No i koniec.
Sezony 8 i 9 to kolejny dwupak, podobnie jak 6 i 7, ale gorszy od poprzedniego. Niestety, watek o którym wspominałem w poprzednim poście nie został pociągnięty dalej, twórcy zdecydowali pójść z postacią w inna, mniej interesującą stronę, co smuci, bo gdyby final 7 sezonu nie bał się zrobić z nim czegoś dramatycznego, to byłby to jeden z najlepszych finałów sezonowych w serialu i godny finał całego serialu. Bo moim zdaniem wtedy serial powinien się skończyć. Widać, że te potwierdzone na ostatnią chwilę dwa ostatnie sezony męczyły już wypalonych scenarzystów. Starali się jak mogli, żeby wycisnąć z siebie jak najwięcej, ale to po sezonach 1-4, czy nawet 6-7, ciężko mi było znaleźć w nich coś naprawdę ciekawego.
Sezon 8 szczególnie mi nie podszedł, gdyż połowa nowych bohaterów była mega wkurwiająca na ekranie, a starzy chętnie dołączali do bycia wkurwiającymi. Jedna z postaci dostała stołek top doga w więzieniu i bardzo usilnie starali zrobić się z niej badassa, mimo ze pasowała do tego jak pięść do nosa. CIężko mi stwierdzić, czy to wina scenarzystów, że nie dali rady napisać tego wątku tak, żebym nie przewracał oczami, czy aktorki, która nie podołała grania kozaka, no ale wyszło średnio. Inna postać, trzecioplanowa, która była głównie sympatycznym narzędziem fabularnym nagle postanowiła stać się agresywna i napierdalac więźniów bez większego powodu. Tzn powód niby jakiś jest, ale cały motyw nie ma absolutnie żadnego celu fabularnego i tylko irytuje. Nowe postaci wkurwiają swoim zachowaniem, chociaż nie wiem czy problem leży w tym, że są irytujące, czy w tym, że nikt inny oprócz widza tego nie dostrzega.
Ogólnie niewiele sie dzieje, a jak sie dzieje to nic z tego nie wynika (strajk glodowy), ogolnie sezon bez pomyslu. Nawet powrot pewnej starej znajomej wydaje się sprowadzać tylko do tego, żebyśmy mogli popatrzeć jak odgrywa swoją genialną postać od innej strony.
Sezon 9 to jest wlasnie ten moment, w którym czułem, ze scenarzystom bardzo zalezy, żeby było zajebiście, ale mimo najszczerszych checi nie byli w stanie doskoczyć do topowych sezonów serialu. Co nie znaczy, że było źle, bo sezon był całkiem niezły. Irytujące postacie z poprzedniego sezonu albo w końcu przestały byc irytujące, albo dalej były ale w mniej frustrujący sposób. Było kilka momentów i dialogów, które powiały mi czasami pierwszych czterech sezonów, kilka fajnych wątków, cały czas coś się działo i generalnie jedyna rzecz, która tak naprawdę boli w tym sezonie to to, że koniec końców, niewiele wynikło z tego co się działo. Twórcy postawili na happy end, więc dramatu byly niewiele w finale. Oczywiscie i tak sie poplakalem jak pizdeczka, bo sie zzylem z tym serialem mocno, ale jednak serial przyzwyczail mnie do tego, ze ze zycie to nie bajka, wiec chyba jednak wolalbym, gdyby zakonczenie takze bylo w tym duchu. Na plus "stara znajoma" - scenarzysci poszli w inna strone niz sie spodziewalem z jej postacia, ale w sumie dobrze, bo choc aktorka i postac sa genialne, to stara formula tej postaci sie juz wyczerpala. Na drugi plus to Kelly, bardzo zaluje, ze nie pojawila sie wczesniej w serialu, bo potencjal ogromny, ale nietety niewykorzystany w pelni przez to ze scenarzystom zmiekla faja i zrobili happy ending.
No coz moge powiedziec, serial wskakuje do mojej topki tak czy siak, bo to co ja przezywalem przy pierwszych 4 sezonach, to malo ktory serial byl w stanie osiagnac. Potem bylo raz lepiej, raz gorzej, ale jak na cos, co ma 9 sezonow, to serial nawet calosciowo trzyma wysoki poziom. Poszczegolny sezony oceniblym tak:
S1 - 8/10
S2 - 10/10
S3 - 10/10
S4 - 9+/10
S5 - 6+/10
S6 - 8/10
S7 - 9/10
S8 - 6/10
S9 - 8=/10