-
Postów
9 517 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Mustang
-
-
Widziałem, bardzo udany update designu Audi. Najwyższy czas, bo chociaż bardzo im wyszło w drugiej połowie lat 2000, to widzieć kolejne modele wyglądające prawie tak samo jak (swoją drogą doskonale się starzejące) egzemplarze sprzed 15 lat, było już nieco przesadą. Tylko szkoda, że przynajmniej na razie bez 1.5 TSI, bo to 2.0 bez hybrydy ma trochę wysokie emisje Ale za to zapowiada się bezawaryjnie taka wersja.
-
Jak dla mnie motoryzacja się trochę pogubiła w temacie usportowionych wersji. Ostatnio co wychodzi, to albo potwory 300+ koni z awd żeby w ogóle można było wcisnąć gaz, przez co wychodzą takie emisje, że podatek kosztuje tutaj więcej niż auto, albo właśnie potwornie drogie i ociężałe hybrydy plug in. Ja np. w gamie Golfa bardzo chciałbym bazowe, lekkie i niezbyt drogie GTI z 2.0 TSI, miękką hybrydą i mocą 200 koni, ale nie, każdy oferuje teraz zwykłe wersje do +- 150 hp i sportowe z parametrami trudnymi do wykorzystania na drogach publicznych i droższe o 10-20k euro.
-
To słabo, we Francji nie mam takich numerów. Zawsze wpadam, zwalniam do 30-50, bip, szlaban w górę, gaz w podłogę i jazda. Ale automatyczne bramki istnieją od lat, zawsze znajdują się na skraju i są oznaczone na pomarańczowo.
-
Ja wolę bramki, bo planuję przejechać raz odcinkiem K-K i raz A2 na Berlin i na jeden raz będzie to prostsze niż jakiekolwiek apki. A w Warszawie oleję tę SCT i jej nalepki, na razie pewnie nikt tego nie kontroluje, nalepek nie ma, a samochód i tak z 2021. Już się jaram na drogę powrotną, planuję zabrać po drodze Golfa do fabryki i w końcu zwiedzić Autostadt.
-
Spoko, to pewnie Katowice - Kraków podobnie.
-
Czy w Polsce pozostałe płatne odcinki autostrad są teraz klasycznie płatne na bramkach, a ten system z płaceniem w Internecie albo na stacji już nie istnieje?
-
Ja używam po prostu dzbanka Brity. Zwykle odkręcam kurek i czekam chwilę przed nalaniem wody, a chłodna kranówka ma jak dla mnie idealną temperaturę. Na pewno jest chłodniejsza niż butelka nie z lodówki.
-
Olmo bramkarz turnieju
-
Bardzo dobrze, że jeździ na 16. To auto dla firm, a dla firm ważne w wielu krajach są emisje CO2 i koszty eksploatacji, najłatwiej je obniżyć mniejszymi felgami. W innych wersjach są większe, ogólnie do 19. Mnie też wnerwia kiedy oglądam opcje pod auto służbowe, jeśli przez za duże felgi samochód wskakuje na następny poziom podatku i głupi cal felg może kosztować kilkadziesiąt euro mniej wypłaty. W sumie we Francji prywatnie też CO2 uderza po kieszeni. Jak dla mnie mogliby wprowadzić opcję 15 calowych stalówek bez kołpaków pod obniżenie emisji, a potem każdy po zarejestrowaniu może zmienić felgi na większe jak ma ochotę.
-
W Porsche pewnie większość klientów teraz wbija w dresach, najbogatsi klienci to przecież jacyś YouTuberzy czy raperzy.
-
Prostopadle istotnie bez takiego znaczenia, na parkingach podziemnych robi się pewnie czasem bardzo ciasno, ale ja właśnie o równoległym myślę. Osobiście dość regularnie parkuję równolegle na mieście i zdecydowanie są sytuacje, że ledwo mieszczę się hatchbackiem, a wielkim kombi musiałbym się snuć dalej w poszukiwaniu miejsca.
-
Niby można przeżyć, ale jeśli ktoś nie wozi regularnie pasażerów z tyłu albo nie używa całego bagażnika, to jednak nie wiem na ile jest sens utrudniać sobie manewry i szukanie miejsca na mieście. Chociaż z drugiej strony między dwoma kombi może już nie ma aż takiej wielkiej różnicy, ja podchodzę trochę z punktu widzenia kierowcy hatchbacka.
-
Tak, podobne komentarze już były. W tej chwili mają już 3 elektryczne crossovery większego formatu i niezbyt tanie (Mustang Mach-E, nowy Explorer i Capri) do których dołączy mniejsza Puma - kolejny crossover. Równocześnie likwidują wszystkie modele spalinowe, zabili Fiestę, Mondeo, zabijają Focusa, zostaje tylko Puma z dziwacznym po lifcie wnętrzem i udana akurat Kuga. Moim zdaniem popełniają błąd, powinni bardziej dbać o Focusa, dołożyć do niego inne silniki i nowych asystentów. Jakby istniał Focus st line z autopilotem blue cruise i silnikiem 2.5 hybrid z Kugi, to byłaby to baaardzo ciekawa propozycja. Podobnie elektryki, jak dla mnie brakuje elektrycznego, tylnonapędowego Mustanga w wersjach coupé, cabrio i 4 drzwiowego coupé fastbacka. Jeszcze jakby go zrobili nieco mniejszego w formacie góra dawnego Mondeo (nowy elektryczny Charger jest za duży na Europę) i dali rozsądne ceny, byłaby naprawdę unikatowa propozycja na cały świat. Ale z jakiegoś powodu wszyscy chcą robić elektryczne crossovery, do tego mamy pare sedanów, garstkę hatchbacków, kilka kombi (mg5, astra i 308 z lipnymi silnikami i zasięgiem oraz drogie id7 i BMW 5) i praktycznie zero sportowych modeli o rozsądnej cenie.
-
Ford wziął ID.5, zrobił z niego Polestara 2, pożyczył światła z Porsche i voilà, mamy „powrót legendy”.
-
Hmm ostatnio gram nieregularnie, może zacznę płacić za jeden miesiąc na premiery hitów, a tak ogrywać jakieś starocie z promocji, backlog i gierki z PS5. Z drugiej strony kiedy w 2006 buliłem za głupiego golda z kieszonkowego żeby tylko pograć w sieci, to było to dla mnie niewspółmierne więcej niż teraz te ceny stosunku do normalnej pensji… Ile wtedy kosztował gold w euro? Chyba 50 za rok za samo granie na multi i rozmowy.
-
Po lifcie na razie wypadła, powinna wrócić niebawem. Jest jako Cupra Leon za grube pieniądze. Ale za to teraz zwiększyli elektryczny zasięg, podobno ponad 100km można zrobić na prądzie.
-
Tutaj link https://suchen.mobile.de/auto/seat-leon-hybrid-benzin-elektro-kombi.html
-
Są w golfie i tak szczerze to bardzo ciekawą opcją jest kupić z Niemiec od dilera VW z gwarancją jakiegoś VAGa phev, jest ich cała masa +-3 letnich z symbolicznymi przebiegami, za połowę ceny nowego (spokojnie poniżej 100k PLN). Ja mocno rozważam taką opcję, szczególnie, że ten system teoretycznie nie jest jakiś bardzo awaryjny, a mówimy o egzemplarzach z przebiegami poniżej 50k, nawet mające najechane 20k nie są drogie.
-
To grubo się porobiło, skończyły się czasy tanich nówek VW w Polsce. Taniej z zachodu ciągnąć
-
A w Polsce nie ma rabatów na te nowe Golfy? Tutaj na stock do 20% ceny katalogowej, nawet na polifty.
-
Ja bym nie przesadzał też z tym czasem jaki to zajmuje, możesz kliknąć przycisk skrótu, kliknąć co trzeba i zamknąć menu. Gdybym wsiadł dzisiaj do takiej Kii Ceed np. i byś kazał mi coś przestawić, też musiałbym popatrzeć na ten panel i tam sięgnąć. Ale szczerze mówiąc jest pewna rzecz, o której się nie myśli przychodząc ze starszego auta, a która w praktyce bardzo pomaga w klikaniu po ekranie, a jest nią Travel assist, który w odpowiednich warunkach naprawdę radzi sobie świetnie.
-
Ja w golfie ustawiłem sobie nawiewy tak, żeby bezpośrednio za bardzo na mnie nie wiało, a klimatyzację trzymam cały czas w trybie auto. Jeśli za mocno chłodzi, zwiększam temperaturę, jeśli robi się duszno - obniżam. I w sumie tyle, nie wchodzę do menu klimy, obieg powietrza ustawiłem sobie pod skrótem z muśnięciem od góry, nawigacji nie używam, w ogóle generalnie nie łażę po krytykowanych menusach tego systemu i siedzę w CarPlay. Natomiast oglądałem tego polifta już dwukrotnie i nie jestem szczególnie zachwycony zmianami, oryginalny ekran był ładniej zintegrowany, piano black w lepszych wersjach jest za dużo i nie wiadomo po co, większość designów felg jest kontrowersyjnych (imo wywalili najlepsze i dodali jakieś dziwaczne), do tego już nie ma jasnych wnętrz (poza ewentualnie samymi fotelami i boczkami w Style). Ok to był config pode mnie, ale naprawdę nadal bardziej mi się podoba mój egzemplarz na opcjonalnych Venturach i z całkowicie jasnym wnętrzem (wliczając jasne plastiki). Z drugiej strony sam system działa lepiej, podświetlenie przycisków na pewno jest dobrą zmianą, a nowe kolory są spoko.
-
Gość ma rację, w domu zwykły użytkownik nie potrzebuje specjalnej ładowarki, bo do podładowania codziennych kilometrów wystarczy samochód zostawić podpięty przez noc. Raczej rzadkie w normalnych warunkach są sytuacje, żeby wrócić z trasy z pustą baterią do domu i po chwili chcieć jechać w następną trasę. Ja też poruszyłem z właścicielem temat tylko zwykłego gniazdka, a główną komplikacją wydaje się być podpięcie tego pode mnie. Ale coś tam się rusza w tej kwestii, zobaczmy co finalnie powie i co z tego wyniknie. Prawda jest taka, że żaden właściciel czy wspólnota z czasem nie uniknie tego tematu, oczywiście wychylanie się jako pierwszy będzie zawsze bardziej skomplikowane. Jakby ktoś to czytał nie znając tematu, to takie wspomniane gniazdko 3.6kW w 5 godzin odzyska prąd na około 100 kilometrów elektrykiem w trasie i sporo więcej kilometrów po mieście.