W sumie we wczorajszej końcówce bardziej od tego niby gola na 2:2, gdzie było widać że cały Real po gwizdku miał wyjebane, a De Light próbował walić głupa, że przedryblował 8, a następnie strzelił przewrotką, to bardziej zastanowiło mnie uznania gola na 2:1. Analiza var pokazała, że przy podaniu Rudigera Joselu nie był na spalonym, ale to akurat było widoczne gołym okiem. Jak również to, że chwilę przed tym podaniem był na kilometrowym spalonym i ciężko uznać, że nie uczestniczył w akcji oraz nie absorbował bramkarza