Outer Wilds: Echoes of The Eye (nie mylic z outer worlds)
Outer Wilds to jedna z moich gier życia i absolutny top topow w kwestii eksploracji. Zwiedzanie kosmosu i odkrywanie jego tajemnic, cudownie skonstruowana i przemyślana mechanika swiata, genialne zaprojektowane miejscowki zapadające w pamieć, ciekawa historia, swietna muzyka i niepowtarzalny klimat. Doświadczenie jedyne w swoim rodzaju, prawdziwy ukryty mesjasz. Kupcie to w ciemno i grajcie. Nie sprawdzajcie nic na YT, bo kazdy gameplay z tej gry to spoiler. To trzeba doświadczyć samemu od A do Z, bo drugiej takiej gry po prostu nie ma. I nie korzystajcie z poradnikow, gra naprawde tego kompletnie nie wymaga. Jest zawiła, ale nie skomplikowana, cierpliwość i analiza dostępnych informacji zawsze wystarcza.
No ale ja tu nie o tym, tylko o dodatku. Jak wypada? Podstawka dla mnie to 10-/10, DLC to 9/10. Poziom utrzymany na każdej płaszczyźnie, muza robi robote, pomysł na nowa miejscówkę jest świetny, historia w duchu podstawki. Oczywiscie po raz kolejny gierka jest doskonale zaprojektowana i odkrywanie kolejnych zależności i tajemnic sprawia szalenie duzo frajdy. Ponownie mozna wszystko skonczyc w 10 minut, jesli wiemy co robic, ale zanim sie dowiemy, minie wiele godzin. Jest cos niesamowitego w tym, ze pewne mechaniki sa dla Ciebie dostepne zawsze, ale gra jest tak sprytnie zaprojektowana, ze w życiu nie pomyślisz, jak z nich skorzystać, dopóki Ci sama nie powie, mimo ze jest to banalnie proste.
Niemniej jedna rzecz nie zagrala w tym DLC - sekwencje skradankowe, sa strasznie bez polotu i potrafia wkurzyc, bo dookola zawsze jest mrok i nie widać gdzie sie stawia kroki... ogolnie srednio zaprojektowane. Na szczescie nie ma ich wiele i w menu mozna włączyć ułatwienie, ktore sprawia, ze sa dosyc proste i polecam od razu to zrobic, żeby moc ciesząc się reszta gry. A jest czym.
Echoes of the eye to po prostu wiecej Outer Wilds, kolejne swietne pomysly, pieknie przedstawione i zaprojektowane z glowa, w dodatku calosc bardzo dobrze wkomponowuje się w podstawke, taki trochę brakujący element układanki, o którego istnieniu nie wiedziałeś, dopóki go nie zobaczyłeś. I calosc zajela mi z 10h, wiec bardzo dobry wynik. Udalo sie tez przejsc bez poradnika, z czego jestem dumny, bo w podstawce dwa razy skorzystalem (i zalowalem potem)
Polecam wszystkim te wspaniałą grę. Nie ma zadnego strzelania, walki, wbijania leveli, crafitngu, statystyk, zbierania śmieci.
Jest po prostu odkrywanie, zbieranie informacji i myslenie jak te informacje wykorzystac, zeby odkryc kolejne rzeczy.