Treść opublikowana przez kotlet_schabowy
-
The Hateful Eight
To, że będzie hitem, to pewne, do mnie jednak klimaty "westernowe" średnio trafiają, stąd też Django nie zrobił na mnie specjalnego wrażenia i uznaję za najsłabszy (co nie zmienia faktu, że nadal dobry) film QT. Obsada oczywiście na propsie, seans, niekoniecznie w kinie, obowiązkowy tak czy siak, no ale bez wielkiego entuzjazmu. Z innej beczki : zawsze mnie zadziwia czytanie przez ludzi "wycieków" scenariuszy filmowych przed premierą. Nie wolisz, teka, poznawać historii i dialogów w ostatecznej, pełnej formie ?
-
Interstellar
Ja sobie już darowałem najnowszy trailer, widziałem ze dwa screeny z niego, jak stoją w skafandrach w jakiejś nowej miejscówce,więc nie, dzięki. Nolanowskie hity atakują przed premierą tyloma materiałami, że w kinie coraz mniej niespodzianek zostaje. Na seans oczywiście się wybiorę, dla mnie to pewniak od momentu ujawnienia projektu.
-
Poleć coś w stylu...
Grzybiarz, jak chcecie wzruszeń, to polecam, klasycznie, Mój Przyjaciel Hachiko.
-
GTA V - dyskusja ogólna
Wiesz, to nie przez celowanie nie mam ochoty wracać do serii, te gry są na tyle rozbudowane, że jeden ich aspekt nie przesądzi sprawy, po prostu nie mam specjalnej ochoty na całokształt zabawy, a na PC też swego czasu grałem. Porównanie auto aima do jazdy samochodem jest na tyle z doopy, że się nawet nie ustosunkuję (poza tym, że niczego nie zachwalałem). Jeszcze się skończy na tym, że mimo wszystko odpalę to VC i wsiąknę lepiej niż w piątkę. Raven taki zły na minusy z przyczajki w CW, a tu proszę.
-
GTA V - dyskusja ogólna
mate, zwróć uwagę,że bronx pisał o SA, w którym masz normalny celownik, wiem, że każda okazja, żeby spropsować PC jest dobra, ale nie w tym rzecz. W ogóle, "zawsze było niegrywalne", heh. Jasne, że rozwiązanie z SA i późniejszych części jest lepsze, ale mnie grało się bardzo dobrze i nie przypominam sobie, żeby ktoś był wtedy niezadowolony. Pamiętasz w ogóle, czy mówisz o graniu po paru latach od premiery ? Obniżenie poziomu trudności strzelanin niemal do zera za sprawą myszki zostało z pewnością przyjęte z aprobatą przez graczy PC. Tak czy siak, wymęczyłem mocno każdą część w pierwszym roku, dwóch od premiery i stwierdzam, że dla mnie seria nie nadaje się zbytnio do powrotów po latach, pod względem czysto gejmplejowym. Bo jeśli chodzi o sentyment (muzyka itd.) i powtórzenie sobie fabuły, to inna bajka. Sęk w tym, że zniechęca do tego własnie gra właściwa. A w piątce właśnie zacząłem zabawę Travorem i przyznam, że gierka nabiera trochę rumieńców. Świetny klimat nowych miejscówek, nowe opcje, latanie itd.
-
własnie ukonczyłem...
No ale jest różnica między "nie podoba mi się", a "niedopracowana w praktycznie każdym elemencie", bo to drugie to już po prostu nie prawda.
-
Pytania różne i różniste
No widzę właśnie, więc pomogę : o tym, że można to zrobić za 0 zł. Co nie zmienia faktu, że skoro Koprowi nie chodzi o kasę, tylko o wygodę, to rada i tak bez sensu.
-
Pytania różne i różniste
Faktycznie, wydawanie dodatkowej kasy na propsie. Grzybiarz : kup kabel RGB, byle nie jakiś shit, który w praktyce jest kablem kompozytowym z wbudowanym eurozłączem. Na dodatek jakość obrazu będzie dużo lepsza. Na necie są opisy, jak je odróżnić, z tego co pamiętam, to ten prawdziwy ma mieć więcej blaszek. Ja 15 lat temu kupiłem jeden za 20 zł i do dziś działa, więc nie trzeba wyszukiwać jak najdroższego.
-
Pytania różne i różniste
Odpalanie czegokolwiek z PSX i w ogóle z płyt CD na MCBoot odpada. NTSC z PS2 będą śmigać. A tak swoją drogą, to zrobienie sobie samemu takiej karty jest prościutkie, tylko potrzebujesz, choćby na 10 minut, drugiej konsoli z chipem lub Swap Magic.
-
Odżywianie
Jak zależy Ci na czasie, to wszamaj coś z chlebem razowym, bo owsiankę pasuje trochę podgotować, potem studzenie.
-
Odżywianie
Nie no najpierw Red napisał, że to jego ulubiona przekąska, potem, że okazjonalnie po treningu z bananem. Ale mniejsza o to. Amatorskie, czyli nie wyczynowe, nie w celach startu w zawodach, chyba oczywiste. Ja tam nie uznaję skrajności "albo idealnie, albo do doopy", wszystko można wypośrodkować. Po jakimś czasie się załapie, że jeden byczek z drugim wygląda lepiej niż ja, jedząc gorzej, a kiedy indziej może być na odwrót, więc jak się parę lat poćwiczy, to te paranoiczne momentami diety ala sfd (nie wliczaj białka roślinnego, nie wliczaj białka z twarogu, nie wliczaj białka z kurczaka z lidla, a tak w ogóle to na koniec podziel bilans przez dwa, bo i tak wszystkiego organizm nie wchłania !) zaczyna się traktować już nie do końca na serio. Zaczynają potem świeżaki ćwiczyć, żołądek i jelita im odmawiają posłuszeństwa, portfel chudnie, i się zniechęcają.
-
Odżywianie
kolega co trenuje ? puszczanie latawca ? O ile wypełni sobie resztą posiłków zapotrzebowanie dzienne, to niech sobie je nawet 1/10 twarogu, przecież napisali, że to przekąska, zamiast jogurtu czy coś. W przypadku jedzenia jako posiłek po treningowy : zgoda z tym co piszesz, choć, jak ze wszystkim w kulturystyce, w przypadku amatorskiego ćwiczenia nie ma się co aż tak spinać. Zresztą z tymi magicznymi "2-2,5 g/kg masy" to też niekoniecznie jest tak do końca jak zostało wylansowane, ale jak tam kto chce. Niektórzy ważąc 80 kg jedzą po 300 g białka dziennie i im się wydaje, że mało. Zawsze lepiej nie palić, to każdy powie, ogólnie to na pewno jakiś wpływ jest. Obciążasz wątrobę i tracisz kalorie, które organizm wydatkuje na wydalenie toksyn. To tak na szybko.
-
GTA V - dyskusja ogólna
Gram od paru dni i kurde, coś nie mogą się wciągnąć. Może to kwestia zmienionego podejścia do gier w ogóle, bo 10 lat temu po kupieniu San Andreas nie mogłem się oderwać od konsoli i nie wyobrażalna byłaby sytuacja, że na polu pada, ja mam wolne i siedzę w domu, a nie mam w ogóle ochoty włączać nowego GTA. Chyba już odwykłem od free-roamingowej zabawy, nie jara mnie już zwiedzanie dla zwiedzania, robienie rozpierduchy, największą frajdę dają mi misje fabularne, ewentualnie sprawdzanie takich bajerów, jak net i tv (ze względu na humor). Zagrałem raz w tenisa i już wiem, że tego nie zrobię ponownie. Mam 8 h na liczniku, jeszcze bez Trevora, i tak jak wspomniałem, nie chce mi się włączać konsoli. Nie wchodzi w grę jakiś większy kryzys, bo zaliczam sobie po kolei zaległe tytuły i czerpię z tego duży fun. Pewnie jeszcze się to rozkręci, no ale miałem potrzebę to wyrzucić z siebie.
-
Mass Effect 2
Ja już byłem niemalże gotów użyć save editora, bo to było moje trzecie przejście ME2, które miało skutkować "idealnym" savem. No ale zacisnąłem zeby i przebrnąłem czwarty raz. Efekt jest taki, że gierka mi się trochę przejadła i minie jeszcze trochę czasu (grałem w 2011), zanim do niej wrócę.
-
Mass Effect 2
Nie pamiętam już dokładnie, ale ogólnie to dobrze być całkiem "dobrym" lub całkiem "złym", opcja pośrednia potrafi wykluczyć czasem możliwość najlepszego rozwiązania konfliktu (czerwona i niebieska opcja dialogowa), co jest bardzo ważne w paru momentach w kontekście lojalności pewnych członków załogi (raz się tak uje.bałem i, spoiler z końcówki Expa chyba w ME2 nie ładuje się w retorykę.
-
POPEK [2013] MONSTER
W jego stylu byłoby coś z repertuaru Queen. Jarałbym się.
-
Gra jako plik, czy gra jako pudełko?
Co z tego, skoro kolorystyka i tak psuje cały efekt wizualny ? Tak samo jak X360 vs PS3. Co do tematu, to obecnie granie w wersję cyfrową uważam za całkiem fajną opcję i nie mam nic przeciwko, jest wygodnie i cicho (napęd), no ale nie da się ignorować podstawowych minusów, czyli braku możliwości pożyczenia/odsprzedania takiej gry, problem w przypadku awarii któregoś z elementów systemu (wiem, że teraz wszyscy grają we wszystko po jednym razie, ale załóżmy, że chcę sobie gierkę powtórzyć za kilka lat, po drodze padł mi dysk, a na serwerze już nie wisi), no i najważniejsze, czyli wartość fizyczna, fetysz pudełek i instrukcji (fakt, teraz już marnych).
-
Mass Effect 2
Wg. mnie będzie nawet dużo lepiej. Najlepsza część, co by nie mówić.
-
Poleć coś w stylu...
Drugiej Ziemii nie tykaj, nudziarstwo straszne i w sumie nie przypominam sobie, żeby był tam jakiś wątek przyszłości, w każdym razie świat jest taki jak dziś, tylko pojawia się tytułowy twór. Polecam w każdym razie Pamięć Absolutną (starą oczywiście), Oblivion, Gattaca, Equilibrium, Raport Mniejszości. Poza tym średniaki, które może Ci się spodobają : Surogaci, Babylon A.D, Repo Man.
-
Metal Gear Solid 4
Wszystko to oczywiście racja (choć do małpy nic nie mam, a motyw z Sigintem i Ablem, choć naciągany, to jestem w stanie łyknąć), ale powiem tak : po "oswojeniu" się z pewnymi głupotami, drugie przejście (nadal ze wszystkimi wstawkam, próbowałem yebane retrospekcje zaliczyć i jakimś cudem się nie udało) było mniej irytujące (mówię o fabule), a w paru momentach dopiero za drugim razem doceniłem reżyserię i, mimo wszystko, soundtrack (MG Saga i montaż przy wiadomej walce, coś pięknego, ). Poza tym gierka, o ile kogoś całkiem nie odrzuciła, zyskuje przy następnych podejściach, zabawie w odkrywanie wszystkiego co się da. Zdobycie emblematu Big Boss też niesie ze sobą zupełnie nowe doznania. Właściwie dopiero wtedy gra staje się naprawdę skradanką, można się parę razy mocniej wkur.wić (przy pościgu motocyklem momentami myślałem, że nie wytrzymam, jeden z cięższych momentów w grach w ogóle, a miałem Solar Guna), ale satysfakcja ogromna. Zrobiłem sobie przerwę i pod koniec lata pewnie podejdę do brakujących mi emblematów i platyny.
-
własnie ukonczyłem...
The Wolf Among Us : skończyłem całość, z czego dwa pierwsze epy w okolicach premiery, a resztę już po premierze ostatniego, i chyba tylko granie zaraz po sobie ma sens w przypadku takich gier. Ogólnie gra to duże słowo, to trzeba traktować po prostu jak interaktywny serial (stąd czekanie paru miechów na następny odcinek jest bez sensu). Porównując do WD (S01), Wolf wypada gorzej, zarówno pod względem historii, emocji, jak i gameplay'u (jest go jeszcze mniej). Zresztą gra jest też chyba krótsza niż WD. Fabuła jest wciągająca, choć ma przymulające momenty, postacie w większości (słaba Snow White) bardzo interesujące, no i z niezłym designem. Ogólnie rzecz biorąc, ciekawa przygoda, ale nie ma rewelacji. Takie 7/10.
-
TEKKEN 7
Jak zrobią normalny tryb Story/Kampanii, a nie takie goowno jakie było w T6, to będzie miło.
-
PSX Extreme 202
Ja też propsuję nowy papier, zmiana na plus.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Owszem, pomysł niezły, ale realizacja słaba. Nuda, pretensjonalność, gimby się mogą popodniecać głosem Scarlett. Ostatnio widziałem : Noe : Wybrany Przez Boga : totalny średniak. Poza brak tu jakiegoś naprawdę nietypowego pomysłu na przedstawienie tak popularnej historii, a po Aronofskym spodziewałem się jakiegoś zaskoczenia. Props za scenę fajnie wplecioną w główną fabułę. Nikt z ekipy jakoś wybitnie się nie zaprezentował (Russel ma dobre momenty, ale to wszystko). Film jest rozwleczony i momentami nudny, a to, co najciekawsze, jest przedstawione po łebkach i bardzo szybko (w ogóle nie pasowały mi takie uproszczenia, jak Widać tu jakieś próby pokazania "dramatów" ludzkich, ale jest to potraktowane skrótowo i trochę naiwnie. Pod względem wizualnym jest tak se, dominacja szaroburych kolorów, ale kilka efektów i scen robi niezłe wrażenie.
-
Metal Gear Rising: Revengeance
Owszem, ale nie musi też zanikać w oczoyebnej ferii eksplozji i błysków. No i sporo tu irytujących QTE. Po 90 % stosunkowo łatwej rozgrywki, końcówka jest po prostu niezbalansowana.