Boże Ciało
Pan Komasa kręci takie filmy, które z jakiegoś powodu bardzo do mnie trafiają. Świetnie zagrany i fantastycznie poprowadzony. Wielki plus za to, że nie jest to kolejny film, który ma demaskować grzechy kościoła, który to temat jest już dość nudny nawet dla takiego ateisty jak ja. Bardzo egzystencjalny temat zostaje tutaj zaprzęgnięty do opowiedzenia wciągającej historii o poróżnionej społeczności. Ciekawe jak wiele można zdziałać gdy tylko ludzie postrzegają cię w pewnych ramach. Wsiąknąłem od początku do końca, podobnie jak na Hejterze. Obydwa filmy są na płatnych VOD, także polecam bardzo. 10/10
Lovebirds - wpadło na Netflixa i obejrzałem mając nadzieję na fajną komedię. Niestety to dość szmirowaty film z durnymi sytuacjami, a stałe odwołania do pop-kultury, albo wyśmiewanie się z białych w ostatnio modny stereotypowy sposób (biały policjant? Rasista. Biali studenci? Na pewno używają tabletek gwałtu) jest potwornie męczące. Główna para jest sympatyczna, a dziewczyna bywa urocza, ale ogólnie meh/10.