Treść opublikowana przez Tokar
-
Ghost in the Shell (2017)
Jezu, mam nadzieję, ze w kinach będzie też wersja bez dialogów xD
-
Schorzenia po trzydziestce
heeeeeeee
-
Schorzenia po trzydziestce
Na łeb se załóż torebkę foliową i mocno zaciśnij.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Od 11.09.2001 r.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Manchester United Overseas - Casey Affleck gra tutaj zawodnika Crystal Palace, który w ostatnim dniu okienka zostaje zakontraktowany przez United za cenę przekraczającą 63 razy jego wartość na rynku transferowym, ponieważ bardzo potrzebują czwartego bramkarza, w dodatku rodowitego syna albionu, będącego młodym, dwudziestoośmioletnim talentem. Oś dramatu rozgrywa się wokół konfliktu wewnętrznego bohatera, który od dziecka marzył, by zostać zawodnikiem Legii Warszawa. Niestety ciężka praca nie wystarczyła i jego losy potoczyły się inaczej. Akcja filmu ma miejsce w Chinach, w trakcie azjatyckiego tourne MU. Lokalna młodzież przychodzi na treningi i ustawione sparingi bez większego zaangażowania, zastanawiając się czy jest szansa, żeby za rok przyjechał Real albo Barcelona. W dodatku sprawy układają się nie najlepiej dla samego Caseya. Trener otwarcie mówi mu, że nie jest w jego typie, koledzy z zespołu nie wiedzą kim jest, myląc go ze sztabem medycznym. Do tego ostre s/rańsko po kurczaku po seczuańsku. Bohater zaczyna dryfować w odmęty depresji, gdy przez przypadek w sklepie zoologicznym spotyka Kennetha Zeigbo (doskonały Michael Keaton) - legendę Legii z lat dziewięćdziesiątych, będącego jego bohaterem i wzorem do naśladowania z czasów dzieciństwa. Początkowa fascynacja i relacja mistrz-uczeń szybko przeradza się w coś więcej. Dramat, pasja, ambicje, intrygi, fisting. To wszystko tutaj jest. ☮/☭
- Buty
-
Skoki narciarskie
Japoki mają jakąś pokur/wioną chińską wersję wuwuzeli, no nie jest to normalny naród.
-
Skoki narciarskie
OBETZNY
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Trololąd - pora zakończyć forumowe waśnie i spory na temat tego czy jest to dobry film. Jest. Na początku obawiałem się maksymalnie przestylizowanej produkcji, przeniesionej na chama w dzisiejsze realia ze złotej ery musicali. Początek trochę te obawy nasilił, ale bardzo szybko kupiła mnie bezpretensjonalność tej opowiastki i główne role zagrane tak, jakby Emma i Ryan urodzili się po to, żeby to zrobić. Niedoskonałości wokalne tylko dodają tym postaciom autentyczności. Szczególnie fajnie wypadł Gosling, bo choć jego wokalowi jest technicznie bardzo daleko do perfekcji, to śpiewając gubi gdzieś tą nazbyt młodzieńczą i delikatną barwę głosu, która gryzie się z jego aparycją i do której trzeba się za każdym razem przyzwyczajać. Podobało mi się też to, że na pewnym etapie Chazelle uspokoił trochę rozbuchaną konwencję musicalową, zaburzając jednostajne tempo. No i gorzki twist w tym pucharze słodyczy też jak najbardziej na plus. Ocena: zasłużone ♩♪/♫
- Legion - 2017 - FX
-
Skoki narciarskie
Ja nie muszę wstawać, bo prawdopodobnie o tej godzinie, jak na rasowego piwniczaka przystało, nie będę jeszcze spał. Aczkolwiek szanse na dotrwanie do końca zawodów są raczej niskie. Na tej skoczni zawsze panuje taka dziwna atmosefera jak ze snu. To chyba przez to oświetlenie, które daje bieli ultra kontrast. Do tego piknikowy klimat, niby jacyś ludzie są pod skocznią, ale wyglądają jakby zabłądzili. No i jeszcze te poryte chińskie melodyjki puszczane randomowo po skokach, ale czasem też w ich trakcie. Jak by to określił tommo - chorzy ludzie :|
-
Pitbull - Nowe Porządki
Jak już Vega porzuca projekt, to tam musi być niezłe bagno i pewnie Pudzianowski i Popek kolejni dołączą do obsady. Zresztą on nie ma czasu, teraz kręci reklamy udające filmy z Obi wanem.
-
Cinema news
Ta scena, w której Szyc kładzie nogi na stole i najazd na kowbojki xDDDD To chyba sugeruje, że nie będzie grał postaci pozytywnej Nie no, serio część tej obsady to jest jakieś mocne prowo.
-
Skoki narciarskie
Estończyk się po raz pierwszy w życiu do drugiej serii zakwalifikował, to mu zawody odwołali. To serio wyglądało jakby uznali, że nie zdarzy się już nic bardziej spektakularnego niż wizyta Lewego i pora kończyć transmisję.
-
Skoki narciarskie
Lewandowski jak się lansi, zaraz za przedskoczka będzie robić xD
-
Jaki telefon wybrać?
Jakim adapterze? Bo na normalnej ładowarce usb ładuje się w 1,5 godziny od zera do pełna. Od razu sobie zmień sobie jasność ekranu na 50%
-
Jaki telefon wybrać?
Ten telefon jest bezcenny
-
Cinema news
Sting musi być w obsadzie
-
Ekstraklasa + Puchar Polski
Teraz każde dziecko uchodźców z Radomia będzie chciało koszu(L)kę z numerem 24
-
Black Mirror - Channel 4/Netflix - 2011
No o ile Bronn jeszcze z racji wieku może nie ogarniać, tak młodzi ludzie robiący podstawowe błędy, jakie tylko można zrobić w necie, a później desperacko próbujący "naprawić" demydż nie ogarniając, że w internecie nic nie ginie i gotowi rozpętać w tym celu wojnę atamową, to tak średnio wiarygodnie wyglądało. No ale pewnie debili nie brakuje i gdzieś kiedyś coś podobnego mogło mieć miejsce.
-
Black Mirror - Channel 4/Netflix - 2011
No temat lajkowania został akurat bardzo fajnie ujęty i dobrze, że poszli w tym odcinku w komediowy ton. Nosedive mi siępodobał, natomiast SU&D o ile dobrze się oglądało, to patrząc na reakcje i poczynania ludzi w tym odcinku, byłem w nieustannej konsternacji Odnośnie tej Amy Bigmac, to tak mi się właśnie zdawało, że słyszę Meridę, ale o ile w animce ten autystyczny akcent miał swój urok, tak w połączeniu z jej mimiką to było dla mnie nie do przerobienia. Oki i lec gu ruinowało resztki powagi sytuacji. Pomijam już to, że ta postać nie pełni w historii praktycznie żadnej roli i zdaje się być wyłącznie starą babą nie ogarniającą nowych technologii na zasadzie kontrastu do hakerki Mai Frykowskiej. W ogóle to zakończenie XD Poszła go wyruchać w dżakuzi czy zablokuje mu płytę główną?
-
Black Mirror - Channel 4/Netflix - 2011
Przebrnąłem przez 3 sezon. Poza świetnym San Junipero i niezłym, choć przerysowanym, Nosedive, reszta odcinków nie zachwyca. To są jakieś dziwne przygody ludzi, którzy nie potrafią w internet. Problemy są mocno przerysowane i najwyraźniej oparte na jakichś dziwnych przekonaniach Brookera na temat tego, jak funkcjonują netowe społeczności. Jak już pojawia się jakiś inny temat przewodni, to albo za szybko odkrywają karty i nie mają pomysłu na 3 akt, jak w Man Against Fire, albo kładą odcinek fatalnym aktorstwem, jak w ostatnim epie. W ogóle nie bardzo wiem po co rozciągali tę historię na 1,5 godziny. Sztuczne pszczoły to był dobry pomysł, tylko że oczywiście musieli to połączyć z jakąś dziwną wizją funkcjonowania twitera, sztampą z typkiem próbującym przekazać społeczeństwu lekcję (skojarzenie z pierwszym odcinkiem serialu) i dobić aktorstwem z W11, szkockim akcentem i żenującym CGI.
-
Tenis
No jak się podwójny serwisowy przy równowadze sadzi, to wiadomo, że jest po zawodach.
-
Tenis
No jak na pięciosetówkę, to coś szybko to poszło.
-
Tenis
Ale się bijo