Jest sobota, mieszkam na blokach, od rana gościu na(pipi)ia wiertarką, no trudno, ja przeciez snu nie potrzebuje. Pojade do sąsiedniego miasta na zakupy, wracam, chce odpocząć... a tu NAGLE (pipi)A CYGANKA GRA na tym czymś z wielką ilością klawiszy, ładnie bo ładnie ale no litości. -.-