dorwałem się do PESa i mam mieszane uczucia
fajnie się gra offline, Active AI trochę stonowane w porównaniu do dema, CPU na Pro też już tak nie szarżuje, kilka tweaków można odczuć, ogólnie miałem fun w singlu, grało się bardzo przyjemnie
fun się skończył gdy sprawdziłem online (nie chodzi mi o lagi bo ich nie mam, gra się zazwyczaj komfortowo) ; o ile meczyki w lobby były jeszcze ok (trafiło się kilku spoko grających gości w morzu ADHDowców i kapuściarzy grających wrzutki i L1+/\ cały mecz "a może przejdzie???") , ale to też nie chodzi mi o styl gry ludzi bo tego się spodziewałem ; mianowicie w online wychodzą wszystkie możliwe wady tej edycji i każdy syf w gameplayu widac jak na dłoni, przeniki, obrońcy nie potrafiący zatrzymać kozłującej L1+/\, koszmarne babole bramkarzy ( to co mi dzisiaj Szczęsny wpuścił...można się załamać, szeroka gama failu : nagminne puszczanie strzałów w środek, wbijanie piłki samemu do bramki, jesli piłka dostanie lekki rykoszet to GK ma już ogromny problem, bramkarze nadal są szmaciarzami ; obrona to jak dla mnie w online nie istnieje (kolizje są żadne, animacji odbioru piłki jest może z dwie) - najpopularniejszy sposób na gola to bieg slalom gigant, naprawdę łatwo się jeździ, aha zapomniałem dodać jakie bramki tracę, jeśli jest 1on1 to bramkarza nie trzeba mijać, wystarczy pójść do boku, bramkarz mija się z atakującym i piłką totalnie, to jakiś bug? oczywiście w online kontrola gk jest wyłączona także jestem zdany na łaskę CPU
a teraz co było najgorsze - MLO ; ludzie którzy startują teraz mają przechlapane pierwsze 5meczy losuje mi kolesi z D1 ze składem superstarsów ; nie mówię że nie da się z nimi wygrać tym defaultowym składem, tylko tak w okolicach 60min cały skład mi wysiada ze staminą i wtedy robi się bardzo trudno ; widze że będę musiał jakoś wygrindować kasę w jakimś coach mode bo to co zastałem to jakaś masakra handicap + matchmaking zdupy = zero przyjemności z gry, Konami się postarało :ph34r:
te głupoty w systemie wyszłyby w becie, ale bety nie było :<
także na razie dosiadam do PESa tylko offline + online ze znajomymi którzy nie robią wsi, a w MLO pozostaje mi cisnąć cupy do oporu
generalnie zgadzam się z recką Kosa (a myślałem że pisze jakieś smuty), fun tu ofc można znaleźć ale to nadal nie jest drugie nadejście Chrystusa, Konami robi co może żeby wypicować grę która tkwi korzeniami w pastgenie, za dużo tu archaizmów, to co było dobre na PS2 teraz już niekoniecznie jest fajne (animacje, przejścia animacji, przeniki, kolizje a raczej ich brak, drętwa animacja biegu, drętwota w walkach o górne piłki, za dużo tu copypaste kodu z PS2), PES jest jak Pamela Anderson, niby niezła dupa ale zobaczcie ją bez makijażu a nie chcielibyście jej dotknąć kijem...na szczęście nie wszystko jest popsute :] jest swoboda, każda bramka jest inna (nie mówię o online xD) , czuć różnice między Iniestą a Obraniakiem itd ale chciałoby się więcej...czas zmienić engine (i netcode też) Konami, ten był fajny na PS2, następny pewnie przy PS4 bo przecież Japsy nie lubią drastycznych zmian...a takie są tu potrzebne, tak jak były potrzebne w grze konkurencji, która zrobiła nowy engine w 2008 roku i od tego czasu ma się lepiej