Pogralem kilka rund w mw3 i zgadzam sie w 100% z tym, co napisal rinek.
Pierwsze, co powie po wlaczeniu gracz BF3:"(pipi)a, jakie to brzydkie", a w BF3 gram przeciez na najnizszych mozliwych ustawieniach. Naprawdę, gra jest brzydka jak dwie noce, hl2 mial lepszą grafikę.
Drugą rzeczą, którą powie batylfildziarz, to: "Jajebie, tu nic się nie dzieje!". Rly, na polu szachowym jest więcej akcji niż w tej grze. Nie ma żadnych wybuchów, żadnych zawaleń, nic nie świszczy nad glową, nic nie warczy. Pod względem akcji mecz 8vs8 dorownuje Squad Rushowi 4vs4 w bf3, chociaż...no nie wiem.
W dodatku gra nawet nie stara się wytworzyc iluzji gry o jakąkolwiek stawke.
Chyba jedynym powodem, dla którego fan CoDa miałby nie grać w BF3 są wymagania sprzętowe i branie na serio napiny na linii tych dwóch FPSów. Trzymajcie się od (pipi) z daleka, lepiej sciagnać ET albo TF2.
Pisała to osoba, która onegdaj zagrywala się godzinami w COD 1, 2,4, mw2.