Może to dziwnie zabrzmi, ale mi osobiście grafika w grach na PSX'a podoba się bardziej, niż nawet w najnowszych konsolach. No może nie licząc rozdzielczości. Pewnie to brzmi dla niektórych jak jakaś totalna bzdura, ale taka super grafika we współczesnych grach, która stara się jak najwierniej odwzorować rzeczywistość, mnie niespecjalnie zachwyca, bo jest pozbawiona klimatu. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich gier, ale ogólnie to takie właśnie mam podejście. Pewnie mało kto podzieli moje zdanie, ale dla mnie to trochę tak jak obrazy impresjonistyczne. Przyjemniej patrzy mi się na nie niż na jakieś realistyczne. Ja tam lubię np. te powyginane tekstury w grach na PSX. Kiedyś co prawda chciałem, aby gry wyglądały niemal jak fotorealistyczne, ale już mi się znudziło. A jak się komuś nie podoba, co tu napisałem, to jego sprawa