Treść opublikowana przez rkBrain
-
Red Dead Redemption PS3
Źle sformułowałem pytanie. Chodziło mi bardziej o to czy grające osoby wykazują się przeciętną inteligencją. To, że jest dużo osób wcale nie oznacza, że da się z nimi grać. W GTAIV też było dużo osób tylko, że 60% wychodziło z gry a 90% nie znało zasad.
-
Assassin's Creed: Brotherhood
Ta beta jest jakaś dziwna. Dzisiaj rozegrałem team-match chociaż do tej pory nie dało rady go ustawić.
-
Red Dead Redemption PS3
Da radę pograć z przypadkowymi ludźmi w multplayer czy trzeba zbierać ekipę? Czy wogóle ktoś w to gra jeszcze? Warto kupować któryś z dodatków?
-
Co chciałbyś zobaczyć na PS3?
Żeby na polskim Store była chociaż połowa tego co jest na amerykańskim.
-
Assassin's Creed: Brotherhood
Śmieszą mnie osoby, które pytają się za co dostaje się punkty. Wszystko jest opisane w grze. HINT: Jeśli nie wciśnie się ani razu R1 to za zabójstwo dostajemy 300 punktów więcej.
-
Assassin's Creed: Brotherhood
Czy ktoś wie jak działa ogłuszanie? Rozumiem, że asasyn ma przewagę ale czasem "kółko" w ogóle się nie pojawia. Świetna gra, która opiera się na cierpliwości i opanowaniu. Gdy byłem na pierwszym miejscu, i miałem na głowie 3 asasynów, zupełnie olałem swój cel i wlazłem w grupkę identycznie wyglądających postaci. Jednego ktoś wyeliminował a dwóch pogubiło się w tłumie i zabiło postacie stojące koło mnie. Niestety w grę wkrada się trochę przypadkowości. Może się zdarzyć tak, że nasze cele będzie zabijał ktoś inny. Na szczęście takie skrajne sytuacje występują dosyć rzadko. Najlepsze jest to, że oszołomy urozmaicają rozgrywkę i nie mają większych szans na wygraną. Co z tego, że gość lata jak kot z pęcherzem i zabija dwa razy więcej przeciwników ode mnie skoro na końcu to ja mam więcej punktów. Do tego jednym z elementów gry jest stanie w miejscu i nicnierobienie .
-
Kane & Lynch 2: Dog Days
Gra ma jedną poważną wadę. Nie można wyciszać graczy. W ostatnim tygodniu na serwerach panoszył się jakiś burak. Nie dość, że puszczał przez słuchawki gówniany hip-hop to jeszcze cały czas gadał jaki jest świetny. Oczywiście pokonywał wszystkich jeden na jednego, bo gra mocno kuleje w tym aspekcie, ale kończył grę z pustym kontem. Wprowadzał chaos do gry i psuł każdą rozgrywkę. Gdy próbowałem ponownie dołączyć do jakiejś innej gry zawsze spotykałem tego wariata bo w tygodniu gra bardzo mało osób. Trochę brakuje muzyki Jesper Kyda. W pierwszej części stworzył jak zwykle genialny soundtrack, który budował klimat gry. Dog Days jest zbyt banalne. Za dużo ogranych schematów, Lynch na prochach i brak napięć między bohaterami. Jedna czy dwie mocne sceny, słabe zakończenie i koniec. Nie chodzi o to, że gra jest krótka bo to nie jest gra RPG ale o słabą fabułę, która niczym nie zaskakuje.
-
Assassin's Creed: Brotherhood
Podsumowując. Beta będzie dostępna za dwa dni a od tygodnia gra już masa osób. Do tego grać będą mogli wszyscy czyli tylko wybrane osoby. Wszystko jasne.
-
Lost Planet 2
To jest właśnie największa porażka LP2. Nikt nie, że takie rzeczy są w ogóle możliwe. Twórcy założyli, że każdy wpadnie na to sam.
-
Assassin's Creed: Brotherhood
Dla wszystkich czyli dla kogo? Cała ta sytuacja zaczyna mnie wkur... Najpierw mówiono, że beta będzie tylko dla wybranych osób, które wcześniej zamówią grę. Potem zaczęto rozdawać jakieś kody na różnych stronach. Teraz beta pojawiła się na PSN w ofercie dla osób z PS Plus. Jaki to ma sens? I na cholerę kupować Plusa jak po tygodniu zawartość jest dostępna dla wszystkich?
-
Uncharted 2: Among Thieves
Albo do osób, które uważają za totalną głupotę wydawanie około 300 zł na jedną grę. Ja kupiłem U2 na premierę i sprzedałem po 3 miesiącach. "Straciłem" na tym jedynie 20 zł. Teraz gdy zarówno gra jak i DLC są w normalnej cenie, można spokojnie kupić go ponownie. Trzeba będzie jednak poczekać jak troszkę stanieje bo DLC są dodawane do gry w postaci kodu. Mamy tutaj ponownie do czynienia z tzw. "Przekrętem na VIPa".
-
Dragon Age II
Szkoda, że usunęli ten filmik. Bardzo dobrze, że mocno zmienią system walki. Ten z poprzedniej części do niczego się nie nadawał. "Całkiem fajnie to wygląda... Dobra jakoś to przeboleje, może inne elementy gry są lepiej zrobione... Gorzej już chyba nie dało się tego zrobić..." - takie wrażenia przynosił ten system. Podstawy tego systemu były źle zrobione i jakiekolwiek zmiany nie miałyby sensu. Dobry to on może i jest na PC ale na konsolach takie coś nie przejdzie.
-
Battlefield Bad Company 2
ciekawe czy pojawi sie znowu odswiezona edycja bad company + vietnam Na filmach jest napisane "multiplayer expansion pack", czyli raczej trzeba będzie mieć podstawową wersję. Z drugiej strony to będzie zupełnie inna gra. Inne bronie, mapy, oddzielne statystyki. Oddzielne serwery. Liberty City Stories ukazało się na oddzielnej płycie i nie trzeba mieć GTAIV, żeby grać. Z resztą to nie byle jaki dodatek ale prawie pełnoprawna gra. Jeśli wydadzą Vietnam jako oddzielny tytuł to i sprzedaż będzie większa. Nie uśmiecha mi się ponowne kupowanie BC2. Tym bardziej, że EA napsuło mi krwi kodem VIP. Mam nadzieję, że ten głupi kod będzie działał również z Wietnamem. EDIT: http://www.battlefieldbadcompany2.com/vietnam Na tej stronce jest wszystko wyjaśnione co i jak.
-
Battlefield Bad Company 2
Czy wiadomo już cokolwiek o BF: Vietnam? Czy będzie na oddzielnej płycie czy do ściągnięcia jako DLC do Bad Company? Czy będzie nowy VIP kod? Na szczęście nie będzie żadnych UAV czy jakichś wyszukanych helikopterów, którymi tylko wybrani potrafią latać.
-
Final Fantasy X
No nie wiem. Ja po 20 godzinach gry nie znalazłem żadnych nieścisłość fabularnych w FFX. Są oczywiście pewne naciągane motywy ale większość sytuacji wcześnie czy później się wyjaśnia.
-
Kung Fu Live
Eee tam... W takie gry lepiej lepiej będzie się grało na Kinect'cie. Skoro płaci się 5 razy więcej to musi być lepiej, co nie?
-
Final Fantasy X
Właśnie mi najbardziej przeszkadzało karykaturalne przedstawienie postaci, które było wynikiem naleciałości ze starszych odsłon. Twórcy wybrali taki design bo wzorowali się na 2D odpowiednikach. Nie rozumiem zachwytów wobec fabuły FFVII. Z jednej strony mamy jakieś ekologiczne problemy i wizję zagłady planety. Z drugiej strony postacie z głowami wielkości dojrzałych arbuzów, które wyglądają komicznie na tle tych wydarzeń. W FFX może trochę zaniedbano historię postaci ale kulturę mieszkańców Spiry, ich obyczaje i wierzenia są bardzo wiarygodnie przedstawione. Po dzisiejszym odpaleniu gry, historia pochłonęła mnie momentalnie, tak samo jak 7 lat temu. FFVII nie przemówiło do mnie ani przez moment chociaż podszedłem do tej gry "na świeżo". Zupełnie nie wiedziałem co to jest. Suavek: O tym co jest zabawne decyduję j... czas. Grając po raz pierwszy w FFVIII prawie w ogóle nie wiedziałem co te ludziki tam mówią. Nie znałem za dobrze angielskiego. Nawet za bardzo mnie to nie obchodziło bo byłem pochłonięty walką z kolejnymi potworami. Teraz po 10 latach sytuacja się odwróciła. Najważniejsza stała się historia i postacie a cała reszta to tylko dodatek. Podsumowując: Seria FF jest tak porąbana, że szkoda gadać (w końcu to japońska produkcja). Kolejne część nie mają ze sobą nic wspólnego (nie licząc bardzo podstawowych założeń systemu, postaci Cida i chocobosów). Powoduje to szereg absurdów i bezsensowych kłótni. Sytuacja jest o tyle dziwna, że wiele osób lubi tylko wybrane części. Niby dostajemy za każdym razem to samo (podobny klimat, postacie, założenia) a tak na prawdę zupełnie coś innego. P.S. http://spoonyexperiment.com/category/game-reviews/final-fantasy-viii/page/2/ Zobaczcie drugą część. Gość zupełnie się omotał. Kto mu do cholery kazał wysysać czary z jednego przeciwnika? Nie wiedział, że dalej będą kolejni przeciwnicy i kolejne szanse na pozyskanie czasów? To jest właśnie największy problem FFVIII. Gra jest rozbudowana do granic możliwości. Każdy najmniejszy szczegół jest powiązany z ogromem opcji.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
"Kwarantanna", czyli "REC" w wersji amerykańskiej. Zobaczyłem tylko kawałek bo widziałem wcześniej oryginał. Jedno co mnie zastanawia to po jaką cholerę kręcić drugi raz ten sam film?
-
Final Fantasy X
Dobrze, że Yacek wspomniał o tych tytułach. Ostatnio grałem w FFVII, Vagrant Story i muszę niestety stwierdzić, że są już dla mnie niegrywalne. Te gry strasznie się postarzały w porównaniu z FFVIII, które nadal daje radę pod względem technicznym i merytorycznym. Kłótnia jaka się wywiązała pomija właśnie ten aspekt. FFVII może i było genialne 10 lat temu ale w tej chwili to FFVIII wygląda lepiej. Są gry, do których można i takie, do których nie powinno się powracać. To co było zabawne kiedyś, nie musi być zabawne teraz. Znacznie lepiej pasuje mi system z FFX gdzie wszytko jest podane jak na tacy a i tak jest wystarczająco absorbujący aby zmotywować mnie do ukończenia gry. Po 50h w FFVIII mnogość dostępnych opcji, czarów itp. zaczynała mnie już tylko irytować.
-
Firmware
Facebook Integration...? Na co to komu? Lepiej by było jakby poświęcili czas na rozwiązanie problemu z odtwarzaniem własnej muzyki z dysku. Jak nie będzie takiej opcji w nowym MotorStorm podczas gry online to ja dziękuję za takie update'y.
-
Final Fantasy X
Final Fantasy X jest najlepszą częścią serii. I choć grałem tylko w VIII, X, XII nadal tak uważam. Po prostu nie wyobrażam, żeby dało się coś zrobić lepiej w tej grze. Wszystko, poczynając od systemu i kończąc na fabule, jest genialne. Wczoraj po 60 godzinach w FFVIII zrezygnowałem z dalszej gry. System nie jest zły, jest zbyt przekombinowany. Wolę kolejny raz rozpocząć FFX niż męczyć się z tym systemem. Wygląda to tak jakby twórcy chcieli stworzyć zupełnie coś nowego ale do końca nie wiedzieli co. Przykra sprawa bo z jednej strony mamy świetną historię i postacie a z drugiej system, którego ogarnięcie wymaga zbyt dużo wysiłku. XII część w ogóle ciężko nazwać grą, skoro większość rzeczy dzieje się bez udziału gracza. Do tego beznadziejny scenariusz, który jest zbyt rozwleczony. Zanim się dotrze do kolejnej scenki, która ruszy fabułę do przodu, można zapomnieć co wydarzyło się wcześniej. FFX to ostatni dobry Final. Po fuzji Square z Enix i wydaniu FFX-2 było już widać, że coś jest nie tak.
-
Lost Planet 2
Ja mogę pograć ale potrzeba 3-4 osób.
-
TGS 2010
Tegoroczne TGS to popłuczyny po wcześniejszych targach. Wszystko zostało praktycznie pokazane na E3, GamesCom, PAX. Większość materiałów można sobie darować. Na plus można zaliczyć jedynie kilka japońskich produkcji, o których wcześniej wiele się nie mówiło. Impreza stworzona głównie dla Japończyków, których ominęły amerykańskie i europejskie ekspozycje.
-
Lost Planet 2
Sporo osób jeszcze gra. Najwięcej jest Japończyków.
-
DmC Devil May Cry
Po beznadziejnej trójce i słabej czwórce powinni sobie darować tworzenie kolejnej gry. DMC zaczęło się i skończyło na pierwszej części.