-
The Legend of Zelda: Breath of the Wild
Ja najczęściej biegam w stroju Sheikah do kupienia w Kakariko Village, dzięki czemu bardzo łatwo podkraść się do wszystkiego i nie zdąży uciec.
-
The Legend of Zelda: Breath of the Wild
nie ma śmiacia, ja tak pokonałem wczoraj swojego pierwszego
-
The Legend of Zelda: Breath of the Wild
Ja dzisiaj . Jak zaczęła grać charakterystyczna muzyka, to osiągnąłem nirwanę. Gra to coś kompletnie nowego w świecie Zeld, ale nie zapomina o poprzedniczkach.
-
The Legend of Zelda: Breath of the Wild
Dziś trzeba było pójść do pracy, to musiałem się wyrwać z zeldowego transu. W weekend doszedłem do . Płakałem jak grałem (ze szczęścia).
-
The Legend of Zelda: Breath of the Wild
Kilka przemyśleń ze wczoraj: 1) zgadzam się z hipotezą, że frame dropy powoduje obliczanie fizyki itd. W połowie drogi między wieżą a Hatena Village są takie podesty, na jednym z nich Moblin (taki wysoki świniak). Dostał crita strzałą w łeb i przewrócił się. Jak zaczął spadać ze schodów, to gra niemal narobiła pod siebie i zatrzymała się na 1-2 sekundy, obawiałem się, że zaraz będzie crash. 2) 3) gdy byłem na Plateau i padał deszcz, nad jeziorem Hylia pojawiło się takie cuś: Wie ktoś co to może być?
-
The Legend of Zelda: Breath of the Wild
Ja przed chwilą spotkałem , jak sama nazwa wskazuje, jest wielka. A odgłosy, jakie wydaje sprawią, że ciężko będzie usnąć
-
The Legend of Zelda: Breath of the Wild
Zastanawiałem się chwilkę gdzie by to mogło być, ale na nic jeszcze nie wpadłem. Na razie poszedłem do innego regionu, ale jeszcze się przyjrzę tej sprawie.
-
The Legend of Zelda: Breath of the Wild
Dziś odwiedziłem pierwszą wioskę: :banderas:
-
The Legend of Zelda: Breath of the Wild
Ja za chwilę pójdę robić ósmy shrine - pewnie parę po drodze przegapiłem. Ta "podwójna góra" nazywa się Dueling Peaks jeśli dobrze zapamiętałem, bardzo obfite w wydarzenia miejsce, zachęcam do dokładnej eksploracji.
-
The Legend of Zelda: Breath of the Wild
- The Legend of Zelda: Breath of the Wild
- The Legend of Zelda: Breath of the Wild
Dobra, pograłem trochę, gra wymiata, nie mogłem się oderwać i dopiero bateria gamepada dała o sobie znać. Wprawdzie mogłem się przerzucić na pro controller, ale uznałem, że to dobry moment na przerwę. Cały czas jest coś do zrobienia, do odkrycia i to jest największa siła nowej Zeldy - ciągle masz ochotę na odkrywanie tego, co może być na szczycie tego wzgórza albo ukryte za tamtą doliną. Obecnie przerwałem na szczycie tego podwójnego wzgórza. Kilka obserwacji: Jednak parę drobnych szpil: - faktycznie spadki animacji w lokacji startowej dają się zauważyć, ale prawie o nich zapomniałem, - gdy walczyłem z tym moblinem przed mostem, to dwa razy dostał w łeb z młotka i wtedy gra się zastopowała na sekundę - nie mam pojęcia czy to celowy zabieg, czy jakiś prawie-crash gry, - wchodzenie do Home menu i przede wszystkim wychodzenie z niego to jakiś dramat, lubię wrzucać screeny na twittera a tu gra wgrywa się na nowo ładnych parę sekund, choć w większości gier działa to natychmiast.- The Legend of Zelda: Breath of the Wild
Co do tekstu ze spoilera: nie było, to coś kompletnie nowego.- The Legend of Zelda: Breath of the Wild
Włączyłem na chwilę, ani się spostrzegłem, a już minęła godzina Tak bardzo chce się grać w tę grę, a to dopiero tutorial area, gdzie zdobywasz podstawowe skille.- The Legend of Zelda: Breath of the Wild
to uczucie gdy sprawdzasz pocztę i widzisz e-mail że paczka już wysłana Miałem nadzieję, że będzie dobrze z ocenami, ale takiej masakry się nie spodziewałem. - The Legend of Zelda: Breath of the Wild