Zdecydowanie powinno Ci być głupio, że spędzasz wolny czas na coś, co sprawia Ci przyjemność. Nie o to chodzi w życiu.
Jest mi głupio, że tyle czasu na to mi schodzi. Jest dużo innych rzeczy w życiu, które trzeba robić, czas powoli też dorosnąć, a zdobycie wymarzonej roboty wymaga trochę własnej pracy itd. Dziewucha też sama nie przyjdzie, c'nie. Cholera, nawet zdrowia nie przybywa od garbienia się przed TV. Najgorsze, że granie to dość antysocjalna zabawa, więc w ogóle kaplica. A teraz mam taką fazę, że dosłownie pada z ręki nie wypuszczam. Autentycznie czuję to samo co dawno temu po zakupie PS2, grałbym we wszystko i bez przerwy, a radochę mam jak cholera.
media wyprały ci mózg troche
yup.