-
Postów
2 929 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
16
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Lukas_AT
-
Musieliby być kretynami by powtórzyć porażkę Wii U, gdzie przede wszystkim totalnie zawinił marketing, nazwa konsoli i reklamowanie się wydanymi już wcześniej multiplatformami. Niech wrzucą na start nowego Mario 3D, Donkey Konga czy jakieś nowe IP by zagwarantować sobie niezły start. Pytanie tylko czy takie nowe Mario 3D będzie crosss genem? Pewnie tak. Nawet grom Nintendo przydałaby się już jednak większa moc.
-
Kilka godzin szukałem wejścia do kryjówki Master Kohga w podziemiach. I właśnie dlatego ta gra jest tak genialna. Przeżyłem małą przygodę w grze. Eksplorowałem i szukałem na własną rękę. Żadnych strzałek, skanerów i znaczników pokazujących drogę.
-
No widzisz, a ja bym dał grze plusa za brak skilli i drzewka umiejętności. Do każdej gry teraz to jest upychane na siłę. Chcę po prostu normalną liniową grę, gdzie np. w połowie gry znajduje się nową broń. Dla mnie ogromny plus, jeśli nie ma drzewka umiejętności.
-
Ja za Ginger Island się zabrałem jak już wszystko inne miałem w miarę ogarnięte. To była naturalna kolej rzeczy, bo gdy wyszedł patch z Ginger Island, to ja już byłem w zaawansowanym end gamie. Dzięki temu mogłem się skupić na Ginger Island i spędzać tam cały dzień. Choć i tak z tego co pamiętam sama wioska też wtedy dostała dużo dodatkowego contentu. Najważniejsze by się nie śpieszyć, a relaksować się i cieszyć się grą.
-
2045 i powrót do Liberty City. Tam gra się zaczęła i tam się zakończy.
-
Niestety te misje to duży minus, ale wynagradza to fabuła, model jazdy i sama architektura miasta, które jest większe od Los Santos - samo jeżdżenie po nim. Liberty City > Los Santos.
-
Masz przed sobą dużo grania, tyle Ci powiem.
-
Mi podziemia mega siadły. Niby zrobione w generatorze, a ciągle odkrywanie jakiś konstrukcji, świątyń, obozów czy potworów daje mega satysfakcję z eksploracji. To po prostu mapa, którą samemu odkrywasz bez znaczników. Ostatnio w podziemiach znalazłem zieloną czapkę Linka, w miejscu, do którego nic mnie nie zaprowadziło. Takich sekretów w grze jest masa i do mnie to trafia.
-
Lubię eksplorację kosmosu i planet (tak wiem, eksploracji kosmosu za bardzo nie ma). A do tego retro futuryzm mega mnie przyciąga. Cały klimat jakoś mi odpowiada. Ja spróbuję, ale jeszcze poczekam na te pojazdy. Nie pali się. Zobaczymy czy też się tak zawiodę.
-
No fakt, poległem na czytaniu ze zrozumieniem. Gratki dla studia za sukces. Taki tytuł pokazuje, że wspólna premiera to najlepsze rozwiązanie. Sam debiut na PlayStation by pewnie nie przyniósł takiej chwały.
-
A ponoć na PlyStation nie było graczy.
-
Resident Evil - temat ogólny, komentarze, plotki i inne
Lukas_AT odpowiedział(a) na Josh temat w Resident Evil
3 i 4 były cross genami. Widocznie to było zbyt wiele dla Jaguara. Remake jedynki robiony tylko pod current geny to będzie sztos. Po GTA 6 druga najbardziej oczekiwana gra życia. Już mało jest gier, które potrafią wywołać u mnie ogień i hype. -
Mega chętnie bym wrócił do czwórki. Ostatni raz grałem na PS3. Fabułę z dodatków już w ogóle zapomniałem. Rockstar mógłby wypuścić wersję, która by dostała taki boost graficzny jak GTA 5 od PS3 do PS5 i spokojnie by opchnęli miliony egzemplarzy.
-
Bugbear pewnie teraz w pocie czoła pracuje nad Wreckfest 2. Teasowali coś jakiś czas temu, ale produkcja ich nowej gry nadal tkwi w tajemnicy. Ale nadali by się do Motorstorma, fakt.
-
Dziś taki nowoczesny Motorstorm z całą fizyką i zaawansowanym modelem zniszczeń wygenerowałby pewnie ogromne koszta produkcji. A do tego model jazdy z 1 i 2 nie spodobałby się nowemu pokoleniu, które raczej woli lajtowe wyścigi pokroju Forzy Horizon lub wyścigów w GTA Online. Szanse, że Sony kiedyś wróci do tej serii są niestety mizerne.
-
Przeciwnicy nigdy nie opuszczają danego, zapisanego im miejsca na mapie. Jak nas gonią to nagle rezygnują z pościgu i zawracają do obozu. Dlatego randomowe spotkanie z constructami nigdy nie mają miejsca. Są te miejsca z góry zaplanowane przez dewelopera, gdzie są dwa obozy obok siebie. Owszem, nadal to fajny smaczek, oglądać taką walkę. Już w gothicu działało to lepiej, bo przeciwnik ścigał nas bez końca i można było go doprowadzić do obozu ludzi.
-
Gdzie są bokobliny, które podróżują po mapie? Są takie, które siedzą w obozach, takie które jeżdżą na koniu w kółko nie opuszczając pewnego terenu i takie, które chodzą grupami w kółko z tym wielkim na przodzie. Jeśli mają się spotkać z constructem to takie miejsca są wyznaczone na mapie i z góry zaplanowane.
-
W Zeldzie bokobliny randomowo nie spotykają się z constructami. Zazwyczaj dwa obozy są obok siebie i walka rozpoczyna się, gdy gracz albo się zbliży, albo doprowadzi do konfliktu stając pomiędzy triggerując obie grupy. Nie ma sytuacji, by jedna grupa podróżowała i spotykała inną. Poprawcie się jeśli się mylę. 100h na liczniku, ale to nadal nie wystarczająca ilość godzin by grę znać na wylot. RDR posiada randomowe, oskryptowane wydarzenia, które właśnie czynią ten świat naturalnym i żywym. Jak spotykanie jakiegoś NPC, który prosi o pomoc, budowa domu, kradzieże itd.
-
60 klatek (albo 40), pojazdy, mod usprawniający ekwipunek i może gra będzie grywalna.
-
Eksploruje sobie Pustkowia. O ile graficznie wypadają gorzej w porównaniu do lokacji z dema, tak potem gdy wchodzi się do tego kompleksu podziemnego… Te kolory w połączeniu z HDR i OLEDem…
-
Również czekam na PS5 Pro. Nie będzie to ekscytacja na miarę nowej generacji, ale będzie miło pograć w lepszej jakości w takie GTA 6. Cztery lata od premiery zwykłej PS5 to szmat czasu, a generacji końca nie widać. PC idzie do przodu, te różnice są co raz bardziej widoczne, a więc jakiś boost się przyda by choć trochę nadgonić. Fakt, że middle-gen psuje potem wrażenie z kolejnej generacji, bo mamy mniejszy przeskok, ale dużych przeskoków już i tak nie będzie.
-
Pytanie na temat pustyni.
-
Alfa Boss padł za pierwszym razem. Po demie miałem wątpliwości czy system walki mi siądzie - gra wtedy wydawała się trudna. Teraz po kilku godzinach zacząłem rozumieć ten system lepiej i idę ładnie do przodu. Miasto nie takie duże, widać chyba te ograniczenia budżetu, ale niczego większego nie potrzebuje. Architektura przypomina mi trochę Killzone’a 2, gdzie wszystko było takie szarobure. Mniejsza miejscówka, ale ociekająca detalami robi swoje.
-
Jeśli to wydadzą to składam peceta dla tego projektu.
-
Pograłem 3h i już czuję, że nie oderwę się szybko od telewizora. Zaczynam ten system walki bardziej rozumieć, gdzie w demie miałem z tym trudności. Idzie mi o wiele lepiej niż w demie. Graficznie gra naprawdę robi spore wrażenie. Fabularnie mam podobną ciekawość jak podczas przechodzenia pierwszego Horizona, gdzie także chciało się wiedzieć co doprowadziło do zagłady ludzkości.