Treść opublikowana przez Dahaka
-
Final Fantasy VII Remake
System z XV a system z rimejku to niebo a ziemia, nie ma co nawet porownywac, ten jest lepszy pod kazdym wzgledem. Tutaj odpowiednie korzystanie z jego mozliwosci nie jest konieczne, ale na pewno znacznie przyspiesza walki.
-
Final Fantasy VII Remake
System walki jest naprawdę dobry, w zasadzie powiedziałbym, że spamowanie kwadratu jest proporcjonalnie takie samo jak spamowanie ataku w oryginale. Problemem tej gry nie jest system, tylko poziom trudności, który nie wymaga korzystania w pełni z tego co system oferuje - problem, który miał też oryginał. Z połowy materii nigdy nie skorzystałem, bo nie było takiej potrzeby, podobnie z ekwipunkiem. Trochę szkoda, bo potencjał do kombinowania jest tutaj większy niż w oryginale. Czekam na premiere na PC i scene moderską, które wyciśnie z tego systemy wszystkie soki, a jest co wyciskać. Niemniej mimo to nawet w obecnym stanie walki z bossami nigdy nie opierały się na mashowaniu kwadratu - jasne, w sumie można i tak,, tylko że wtedy walki trwają 3x dłużej niż gdy korzystamy z dobrodziejstw systemu. Umiejętna żonglerka postaciami, wykorzystywanie słabości przeciwników, odpowiednie dobieranie skilli do efektywniejszego zwiekszania staggeru, manewrowanie po polu bitwy w celu uniknia atakow przeciwnika, rozkminianie w krytycznym stanie jak unikac atakow przeciwnika az naladuje sie ATB itd itp - no naprawdę jest tu o czym myslec i co klikac, poziom oryginalu spokojnie, a wrecz nawet wyzszy. Tylko ten poziom trudności nie pozwala się temu wszystkiemu całkowicie rozwinac... brakuje przeciwników z szerokim zakresem odporności, którzy by nas zmusili do odpowiedniego przygotowania ekwipunku i materii...zobaczymy jak jest na hardzie, bo brak możliwości korzystania z itemów, który na nim jest na pewno korzystnie wplywnie na element strategiczny. @smoo Jesli mowisz o tym co jest przed spoilerem, to w spoilerze masz delikatne rozwiniecie bez szczegolow, jesli chodzi o rozwiniecie tego co jest w spoilerze to (uwaga mega spoilery z ostatniego rozdzialu) Jak mówiłem wcześniej, gra ma lepsze i gorsze momenty, ale ogólnie jest to naprawdę dobre odnowienie historii. A potem zaczyna się ostatni rozdział. I ja jestem pewny, że wszytko co ma tam miejsce to pomysł tego luja Nomury. A jak jego genialne pomysly sie koncza, to fani KH dobrze wiedzą Tym co nie grali w oryginał, zdecydowanie polecam ograć go w pierwszej kolejności i bynajmniej nie chodzi o to, że Remake jest fabularnie zły. To po prostu inna gra, zbudowana na bazie oryginału.
-
Final Fantasy VII Remake
Skończyłem, gra bardzo dobra, ma lepsze i gorsze momenty, ale... współczuję ludziom, którzy nie grali w oryginał i dali się nabrać na ogranie tej części bez wchodzenia w szczegoly, ehh, chciałbym żeby podzielenie tej historii na kilka części było jej największym problemem...
-
Final Fantasy VII Remake
panie boze jesli istniejesz spraw, zeby nie bylo opoznien z wysylka moja psychika tego nie zniesie nie wiem kiedy ostatnio mialem taki hype, czuje sie jak dziecko
-
PPE.pl - portal graczy
Ten wpis o najnudniejszych questach w AC to jest jakaś totalna abstrakcja. Jeszcze bym zrozumial, gdyby te questy byly jakos ciekawie nudne ale no krwa czytanie czegos takiego "Po rozmowie z mężczyzną przebywającym w Mesarze musimy udać się do pobliskiej jaskini, w której znajduje się jego amulet. Po drodze eliminujemy paru przeciwników, zabieramy amulet i odnosimy go mężczyźnie." to jest jakis kosmos. Po co? Dlaczego? Kogo to interesuje? Co jest takiego ciekawego w opisywaniu yebanych fetch questow ktore sa w grach od zarania dziejow? Dramat.
-
One Piece
ta mina to nie zwiastun roz(pipi)u, tylko tego, ze
-
Final Fantasy VII Remake
Grałem, jest dwa razy dłuższe niż oryginał, mimo że nie ma tam nic nowego. Doda się nowe wątki, postacie i lokacje i już z 20h głównej fabuły można wycisnąć. Do tego dochodzą jeszcze sidequesty i inna zawartość poboczna, której w midagrze w oryginale w ogóle nie było. Raczej nie widzę problemu w tym jakby miali to rozbudować, żeby wyszła gierka na 50h, zwłaszcza, że w oryginale zwiedziliśmy z 10% całego Midgaru
-
Final Fantasy VII Remake
3:1, bo wszystkiego będzie więcej, a to co było w oryginale będzie większe
-
Final Fantasy VII Remake
Też bym sie zastanawial jakby przenosili gre 1:1 Ale tego nie robią.
-
Final Fantasy VII Remake
No ale wiesz, że w tej grze nie będzie niczego poza midgarem xd?
-
Final Fantasy VII Remake
w midgarze tyle wysp, jakoś trzeba się na nie dostać!
-
Final Fantasy VII Remake
To samo. Czezky ufam Tobie
-
Final Fantasy VII Remake
Chyba pierwszy raz w zyciu wezme urlop na gierke. Hejterzy lepiej trzymajcie sie z daleka bo tu z bzdurasem taki tag team jaranka zrobimy na premiere, że możecie nie wytrzymać
-
Final Fantasy VII Remake
Orkiestrowe aranzacje sa na najwyzszym poziomie, a ze ktos woli syntezatory z oryginalu zamiast orkiestry to
-
Ogólne rozważania serialowe
Oglądał ktoś 12 małp? Warto? Nie warto?
-
Final Fantasy VII Remake
ej ale nie pisz takich rzeczy, bo rimejk defence force traci na wiarygodnosci
-
Final Fantasy VII Remake
Wchodzenie z buta 60 pięter w takiej jakości? Ależ to będzie sztos
-
Final Fantasy VII Remake
No trochę beka z tej krytyki, że wybrakowany produkt bo tylko midgar, jakbysmy mieli dostać ten sam pięciogodzinny midgar co byl w oryginale. Może będzie wypełniony atrakcjami na 40 godzin, a może będzie fillerowe kopiuj-wklej. Nie wiadomo. Przekonamy się za miesiąc to wtedy się oceni czy pan se nas wydymał czy może jednak się przyłożył tym razem.
-
Final Fantasy VII Remake
no ciężko żeby był, skoro dołączy do drużyny na ostatnie dwie godziny gry xd no to co tam panowie, dupy nasmarowane? bo moja jeszcze jak
-
Final Fantasy VII Remake
Jest elegancko, jedynie kamera czasami świruje, ale nie na tyle, żeby powodować frustracje. System nie urywa, ale pewnie jak dojdzie customizacja, nowe materie, ataki, czlonkowie drużyny, to będzie większa żonglerka i rozkmina co użyć. Tak czy siak, core systemu i tak jest bardziej złożony i wymagający niż oryginał.
-
Final Fantasy VII Remake
Pewnie, że by się dało całość zrimejkwoac w jednej grze, tylko pytanie czy ta gra prezentowałaby się wtedy tak dobrze, jak to co widzimy teraz? Powątpiewam.
-
Final Fantasy VII Remake
Jakby był tylko rok czekania, to bym szampana otwierał, ale szczerze wątpię. Stawiam na dwa lata.
-
BoJack Horseman - Netflix
Chyba ogladamy inne seriale, bo to co ja ogladam jest S Z T Y W N I U T K I E. Ale w sumie rozumiem, z Rickiem i Mortym jest analogiczna sytuacja, jedni sie spuszczaja jak nad ósmym cudem świata, a inni (w tym ja) nie widza w nim nic specjalnego. W kazdym razie, finałowe odcinki bardzo dobre, ale niczego innego się nie spodziewałem.
-
własnie ukonczyłem...
Horizon: Zero Dawn Ogólnie to nie wiem co tak słabo. Walki z maszynami są świetne, naprawdę czuć zagrożenie z ich strony, nie ma tu klepania jednego przycisku i aż chce się wykorzystywać każdą możliwą broń, aby tylko sobie walkę ułatwić i przyspieszyć. Kiedy widzi się stado większych bydlaków, to faktycznie rozważa się czy dobrym pomysłem jest wbić się w nich jak czołg. Zazwyczaj w grach można to zrobić i wyjść zwycięsko bez większego wysiłku, ale tutaj czuje respekt przed wrogiem i zawsze zastanowię się dwa razy, czy w ogóle chce do takiego stada podejść. A jak już zajdę tam gdzie nie powinienem to czuje, że walczę o przetrwanie tak jak kontekst fabularny gry sugeruje, a nie jestem terminatorem, który mieli wszystko na swojej drodze. Naprawdę kawał dobrej roboty twórcy tutaj odwalili i dlatego smutno, że reszta gry to straszny średniak. Ot typowy ubisandbox, questy nuda, fabuła, dialogi i postacie to niższe stany średnie. Jeszcze lore gra ma naprawdę dobre, nawet bardzo, ale to w jaki sposób jest ono przedstawiane graczowi to jeden wielki zawód, bo są to głównie infodumpy z audiologów podczas łażenia po ruinach. 7/10 Zatrudnić lepszych scenarzystów, rozwinąć potyczki z maszynami i wtedy może być naprawdę sztywniutko w sequelu. Spiderman Całkiem ok, ale jednak do poziomu Batmanów brakuje. Połowa aktywności pobocznych do wy je bania, walka przeciętna, bujanie się wspaniałe, czyli w sumie tak jak się spodziewałem przed premierą. Co mnie natomiast zaskoczyło, to fabuła. Pomijając trochę na siłę wciśniętą czwórkę złych, którzy się pojawili na chwilę pod koniec gry i zaraz zostali pozamiatani zanim się w ogóle zdążyli rozkręcić, to było naprawdę dobrze. A końcówka to już naprawdę ody ebana perfekcyjnie i feelsy weszły mocno. No nie spodziewałem się, że to będzie najsilniejszy punkt gry obok bujania. 8/10
-
Final Fantasy VII Remake
Zrobili też świetnego Dragon Questa XI i bardzo dobrze sobie radzą z rozwojem FF XIV, nie wspominając o mniejszych projektach jak DQ Builders, BD czy OT, które także cieszą się pozytywnymi opiniami. No i KH3 mimo ze fabularnie zawodzil, to grą byl niezłą. Także no chyba nie tylko fani są tutaj zaślepieni.