Treść opublikowana przez rkBrain
-
Ratchet & Clank: Tools of Destruction
Szkoda, że mam europejską wersję. Quest for Booty jest 20zł tańsze na amerykańskim PS Store.
-
Jaka Bijatyke Wybrac?
Mnie ostatnio wnerwia, że bijatyki stają się hermetyczne. Co raz mniej ludzi potrafi w nie grać na przyzwoitym poziomie. Pomijam masherów bo jeden przycisk to każdy debil umie naciskać. Soul Edge był znacznie wolniejszy od swoich następców. Gra nie była prosta ale znacznie łatwiej było ją opanować. Virtua Fighter to zupełnie inna bajka. W tej grze bez arcade sticka w ogóle nie da się wykonać pewnych podstawowych ciosów. A cały system, którego opis był zamieszczony w części 4, przytłaczał swoim rozbudowaniem. Rozumiem, że od razu nie da się wszystkiego opanować ale gdy człowiek spojrzy na tą niekończącą się ilość zagrań wydaję się to niemożliwe do opanowania. Z drugiej strony stoi Tekken, który ma bardzo przystępny system ale beznadziejny design. W grze zawsze znajdowały się japońskie naleciałości ale granica kiczu została przekroczona. Już w piątej części miałem dość głupkowatych zakończeń i kretyńskich postaci. Kilka lat temu mi to nie przeszkadzało. Namco nie wzięło jednak poprawki na wiek graczy oraz to, że nie każdy jest Japończykiem. Dlatego wybiorę Street Fighter IV ze starym systemem.
-
Dead Rising: Chop Till You Drop
No i wyszło szydło. Gra wygląda niezbyt zachęcająco pod względem grafiki. A sterowanie za pomocą Wiimote raczej się nie sprawdzi w tej grze. Dziwne, że Sony nie wyłożyło trochę kasy na port. Gra ma już trochę na karku ale ludzie wciąż pamiętają.
-
Mercenaries 2: World in Flames
Co-op wygląda nieźle. Tylko co z tego. Trzy czwarte osób nie umie grać z czego połowa nie jest tego świadoma. Szkoda. Ta gra może zgarnąć najwyższe noty. Jedynie animacja kuleje. Praktycznie jej nie zmienili. Gra powstaje/powstała na prawie wszystkie platformy. Jest pewne ryzyko, że czegoś nie dopracowali. Z drugiej strony gra miała się ukazać równo rok temu więc raczej powinno wszystko być jak należy.
-
Tomb Raider: Underworld
Dziwię się, że udało im się reaktywować tą serię. Wydanie czwartej i piątej części, nie różniących się praktycznie niczym od poprzednich. Angel of Darkness, które może się tylko pochwalić szumną akcją marketingową. Na szczęście na tym się nie zakończyło.
-
GTA Vice City Stories
I to jest właśnie powód krytyki najnowszej części GTA. Jeśli ktoś grał w części ze słowem "stories" w tytule to GTA IV mu się raczej nie spodoba. I nic w tym dziwnego. Co za dużo to i świnia nie zeżre.
-
Need For Speed: Undercover
Powiem tyle. Ja do tej pory ledwo co ruszyłem z miejsca poprzednią część. Dla mnie to i lepiej. Jak będę kupował kolejną część to będzie kosztowała grosze. Bardzo lubię tą serię bo ma unikatowy, niepowtarzalny model jazdy. Niby arcade ale trzeba wiedzieć jak się jeździ. Ja kupuję gry z tej serii raz na dwa, trzy lata.
-
Uncharted: Drake’s Fortune
Skąd się biorą tacy ludzie. Co ty robiłeś w dzieciństwie? Nigdy nie widziałeś żadnych puzzli, łamigłówek na oczy. Niech nikt nie podpowiada. Przez takich właśnie ludzi nie ma co liczyć na jakiekolwiek zmiany. Chyba ostatnią ostoją jest Silent Hill 3 z mega trudnymi zadaniami. Podanie wersu z Shakespeare'a lub rozwiązanie układu równań z czterema niewiadomymi. To są dopiero zadań, przy których zasięgnięcie pomocy jest wręcz nieodzowne. Największa porażka to Resident Evil 4 i przesuwane panele. Ta niby zagadka, chyba jedyna w całej grze, pękła w trzy sekundy. Gdyby dali kwadrat 5 na 5 z 24 panelami to chyba połowa graczy nie ukończyłaby gry. Najgorsze jest nastawienie ludzi, którzy uważają łamigłówki za zbędny dodatek, który tylko hamuje rozwój akcji. Kiedyś z powodu ograniczeń sprzętowych zagadki nie były jedynie integralną część gry ale jej główną atrakcją. A ty Baton robisz z siebie pośmiewisko robiąc harmider na kilkanaście postów z powodu problemu, który można rozwiązać w ciągu minuty. Swoją drogą masz ciekawe nastawienie. Przez trzy bite godziny nie pomyślałeś ani przez chwile o co chodzi w tej zagadce, na czym ona polega. Skupiłeś się jedynie na tym aby jak najszybciej przejść tą lokacje i kontynuować dalszą eksterminację wrogów. PS. Właśnie sprawdziłem ten podany link z odpowiedzią. Jest tam przejrzyście, najprościej jak da się napisane co trzeba zrobić. Więc albo nie znasz angielskiego albo jesteś idiotą. Incognitos: No nie wiem czy to dobry pomysł. Zawsze byłem słaby z kombinatoryki ale wyszło mi 196 kombinacji. A obracanie tych posągów trochę trwa.
-
PS Network FAQ
Tryb multiplayer jako standard w każdej grze to jakiś absurd. Ze wszystkich gier chyba jedynie Warhawk działa jak należy. Żadnych opóźnień i rozłączeń. W Lost Planet nie da się praktycznie grać. Lagi powodują, że przeciwnicy przez krótki czas stoją w miejscu. Trzeba celować w miejsce gdzie przeciwnik powinien być a nie gdzie jest. Oczywiście problem ten dotyczy małej grupy osób, która stanowi jakiś tam procent ogółu graczy. Kane & Lynch miał genialny, innowacyjny tryb sieciowy. Problemy z serwerami uniemożliwiały jednak jakąkolwiek grę. Przez lagi w NBA Street gra traciła płynność. Naciskanie przycisków nie dawało żadnej reakcji ze strony zawodników. W Warhawku jednak dało się to jakoś zrobić co w przypadku gier od third-party deweloperów jest praktycznie nie możliwe do wykonania. Wyjątkiem jest chyba GTA, które ze względu na swoją mechanikę nie mogło się ustrzec kilku błędów.
-
Lost Planet
Tryb multiplayer jako standard w każdej grze to jakiś absurd. Ze wszystkich gier chyba jedynie Warhawk działa jak należy. Żadnych opóźnień i rozłączeń. W Lost Planet nie da się praktycznie grać. Lagi powodują, że przeciwnicy przez krótki czas stoją w miejscu. Trzeba celować w miejsce gdzie przeciwnik powinien być a nie gdzie jest. Oczywiście problem ten dotyczy małej grupy osób, która stanowi jakiś tam procent ogółu graczy. W Warhawku jednak dało się to jakoś zrobić co w przypadku gier od third-party deweloperów jest praktycznie nie możliwe do zrobienia.
-
Civilization Revolution
Nie wiem po co do takich gier dają tryb online. Przecież to nie ma racji bytu. Nikt nie rozegra pięciogodzinnej gry po sieci. Chyba, że dokończy rozgrywkę z komputerem. Qiuterzy to największa zmora tej generacji.
-
Uncharted: Drake’s Fortune
Wiadomo, że Crisis to inna liga. To jest gra przyszłości. Na dzisiejsze standardy nie ma racji bytu. Mało kto ma komputer, który to odpali. Świadczą o tym wyniki sprzedaży. Dlatego porównywanie Uncharted do Crisis jest nie na miejscu. Ja również oczekiwałem czegoś lepszego ale to kwestia designu. Jest jednak pewne miejsce, które powoduje opad szczeny. Wystarczy stanąć na kadłubie łodzi podwodnej i porozglądać się dokoła.
-
PS Network FAQ
Dlaczego w jednych grach nie mam żadnych problemów z grą online a w innych taka gra jest praktycznie niemożliwa? Warhawk jest przeznaczony jedynie do gry online więc gra jest zoptymalizowana i nie ma z nią problemów. Trudno, żeby było inaczej w tym przypadku. W Lost Planet jednak występują lagi i problemy z lobby. Wszyscy pisali, że 1 mb/s jest wystarczający. Z drugiej strony na innym forum gość z ameryki z 3 razy lepszym łączem miał te same problemy. O co chodzi?
-
Uncharted: Drake's Fortune
No i jest dylemat bo 100% oznacza przejście co najmniej dwukrotnie gry. We wrześniu zrobię maraton i przez cały dzień może mi się uda. Raczej nie odpuszczę bo crushing jest banalnie prosty. Kurcze, gdyby patch odblokowywał ten tryb na starcie.
-
GTA IV
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,...ene_z_GTA4.html Historia się powtarza.
-
inFamous
A widziałeś kiedyś postacie takie jak Flash lub Green Lantern? Widzialem. Typowi komiksowi superbohaterowie, wedlug uznanego kanonu. A tu jakis ciotowaty plecak... Product placement ? Co za idiota wymyslil takie plecaczki ? Od takiego czegos to sie tylko skrzywienia kregoslupa mozna nabawic . To ma byc teraz "cool" wsrod mlodziezy, wiec sie beda identyfikowac z bohaterem gry ? Ale coz, ja sie starzeje, mody nie rozumiem. PS. Lara Croft ma fajniejszy plecaczek Według uznanego kanonu? Gościu z garnkiem na łbie z przyczepionymi do niego skrzydełkami. A imię tego drugiego do czego się odnosi? Szkoda, że nie nadali mu imienia Red Lights District. Porażka. Wracając do tematu. Na razie gra wygląda dobrze. Nie wiadomo jak będzie wyglądała sama rozgrywka. O trybie sieciowym twórcy nie chcieli się wypowiadać. IMO jest zbędny. Wszystkie moce głównego bohatera opierają się na elektryczności. Przeciwnicy będą dysponować zupełnie innymi sztuczkami. Do szybkiego przemieszczania się służy kolejka naziemna. Pierwsza scena zapowiada ciekawą historię ale co z tego wyniknie zobaczymy po premierze. Na razie są dwie niewiadome: fabuła i schemat rozgrywki.
-
SZUKASZ JAKIEJŚ PIOSENKI? NIE ZNASZ TYTUŁU?
http://www.gametrailers.com/player/37110.html Potrzebne na wczoraj.
-
LittleBigPlanet
Mnie się wydaje, że z początku twórcy nie mieli pomysłu na ten tytuł. Początkowe wersje były ciekawe ze względu na możliwość budowania własnych poziomów. Sama rozgrywka nie wyglądała imponująco. Stąd przesuwanie premiery. A rozwiązanie było proste. Zaczerpnąć najlepsze pomysły ze starych dwuwymiarowych platformówek.
- inFamous
-
Resident Evil 5
Mam nadzieję, że nie zgubią części scenariusza i tym razem załączą jakąś fabułę i dialogi. Lokacje były wykonane świetnie ale nie były spójne. Miało się wrażenie jakby grało się w kilka zupełnie różnych tytułów. Ja na razie jestem sceptycznie nastawiony i nie zdziwię się gdy na środku pustyni w Afryce zobaczę pieprżony Disneyland.
-
MAG
W Warhawku nie było lagów. Jak Sony musi to potrafi. Dla mnie to tylko ciekawostka. Połowie osób grających po sieci wydaje się, że umie grać. A połowa osób, która opanowała podstawy gry, to debile. Czyli, jak łatwo policzyć, na 256 graczy ok 190 w ogóle nie powinno przystąpić do gry.
-
Mirror's Edge
Muzyka jest wręcz genialna. Warto włączyć trailer chociażby po to żeby jej posłuchać. Swoją drogą co to za gatunek?
-
Metal Gear Solid 4
No i kłamał bo ukazały się wersje Substance i Sub... Ta druga różniła się znacząco. Naprawiono kamerę, która w ogóle nie sprawdzała się poza industrialnym środowiskiem. W budynkach i tak trzeba było spoglądać za każdy róg więc nie było problemu. W trzeciej części kamera była niezaprzeczalnym minusem. Sporo archaizmów, które są nieodłączną wizytówką serii znalazły się również w Guns of Patriots ale ta kamera to był nie udany pomysł a wydanie nowej wersji tylko to potwierdza.
-
Metal Gear Solid 4
Moim zdaniem seria jako całość nie zasługuje na najwyższe noty. Niedługo będzie się mówić o syndromie MGS. Po pierwsze fabuła została pocięta i rozwleczona na 10 długich lat. Każda część jest tylko elementem całej układanki i dopiero wszystkie razem stanowią spójną całość. Jeśli ktoś chciałby rozpocząć historię od części pierwszej - co jest logiczne - będzie miał problem. Pierwsza część jest w tej chwili mało grywalna. Grafika jest odpychająca. Niby wyszedł remake na GC ale nikt nie będzie kupował konsoli dla jednej gry. Wiąże się z tym kolejny problem. Cała seria została rozciągnięta na wszystkie generacje PlayStation. Co jest dosyć uciążliwym rozwiązaniem oraz jawnym nabijaniem kasy. Sprzedaż konsol po premierze MGS znacząco wzrosła co jest IMO trochę śmieszne. Może trochę bagatelizuje ale coś jest na rzeczy. Duża grupa osób nadal trwa w przekonaniu, że Snake wcinający węże jest tym samym Snake'iem, który infiltrował tankowiec.
-
Dual Shock 3
To nie Wiilot, człowieku. Wszystko jest w jak najlepszym porządku.