Treść opublikowana przez Kazuo
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Tłumaczyć gimberowi z avatarem z chińskiej bajki dlaczego TP jest najlepszym serialem wszech czasów, to jak tłumaczyć kobiecie na czym polega spalony. Wypraszam sobie. Nie z chińskiej bajki tylko z gry na kąsole. TP przynudza okrutnie i ogólnie ssie kulki. Taka jest prawda, koniec, kropka Droga bez powrotu 3 - wyłączyłem to ścierwo po 10 minutach, niech to będzie jakaś rekomendacja.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Ostatnio obejrzałem sobie Lynchowskie Twin Peaks. Wytłumaczy mi ktoś na czym polega fenomen tego ultra przeciętnego serialu? I czy drugi sezon jest tak samo nudny jak pierwszy?
-
Ninja Assassin
Huh, na tak brutalną i efektowną, a przy tym tak mocno wbijającą tyłek w krzesło siekę czekałem od czasu pierwszego Kill Billa. I na Ninja Assassin ani trochę się nie zawiodłem, jak zacząłem oglądać to seans zakończył się po 10 minutach. Tak przynajmniej mi się wydawało, bo w rzeczywistości minęło ponad 1,5 godziny. Fabuła oczywiście ssie jaja, ale to bez znaczenia. Walki rozwalają dynamiką, jucha leje się litrami, a ninjasy fajnie skaczą po ścianach. To najważniejsze. 8/10
-
Fullmetal Alchemist
E tam, wujek Stalin lepszy. A tak w ogóle to od czasu spotkania Eda z Ojcem nie pokazano zbyt wiele ciekawego (bądźmy szczerzy, wydarzenia rozgrywające się w forcie Briggs cholernie przynudzały) i dopiero teraz, po chyba 20 odcinkach najwyraźniej znowu coś zaczyna się dziać. Fajnie.
-
Cosplayers
Zajebista. Przywiązanie do detali potrafi przykuć oko, niektórzy kosplejowcy nawet z twarzy przypominają postacie z gier. Najlepsze Yuny ever. Pisałem coś o przykuwaniu oka? ;]
- Skins
-
ShinobiDo Continue
Gameplay w Shinobido może i jest nieco bardziej dynamiczny, ale co do tego rozbudowania to bym się zastanawiał. Bo niby co tu jest tak rozbudowane? Postacie mają mniej skillów niż w Tenchu, ilość przedmiotów też nie poraża, z kolei areny zmagań są stosunkowo małe, a w dodatku występują w niewielkiej ilości. Sam podział gry na misje byłby dobrym motywem gdyby te były bardziej zróżnicowane, a tak to co chwila stajemy do niemalże identycznych zadań, polegających najczęściej na zlikwidowaniu wszystkich przeciwników albo dostarczeniu przesyłki w konkretne miejsce. Stąd już tylko krok do monotonii, która i tak pojawia się gdzieś tak przy szóstej godzinie grania.
-
Nielubiane postacie w RPG
Van (FFXII), czyli najbardziej bezpłciowa postać w jRPG ever. Koleś kompletnie pozbawiony charakteru, którego na dodatek rola w scenariuszu ogranicza się wyłącznie do świecenia swoją gołą, wypucowaną klatą. Kategorycznie zabraniam nazywać go głównym bohaterem, tym oczywiście jest Balthier. Yuna (FFX-2), nagła zmiana osobowości niestety nie wyszła jej na dobre. Tidus jest spoko, bardzo fajna postać. Dorzucam jeszcze całą drużynę z Shadow Hearts 2, a w szczególności Gepetto, Joachima, Lucię i Anastasię - grałem w wiele jRPG'ów, ale takiej zgrai klaunów nie widziałem w żadnym. Nieco denerwująca jest też Shion z Xenosagi.
-
Dragon Ball (także Z, GT i Super)
Generalnie jeżeli ktoś chce zachować w pamięci dobry obraz Dragon Ball'a to powinien odpuścić sobie te kinówki. Dla zwykłego widza - mało zabawny żart, dla fana - totalna profanacja kultowej mangi. Obejrzałem wszystkie filmy z DBZ i w zasadzie poza "Broly - The Legendary Super Saiyan" każda jest tragiczna. Bio Brolly
-
Fullmetal Alchemist
47 bardzo dobry. Coś się w końcu rusza w tym anime.
-
Jak and Daxter The Lost Frontier na PS2 i PSP
Z tego co się orientuję to fabularnie jest po Jak X.
- Skins
-
Poleć coś w stylu...
Z komedii romantycznych to ostatnio całkiem fajne jest "Narzeczony mimo woli". I tak wszyscy wiedzą, że najlepszym piratem jest Dzięki za propozycje.
-
Poleć coś w stylu...
Ostatnio załapałem podjarę na tematykę piracenia, polećcie coś w stylu Jacka Sparrowa.
-
Aktualnie ogladam
Mnie najbardziej wkurzają statyczne obrazki zamiast animacji podczas niektórych sekcji granych. Ja wiem, że od czasu do czasu można tak pójść na łatwiznę...no, ale właśnie - od czasu do czasu. A Sayonara Z. Sensei to dla mnie okropne nieporozumienie. Trzeba mieć naprawdę zryty łeb, żeby to oglądać na trzeźwo.
-
Silent Hill: Shattered Memories
fixed
-
ShinobiDo Continue
Niedawno miałem okazję zapoznać się z Shinobido. IMO nic wielkiego, przy takim Tenchu:3 bawiłem się dużo lepiej. Tak więc czy ukaże się kontynuacja to już mi jest bez różnicy.
-
Instant
No właśnie w tym tkwi sekret, że nie.
-
Fast food
Tam pracują tylko ludzie. Trochę wyrozumiałości, przecież zawsze jakiemuś debilowi przecież może się coś pomylić.
-
Co bym sobie zjadl
Przykro mi, kebab wygrywa. Albo nie, zjadłbym sobie kluski z makiem.
-
Instant
Nie wiem jak gorący kubek, ale zwykła gulashnikoffa (czy jakoś tak) zupka Knorra wymięka przy gulaszowej od Amino.
-
PE vs N+
W PE mogliby już sobie darować listy. Kiedyś były śmieszniejsze, zawsze mocno czuć było ten specyficzny, wieśniacki klimat, Hiv fajnie bluzgał, ludzie pisali naprawdę zabawne głupoty (debil miesiąca, kultowa ramka), teraz już prawie same suchary o sprzęcie.
-
koso w komputer świat gry?
Mi się wydaje, że Playman zawsze celował wyżej. W końcu ten zgred, jak żaden inny wywołał ogromny popłoch występując jako statysta w "Fali Zbrodni". Gwiazdor normalnie.
-
koso w komputer świat gry?
Nie zapominajmy o "Pani domu". Zresztą, nevermind. Szczytem debeściactwa i tak byłoby wystąpienie w fotostory z Bravo.
-
Najtrudniejsze i najłatwiejsze...
Wydaje mi się, że do wymaksowania na 100% niemalże każdy platformer jest trudny. A nie na 100%... Crashe poza jedynką zawsze były łatwe, Jaki i Daxtery oraz Rachety także prezentują śmiesznie niski poziom trudności. Tak naprawdę jedynymi skakankami, które zapadły mi w pamięci jako hardkorowe są Skull Monkeys i Jersey Devil. Chociaż przyznam, że ostatnio grałem w nie (grałem, huh, raczej kodami przeskakiwałem levele;) mając 10 lat.