-1210WE, powinno mi wystarczyć, a ceny tonerów to grosze. Dzięki za pomoc!
-
Gry planszowe
Grał ktoś w tego Pandemica w szacie Warcrafta? Miałem na niego chrapkę - wybrałem zombie, ale myślę, czy sobie go nie wziąć z sentymentu do W3.
-
Gry planszowe
Mamy ostatnio z ekipą zajawkę na Zombicide. Zaczęło się od 2 edycji (czyli tej w teraźniejszości) kumpla, teraz ja kupiłem Zieloną Hordę. Fajne, proste zasady (zwłaszcza 2 ed, bo w Zielonej Hordzie i innych Czarnych Plagach czy kosmosach jest ich więcej chyba) i bardzo przyjemne wykonanie (70 figurek, dużo kart, spore plansze itd). Swoje kosztuje, ale jakby to jeszcze pomalować to kozacko jest. Drugą grą w którą gramy praktycznie za każdym razem jest Sabotażysta - z dodatkiem czy bez, naprawdę fajna imprezowa gra, której zasady rozumieją wszyscy. Tylko dziwnym trafem zawsze biorą mnie za sabotażystę a ja wcale nim nie jestem. Ostatnio graliśmy jeszcze w Kemet - klimat bóstw Egiptu i wojen o zasoby. Fajne, ale trzeba chwilę pograć żeby wszystko ogarnąć, bo spartoliłem całą partię sobie.
-
Awaryjność Nintendo Switch
Czyżby leżała przez długi czas rozładowana? Bo tak to wygląda. Jeśli jest nowa, to oddaj na gwarancję, bo to wygląda na wadę baterii.
-
eShop - małe gry, VC, ciekawe promocje itd.
Ja sobie upatrzyłem Indivisible - z tego co widzę po recenzjach i gameplayach, to jest to ręcznie rysowany RPG z turową walką, bardzo ładnie to wygląda, ma kilkanaście grywalnych postaci. Podobno platformowe poziomy słabo dają radę, ale sama gra bardzo w porządku. Kolejna to Cosmic Star Heroine, czyli oldschoolowy rpg w stylu Chrono Triggera z całkiem fajnym systemem walki turowej. Na yt też w superlatywach. Chciałem jeszcze Faerię, ale najpierw przetestuję ją na kompie (nawet nie wiedziałem, że mam ją na Epicu xD), i potem zobaczę. O Rogue Heroes: Ruins of Tasos też myślałem, ale na razie odpuściłem. Kupiłem Oxenfree - wcześniej tylko wiedziałem, że ta gra istnieje. W sumie to bardzo fajny thrillerek-horrorek z bardzo prostym gameplayem, ale aż prosi, żeby grać dalej i zobaczyć, o co chodzi na tej pieprzonej wyspie. Tym bardziej, że kosztuje 4 zł xD
- eShop - małe gry, VC, ciekawe promocje itd.
- eShop - małe gry, VC, ciekawe promocje itd.
-
eShop - małe gry, VC, ciekawe promocje itd.
Na rosyjskim eshopie Spiritfarer za niecałe 15 ziko też jest super ofertą. Wciągnęła mnie ta gra na dobre 25 godzin - pod koniec już trochę chciałem skończyć, ale sama historia piękna. Mam zagrać jeszcze teraz jak wyjdą (wyszły?) ostatnie aktualizacje z ostatnimi postaciami. Jeśli ktoś lubi spokojną, powolną rozgrywkę z ładną historią, gdzie nie wszystko jest dopowiedziane, to super.
-
Another Eden
Zrobiłem pull na tym, który można wykonać jeden raz, za darmowe CS. Dostałem chyba z 4 postaci 4/5 gwiazdek (Miyu, Hozuki, Melina), wsadziłem te dwie ostatnie do party, ale jestem utknięty na Wieży Czasu. Nie mogę zmłócić tego bossa, jest za silny dla mnie XD EDIT Jednak się udało
-
Another Eden
No właśnie, który banner polecasz pullować? Przygarnąłbym 10 postaci, bo przy ostatnim bossie musiałem już trochę poekspić (miałem tylko łuczniczkę z tego darmowego pulla na początku + głównego hipka i robo-babkę).
-
Another Eden
Jeszcze nie przeszedłem 13 (albo jeszcze wyżej) rozdziału, więc na razie nie pogram. Właśnie spotkałem bardzo znajomo wyglądającego jegomościa, który ma równie znajome imię. Nie czytam spoilerów, chociaż zakładam, że to zwykły easter egg dla fanów CT. Póki co mi się podoba!
-
Another Eden
Nie wiem jeszcze jak to wszystko działa i tak naprawdę to sobie póki co gdybam. Jak mówisz, że postacie z collabów są za darmo, to jeszcze lepiej, dzięki za wyjaśnienie. I sprawdzę ten banner.
-
Another Eden
"Odczuwalna" dla mnie może być wtedy, kiedy jakaś fajna postać, którą bym chciał (nie wiem, Lynx? Frog?) jest za paywallem. W Genshinie też nie muszę mieć postaci, żeby przejść całą fabułę, która jest dostępna (a i mogę polosować i mieć szczęście z gachą), a tutaj widzę, że te eventowe bannery są za twardym paywallem (czyli nie mogę losować nawet jak mam kryształki, bo nie kupiłem ich). Ale póki co faktycznie, mam 3 postacie i jest OK. Chyba zrobię sobie ten event z Persony, żeby do składu mi wpadł bohater.
-
Another Eden
Odpaliłem wczoraj - jestem w piątym rozdziale. Gra się w toto całkiem fajnie i faktycznie, jest gacha, ale jeszcze tego w ogóle nie odczuwam. Wątek fabularny póki co OK, ale bardzo staram się to porównywać do Chrono Triggera, nie wiem czy nie za bardzo. Pogram trochę, bo na pewno będę chciał sprawdzić ten wątek z Chrono Crossa.