Aktualnie:
Final Fantasy III - jak na razie 10h na liczniku, gra się bardzo przyjemnie (szczególnie w porównaniu do wersji oryginalnej, przy której niegdyś wytrwałem raptem kilka godzin), nawet pomimo dosyć archaicznej mechaniki i naiwnej momentami fabuły.
Ratchet & Clank: Size Matters - gra ukończona, teraz 2x challanger, kompletowanie śróbek, skillpointów i pancerza. Gra świetna jak wersje na duże konsole, irytują tylko etapy latania clankiem i strzelania do statków :confused:
Kingdom Hearts: Bith by Sleep - epizod Terry ukończony, na pozostałe na razie przeszła mi ochota Mechanika mi się chyba trochę przejadła, szczególnie zniechęca mnie motyw otwierający każdy świat (idzie sobie bohater disneya..."UNVERTED!"...napierdalanie). Serio, żeby zrobić taki fajny system, minigry, ogólnie fabułę, a do(pipi) takie powtarzające się otwarcie każdego świata... Także kolejne epizody trochę sobie poczekają