Najprawdziwsza prawda. Obniżka następuje w momencie spadku ceny przy zatrzymaniu tych samych możliwości. W innym przypadku mówimy o najzwyklejszym w świecie cięciu kosztów.
Ciebie, użytkownika Live'a to wkurza. Mnie, użytkownika PSN nie, bo nigdy tego nie miałem, nie doświadczyłem i tak naprawdę nie wiem nawet o co ci chodzi Zatem ten argument do mnie nie przemawia.
Jak nie masz czego napisać to po prostu wstrzymaj się od guziczka "Odpowiedź", bo robienie z siebie sieroty i ofiary jakoś średnio ci wychodzi.
Tutaj jest błąd logiczny. Chyba drugie PS3 w pierwszej linijce powinno zostać zastąpione przez Xbox360. Jeżeli tak to się zgadzam, w innym przypadku nie rozumiem Oo
To jest twój drugi najgłupszy post w tym temacie. Do pierwszego jeszcze wrócimy. Cytuję rozsądną odpowiedź.
Dostajesz sprzęt wysokiej klasy, do którego nie musisz dokupywać stacji dokującej, modemu WiFi, dysku twardego czy innych pierdół. Większa wygoda i mniej syfu w pokoju.
Mniejszy odsetek gier, które następnie pojawiają się na PC. W Heavenly Sword, Uncharted czy innego ex'a nie zagrasz u sąsiadki na PieCu.
Dostajesz sprzęt mniej awaryjny, cichrzy, o większej estetyce pracy.
Dostajesz konsolę, która teoretycznie ma wytrzymać dwie generacje.
Dostajesz napęd BR, który teraz może jeszcze nie, ale w przyszłości będzie wyjątkowym ułatwieniem lub nawet wymogiem. Lost Planet na ilu jest płytkach?
Dostajesz konsolę wizjonerska, przyszłościową, która się rozkręca, powoli dorównując Xowi, a w rękawie ma jeszcze kilka Asów.
Zadajesz pytania, na które tak naprawdę nikt z nas nie jest w stanie udzielić odpowiedzi. Tak na marginesie, teorii spiskowej bym się tu nie doszukiwał
To jest twój najgłupszy post w tym temacie. Naprawdę gratuluję pomysłowości. A tak na marginesie, jeżeli nie jest odpowiadać to nie zabieraj głosu, bo marnujesz nie tylko swój ale też innych czas.
Sądzę, że akurat niektórych, w tym mnie, nie ukrywam, może interesować dlaczego ktoś woli Xa. Dzięki temu dostrzegam braki w swojej konsoli, które następnie mogę skonfrontować z rzeczywistościa i stwierdzić czy naprawdę mi tego brakuje, czy jest to produkt fanbojowej imaginacji.
Kolejna wtopa, jak cały ten twój post. Jak już odpowiadasz to przynajmniej czytaj ze zrozumieniem.
Niestety to prawda. Szczególnie mocno zauważyłem to w rozmowach dot. KZ2. Nie wchodzę na forum codziennie, nie śledzę wszystkich wątków, nie czytam większości postów. Wyobraźcie sobie, że przeżyłem spore zaskoczenie, gdy czytam post Jacobssa piszącego, że KZ2 to nic specjalnego, a bo grafika nie taka, a bo coś tam, a i w sumie mogłoby być lepiej. Wcześniej pobieżnie i trochę dla rozrywki przeglądałem temat o KZ2, gdzie, w moim odczuciu, Jacobss pełnił rolę inkwizycji, gorąco zachęcając niedowiarków do killzonizmu ( ), a niewiernych paląc na stosie. Dziwna zmiana Oo
To fakt, że magia marki Playstation wciąż trwa. Ciekawe tylko ile z tego to prawdziwa magia, a ile to nostalgia za złotymi czasami
To wszystko prawda, ale dzięki temu że gry mają większą pojemność do ewentualnego zapełnienia, można wrzucić dźwięk w lepszej jakości, jakieś filmiki, bonusy albo najzwyczajniej w świecie nagrać grę dwa razy na jedną płytę, żeby przyśpieszyć wczytywanie. Inna sprawa, że jakoś nie zauważyłem, żeby było to często praktykowane. Minus do marketingu?
A tak ontopicowo to w moim odczuciu marketing i Sony, i M$ jest równie nieefektowny. Teraz mała anegdotka z życia studenta ;p - w zeszłym semestrze pisałem na uczelnie esej argumentujący dlaczego casual gaming jest be, fe i w ogóle. Gdy moja prowadząca, nawiasem mówiąc młoda pani zaraz po trzydziestce, zobaczyła w tekście nazwy PS3, czy Xbox360 zapytała się co to są za kody, hieroglify itd., natomiast gdy zobaczyła magiczną nazwę Wii od razu wiedziała o co chodzi, bo "mieliśmy kupić chrześniakowi, bo to takie fajne, można skakać i machać rękami i w ogóle".
Czasem mam wrażenie, że dla ludzi z zewnątrz, szczególnie w Polsce, z konsol istnieje tylko Wii no i PSX, bo przecież każdy pamięta "jak to się kiedyś zagrywało w Tekkena 3, nie?" Tylko my, ludzie trochę interesujący się z branżą, ogarniamy że X360 i PS3 mają swoję własne wady i zalety. Dla laików, a tych jest większość, tak naprawdę nie ma to znaczenia, bo przychodząc do sklepu i tak polegają na zdaniu pana sprzedawcy. Jednym słowem, może marketing jest zły, bo nie jest skierowany do ludzi, którzy z konsolami nie mieli znaczenia, tylko do Graczy?
Chociaż ja to tyle wiem o reklamach, że szkoda gadać, więc pewnie i bez sensu piszę
PS: Jacobss i raven_raven, nie miałem zamiaru was obrazić. Ot, takie małe docinki ;>