Skocz do zawartości

Gandzialf

Użytkownicy
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  1. Gandzialf odpowiedział(a) na Emiel odpowiedź w temacie w PSP
    NA pewno premiera na zachodzie byłaby szybciej, gdyby nie potrzeba nagrania angielskich lektorów (w VC są do zniesienia, chociaż i tak wole japońskie głosy, co do VC 2 nie mam zbytnio porównania, ale po filmikach na Youtube wydaje mi się, że opinie miałbym taką samą ), to gra mogła by się pojawić nawet wcześniej. Jak ktoś jeszcze nie widział jak gra obecnie wygląda: http://www.youtube.com/watch?v=jT6gBvFw6Uc
  2. Gandzialf odpowiedział(a) na grzes_l odpowiedź w temacie w PS3
    Podpisuje się pod tym Do tego jak ktoś wcześniej wspomniał, dalej nie ma wstecznej kompatybilności z PS2
  3. Gandzialf odpowiedział(a) na Enkidou odpowiedź w temacie w Kącik RPG
    by odblokować Rhum wystarczy zaliczyć 1 i dwa warianty 2 misji z DLC Selvarii, nic więcej.
  4. Gandzialf odpowiedział(a) na Enkidou odpowiedź w temacie w Kącik RPG
    W tym DLC są cztery misje, co do pytania, to wersja wydażeń w drugiej misji, zależy od tego, czy w pierwszej zniszczysz czołg gen. Damona (dolny-lewy róg mapy). Po zaliczeniu OBU wariantów + 1 misję na ocenę A, oprócz skm Ruhm (snajperskiego karabinu maszynowego ), masz dostęp do czwartej misji. Cóż... dopiero w niej stwierdzenie nabiera pełnego znaczenia Co do EX Hard DLC, to powiem tak, o ile misje które polegają na dotarciu Welkina do wyznaczonego miejsca przechodziłem z marszu, o tyle etapy polegające na "wymiataniu" z planszy impów potrafiły doprowadzić mnie do stanu boskiej furii Inna sprawa że dodatkowe zabawki dostępne za pokonanie wrogich dowódców są ciekawe... poza tymi trzema które były tak nagłośnione (snajperka AT, AT miotacz ognia i coś tam jeszcze). ZM Kar 6 i 7, są napradę przydatne. Z tego co mi wiadomo w nowym/starym DLC (dla nas/dla KKW), jest kilka misji, chyba nie będzie przesadą jak powiem że jest ich więcej niż w obu mini rozdziałach Edy i Selvarii łącznie, choć nie pamiętam ile dokładnie. P.S. Heh... pierwszy post, nie tak tragicznie jak na debiut