Treść opublikowana przez milekp
-
Piractwo konsolowe - cienie i blaski
Och, jacy biedni ci piraci :cierpienie: To już są za daleko idące wnioski
-
Piractwo konsolowe - cienie i blaski
Nie ma paradoxu, jeżeli uczepimy się nie straty pieniędzy a własności (wartości) intelektualnej. Jako architekt projektuję dom. Projekt ktoś kupił i wybudował dom. Nie interesuje mnie ile razy ten sam dom będzie sprzedawany na rynku wtórnym, ilu będzie z niego korzystało. Ale zaczęłoby mnie to bardzo interesować, gdyby mój projekt został powielony i powstało wiele opracowanych przeze mnie budynków bez mojej zgody i należnego mi wynagrodzenia. No i oczywiście jak było kilka stron wcześniej sprzedaż używek nie jest łamaniem prawa i autorowi nic do tego ile razy egzemplarz powędruje z ręki do ręki. edit: ale fakt - ta rozmowa może toczyć się bez końca. Chociaż może to dobrze?
-
Piractwo konsolowe - cienie i blaski
Wybacz. "Ty" w mojej wypowiedzi było podmiotem lirycznym nie ukierunkowanym na kogokolwiek bezpośrednio. Masz chyba mnie na myśli Wielokrotnie się spotkałem z takimi wypowiedziami (co doprowadza mnie do szewskiej pasji), a swoją drogą, czasem w różnych dyskusjach na ten temat, zaczynam się tak czuć.
-
Piractwo konsolowe - cienie i blaski
Widzisz - musisz zmienić światopogląd. Ty nie okradasz wydawcy z gry, której byś nie kupił. Ty kradniesz jego własność intelektualną (poświęcony czas swój i jego współpracowników, pomysł, innowacje, wyrzeczenia związane z pracą, szansę na godny zarobek za swój trud, itp) a nie pudełko z krążkiem za 100 zł. A ile to kosztuje (nie tylko w złotówkach) dowiesz się, gdy sam coś w życiu stworzysz.
-
The Witcher: Rise of the White Wolf
Mam gdzieś grafę i animację. Byle fabuły nie spieprzyli próbując coś przedobrzyć. Wystarczy, że na x360, usłyszę tekst Baraniny: - co słychać? - stare ku.rwy nie chcą zdychać. i się rozpłaczę ze szczęścia. :]
-
Piractwo konsolowe - cienie i blaski
No widzisz, czyli tak jak się to już parę razy w tym wątku przewijało - to siedzi w głowach a nie portfelach. Ta niby znikomość czynu, przyzwolenie społeczne, tłumaczenie, że wszyscy tak robią, uważanie za dziwaków tych co wywalają kupę forsy na gierki, skoro dają je w sieci za darmo. Dopóki tu nie nastąpi jakiś przełom, zmniejszenie ceny nie ograniczy zbytnio piractwa. A wydawca nie zmniejszy ceny bo wie, że i tak sporo straci na piractwie - a więc koło się zamyka.
-
Piractwo konsolowe - cienie i blaski
To nie chodzi o sprzedaż konsol, choć ja trochę też nieprecyzyjną informację podałem - dokładnie chodzi o ilość udostępnionych plików w torrentach. Co nie zmienia istoty rzeczy. A co do bazy graczy - bez przesady - chińscy, rosyjscy i ukraińscy gracze przykryli by nas czapkami proszę
-
Piractwo konsolowe - cienie i blaski
Bzdura. Faktycznie, skala złodziejstwa może by się obniżyła ale mentalności nie zmienisz. Ja już podawałem przykład Painkillera, który był sprzedawany w kiosku Ruchu za 19.99 a sam byłem świadkiem, jak w Poznaniu na Bema, kupowano od ruskich tę grę za 15 złotych. A tak swoją drogą, kilka dni temu wyborcza podawała, że Polska jest na 6 miejscu na świecie w ściąganiu oprogramowania, druga na świecie w ściąganiu gier komputerowych. O dziwo, za nami są te "biedne", "zawsze złodziejskie" kraje jak Rosja, Ukraina, Chiny - tam przelicznik zarobki/cena gry jest jeszcze większy i jakoś nie kradną tyle, co my.
-
Assassin's Creed 2
Jasne, tylko nie chodzi o fabułę, lecz tło historyczne i całą otoczkę średniowiecznego bliskiego wschodu (np. architektura miast, specyfika każdego związana z dominacją religii, która akurat tam rządziła), szaleństwem wypraw krzyżowych (okupacja miast przez chrześcijan) i powiązania z mrocznymi legendami związanymi z zakonem assassynów, templariuszy, ich bogactwem (choć tu parodia z tych kilkudziesięciu, którzy stoją przy swojej skrzyneczce i trzeba ich zabić), poszukiwaniem świętego graala, itp. On ma tyle wspólnego z assassynem co świnka morska z ... morzem
- Fallout 3
-
Assassin's Creed 2
Dla mnie kupa. Podnieca mnie okres wojen krzyżowych (aż dziw, że tak mało gier korzysta z okresu tego szaleństwa) a XVIII wiek to takie mydło i powidło :ziew:
-
Gears of War 2
Musisz po prostu szybciej ściągać te "latające kupy" i jest ich chyba 6 a później właśnie ta informacja o jeszcze jednym. Nie czekaj aż usiądą na ziemi (chociaż te najłatwiej dorwać ale też w wirze walki najłatwiej pominąć a one trafiają celniej) lecz trafiaj je także w locie i to zaczynaj strzelać gdy pojawią się na horyzoncie (one robią taki łuk). Dlatego patrz w niebo ale kontroluj też co się robi na ziemi i kto na niej ląduje . Oczywiście nie strzelaj też z broni ręcznej ale z jednego z działek
- Fallout 3
-
Gears of War 2
Nie wiadomo w którą stronę pójdzie scenariusz. Jedno jest pewne - może być ciekawie.
-
Nasze Avatary
A co mi tam - pochwalę się.
-
Gears of War 2
To nie było działo do góry nogami, tylko tak jakby centaur (czołg) nie spadł ze skarpy na koła lecz na przednią maskę. Lufę miałem w ziemi i nie mogłem jej podnieść do góry
-
Gears of War 2
Bo na razie męczy się ze mną na szalonym coopie A do tego zbieramy dość mozolnie elementy kolekcji (nawet powtarzając rozdział) i leci to trochę jak krew z nosa.
-
New Xbox Experience
Może wzrost wartości na GPU czy CPU ma przełożenie na ilość obrotów wiatraków? Mi też wydaje się, że konsola głośniej szumi po dłuższym użytkowaniu (nie mam NXE).
-
New Xbox Experience
A te wiatraki nie mają czujników temperatury? Robi się cieplej w miarę używania i prędkość wzrasta.
-
Gears of War 2
Gazi - jeśli dobrze kojarzę moment -
-
Gears of War 2
matrix, masterlaq - dzięki jutro popróbuję.
-
Gears of War 2
dzisiaj nie mogę - albo jutro albo po prostu rozpisz się - może ktoś jeszcze skorzysta.
-
Gears of War 2
Panowie - prośba o sposób na zabicie Dobrze kombinuję, czy coś innego tam się robi?
-
Gears of War 2
Faktycznie rzeka jest chyba najłatwiejsza. Doszliśmy to 29 fali bez problemu i ... host połączenie utracił. I tego mi najbardziej żal
-
Gears of War 2
Nieźle - gratki. Ale nie wiem, czy mapa "bezpieczeństwo" nie byłaby łatwiejsza. Jest schron, do którego prowadzą dwa wejścia. Po dwóch kampić przy każdym i jeden lata, gdzie chce (nawet na balkonie może rządzić). Jak ekipie nie rwie się du.pa do walki i nikt nie wyrywa na ślepo do przodu, można parę dziesiątek poziomów chyba zrobić.