
Treść opublikowana przez Wojtq
-
Cinema news
O cholera, człowiek słyszy "Jonah Hill" i spodziewa się durnej komedii, a to wygląda na prawdziwy film. Czekam.
- DC Cinematic Universe
-
DC Cinematic Universe
Nie rozumiem, dlaczego te amerykańskie środowiska filmowe tak łatwo ulegają wpływom homo-lobbystów i coraz większą uwagę skupia się na polityce, aniżeli mówieniu o dostarczaniu ciekawych historii. Ale dobra, już wystarczająco dużo ponarzekałem ostatnio w temacie Gayflixa. Odnośnie samego DC - mam wielkie nadzieje związane z ich nową linią filmów oderwanych od naprędce skleconego uniwersum. Oby odnieśli sukces, byśmy mogli cieszyć się filmami, które będzie można oglądać bez znajomości tysiąca innych odcinków. Historia powstania Jokera to szansa na stworzenie czegoś znaczącego, dramatycznego, pokazującego rozkład człowieka nowego świata, który oszalał gdy zbyt wiele spadło mu na głowę. Joaquin Phoenix w tej roli to prawie jak spełnienie castingowych marzeń.
- DC Cinematic Universe
- NETFLIX
-
-==Pochwalcie się :)==-
Coś słyszałem, ale niewiele o samych zbrodniach. Teraz wiem więcej, a i tak umrę nie dowiedziawszy się wszystkiego.
-
-==Pochwalcie się :)==-
Pamiętam, jak byłem zaskoczony drastycznymi opisami w Wojnie Światów, które przywodziły na myśl tragedie uchodźców i ofiar prawdziwych wojen. Dobra książka, choć czuć jej wiek i nie czyta się najłatwiej. Żeby nie było offtopa. Kupione niedawno, już przeczytane. Bardzo rzeczowo o zbrodni wołyńskiej, z nastawieniem na nakreślenie ciągu przyczynowo skutkowego, choć autor przytacza tu również wiele poruszających zdarzeń, czego raczej nie sposób uniknąć obchodząc się z tym tematem. Co ciekawe, książka ta wykracza poza Wołyń i pozwala zapoznać się z konfliktem chorwackich nacjonalistów i Serbów, którzy również padli ofiarami czystek etnicznych, o czym nie miałem żadnego pojęcia przed sięgnięciem do tej lektury.
-
NETFLIX
Czy można jeszcze zatrzymać Gayflixa, jeśli nawet w Ani z Zielonego Wzgórza znalazł się wątek homo, a nawet prawie cały odcinek jakby napisany pod propagandę LGBT? Mamy tu gejów, lesbijki, zadatki na transów, no wszystko czego dusza zapragnie, a wszystkie te "możliwości" przedstawione z jak najlepszym wydźwiękiem, i to w serialu z kategorią wiekową 7+. Pojawienie się tych motywów nie psuje mi radości z oglądania serialu, bo perypetie Ani i jej przyjaciół nadal poznaję z wielką przyjemnością dzięki dobrze rozpisanym i zagranym postaciom, ale to wciskanie wszędzie homo-propagandy i wątków feministycznych trochę mnie razi, zwłaszcza, że odbywa się to w jawnie nachalny sposób. Niedawno oglądałem Big Little Lies od HBO, w którym pierwsze role grały kobiety, a nigdy czułem, żeby ktoś łopatą starał się mnie przekonać, że fajnie jest być gejem, a biali faceci są źli (mimo iż jeden z nich rzeczywiście był sadystą), a jedyny wątek gejowski został tam tak perfekcyjnie odwrócony, że należy tylko przyklasnąć twórcom za odwagę. Nawet w fantastycznym Glow pojawił się ostatnio tekst, że jeśli jest się białym facetem, to z automatu dostaje się awanse, a inni mają tylko pod górkę. Zobaczycie, Wiedźmin od Netflixa będzie czarnoskóry. Amerykanie mogliby nie zrozumieć, dlaczego biali ludzie patrzą podejrzliwie na innego białego człowieka. Nie wystarczy, że jest mutantem, trzeba będzie sprawić, żeby jego odmienność bardziej rzucała się w oczy. Yennefer oczywiście będzie biała, żeby promować związki interracial (motyw również obecny w co drugiej netflixowej produkcji), a Jaskier rzecz jasna będzie gejem.
-
NETFLIX
Mnie najbardziej porywa w nim relacja głównej bohaterki i reżysera, jak ich konflikt i pozorna niechęć jest maską dla wzajemnej sympatii. Ogólnie scenarzyści mają dobre oko do postaci i ich zachowań. Drugi sezon przypomniał mi za co płacę Gayflixowi (bo oczywiście i tutaj znajduje się wątek homo, nie ma przebacz). Może zauważyliście, że na platformę trafił już drugi sezon Latającego Cyrku Monthy Pythona (i dwie pełnometrażówki). Dawkuję sobie te absurdy i coraz bardziej doceniam kreatywność i humor tych komików.
-
NETFLIX
Czy ja mam wrażenie, że ostatnimi czasy Gayflix Netflix nasilił swoją pro-lewacką propagandę? Wszędzie geje, transy, queery (?). Trudno znaleźć ich film, w którym by nie było jakiegoś gejowskiego wątku. Jeszcze by to jakoś uszło, gdyby ich produkcje były tworzone z myślą o jakości, a nie ilości. Przeglądając ich produkcję trudno mi znaleźć coś ciekawego, wartościowego, gdy podczas przeglądania oferty HBO czuję jakbym co chwila napotykał produkcję wysokiej klasy. Obecnie rozważam anulowanie subskrypcji i przywrócenie gdy pojawią się nowe sezony Crown i Mindhuntera, bo to seriale pierwszej jakości.
-
Cinema news
Będę ryczał jak głupi. Co by nie było offtopa: zwiastun kolejnego horroru z UNIWERSUM Conjuring. Wyczuwam dom strachów podobny do marnej Anabelle, gdzie film nie opiera się na fabule i postaciach, ale na przechodzeniu przez kolejne straszne pokoje z zaskakującymi duszkami. Ech...
-
Ogólne rozważania serialowe
Polecam od siebie Patrick'a Melrose (HBO). Rozciągnięta w czasie 5-odcinkowa historia o człowieku, którego traumy dzieciństwa doprowadziły do narkomanii i alkoholizmu. Serial opowiada o tym jak główny bohater stara się przezwyciężyć ciążące na nim piętno i przełamać klątwę (tak to widzę, zwłaszcza po ostatnim odcinku). Jeśli ktoś lubi oglądać ludzi w prawdziwych dołach i ceni sobie złożone portrety psychologiczne to będzie usatysfakcjonowany. Jutro emisja ostatniego odcinka. Trzymam kciuki za Patricka.
-
Cinema news
Dałeś się lekko oszukać, bo film reklamują jako dzieło Jacksona, a tak naprawdę on jest jego scenarzystą (jednym z kilku) i producentem (też jednym z kilku). Reżyserem jest zupełnie ktoś inny, co oczywiście nie oznacza, że Jackson nie miał wpływu na wygląd tego filmu. Aby nie było offtopa:
- NETFLIX
-
NETFLIX
Przeskoczyłem do konkurencji i zabrałem się za dobrze ocenianego Barry'ego z HBO. Dosyć uniwersalna historia o wyrywaniu się ze schematów i szukaniu siebie, tutaj jako czarna komedia o mordercy na zlecenie, który chce zostać aktorem. Jest bardzo zabawnie.
-
NETFLIX
Co wejdę na Netflixa to widzę jakieś dziwne obyczajowo-romantyczne bzdury ich własnej produkcji. Z ostatnich fajnych rzeczy obejrzałem Safe i wyśmienite Wild Wild Country. Możecie polecić coś bardzo dobrego i względnie nowego, co by miało najwyżej jeden sezon (ewentualnie 2)?
- NETFLIX
-
NETFLIX
Dziś na Netflixie wylądowało bardzo ładne anime: In This Corner of the World (Kono Sekai no Katasumi ni) Kto lubi spokojniejsze animacje, mocniej osadzone w rzeczywistości, a przy tym chwytające za serce, ten niech ogląda, bo warto.
-
Cinema news
Wizyta w kinie obowiązkowo. Jestem ciekaw do czego palił się Gilliam przez tak wiele lat, nawet jeśli jego dzieła nie zawsze do mnie trafiają. Do tego występuje w nim prawdopodobnie mój ulubiony aktor względnie młodego pokolenia. Filmweb pokazuje premierę w maju, więc pewnie chodzi o festiwal w Cannes. Dla szaraków pewnie gdzieś we wrześniu, tak bym strzelał.
- NETFLIX
-
Altered Carbon - 2018 - Netlix
Ja też jestem po trzech odcinkach i jeśli dalej jest tylko gorzej, to odpuszczam, bo już te początkowe epizody sprawiały mi dużo bólu. Drętwe postaci, smętne dialogi, nastrój jakby kij w d.upę wsadzić, a intryga nie ma w sobie żadnej siły przyciągania.
- The Cloverfield Paradox
-
Wasze top 5 najlepszych filmow
5 filmów ludzie! Nikogo nie obchodzi sucha lista klasyków, które pojawiają się w na liście każdego "filmoznawca". W ramach buntu nie wpiszę nic.
-
NETFLIX
Jeśli nie wymaga się wiele, to można całkiem przyjemnie spędzić przy nim czas. Podobało mi się budowanie świata i choć akcja często bywa nieczytelna i jest głupkowato połączona zbiegami okoliczności i suchymi żartami, to jakoś w porządku się oglądało. Dałem na Filmwebie 6/10.
-
Gwiezdne Wojny, Epizod 8: Ostatni Jedi
Będą spoilery, bo chyba naturalnie, że czytają tu osoby, które film widziały. Dobry sequel poznać po zmianach, które zachodzą w głównych bohaterach. Jaka więc zmiana zaszła w Rey w tej części? Czego nauczyła się lub dowiedziała, czego by wcześniej nie wiedziała? Już w poprzedniej części posługiwała się Mocą, robiła mind-triki, unosiła przedmioty. Czy jej wizyta u Luke'a coś wniosła do jej charakteru? Dowiedzieliśmy się czegoś nowego o Benie i Luke'u, ale Rey nadal pozostaje nieskazitelnie nudną bohaterką, która bez wysiłku pomoże innym w ciężkich sytuacjach. Nie zobaczyliśmy choć krzty wątpliwości w jej konfrontacji z Benem. Już Kylo Ren dostaje więcej w tej części (scena z palcem na spuście, przejęcie władzy po Snoke'u, retrospekcje), ale i tak sytuacja niewiele się zmienia w stosunku do pierwszej części. Chciałoby się jakiegoś wywrotu, który zmieniłby w znacznym stopniu relacje między postaciami i zaostrzył apetyt na zakończenie tej pospiesznie skleconej trylogii. Trudno konkurować z "Luke, I am your father", ale można było wysilić się na jakiś inny zwrot, który odwróciłby nasze oczekiwania. Luke nie żyje i wielkiej różnicy to nie robi. Tak samo Snoke, który pojawił się nie wiadomo skąd i nie wiadomo po co. O Phasmie, znanej jako reklama zabawek, aż szkoda cokolwiek mówić. Film miał swoje dobre i emocjonujące momenty, ale jednak więcej tu goryczy i nudy niż fascynującej zabawy. Przez pół filmu uciekają przed wielkim statkiem, który z jakiegoś powodu nie może ich ustrzelić. Finn i Rose wybierają się na wycieczkę, która wiadomo jak się skończy i nie porywa (choć scenografie były fajne). Leia urządza sobie loty po kosmosie, co było dość niedorzeczne. Rey chodzi po wyspie i niby zgłębia tajniki Mocy, a jedyne czego się nauczyła to ciąć skały mieczem świetlnym. Zrobili wielką dramę chowając Luke'a pod dywan w poprzedniej części i cały ten wątek wydaje się teraz zbytecznie przedłużony. Na zakończenie powiem, że dobrze było znowu oglądać Poe - Oskar Isaac to kasting trafiony w dziesiątkę. Charyzmatyczny, awanturniczy i zagrany z polotem. Snoke/10