Treść opublikowana przez wrog
-
Wiedźmin 2: Zabójcy Królów
Podbijam:)splusuje jak dziki Tak, można grę odpalić z drugiej płyty. Normalnie włącza się menu ze wszystkimi opcjami. Ja też właśnie skończyłem. Zrobiłem praktycznie wszystko co się dało w obranej ścieżce, może ze dwa zadania pominąłem, bo nie miałem możliwości uzyskania wymaganych przedmiotów. Jeśli chodzi o czas, to pewnie z 40h. Od razu na Mrocznym grałem. Teraz odpaliłem zachowanego sejwa pod koniec pierwszego aktu i robię drugą ścieżkę.
-
Wiedźmin 2: Zabójcy Królów
Jakby ktoś miał podobny problem - na zewnątrz fortu, zaraz za mostem, koło straganu stoi skrzynia
-
Wiedźmin 2: Zabójcy Królów
Ja się rzuciłem od razu na Mroczny poziom trudności i jest ciężko, bo nawet mała grupka przeciwników potrafi dać w kość. Zwłaszcza że system walki to na samym początku czarna magia, nawet samouczek za bardzo nie pomaga przez to mało intuicyjne sterowanie. Jak ktoś lubi wyzwanie, to polecam
-
Wiedźmin 2: Zabójcy Królów
Hę? Przecież było zapowiadane od początku przez CDP, że Mroczna Edycja będzie wysyłana wcześniej. Taki kolejny bonus dla wybierających bogatsze wydanie. Reszta sklepów ma zakaz sprzedaży.
- Crysis 3
- Crysis 3
-
Medal of Honor: Warfighter
Na szczęście inne gry wydaje się charytatywnie, a nie dla zysku.
-
Wiedźmin 2: Zabójcy Królów
W innych krajach masz normalną cenę po prostu, jakie zdzierstwo znowu, zwłaszcza biorąc pod uwagę bonusy już w zwykłym SKU. CDP po prostu zrobił miły ukłon w stronę polskich graczy. Zawsze możesz zrobić import. U nas kupuje się w UK, bo taniej, to Ty możesz zrobić na odwrót
-
Mass Effect 3
Mass Effect 3 Extended Cut DLC - lato tego roku, za darmo. http://www.onlinecen...tended-Cut.html Edit: Szczurek sekundę szybszy.
-
Kinect
Ja w sumie dopiero w zeszłym roku na spokojnie i w całości obejrzałem starą trylogię (z nowej chyba trzeciej części nie widziałem jeszcze). Nie wiem czym się tak ludzie podniecają, ale tak to już bywa z kultowymi rzeczami
-
Kinect
Pewnie, a czemu nie? Do zagrania powinny zachęcić mnie publikowane materiały, a oprócz lagów, wpadek na pokazach, nudnej walki na miecze/moc i tańczenia widzę jedynie reklamy z udziałem aktorów. Sam wydawca wstydzi się pokazywać swoją grę. Dlaczego miałbym mu zaufać? Twoje "mamy do czynienia z hitem!", kiedy obok widzę recki na 4 i 5/10, jakoś mnie nie przekonuje, zwłaszcza że Star Wars w tytule jest dla mnie totalnie bez znaczenia.
-
Kinect
Tak sobie tłumacz. Rozmawiamy w tej chwili o jakości tej gry, nie o jej ewentualnym sukcesie komercyjnym, który jest kompletnie czymś innym. Ona nigdy nie prezentowała się choćby dobrze i jak widać nawet te kilka dodatkowych miesięcy jej nie pomogło. Nabrałeś się na dobry marketing, zagrałeś w ładnie przygotowaną wersję preview, do tego jesteś fanem SW i tyle. Czasem lepiej jednak nie podniecać się czymś z góry. Resident Evil: ORC też żeś zachwalał jakby nie wiem co to za wspaniała produkcja była (a jest średniak co najwyżej).
- Kinect
- Kinect
- Kinect
-
FIFA Uefa Euro 2012
Zabawane jak akcentują, że to gra, kiedy tak naprawdę DLC, ale taki rynek.
-
FIFA Uefa Euro 2012
http://www.onlinecen...do-FIFA-12.html Oczywiście to nadal tylko plotki, ale chyba wystarczająco wiarygodne.
-
Mass Effect 3
Ins, będzie działać DLC na głównym koncie, jeśli kupisz na drugim na tej samej konsoli.
-
Resident Evil - Operation Raccon City
Pewnie embargo jest do dnia premiery w USA.
-
Resident Evil - Operation Raccon City
Premiera oficjalnie dopiero w piątek...
-
Mass Effect 3
Przy imporcie postaci z ME3 (NG+) nie można, u mnie przynajmniej się nie dało.
-
I Am Alive
Gra jest dostępna. Kosztuje 1200 MSP.
-
SSX
Tak jak napisałem, wygląda na to, że w trakcie produkcji odeszli od pierwotnych założeń i dlatego mamy teraz taką dość dziwną mieszankę. Z jednej strony może to być uznane za wadę, z drugiej za zaletę. Mnie to stanie w rozkroku też nie do końca pasuje. Pewnie w kolejnej części już wrócą do korzeni i skończą z tym eksperymentem. Z kolei z poziomem trudności bym tak nie przesadzał. Mimo że też zaliczyłem wszystko w WT dość szybko, to nie odważyłbym się napisać, że jest łatwo. Nowa Zelandia to jednak wyzwanie nawet dla doświadczonego gracza, a z tego co czytam, to ludzie miewają problemy również po drodze. Tak, trasy są te same, ale skoro podobnie jak ja zaliczałeś je od razu w World Tour, to podczas grania w Explore każda wyda Ci się nowa. Są zazwyczaj na tyle rozbudowane, że dokładne zapoznanie się z nimi trwa dłuższą chwilę/kilkanaście zjazdów. Nie mówiąc już o tym, że zdobycie złota wymaga naprawdę dużych umiejętności i znajomości trasy. Narzekasz jeszcze, że system tricków jest prosty, a na rurki samemu się wjeżdża itd. Dzięki temu gra świetnie realizuje zasadę "easy to learn, hard to master". Wiem jak się gra w tego SSXa, na co zwracać uwagę i potrafię dowieźć kombo od helikoptera do mety. Nawet to czasem nie wystarcza i zaliczenie złota na jednej trasie potrafi zająć mi kilka godzin. Zobaczymy jak będzie po dopakowaniu na maksa postaci i zebraniu dobrego sprzętu. Jak widzisz dyskutuję z Tobą o samej grze. Nie obchodzi mnie, że dałeś jej 6 - szczerze, mam to gdzieś. Nie zgadzam się jednak z argumentami, których używasz przy uzasadnianiu tej oceny. Chyba mogę? A o niskich standardach wspomniałem tylko dlatego, że nie podoba mi się ocenianie bez sprawdzenia ważnej części, jaką jest współcześnie w praktycznie każdej grze komponent online. Tłumaczenia, że na debugu multi nie działa, więc recenzuję, co dostałem nie kupuję.
-
SSX
@SoQ SSX to nie kolejne Halo, Gears of War czy inny tytuł, na który czekają miliony, więc chyba aż takiego ciśnienia nie ma. Mniejsza z tym jednak. Mylisz się pisząc, że World Tour to główne danie. Owszem, początkowo zapowiadano grę jako SSX: Deadly Descents, ale dość szybko porzucono podtytuł i w marketingu też zrezygnowano z pokazywania tej części gry. Sami zapewne spostrzegli, że jednak niekoniecznie tego oczekują fani i nie musi to pasować do SSXa. Dlatego też niestety gra jest jakby zawieszona pomiędzy tym nowym pomysłem i starą serią. Można to uznać za wadę. Nie zmienia to faktu, że World Tour to ciekawostka, a ważniejszym trybem jest właśnie Explore. Tak ja to przynajmniej widzę. Piszesz, że jeżdżenie i zdobywanie medali może się znudzić. A czego oczekujesz od tytułów o sportach ekstremalnych? Wciągającej fabuły? Zwrotów akcji? Poza tym ciężko żeby to się szybko znudziło, kiedy tras jest naprawdę dużo, po drodze rozwijamy postać i dostajemy lepszy ekwipunek, a w grę wchodzi jeszcze dodatkowa rywalizacja w ramach RiderNet i Global Events. Według mnie źle podszedłeś do tej gry. Ale to Twoje zdanie, masz do niego prawo. PS Rockies i Trees też są w porządku. Słaba jest jazda po ciemku. Thin Air ni ziębi, ni grzeje. Jak pisałem, ten tryb ma mało wspólnego ze starym SSXem, bo np. wymusza spokojną i powolną jazdę. Na szczęście jest mocno ograniczony, krótki. Liczy się Explore.
-
SSX
Nie czytałem Twojej recenzji, więc bazuję na tym, co zostało napisane tutaj. Jeśli faktycznie oceniłeś grę (ocenę wystawiasz całej grze, prawda?) na podstawie tylko World Tour, to PE ma strasznie niskie standardy. To tylko drobny fragment gry, ciężko nawet powiedzieć, że jedna trzecia skoro Explore to aż 153 zjazdy, a do tego dochodzi RiderNet, Global Events itd. Trzeba się było wstrzymać z tekstem aż SSX dokładnie przetestujesz. Nie Ty o tym decydujesz, nie ma o czym dyskutować. Rozumiem, że World Tour nie musi się podobać, bo nie ma za dużo wspólnego ze starymi częściami. Dla mnie to jednak fajne urozmaicenie, zwłaszcza uciekanie przed lawiną i latanie. Za to Death Zone był naprawdę niezłym wyzwaniem. W Explore już jednak wraca SSX. Oczywiście pojawia się kwestia designu tras, na których nie brakuje przepaści i dziur, w które można wpaść, ale ja nie mam nic przeciwko utrudnieniom.