Treść opublikowana przez Kazuo
-
Gry zbyt łatwe
Na normalu F:3 prawdopodobnie był łatwy, jednak grając na very hard (ps3) nieraz dawał ostro popalić. W zasadzie to dopiero od poziomu "hard" dało się odczuć prawdziwy survival stawiany graczowi przez Pustkowia. No, ale w sumie tutaj powinno się oceniać defaultowy stopień trudności gier, więc nie będę się z Tobą kłócił.
-
Metal Gear Solid 4
Zapewne chodzi mu o chowanie się w beczce i kupę Johnny'ego. Here's your answer.
-
Nowe serie anime
Bez komentarza.
-
E3 2010
Takie spekulacje pojawiały się już od jakiegoś czasu. Osobiście nie chce mi się wierzyć, żeby Sony prędko zamierzało wydać następcę Portabla, tym bardziej, że w świetle obecnego stanu PSP byłoby to chyba kompletnie bezcelowe (+ dosyć mocno ryzykowne).
-
Metal Gear Solid 4
Mi bardziej chodziło o sam przebieg starć, niż te mdłe historyjki opowiadane po walce z każdą Ślicznotką. Ogólnie dla mnie walki są słabiutkie, ale zgodzę się jednak, ze final fight został genialnie wyreżyserowany (czegoś takiego nie zobaczy się w każdej grze). Tak jak już napisał Słupek - wydany znacznie przed emgieesem cztery Uncharted: DF wyglądał dużo lepiej. Od siebie dorzucam jeszcze Heavently Sword, przy którym dzieło Kojimy może zakopać się ze wstydu pod ziemię (ta gra także ukazała się przed MGS:4). Tyle w temacie grafiki.
-
Metal Gear Solid 4
Na początek możesz naklepać na klawiaturze co Ci się spodobało w tych ultraprzeciętnych walkach z bossami (nie jestem pewny, ale chyba coś o tym wcześniej pisałeś), albo w którym miejscu konkretnie urzekła Cię grafika, gdyż jak na moje patrzałki to w tym elemencie MGS:4 nieco zasysa (zresztą, zasysał już w dniu premiery). Te elementy dość łatwo ocenić obiektywnie, więc ciekaw jestem jakie masz argumenty na ich obronę. E: widzę, że o grafie już napisałeś Twarze są ładne (a dokładniej to ich mimika), ale tylko na filmikach. Jeżeli zaś chodzi o areny, to powołując się na GTA w najmniejszy stopniu nie odpowiadasz na moje pytanie.
-
Metal Gear Solid 4
"Dyskusję" można chyba uznać za zakończoną. xzdunx prawdopodobnie już zdał sobie sprawę z ułomności emgieesa cztery, gdyż w jego ostatnich postach trudno znaleźć choćby jeden dobry kontrargument na krytykę SłupkaPL, pozwalający na kontynuowanie sporu. (ale teraz wymienia kolekcję swoich gier, więc robi się nie mniej ciekawie)
-
Resident Evil 4
A dla mnie tam Warrior Within grywalnościowo wgrywa z GoWem :happy: ale to już materiał na inny temat.
-
Gry zbyt łatwe
Na jakim sprzęcie w to grałeś? - praktycznie wszystkie gry od Square-Enix (Finale, Kingdomy etc.) - nowsze Tomb Raidery, Residenty i całe mnóstwo innych gier pozwalających na bezstresowe ginięcie, z uwagi na pojawiające się co chwilę checkpointy
-
Szukam gry ....
Jakaś jajcarska przygodówka w stylu Stupid Invaders?
-
Resident Evil 4
No i kto by wtedy pomyślał, że ta "rekompensata" okaże się więcej warta niż graficzne fajerwerki generowane przez Gacka Heh, tekstury faktycznie zbyt wysokich lotów nie są, podobnie jak wspomniana wcześniej przez Ciebie kolorystyka, jednak nie zmienia to faktu (w zasadzie cokolwiek napiszesz na niekorzyść grafiki peesdwójkowego Resa nie zmieni tego faktu), że jak na możliwości tak słabej konsoli udało się stworzyć grę wizualnie powalającą. Już nie aż tak bardzo, ale mimo wszystko powalającą. I będę się tego zdania trzymać. Z kolei z loadingami pojechałeś. 2 sekundy ładowania lokacji to wcale nie jest tak dużo :smile:
-
Metal Gear Solid 4
Ja tu nie widzę powodów do dyskusji, z argumentami Grigoriego dobitnie świadczącymi o przeciętnym poziomie MGS4 i tak się nie wygra. Oceniając subiektywnie - podług własnego gustu i wrażeń jakie wywołała najnowsza część przygód Snejka - można ochrzcić tą grę mianem najlepszej części serii (co tam, nawet najlepszej gry wideo ever), tego nikt nikomu nie zabroni. Jednak już patrząc chłodnym, obiektywnym okiem trudno się zgodzić chociażby z twierdzeniem, iż czwarty Metal Gear mógłby zaliczać się do czołówki najlepszych gier na PS3. Dla mnie oceny w mediach pokroju "9" i 10" dla takiej gry, to po prostu jakieś zbiorowe pranie mózgów, nie mam absolutnie zielonego pojęcia czym sobie ten tytuł zasłużył na tak wysokie noty (argumenty recenzentów bynajmniej do mnie nie przemawiają). Ba, gotów jestem zaryzykować stwierdzenie, że MGS4 to najbardziej niesprawiedliwie oceniana gra w dziejach elektronicznej rozrywki.
-
E3 2010
Więc jak najszybciej nadrabiaj tą zaległość, a nie wypisujesz farmazony :smile: W skrócie - poza imionami bohaterów Shattered Memories nie ma NIC wspólnego z poprzedniczkami, nawet samo miasteczko bardzo się różni od znanego wszystkim Silent Hill. No i klimat - poezja, normalnie 100% Lyncha. Gra jest oczywiście jak najbardziej udana (IMO najlepsza część od czasu SH:3), ale ja jednak mimo wszystko szóstą odsłonę chciałbym zobaczyć ponownie w starym stylu. Przełknę nawet wszystkie archaizmy, byle tylko atmosfera, fabuła i muzyka dorównały genialnej dwójce.
- E3 2010
-
Metal Gear Solid 4
Legendarny cytat lukasza, aż się tutaj prosi. Zresztą, już samo pisanie o czwartym emgieesie jako o najlepszej części serii z daleka zalatuje prowo (albo tym drugim).
- E3 2010
-
Naruto Ultimate Ninja Storm 2
No to trzeba przyznać, że pokażą całkiem spory kawał Naruto (ile kozackich akcji: Hidan & Kakuzu, Sasuke vs Itachi, Hebi vs Killer Bee, Naruto Sage vs Pain). Fani ostro zacierają łapska.
-
Resident Evil 4
Jeżeli dla kogoś najważniejsza w grze jest grafika to jak najbardziej tak - tutaj przyznaję Ci rację. Oczywistym jest, że GCN jest konsolą potrafiącą wygenerować znacznie lepszą grafikę niż PS2, + RE4 od początku był tworzony z myślą właśnie o konsoli Nintendo. Dlatego też ta gra wygląda na niej lepiej. To jest fakt. Taki sam jak ten, że konwersja przygód Leona jest jedną z najpiękniejszych gier na PS2 i że maszynka Sony nie ma absolutnie czego się wstydzić na polu wizualiów. Poza tym, jeżeli miałbym wybór: ładniejsza grafa czy 5 godzin grania więcej to bez wahania wybrałbym to drugie (jak chyba każdy gracz stawiający gameplay na pierwszym miejscu). I właśnie dzięki dodatkowym bonusom RE4 na ps2 jest w moim mniemaniu tą lepszą wersją.
-
Resident Evil 4
Ale jak na słabiutkie (względem Gacka) możliwości PS2 to i tak trzeba przyznać, że cholernie dużo wycisnęli z grafiozy.
-
Co teraz męczysz na PSX`ie
W tym roku ukończyłem już Silent Hill: 4, Origins i Shattered Memories, a ponadto odświeżyłem sobie SH:2 i SH:3, więc do kompletu brakuje mi już tylko Homecoming oraz SH:1. Do tego chyba po raz kolejny przejdę sobie Disney's Hercules (miodzio), Countdown Vampires no i w końcu dokończę czwartego Tomb Raidera.
-
Naruto Ultimate Ninja Storm 2
Nie będzie chyba specjalnej przesady, jeżeli napiszę, że wizualnie prezentuje się to lepiej niż anime. Tylko Asuma wygląda jakby spalił trochę za dużo zioła.
-
Co bym sobie zjadl
Co ty, ja czasem o tej godzinie jem obiad -
-
Hit, którego fenomenu nie pojmujecie
Czy kilku to nie jestem pewny, z tego co się orientuję gra sprzedała się całkiem nieźle i firma na pewno by nie zbankrutowała wydając część drugą.
-
Hit, którego fenomenu nie pojmujecie
Grafika i fabuła to nie takie znowu drobiazgi poza tym walki nabierają rumieńców dopiero na hardzie, a liniowość Jade Empire dla gracza obcykanego z japońskimi erpegami nie znaczy w zasadzie nic (jasne, wciąż pozostaje to minusem, ale już nie aż tak dotkliwym). Gierka na porządne 8/10. Żaden hicior, ale wciąż porządny kawał softu. Spłoniesz za to w piekle Pojadę lekkim offtopem - irytuje mnie niesłabnąca popularność wszelakich Kol of Djutich i tym podobnych, wysuszonych strzelanek, która przekłada się z kolei na masowe produkowanie tego typu gierek, ale nikt korva nie pomyśli, żeby zrobić sequel takiego Total Overdose :confused:
-
Prince of Persia: The Forgotten Sands
Filmiki z gameplau'u zapowiadają to na czekałem od czasu The Two Thrones, w końcu "normalny" Prince of Persia. Oby gra faktycznie była tak trudna jak utrzymują twórcy, w końcu poprzedniczki nie rozpieszczały hardkorowców (zbyt łatwy parkour). Pewnie wyjdę na lamera, ale trudno: Prince of Persia>God of War