Treść opublikowana przez DarealRadexHEJOO
-
Rodzicielstwo
Komunie i inne Zielone Świątki to takie trochę przereklamowane autystyczne siedzenie, wstawanie i klękanie po parę godzin. Byłem na nich wszystkich i na socjalnego człowieka jakoś nie wyrosłem. Pamiętam jak dałem się jeszcze na Bierzmowanie zaciągnąć to patosy z rodzin alkoholików oddawały mocz pod ławą kościelną gdy klecha nawijał. iks de
-
Rodzicielstwo
Albo zostajesz hipokrytą, albo teściowa krzywo spojrzy. Sytuacja jest poważna.
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
Witam serdecznie! Jak Nowy Rok? Kłaniam się. Pozdrawiam.
- Counter Strike Global Offensive
- JoJo’s Bizarre Adventure
-
Wiedźmin 3: Dziki Gon
przepraszam ojej nie denerwujcie się tak bo wam zakola urosną
-
Wiedźmin 3: Dziki Gon
o, aha, spoko, moje niedopatrzenie w sumie śmieszny zbieg okoliczności sixty-sixteen
-
Wiedźmin 3: Dziki Gon
Jedną sekundę. To chodzi o sixty czy sixteen million? Anglojęzyczne źródła mówią "sixteen".
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
pozdrawiam
- JoJo’s Bizarre Adventure
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
Piracenie jest nielegalne i to, że "każdy" piracił w epoce postPRL-u i małe firmy się z tego utrzymują wciąż żadnej strony nie usprawiedliwia, w literze prawa. Czy ja sam piraciłem? Nie wiem, nie pamiętam. Wolę słuchać się mojego prawnika i nie zwierzać się jak jakiś debil na publicznym forum w internecie z delikatnych szczegółów. Jak miałem chyba 13 lat znajomy powiedział, że miał kolegę, który miał znajomego, który miał znajomego, który miał wujka, który oddał plejstejszyn jego kuzyna do modyfikacji. A już kompletnie pomijając kwestię nielegalności piractwa to robienie czasopisma w oparciu o piracone materiały i jednoczesne moralizowanie na łamach tego samego czasopisma o szkodliwości piractwa to pospolita hipokryzja. Pozdrawiam.
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
Sorry, nie wiedziałem, że to neonaziści wrzucają fotki z jedzeniem na fejsbuk.
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
Masz absolutną rację. Sytuacja jest zbyt poważna na taki off-topic. Proszę moderację o przeniesienie dyskusji do Wieści. Na swoje usprawiedliwienie powiem, że to Bartek zaczął. Pozdrawiam.
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
Banują Berniego Sandersa z wyborów, więc niby nic, ale wciąż siedzą w tym samym obozie politycznym i chcą ukraść jego elektorat. No i "hurr durr potrzebujemy więcej podatków na dzieci".
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
HMMMMMMMMMMMMMMMM Bardziej śledzę amerykańską politykę więc mogę się mylić, ale czy nowoczesna to nie przypadkiem taki odpowiednik korporacyjnych neoliberałów? No i robią układy z SLD innymi Dutkiewiczami. Pod koniec dnia na jedno wychodzi: gdyby dać polskiemu "centroprawakowi" albo "prawakowi" do ręki broń palną w realu to nie wiedziałby nawet co to slide release.
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
liberał to termin ukradziony przez lewaków
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
Adrian pracował nad gierką Teenagent w epoce kiedy prymitywne formy życia zaczęły wypełzać z oceanu i ewoluować w dinozaury. Potem spędził resztę kariery głaszcząc się po łapkach z hipsterami i lewakami na social media. Taki polski Phil Fish.
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
Ja w realu gdy słyszę słowo Bulletstorm:
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
Może bo jest łysy?
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
3/10 dla gniotów i bardziej merytoryczne recenzje w PE skończyły się gdy Butcher został wypromowany z pisania newsów w mini-stopce (za darmo, oczywiście) w zastępstwie za buntującego się podówczas Shivę (jak dobrze pamiętam) do pisania recek. Typowi od razu odje.bało we łbie: hurtowe rozdawanie ocen 9/10 i 10/10 kol of duti modern łorfer i innym skryptowanym, masowo produkowanym szuterom o amerykańskich żołnierzach walczących z talibami/kosmitami. Po prostu gó.wniane albo co najwyżej przeciętnawe tytuły o których nikt z dzisiejszej perspektywy czasu nie powiedziałby, że są solidnymi, ponadczasowymi klasykami. Ja nie wnoszę oficjalnych zarzutów, ale ktoś chyba nie tylko zrzynał od IGN, ale też brał press kity, wczesne kopie gier, prawa do time exclusive, pieniądze pod stołem... Znaczy się ja tylko tak słyszałem od kolegi, który miał wujka, który miał znajomego, który miał znajomego, który przechodził w alejce przy redakcji i coś usłyszał. Taka pogłoska. Proszę nie wnosić sprawy do sądu. Pozdrawiam. Recenzja gry przed Butcherem: "W gierce możesz bardzo łatwo wymaxować szybkość ataku i zabierając pierścień, który Star opisał w tabelce nr 7. Bardzo niezbilansowana mechanika. Poza tym po pierwszej połowie gry zaczyna wdzierać się monotonia. 6+/10". Recenzja gry po Butcherze: "Ling Xiaoyu ma 150 poligonów więcej i efekt bump mappingu na jej mini cyckach. Można się masturbować. I te krajobrazy w tle. Las. Góry. Wzburzony ocean. Czy wspominałem o grafice? 9/10".
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
W sumie dla tego spontanu, patologii i niekłamanego gierkowego nołlajfingu śledziło się PE. Gdybym cofnął się w wehikule czasu do 1998 to śledziłbym PE z większą pasją wiedząc co wiem teraz. No bo i tak co było lepszego w post-PRLowskiej rzeczywistości po tym jak Top Secret umarł? A no właśnie. Kto jest stary jak pleśń wie, że w Top Secrecie było jeszcze intensywniej: dysgrafik redaktor naczelny niezdolny do samodzielnego napisania pojedynczego zdania bez błędu; Kopalny który był pokazywany tylko w formie rysunkowej, bo był za brzydki; gołe hentaie przy recenzjach gierek (moje pierwsze przygody z masturbacją, łezka się w oku kręci); 7-latek Krzyś Kubeczko odgrażający się w comiesięcznej korespondencji, że jak nie będzie więcej recenzji gierek na Atari to przestanie kupować pismo. Eh.
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
O, spontanicznie przypomniało mi się jak kiedyś HIV pisał, że nie ma nic przeciwko gejom i spoko jeżeli ktoś jest inny, ale jakby jakiś do niego podszedł na imprezie i się zalecał TO ZABIŁBY PIĘŚCIAMI. Maus Ty się lepiej HIVem, a nie Gamerą przejmuj.
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
dwa patosy w tym temacie (nie powiem kto bo się boję) źdźbło w oku bliźniego widzą, a belki w swoim nie dostrzegają pozdrawiam
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
- Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
A Grzybiarz czy ktoś tam nie był gliną przypadkiem? Można zebrać to wszystko, zanieść na PROKURATUHE i dorobić się promocji na sierżanta komisarza. Fiu, fiu. Tylko mówię. Biednemu, zestresowanemu chłopakowi Ścierze przynajmniej się w żonie zwróciło po tych wszystkich latach pracy wśród patologii. Większość kobiet w jej wieku wygląda jak przeciwnicy z Silent Hilla. - Verbatim czy jajko - co było pierwsze...