Ja bym sprawdził jak to wygląda w Szwajcarii (w kwestii podatków od zysku, kont, itp.) i część oszczędności zainwestował w koniecznie zdywersyfikowany portfel dużych firm mających tradycję wypłacania dywidend. Jako laik nie będziesz bawił się w trading, ale tego typu akcje możesz trzymać latami, a dywidendy dają szansę regularnego zarobku bez nawet liczenia na wzrost cen i sprzedawania czegokolwiek.
Krypto czemu nie, możesz coś kupić na dużej giełdzie czy revolucie np., ale traktowałbym je bardziej jako ciekawostkę, „los na loterię”, oraz nie inwestował więcej niż kilka procent oszczędności. Najlepiej jak już kupić którąś z tych głównych i stakować, żeby podobnie jak w przypadku dywidend, mieć jakiś zysk z biernego trzymania.