-
Postów
6 063 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Moldar
-
600 stron dobra [emoji108]
-
Bo się zwyczajnie może nie sprzedać.
-
Oby nie było ino legendarnych 3 i pół bomby
-
Gra całkiem fajna, choć pograłem dopiero dwie godziny. Czasem fajny flow wychodzi, jak wszystko robimy idealnie, czuć ofc mocno ducha dead cells. Oprawa jest ładna, fioletowe ludki mi nie wadzą, muzyka top. Na minus optymalizacja, na decku klatki latają w cały świat, więc pozostaje grać na pc.
-
Poziom trudności domyślnie jest "Dynamiczny", ale można w dowolnym momencie zmienić w ustawieniach. Dynamiczny sam ci dostosowuje trudność gry i jeżeli idzie ci słabo, to dostajesz łatwy i praktycznie zginąć sie nie da. Widziałem recenzję jakiegoś Arkadiuso na yt czy jak mu tam, jak wytyka własnie, że w grze zginąć się nie da, problem w tym, że gra mu właśnie wrzuciła poziom łatwy. Ten dynamiczny poziom jest moim zdaniem bez sensu, lepiej ustawić na ten normal i tak sobie grać.
-
Cross play i tak jest z tych lepszych, bo jest na używane kontrolery, więc z myszkami nie zagracie. Zagrałem dwa mecze, nawet nawet, choć autoaim wydaje się trochę za mocny, dalsze cele z łatwością się trafia bez większego celowania.
-
I jak tam? Ktoś wbija za tydzień na Taylora?
-
Skończyłem po jakoś 10 godzinach i jestem bardzo zadowolony. Niby otrzymujemy drugi raz to samo ale proporcje są zdecydowanie lepsze niż poprzednio. W jedynce na początku było dużo tych puzzli z szukaniem liter, a pod koniec bardzo dużo walki. W drugiej części jest też to wssystko, ale jak pisałem wyżej, lepiej jest to wyważone. Choroba Senui nie jest już motywem przewodnim, ot po prostu jest, bo teraz historia jest zgoła inna i dotyczy głównie innych postaci, dzięki czemu pierwszy raz bohaterka ma z kim pogadać. Wyszło to na plus, bo ileż można gadać do siebie, choć i to dalej się zdarza. Nowe walki, to na dobrą sprawę, stare walki ale bez opcji lockowania się na przeciwnikach, bo teraz każda walka jest 1v1. Brzmi w teorii słabo, ale to jak to wygląda podczas grania wywołuje efekt WOW. Widać, że musieli przy tym spędzić ogrom czasu, ale wygląda to naprawdę niesamowicie. Jest intensywnie, brutalnie, kinowo, kapitalne animacje postaci, ich emocje na twarzy, czuć każdy cios i zadawany ból. Bo trzeba dodać coś oczywiście o oprawie, jest kapitalna i takich postaci, ich twarzy, mimiki to nie widziałem w grach. Tak, mieliśmy już dobre rzeczy w choćby the last of us, po prostu hellblade to ten krok naprzód w tej kwestii i już naprawdę blisko do tych granic rzeczywistości. Oprawa mocno przypomina mi the order, dużo miękkości obrazu, co z jednej strony potęguje fajny klimat i realizm, z drugiej ukrywa słabsze elementy. Bo otoczenie zdecydowanie wygląda słabiej niż w innych grach, ale ciężko do dostrzec. Ciężko to porównać do horizona, bo totalnie inna myśl oprawy poszła do hellblade, no i korytarz vs open world, ale pomijając te kwestie, hellblade zdecydowanie jest aktualnie nr1 pod względem oprawy. Osobiście bawiłem się bardzo dobrze, gra wpadła dla mnie w idealnym momencie, bo mocno ogrywam ostatnio symulatory chidzenia, czym hellblade po prostu jest. Przejdę jeszcze pewnie dwa razy, bo można ustawić innych narratorów historii i z chęcią poznam "ich wersję" wydarzeń.
-
Dwie statystyki Pierwszy raz w historii, 10 pierwszych miejsc skończyło wyścig na miejscach na jakich zaczęło. Więcej widzieliśmy partnerek kierowców niż wyprzedzeń w tym wyścigu.
-
Tylko coraz więcej się mówi, że właśnie może zniknąć, bo od dawna nie płacili za wyścig, a teraz ponoć będą musieli zapłacić, gdzie z kolei inni płacą więcej, a prestiż mamy już w Miami i Vegas, więc są jakieś tam szanse, że męka się w końcu skończy. Już inni też pukają do drzwi i oferują duże pieniądze na co nowy właściciel f1 może przystać.
-
Wróciłem z dworu, a tu nic się nie zmieniło xD Koniec tej męki, oby faktycznie od 2026 zabrakło tego toru.
-
Podsumowanie tego toru...
-
Niesamowite to Monako, jednak idę na dwór bo emocje jak na rybach, po co to dalej jest w f1 to nie wiem. Jadą wolno, bo i tak nikt cie nie wyprzedzi, ekstra xD
-
Ja już miałem się tego śmiecia pozbyć, ale zapowiedzieli wsparcie na pc, więc potrzymam jeszcze trochę.
-
Bo?
-
Pierwsze słyszę, że ktoś coś kupił na epicu
-
Walka jest praktycznie identyczna co w jedynce, ino brakuje lokowania się na przeciwnikach na prawej gałce, bo teraz jest 1v1. Różnica taka, że teraz jest mocno filmowo. dla mnie jest ok, nie rozumiem narzekań, ot klasyk gierkowy: zwykły cios silny cios blok unik Moc specjalna Tylko tutaj skupiamy się na bezpośrednich starciach, bez opcji ucieczki, czy robienia tysiąca fikołków dookoła przeciwnika. Do tego widać, że mocno pracowali pod względem animacji i skupili się na "cinematic" podejściu, modnym zza czasów x360/ps3. Większośc zadanych ciosów po prostu czuć, zwłąszcza po emocjach samych postaci.
-
4 godziny za mną, więc pewnie i połowa gdzieś gry. Oprawa faktycznie świetna, choć miękkość obrazu skutecznie ukrywa gorsze elementy, mnie to pasuje, ale pewnie dla wielu będzie przesyt aberacji i innych tego typu efektów. Oprawa ma podobny vibe do The Ordera, pasy w sumie też Czy gra się różni czymś od jedynki? Z pewnością opowiadaną historią, bo tutaj dostajemy postacie poboczne, więc sama Senua ma tam jakieś interakcje, bo cała reszta jest już bardzo podobna do pierwszej części, gdzie głosy w głowie już tak imo nie robią co wcześniej. Walki są praktycznie identyczne co poprzednio, ale tutaj skupiono się na tych potyczkach 1v1, ale dodano tyle rzeczy pod względem animacji, że wypada zdecydowanie lepiej. Niesamowicie to wygląda, kiedy podczas tych walk dosłownie widzimy emocje postaci na twarzy, oczywiście już inne gry to robiły, jak the last of us,ale w tym przypadku wypada to po prostu lepiej i spora tutaj zasługa samych twarzy w grze, bo wyglądają rewelacyjnie i niesamowicie naturalnie. Zobaczymy jak dalej, osobiści jestem zadowolony, bo dostałem to na co czekałem, ale ja jestem fanem jedynki, więc wiedziałem, że tutaj będzie po prostu dobrze.
-
No to jest jakaś szansa na 6 włoskich klubów w lidze mistrzów, nieźle.
-
Marketing po prostu nie istniał za bardzo w naszym kraju po prostu, stąd my niewiele widzieliśmy. W innych krajach wyszło raczek klasycznie, kina, przystanki itp.
-
Cały soundtrack jest kosmiczny i często do niego wracam [emoji108]
-
U Maxa opony się poddają, więc będzie ciekawie pod koniec, Lando pół sekundy na okrążeniu nadrabia.