Skocz do zawartości

Tokar

Senior Member
  • Postów

    10 940
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    48

Treść opublikowana przez Tokar

  1. Tokar

    Fullmetal Alchemist

    Od jakichś 4 odcinków jest naprawdę dobrze. Co prawda po wizycie w brzuchu Gluta spodziewałem się jakiejś ciężkiej jazdy i traumy, a była znowu jakaś niepotrzebna autoparodia i głupie minki przez większość odcinka. Tak samo to pier/dolenie o pandzie przykre było i zaniżało poziom. Za to ostatni odcinek praktycznie bez zarzutów. Świetny od początku do końca z mocarnym cliffhangerem. Czyli jednak te głupie, wydawałoby się, rozkminy na temat stanu ciała Ala nie był takie z du/py wzięte :potter:
  2. Tokar

    Final Fantasy XIII

    A mi akurat angielski dubbing odpowiada. Trailer z angielskimi głosami wywołał u mnie zgoła odmienne wrażenia, niż ten z oryginalnym dubbem. Po pierwsze, głosy dobrane są BARDZO dobrze, są charakterne i pasują do wyglądu danej postaci. Nie ma tutaj tego sztucznego nacechowania emocjonalnego, niemal wykrzykiwania co drugiego zdania, które serwują japońscy lektorzy. Jedynie głos Vanille mi się nie podoba, ale zadaje się, że ta postać to będzie typowy, różowy happy-go-lucky ozdobnik i trudno, żeby pustak miał jakiś wyjątkowo intrygujący głos. Po drugie - dialogi pozytywnie zaskakują. W większości nie są to sztampowe, przepełnione banałem gadki. Owszem, patosu jest sporo, ale przynajmniej nie tego najgorszego sortu. No, może poza ostatnią sceną. Niemniej przyapałów na miarę lekcji gwizdania z FFX nie odnotowałem. Może jednak coś wartościowego będzie z tego Fajnla A tak swoją drogą, bo nie jestem kompletnie w temacie - kim jest ten sobowtór Vaana ? To jest permanentny członek drużyny, czy tylko istotny dla fabuły guest ?
  3. A kiedy wreszcie rozbudowany edytor tekstu będzie dostępny pod Chrome? To naprawdę nie jest jakaś niszowa przeglądarka.
  4. Tokar

    Flash Forward

    Drugi ep również b. dobry. Póki co jedyne, czego mogę się czepiać, to pomył ze stroną internetową. Znając aż za dobrze realia życia internetowego, traktowanie tego jako poważne źródło informacji budzi uśmiech politowania. Równie dobrze mogliby poszukiwać informacji na 4chanie. Tam na pewno powstała masa zabawnych obrazków dotyczących blackouta. No i postać rozpromienionego pana doktora trochę irytuje, ale w sumie nie wiadomo co zobaczył podczas swojej wizji. To może być grubsza sprawa, może nawet kluczowa dla całego serialu. Teraz odnośnie zarzutów. Porównywanie FF do SFU, The Wire - ludzie, wy się dobrze czujecie ? Stosując porównanie ze świata konsolomaniaków, głosicie wyższość Fify nad Resident Evil. Zupełnie inny gatunek, inne założenia. W temacie seriali z gatunku określanego z braku lepszej terminologii jako mystery bardzo rzadko wyskakuje coś mocnego. Twin Peax - X-Files - Lost. Ktoś jest w stanie wcisnąć między te tytuły coś naprawdę dobrego z tego gatunku ? Tym fajniej, że jeszcze przed zakończeniem Losta wyskakuje serial z bardzo dużym potencjałem. Serial z dobrymi aktorami (Szekspir zaczyna się rozkręcać), sporym budżetem, efektowny i ciekawy od strony realizacyjnej. Ja się cieszę, zamiast szukać dziury w całym. Drogi Kmiocie, wydaje mi się, że nie doceniasz scenarzystów FF. Moim zdaniem wcześniej niż później okaże się, że są osoby, których wizja kompletnie się nie sprawdza oraz takie, które znając przyszłość są jednak w stanie wpływać na jej kształt. W ogóle przewidywalność to rzecz względna. Tak jak pisał Teka po pierwszym odcinku - niby można było się spodziewać, że ktoś tam nie zemdlał w czasie globalnego omdlenia. No niby można było. Rzecz w tym, że oglądając pilot byłem tak zaaferowany ciekawą koncepcją i jej bardzo dobrą realizacją, że nie miałem czasu na myślenie "hmmmmm, ciekawe co będzie za 15 minut." Poza tym umieram z ciekawości o co chodzi z tym pierd/olonym kangurem :potter:
  5. Tokar

    Flash Forward

    W piątek drugi ep ?
  6. Tokar

    Buty

    Ty się nie śmiej, tylko atakuj. Tylko jedna sztuka jest !
  7. Tokar

    Rozmowy ogólne o modzie

    LILA RÓŻ
  8. Nowy trailer FFXIII w sumie stanowi dobrą odpowiedź, dlaczego j-erpegi tracą na popularności. Ich odbiorcy dorastają, a z wiekiem naprawdę ciężko przełknąć taką dawkę taniego patosu, sentymentalizmu, sztucznych wybuchów emocji. To jest wszystko dobre do pewnego etapu. Oczywiście trzynastka i w ogóle seria FF jest skazana na sukces i tu żaden spadek popularności gatunku nic nie zmieni, ale przeciętnego dorosłego człowieka takie klimaty odrzucają i żaden mega wypasiony system nie sprawi, że zachce mi się w to grać.
  9. Tokar

    -:Pokaz jak sie nosisz:-

    Sweterek z kozich jąderek ;(
  10. Tokar

    Buty

    Czyli damskie. @Tommo - PRO EV 2k5 OX
  11. Tokar

    Buty

    Dobra, wrzucam jakieś porządne trzewiki, bo niedługo poziom chu/jowizny przekroczy poziom alarmowy. No kur/wa. Proste, bez przypałów, a takie zajo.
  12. Tokar

    Flash Forward

    Tak, ja tak serio, bo albo jest tak ja piszesz (mi się jeszcze skojarzyło, że mógł z zoo spier/dolić ;p) ALBO flash miał z tym coś wspólnego. Bo w innym wypadku po co w ogóle byłaby ta scena ? Żeby pokazać, że globalny dwuminutowy blackout spowodował tak poważne konsekwencje, jak wydostanie się kangura z ciężarówki przewożącej kangury ?
  13. Tokar

    Flash Forward

    Rzeczywiście, pierwszy odcinek świetny. Ciekawy pomysł, dobra realizacja (efekty wyraźnie lepsze niż w Lost), dobrze aktorsko, fajny cliffhanger. Teraz stoją przed wyzwaniem, żeby po takim początku umiejętnie podtrzymywać napięcie. Ciekawe przez ile czasu będą rozkminiali ten pierwszy flash zanim nastąpi kolejny (bo że nastąpi nikt chyba nie ma wątpliwości). Zastanawiający motyw z kangurem. Wyraźne nawiązanie do Lostów (tam niedźwiedź polarny, tu kangur).
  14. Tokar

    Californication

    Hehe, drugi odcinek się fajnie skończył. Hankowi zajęło to sporo czasu , ale wreszcie się zebrał, żeby wygarnąć tej małej w(pipi)iającej pasztetowej co o niej naprawdę myśli :potter:
  15. Pójdźmy dalej. Facet pewien swojej seksualności powinien nie mieć problemu z chodzeniem w spódniczce i szpilkach. No co, pedał jesteś, że nie złożysz ?
  16. Tokar

    Buty

    Nie wiem czy to już bardziej pocahontas czy janosik.
  17. Diagnoza: gatunek zeżarł własny ogon. Śmiercią naturalną wymarły chodzone nawalanki, umarły przygodówki point n' click. JRPG raczej nie umrze, ale jeszcze ze 2 tak chude lata i gatunek może cofnąć się do stanu sprzed FFVII tzn. zaszyje się z powrotem w swojej ojczyźnie. Bo to jest jedno z japońskich kulturowych zboczeń i tam wszystkie warstwy społeczeństwa od uczniów podstawówki po poważnych biznesmenów są w stanie po raz trylion szósty wczuwać się w oklepane, ckliwe, przerysowane, infantylne przygody bandy dzieciaków. Japonia to główny rynek zbytu i skoro tam takie motywy cały czas się sprawdzają, to specjalnie dla reszty świata nie będą się wyginali z ciekawszymi scenariuszami. Po osiągnięciu szczytowego poziomu gatunek zaczął jechać na prymitywnych kliszach sprzed dobrych nastu lat, a przejawów geniuszu takich jak Xenogears/Xenosaga, Chrono Cross czy Vagrant Story raczej już nie będzie. Można robić cuda na kiju z systemem, ale jeśli fabuła, postacie i ogólnie realia powodują odruch wymiotny, to nic to nie da. Druga sprawa to osławiona już czkawka jap. developerów na nowych konsolach. No niestety, męczą się bidoki, miotają. Jeżeli wpada się na pomysł zrobienia jrpg na unreal engine, to to jest chyba wystarczający krzyk rozpaczy. Jeszcze trochę i nawet S-E zacznie robić strzelanki fpp. No i trzecia kwestia. Nawet gdyby jakimś cudem ukazał się na stacjonarne konsole (granie na handheldach to nie dla mnie) jakiś ambitny, ciekawy, w miarę poważny projekt, to nie wiem czy bym zaatakował temat. Powód jest prosty - coraz mniejsze ilości wolnego czasu. To juz nie beztroskie czasy, kiedy można sobie było nołlajfić do woli. A granie raz na 3 dni po 2 godziny i rozkładanie przygody na pół roku też mija się z celem. Cóż, brutalna kolej rzeczy No pocieszenie dodam, że jestem pewien, że będący obecnie na świeczniku gatunek strzelanin fpp też kiedyś odejdzie do lamusa. W końcu świeże pomysły się skończą, a powielanie w kółko tych samych schematów w końcu znudzi się nawet średnio świadomemu konsumentowi.
  18. Tokar

    Watchmen

    No, wreszcie obejrzałem. I nie mam się za bardzo do czego przyczepić, co najlepiej świadczy o tym, jak dobry jest to film. Dziękuję za uwagę
  19. Tokar

    Cinema news

    Nie wiem, może to by akurat był ten jeden na sto pięćdziesiąt filmów, który Nicolasowi za(pipi)iście wychodzi. Na bank.
  20. Tokar

    District 9

    No jak miałem 5 lat to wyobrażałem sobie, że jestem kowbojem. Później mi przeszło.
  21. Tokar

    District 9

    Od uruchamiania wyobraźni to są książki, ewentualnie filmy z trochę wyższej półki niż D9. Ja wizji kosmitów-debili poruszajacych się wielkim, naszpikowanym technologią statkiem, posiadających niszczycielską broń po prostu nie kupuję. Dla mnie to oni nie są głupi bo "a może to" czy "a może tamto" tylko dlatego, że jakby nie byli, to by się nie dali zniewolić i by filmu nie było. Ot, takie durne założenie, na którym opiera się cała fabuła i przesłanie. Ja przedstawiam swój punkt widzenia, ale zdaję sobie sprawę, że komuś może taka wizja odpowiadać, nie wnikam. Za to widzę, że niektórzy zaczynają traktować dyskusję na temat filmu o stworkach z kosmosu jako okazję do wydłużenia sobie penisa. Czil ałt
  22. Tokar

    District 9

    No też mam właśnie wrażenie, że głównym i najważniejszym założeniem przy tworzeniu scenariusza było zrobienie alegorii apartheidu i wszystko było temu podporządkowane. Nawet jak jakiś element nie pasował, to go upychali butem byle tylko całość nie traciła wymowy, że ciemiężenie biednych krewetek/murzynków jest fuj. Pewnych zastanawiających kwestii nawet nie starano się poruszyć no i chyba mieli rację, bo widać wśród widzów jest dużo asystentów scenarzysty, którzy będą z całych sił dopowiadać i tłumaczyć to, czego nie chciało się/nie potrafił wyjaśnić pan od skryptu.
  23. Tokar

    District 9

    No, bardzo fajny film. Do połowy. Początkowo konwencja reportażu i fajne realia plus spora dawka czarnego humoru mocno wkręcaja. Człowiek ma nadzieję że dalej będzie tylko lepiej, a tutaj od momentu zaczyna się festiwal bzdur i banałów. Większość rażących motywów wymienił Stona i trzeba mieć naprawdę dużo samozaparcia, żeby sobie te wszystkie idiotyzmy na siłę racjonalizować. Nie razi was, że scenariusz nie odpowiada na podstawowe pytania tj. po (pipi) w ogóle kosmici przylecieli, czemu nagle skończyło im się paliwo, dlaczego byli wycieńczeni ? Motywy pozostawione do własnej interpretacji, materiał na sequel ? Nigga plz. Poza tym flaki latające z po ekranie kontrastują z motywami fabularnymi rodem z kina familijnego. Toż to momentami ET ostro podjeżdża. Szlachetny pan kosmita o złotym sercu da się pokroić za przedstawiciela ludzi, którzy wtrącili jego rasę do getta. W dodatku tego przedstawiciela, . Wiarygodne. Synek pana kosmity tez najwyraźniej króka pamięć ma, bo od razu zaczyna Zabrakło tylko ET call home i ratingu >12. No nie wiem jak trzeba być nie ogarniętym, żeby sytuacja przedstawiona w filmie nie skojarzyła się od razu z segregacją rasową, szczególnie biorąc pod uwagę miejsce akcji. Dla tych, którzy jednak mają problem z kojarzeniem podstawowych faktów, w pewnym momencie mejn hiroł (swoją drogą dawno żadna postać w filmie tak mnie nie irytowała) wykłada elegancko kawę na ławę mówiąc, że District 10 przypomina obozy koncentracyjne. Czy podwyższa to jakoś znacząco wartośc tego filmu ? Familijne kino sf z dużą dawką flaków zawyżającą rating i masą niewykorzystanego potencjału.
  24. No dzisiaj było już momentami epicko.
  25. Tokar

    Fullmetal Alchemist

    Dokładnie. Patent z pokazaniem jak wyglądają z perspektywy Ishabality oczy zwykłego mieszkańca Amestris bardzo fajny. I to tyle jeśli chodzi o fajne rzecz tym tym odcinku. Destrukcja miasta oraz przekazanie the right hand of destruction lepiej przedstawione - a jakże - w pierwszej serii Akcja w teraźniejszości to już w ogóle zimna kaszanka. Stopień obciachowości tych moralitetów był wsprost porażający.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...