-
Postów
9 517 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Mustang
-
Podejrzewam, że salonów za chwilę będzie więcej, bo Avenger sprzedaje się dobrze, a Junior też przyciągnie nowych klientów z mniejszym budżetem do salonów Alfy. Ja żałuję Giulietty. Po Golfie, taka nowa Giulietta byłaby dla mnie ciekawą alternatywą dla BMW 1, ale nie mieli takiego modelu w ofercie, to nie mieli, co zrobić? Jak dla mnie to głupota, ja rozumiem, że teraz sprzedają się SUVy, ale akurat klientela Alfy niekoniecznie chce SUVa - myślę, że w porównaniu do Mercedesa (biały GLC wybierany w takim samym celu jak torebka LV), dużo więcej osób brało Alfę nie jako symbol statusu, a jako samochód dający nieco więcej motoryzacyjnych emocji oraz frajdy niż produkty tańszych marek.
-
Kiedyś wymieniałem regularnie, bo kupowałem nieco tańsze modele i zmieniałem na nowsze, zauważalnie lepsze. Teraz od 2,5 roku mam iPhone 13, bateria nadal nie wymaga wymiany, a telefon działa tak samo płynnie jak po zakupie. Wstępnie planuję jedną wymianę baterii i później dalsze użytkowanie, więc raczej minimum 5 lat. Jak dla mnie jest podobnie jak z PC, jeśli się nie gra w nowości, to od kilku lat sposób korzystania z urządzenia się nie zmienił, więc i nie ma potrzeby kupować nic nowego. Używam też codziennie mojego 8-letniego TV, 6-letniego tabletu i ponad 5-letniego lapka.
-
Mój też stoi w garażu, ale nieogrzewanym, termometr często startuje od 6 stopni i obniża po wyjeździe. W poprzednim aucie miałem klasyczny start-stop, jestem pewien, że przez niego padł mi akumulator już po 3 latach.
-
U mnie nawet mikrohybryda nie gasi silnika na mrozie póki się nie rozgrzeje.
-
Imo znacząco spadnie kiedy będzie cieplej. A przy okazji to bym też się tak nie przejmował spalaniem, jak sam piszesz, to może jest ponad 10 litrów, ale na śmiesznym dystansie 2-3 km, więc koszt i tak znikomy.
-
Mnie się wydaje, że historie o współczesnych silnikach statystycznie nie dojeżdżających do 100k to miejskie legendy, pomijając ewidentne przypadki silników z wadami konstrukcyjnymi jak 1.2 Puretech. Czytałem o tych fordowskich ostatnio i nowsze konkretne opinie są raczej pozytywne, na pewno nie ma żadnej afery, wiele aut osiągnęło już duże przebiegi, a większość gadania to typowe marudzenie o silnikach od kosiarek. I nie mówię żeby koniecznie zmieniać co 30k, osobiście w prywatnym aucie bym sugerował skrócić o połowę interwał jeśli producent zaleca 25/30.
-
Mam już drugi samochód z przeglądami robionymi co 30k, przebiegiem ponad 100k i w żadnym nie miałem problemów z silnikiem. Z punktu widzenia pierwszego użytkownika, na pewno niechciałbym jeździć na wymianę oleju co 3 miesiące, żeby - być może lub nie - 2. czy 3. posiadacz auta miał mniej problemów za kilka lat. W prywatnym aucie pewnie robiłbym jedną wymianę pomiędzy oficjalnymi zaleceniami, czyli co 12,5-15k km. Z kolei w USA te wymysły z olejem co 5k mil to po prostu efekt lobby warsztatów i producentów oleju, które na wymianach zarabiają krocie, więc nikomu nie opłaca się zmieniać przyzwyczajeń lokalnych konsumentów.
-
No nie, jeżdżenie co 8000 km zmieniać olej to marnowanie czasu, pieniędzy i oleju. Jak dla mnie rozsądny kompromis to by było 10000 mil czyli 15k km.
-
No tak, ale to są pewnie jakieś ogóle opłaty. Nie coś takiego (francuskie opłaty przy pierwszej rejestracji zależne od CO2):
-
Tak, mniej więcej połowa ceny. Do tego brak opłat przy rejestracji czy podatków związanych z emisją dwutlenku węgla. Inne motoryzacyjne realia. Żeby nie było, trochę mam bekę mimo wszystko z oczekiwań przeciętnych Amerykanów wobec mocy samochodów. 300 koni pod maską, a większość kierowców nigdy nie przekroczy 80 mph ani nie wciśnie gazu do oporu. Jeździłem sam bazową Kią K4 po Houston i podstawowy silnik w zupełności wystarczał do jazdy najszybszym pasem, startowania spod świateł czy dynamicznych wjazdów na highway. Jeździłem też parę lat temu po Kanadzie obładowanym Suburbanem z V8 bodajże 5.7 i ten silnik był fajny, ale realistycznie patrząc to był overkill, wszystkie mocniejsze przyspieszenia z gazem w podłogę robiłem dla zabawy, a nie z konieczności i raczej wywoływały one sprzeciw pasażerów.
-
Ale popatrz na spalanie, 9 vs u mnie 6,2 w Golfie 1.5.
-
A nowy Mustang, Toyota Supra (czyli BMW ze znaczkiem Toyoty) albo nowy Nissan Z?
-
Szczególnie Honda w Europie kompletnie odjechała z cenami. W USA te auta nadal są rozsądnie wycenione, można kupić Civica poniżej 30k USD, ale w euro już sobie liczą 40k EUR, drożej niż marki premium. Toyota też się bardzo ceni. Patrzyłem jakiś czas temu i taniej mi wyszło zamówić w leasing BMW niż coś japońskiego z porównywalną mocą i wyposażeniem. Naprawdę tańsze niż na premium oferty miałem tylko od popularnych marek Stellantisa i od Forda, a Renault przykładowo też słabo wypadało.
-
No nie jest to auto zbudowane do cruisowania highwayem w komforcie. A dlaczego nie jakiś muscle car skoro mieszkasz w USA? V8, mnóstwo mocy, wygoda.
-
Czy ja wiem, wychodzi 60k za jeżdżenie 3 lata i max 45k km samochodem wartym nieco ponad 2x tyle. Do tego jeśli dziewczyna przytrze felgę albo zderzak, to będą chcieli jeszcze dodatkowo policzyć przy oddaniu, a przy tym jesteś zobowiązany trzymać ten samochód 3 lata. Imo lepiej znaleźć jakieś lekko używane egzemplarze, dać dziewczynie wybrać kolor / tapicerkę z dostępnych opcji i później można jeździć do woli, póki nie będzie chciała zmienić.
-
Fajnie wygląda w tym czarnym, naprawdę ostatnio widziałem taką samą i podobał mi się ten styl. Czarne felgi może są praktyczniejsze do tego, tak sobie myślę, że pewnie łatwo budżetowo jakąś czarną farbą poprawić przytarcia.
-
Tempomat działa w korkach?
-
Tak, ale różnice się zacierają. Odpalenie na PC gry z Gamepassa jeśli nie gramy na jakimś śmieciu jest bajecznie proste. Opcje graficzne? Na konsolach też już mamy opcje graficzne i coraz więcej ustawień. Do tego granie na myszkach, crossplay z pececiarzami, ciągłe aktualizacje… Naprawdę różnica jest już minimalna, a na PC przynajmniej można iść na całość i złożyć sobie coś bardzo mocnego.
-
Może też się tak skończy w pewnym momencie
-
PC Masa ludzi grających na Xboxie przeszła lub jest skłonna przejść na PC, gdzie nadal będzie płacić za Gamepassa, grać w te same gry i kupować pady. Ja też jestem coraz bardziej otwarty na taką możliwość.
-
Ta, kusi taki Ally, ale chwilę poczekam jeszcze.
-
Ale oni nie są idiotami i mają dział marketingu. Podejrzewam, że bardziej od sprzedaży konsol interesuje ich obecnie Xbox jako usługa. Może w ogóle odpuszczą w kolejnej generacji konsole w stylu XSX, wypuszczą za to coś taniego w rodzaju XSS pod passa, a hardcorowi gracze przejdą na PS6 albo złożą sobie PC pod usługę Xbox. Mnie w tej chwili dużo bardziej niż kolejna generacja stacjonarek interesuje ten potencjalny Xbox przenośny, bo ostatnio mam dużo większą ochotę do grania w czasie dojazdów do pracy niż po pracy. Mógłbym już teraz brać coś z tych dostępnych pseudokonsol przenośnych, ale MS coś planuje, więc na razie poczekam i pogram czasem w Pokemony na Switchu.
-
Komuś brakuje Top Gear? Tutaj mamy bardziej amatorsko, bardzo amerykańsko, mniej zabawnie, ale bardziej autentycznie. Jest też inna seria z pick-upami.
-
Haha co ja czytam w ogóle, Microsoft wydający gierki na innych systemach to jak moja rodzina rozdająca pieniądze randomom
-
Aj, ale boli, że na PlayStation ktoś sobie zagra w Halo, nie zasnę dzisiaj.