
Treść opublikowana przez raven_raven
-
Brak radości czerpanej z grania.
Zdecydowanie powinno Ci być głupio, że spędzasz wolny czas na coś, co sprawia Ci przyjemność. Nie o to chodzi w życiu. Jest mi głupio, że tyle czasu na to mi schodzi. Jest dużo innych rzeczy w życiu, które trzeba robić, czas powoli też dorosnąć, a zdobycie wymarzonej roboty wymaga trochę własnej pracy itd. Dziewucha też sama nie przyjdzie, c'nie. Cholera, nawet zdrowia nie przybywa od garbienia się przed TV. Najgorsze, że granie to dość antysocjalna zabawa, więc w ogóle kaplica. A teraz mam taką fazę, że dosłownie pada z ręki nie wypuszczam. Autentycznie czuję to samo co dawno temu po zakupie PS2, grałbym we wszystko i bez przerwy, a radochę mam jak cholera.
-
Co ci w głowie szumi? [edycja gamingowa]
podobne klimaty http://www.youtube.com/watch?v=Hy0aEj85ifY Nintendo
-
Pokemon X/Y
o jezu jaka chu,jowizna
-
seria final fantasy
Wiesz, zaczynanie od najlepszej części to średnia strategia . Następne nie będą mi się już tak podobać. Dzięki za porady!
-
seria final fantasy
Zawsze mnie ta seria interesowała, ale nigdy nie wiedziałem od której strony to ugryźć. Pewnie lekką przeszkodą będzie brak PS3, ale z tego co widzę Vesperia jest na X360, a gro części jest jeszcze na PS1/PS2, a także coś na Wii i na DS-a się znajdzie. Co jest warte uwagi?
-
Konsole nowej generacji
Instalowanie w trakcie grania da się przeżyć. Heh, od razu widać, że Blu-Ray mimo zwiększonej pojemności wymusza instalowanie danych na dysku twardym. Brak wsparcia dla kontrolerów od X360 to lekki fail. Ale ciągłe podłączenie do sieci, brak używek i obowiązkowy Kinect = Microsoftowi dziękujęmy . Oby tylko Sony umiało to wykorzystać. Na razie widzieliśmy, że potrafią z niekwestionowanego i absolutnego lidera spaść na ostatnie miejsce, więc boję się, że mimo takich samobójów jakie strzela sobie Ballmer i jego firma znowu możemy nie doczekać powtórzenia cudownych czasów PS2.
-
Konsole nowej generacji
A ja jestem na nie. Niech sobie dadzą siana z tymi "innowacyjnymi" kontrolerami. Jak jest z Move wszyscy wiemy, Kinect choć odniósł marketingowy sukces to też jest casualowym łajnem. Jedynie Nintendo w miarę ogarnęło temat, bo sterowanie rysikiem na DS-ie daje radę (choć czasmi też męczy, gra musi być od podstaw pod to sterowanie pomyślane), Wii jeszcze jakoś ujdzie, ale tylko w przypadku gier 1st party i kilku wyjątkowych gier. Zwykły pad daje odpowiednią precyzję i wygodę. Nie musisz skakać i się wyginać we wszystkie strony, masz pewność, że naciśnięcie X to naciśnięcie X, a nie, że znowu przegrałeś bo machnąłeś łapą o 3 stopnie za bardzo w lewo. Nie mówiąc o tym, że sterowanie ruchem tak naprawdę ogranicza, a nie rozszerza rozgrywkę. Ruch to dodatek i tylko w ten sposób się sprawdza. Sterowanie batarangiem w Batmanie za pomocą czujników ruchu w DS3 jest fajne, spin attack Mario za pomocą wyrwania Wiilota w górę jest spoko, ale to tyle. Nic nie zastąpi przycisków i gałek analogowych.
-
Silnik forum
Sprawdzę z ciekawości, ale pierwsze słyszę o takim czymś. Odnoszę wrażenie, że mnie źle zrozumiałeś, bo trochę zawilego posta napisałem. Jestem zirytowany brakiem dostępu do archiwum już od bardzo dłuższego czasu. Dawniej szalał tam IPS Driver Error, później w ogóle nie istniała taka strona, jakiś czas temu był jakiś dziwny wierszyk podpisany "anonymiss", a teraz jest serwerowy 404. Naprawdę nie można tego przez tyle miesięcy już ogarnąć? Niby jest archiwum, a tak naprawdę go nie ma. W uzasadnieniu miałem zaś na myśli, że brakuje mi archiwum, bo po odcięciu grubą kreską wszystkiego sprzed 1.01.2008 niektóre działy stały się cieniem samych siebie. Taki dział PS2 na przykład, dział RPG, jestem pewien, że konsolki Nintendo też były bogatsze w treść. Dzisiaj już nie ma takich użytkowników, nie prowadzi się takich dyskusji. Pamiętam jeszcze te dosłownie metrowe relacje z japońskiego FF XII pisane przez Ryu-Sana, które były spijane przez tłumy spragnionych użytkowników. Było to jakoś w 2005 czy 2006 roku. A takich ciekawych sytuacji jest więcej.
-
Silnik forum
Ogarniecie kiedyś jeszcze archiwum forum? To jest wręcz śmieszne jak długo już nie można się dostać do starych postów i dyskusji. Zupełnie jakbyście po prostu wyje,bali do kosza te wszystkie stare wątki. A tyle interesujących ludzi i tematów kiedyś było. Całe działy dosłownie wymiotło po 1.01.2008 (konsole poprzedniej generacji). Serio, ogarnijcie to.
- Konsole nowej generacji
-
Nowa generacja. Zostajecie czy zmieniacie obóz?
Sam początek był bardzo słaby, były nawet głosy, że Xbox 360 to nie jest prawdziwa konsola nowej generacji. Ale jak ruszyły dobre gierki pokroju Halo 3, Gears of War, Viva Pinata, czasowe exy jak Oblivion czy Mass Effect, jak w zapowiedziach były killery pokroju PGR4 i epizodów do GTA to jednak się działo. A na początku życia PS3 było takie powiedzonko... "PS3 has no games" i skądś musiało się wziąć .
-
The Legend of Zelda: Twilight Princess
Heh, 15h za mną i jakoś już ogarniam. Nie wiem, czy to Motion Plus, czy to nowy Wiilot czy może ja wyczułem dobrze te ruchy, ale już praktycznie nie mam problemu z robieniem tego, co bym chciał. Choć wciąż IMO to machanie jest takie sobie i raczej już w moich oczach ten pomysł nie urośnie. Cenię sobie pełną kontrolę nad postacią, a sterowanie ruchem nie do końca takie jest. No co by nie mówić, dobra gra to jest, choć żeby mnie jakoś zachwyciło...? Wydaje mi się, że to jest zła część, by przez nią wkręcać się w uniwersum. Trzeba się przestawić na ten świat, na tą filozofię rozgrywki. Jest też dużo odniesień do poprzednich Zeld, przynajmniej tak mi się wydaje. Na pewno ktoś, kto ma OoT czy Wind Wakera będzie się czuł w tej grze jak w domu, ja mając za sobą tylko Minish Cap z GBA (i trochę PH z DS-a) raczej czułem się zagubiony. To jest bardzo inny gameplay w porównaniu do większości gier, to są też już dawno utarte schematy, które fanów pewnie doprowadzają do orgazmów, ale nowy może nie od razu je załapać. Przynajmniej ja to tak odbieram. Ale do końca gry jest jeszcze daleko, więc nie traktujcie tego jak pełnej oceny, ale raczej jako moje wrażenia na ten moment. To wszystko jeszcze może przerodzić się w zarówno miłość, jak i nienawiść. A może w ogóle się nie zmienić . Aha, co jeszcze jest ciekawe. Zeldy są chyba najtrudniejsze na samym początku. Tylko trzy serduszka i zupełny brak dodatkowych ruchów, najbardziej podstawowy ekwipunek albo zupełny jego brak i walcz tutaj z przeciwnikami . Teraz, jak życie mi dobiło do siedmiu serduszek do zupełnie nie ma spiny, na początku kilka razy zdarzyło mi się zobaczyć Game Over, szczególnie kiedy sterowanie było dla mnie uciążliwe.
-
Pytania różne i różniste
Polecam arhn.eu, koleś ma przyjemny głos i pasję. Nie mają jakiejś ogromnej listy materiałów, ale też ostatnio szukałem czegoś normalnego i to w miarę zaspokoiło moje oczekiwania.
-
własnie ukonczyłem...
Super Mario Galaxy - co tu dużo mówić, ta gra jest genialna. Godny następca Super Mario 64, najlepszy platformer 3D jaki jest. Gra jest śliczna, przyjemna, długa, prosta do rozpoczęcia i trudna do wymasterowania. Są poziomy małe i duże, wśród lawy i lodu. Są świeże pomysły i mnóstwo starych w nowym wydaniu. Ciężko to opisać, ale "Mario w 3D" powinno raczej oddawać wszystko, czego można się spodziewać po tym tytule. Absolutny geniusz. 10/10 Jedyne, do czego mógłbym się doczepić to lekkie problemy z kamerą, która nie zawsze ustawia się idealnie. No, ale wszystkiego mieć nie można. Dość powiedzieć, że więcej mankamentów sobie nie przypominam.
-
PSX Extreme 186
Skoro połączono tematy o okładce i samym numerze, to zacznę od tej pierwszej. Szału nie ma, znowu Killzone... Ziew. Art w miarę przyjemny dla oka, dobre rozłożenie napisów, beznadziejna, absolutnie beznadziejny dymek "GRALIŚMY! TEARAWAY". To wygląda jak stara i zżółkła naklejka, którą od razu by się chciało zdrapać. Ja w ogóle nie jestem fanem tych minimalistycznych okładek. Dawno temu mieliście pasek boczny z listą ważniejszych recenzji, później zmieniło się to w idealną moim zdaniem, minimalistyczną listę w rogu tuż obok logo, dzisiaj nie ma prawie nic. Bronicie się grzbietem, ale tego rozwiązania szczerze mówiąc bardzo nie lubię. Źle się otwiera czasopismo i przypomina mi to CD-Action, do którego mam lekkie obrzydzenie. A sam numer... dopiero się wgryzam, ale na razie bardzo przyjemnie. Cieszy fakt, że z racji posuchy jest sporo publicystyki. Tylko dlaczego wszystko jest takie czarno-białe? Tylko białe było OK, jakieś kolory były OK, ale w obecnej kolorystyce to człowiekowi się żyć odechciewa. Dodajcie do tego to, że spora część felietonów oscyluje wokół temató śmierci i zabijania, więc takie połączenie ostatecznie odbiera ochotę do życia po półgodzinnej lekturze . Co do szerokości kolumn - dwie kolumny w felietonach są jeszcze OK, ale dość szybko męczą. Są zbyt szerokie. Trzy kolumny są wg. mnie idealne (ale pod warunkiem, że są na całą szerokość strony, jak w Zgrentgenie czy kinematoGRAfii, bo w arcie o Castlevanii jest już za wąsko. Cztery kolumny wyglądają już źle, są zbyt wąziutkie. Świetny felieton Butcher. Pięknie to ująłeś. Monika... hm. Ciekawy temat ogólnie, ale sam artykuł jest piekielnie niespójny i nielogiczny. Dosłownie co akapit przeczysz sama sobie, a spowodowane jest to zbytnim generalizowaniem i ocenianiem 37 mln osób przez swój pryzmat. Jak w ogóle można stwierdzić, że "Polacy raczej czekają przed zakupem gry", a zachodni gracze "nie przywiązują się do pudełek"? Ile ludzi tyle podejść, nawet tutaj na forum jest długi temat gdzie każdy ma inny pogląd na kolekcjonowanie gier. HIV też popełnił interesujący kawałek tekstu. Szkoda, że też taki trochę nieskładny, tj. jest raczej luźnym zbitkiem przemyśleń niż czymś na konkretny temat. Ale czy to źle? Wg mnie nie. Koso na piórze zawsze spoko. Art się idealnie wpisał w moją obecną mini-fascynację zabawkami Ninny. Mazzi też fajnie. Tylko ja akurat w tym temacie jestem obcykany, więc średnio mi się przydała ta lektura . Przeglądając na szybko resztę magazynu stwierdzam, że to jednak było dobrze wydane 10 zł. Już byłem blisko porzucenia PE, ale po dwumiesięcznej przerwie wracam z podkulonym ogonkiem i się zastanawiam, gdzie ja jeszcze w lutym dostanę styczniowy numer, który przegapiłem. Aha, HIV wspomniał nieśmiale o wizji przeniesienia PE do Internetu. Niech was ręka boska i inne siły nieczyste bronią. Moment, kiedy przestaniecie wychodzić na papierze będzie momentem, kiedy przestanę kupować Wasze czasopismo.
-
iPhone
OK, nie wiedziałem, że Polska jeszcze w ogóle nie dostała 4.1.2. Wiem, że można ręcznie zainstalować, niektórzy tego usilnie nie uznają, więc siłą rzeczy patrzę z tego punktu widzenia. A że ma język polski to nic specjalnego, dlaczego miałaby nie mieć .
-
Wii
Mam bundle Wii z Mario Kart właśnie, ale jeszcze nie próbowałem grać w kilku graczy. Bałem się, że akurat w ten tytuł byłbym zbyt dobry i współgracze by się zniechęli, bo o ile szybko można go załapać, to wymasterowanie ślizgów to już trochę cięższa sprawa, a ja jakieś doświadczenie z DS-a już mam. Tylko moje pytanie, bo grać można chyba wszystkim, od samego Wiilota po Classic Controllera. Mam tylko jedną gruchę, więc jedyna opcja jaką teraz mam to granie samymi wiilotami i skręcanie za pomocą przechylania pada. Czy jest to wygodne i na tyle dokładne, by dało się bez frustracji współzawodniczyć? Czy może inwestycja w drugą gruchę wskazana?
-
W co AKTUALNIE gracie?
No patrz, a ja zawsze byłem pewien, że od PES 2008 zmieniają wygląd menusów, dorzucają aktualne squady i kolejny rok zaliczony. Miło przeczytać, że jednak coś się w tym temacie wciąż zmienia.
-
Dragon Ball (także Z, GT i Super)
Ale fajny montażyk! Dopiero po 4:3 w pewnym momencie i dziwnej kolejności scenek się skapnąłem, że to nie jest oficjne AMV. Wie ktoś skąd są niektóre sceny? Zremasterowane wycinki z walki z Piccolo Daimao czy Cellem wyglądają bosko O_O. http://www.youtube.com/watch?v=9-7pzJRwplk Jak ja kocham to anime .
-
iPhone
Może kumpel ma brandowany telefon i jego sieć wciąż zwleka z wypuszczeniem swojej wersji update'u "wzbogaconej" o trzy tapety i bootanimację.
-
Wii
Kurde, ale nie ma chyba lepszej konsolki na zakrapianą imprezę . Ja wiem, że to już wiele razy było mówione i nawet w PE robili bodajże raport z jakiejś imprezki z Wii, ale fajnie się na własnej skórze przekonać o co chodzi. Wbija do mnie kumpel, który konsole trzy razy na oczy widział, odpalamy Wii Sports Resort i za chwilę strzelamy z łuku czy gramy w pingla. Zasady są proste do zrozumienia, sterowanie intuicyjne a gry na tyle wyważone, że każdy po pięciu minutach grania mniej więcej łapie o co chodzi i jest w stanie wygrać z drugim graczem. Albo takie New Super Mario Bros. Wii. Młodsz brat chwyta za trzeciego wiilota i zaczynamy rozgrywkę. Trzy odbijające się od siebie i skaczące po sobie postacie, wyścigi po najlepsze power-upy, pomaganie sobie przy wskakiwaniu na wyższe platformy i ta masakra, kiedy wszyscy jednocześnie próbują przedostać się przez zgniatające ściany . Miód pierwsza liga . I nie ma chyba osoby na tym świecie, która nie wiedziałaby jak się gra w Super Mario Bros. Tylko radzę uważać z tymi napojami w zasięgu ręki. Ja wczoraj o mało nie zalałem laptopa podczas intensywniejszego meczu w ping-ponga. Tak się wczułem, że kiedy piłeczka była poza zasięgiem Mii na ekranie to sam się wychyliłem w tamtą stronę podświadomie licząc, że mi to pomoże. No faktycznie, dosięgnąłem, ale chyba nie to co chciałem . Z impetem trąciłem stojącego na biurku browara, który ochoczo rozlał się po biurku. Dobrze, że laptop był zamknięty i złoty trunek spłynął po nim jak po kaczce, bo inaczej dzisiaj byłby bardzo smunty dzień. Nie wyobrażam sobie nawet jak fajnie musi być, kiedy jest odpowiednio dużo miejsca i kontrolerów dla czterech osób. Szkoda, że tak mało popularna jest ta konsola w naszym kraju, bo tak to każdy by wbijał ze swoim Wii Remotem i by się grało, a nie będę wydawał 300 zł na dodatkowe kontrolery by kilka razy sobie pograć ze znajomymi, to się chyba mija z celem. Choć z drugiej strony gdyby Wii było tak popularne jak np. w USA to szał na takie mini-gierki pewnie miałbym za sobą już 5 lat temu.
-
iPhone
E, bez przesady z tym, że do dzisiaj nikt nie pobił ekranu czwórki. Mamy 2013 rok i Retina Display to nie jest już nic nadzwyczajnego. Nie mówię tutaj o SGS3, który przez swoją matrycę pentile jest zaledwie dostateczny za te pieniądze, ale jest przynajmniej kilka innych modeli, które mają zbliżoną jakość i gęstość pikseli do ekranów Apple. Swego czasu to było coś, ale dzisiaj już nadgoniono.
-
Pokemony na NDSa
Stary, jak ja ostatnio zobaczyłem po ile można DS Lite'a i DSi wyrwać, to powiem inaczej: grzech nie kupić . Te Pokemono spin-offy olej, średniaki. Oprócz tego najnowszego cross-overa z jakimś japońskim jRPG, to podobno fajne. Nie mówiąc o tym, że na Pokemonach biblioteka świetnych gier na DS-a się nie kończy! Powiedziałbym, że to dopiero początek długiej listy perełek.
-
Pokemony na NDSa
SS/HG bardzo dają radę jeśli jesteś nostalgiafagiem i nosisz w sercu drugą generację. A Black/White to majstersztyk, cudowne odświeżenie serii. Gdzieś w tym temacie już się zachwycałem V generacją i wypisywałem dokładnie dlaczego się tak dobrze gra, poszukaj sobie. Mówiąc pokrótce: są świetne.
- Gracie jeszcze na PSX i PS2?