Treść opublikowana przez Kmiot
-
Szukam książki podobnej do...
"Balladyny i romanse" Ignacego Karpowicza. Paszport Polityki 2010. Śmiechowa i udana. http://www.biblionetka.pl/book.aspx?id=160383
-
Silnik forum
Wciśnij se ctrl+f5 może.
-
Przeczytałem i polecam!
Banny, uważaj z tym 1Q84. Ja też się na to porwałem nie mając wcześniej styczności z Murakamim i w sumie się rozczarowałem. Czyta się to szparko, ale bywa sennie - taka specyfika, bo bohaterowie snują się przez cały pierwszy tom ze spotkania na kolejne spotkanie, brak tam jakichkolwiek zrywów fabularnych. Tom pierwszy nic a nic nie wyjaśnia, można go potraktować jako wprowadzenie. Wydawca przy okazji drugiego tomu zaliczył potknięcie i już w notce (tył okładki) zdradza istotny element fabuły, więc unikaj spoilerów ;] Generalnie nie polecam, bo pewien uchwytny mistycyzm to za mało, by powieść uznać za dobrą, ale ja nie jestem też jakąś wyrocznią. 1Q84 podoba się zazwyczaj kobietom.
-
Przeczytałem i polecam!
Dobra, Grigori, żeby Ci nie było przykro, że rozpisałeś się bez sensu i skutku, to powiedzmy, że zachęciłeś mnie i sięgnę ponownie po Wattsa, jak tylko zbiorę siły. ;]
-
Limbo
Na Jutjubie jest walkthrough w siedmiu partach po 10 minut, więc sam wiesz. Dolicz do tego ewentualne przestoje na rozkminienie zagadek logicznych (te nie są jakoś szczególnie skomplikowane) i nie wyjdzie Ci więcej jak 3 godziny. Ale z tego co podejrzałem, to ona waży 70 MB, więc ile godzin rozrywki mogło tam wejść?
-
Przeczytałem i polecam!
Może któregoś pięknego dnia, kiedy poczuję się wystarczająco mocny. Początek ma coś w sobie, bo klimat na Tezeuszu jest dosyć gęsty, ale moim problemem jest nie tyle nieznajomość pojęć, (to można szybko nadrobić przy klawiaturze), ale niska podatność na sci-fi. A tego już nie nadrobię. Nie oglądam seriali i filmów z tego gatunku, ba! nie cioram nawet w gierki w tych klimatach, więc możesz sobie wyobrazić jak trudno mi się przemóc ;P Owszem, czasem sięgam po sci-fi, dla urozmaicenia, ale wersja "hard" to najwyraźniej za wysokie progi na moje nogi ;]
-
Przeczytałem i polecam!
Otóż przyznam szczerze, że nie przebrnąłem ;( Doczytałem chyba 1/3 książki, początek na statku nawet mnie wkręcił, ale od momentu "Świetlików" jakoś stopniowo wymiękałem i koniec końców odpuściłem. Hard sci-fi okazało się dla mnie zbyt hard. Sam nie wiem czego się spodziewałem, bo ja nawet za klasycznym sci-fi nie przepadam. Nawet filmów z tego gatunku nie oglądam (tak, nie obejrzałem ani jednej części Gwiezdnych Wojen). Przykro mi, że Cię (i jednocześnie się) rozczarowałem.
-
!! KUPIE/SPRZEDAM KSIĄŻKĘ !!
Uzupełnienie mojego poprzedniego posta (nadal aktualnego): Najchętniej wymienię: Tolkien - Silmarillion - stan celujący
-
Sezon 2 - A Clash of Kings
Fajne, hehe. [spoilery dot. 1 sezonu]
-
"Rozbitek" -książka autora "fight club"
Przeczytałem. Jest sporo fajnych i udanych fragmentów, mocnych, kontrowersyjnych, zabawnych, ale jako całość powieść nie zachwyca, kulejąc nieco. Nadal jest lepsza od Dziennika i Niewidzialnych potworów, ale już takiemu Udław się raczej ustępuje minimalnie. No i zakończenie jakieś "niepalahniukowe" (na minus).
-
The Witcher 2: Assassins of Kings
A ja jeszcze nie przeszedłem. czekam na jesienne wieczory. Tera mi się nie chce, a przy okazji daję im czas na pacze, żebym się mniej denerwował potem.
-
"Rozbitek" -książka autora "fight club"
Pigmeja ostatnio udało mi się wygrać na Selkarze (kilka zdań o Palahniuku napisałem na forum i włala!, 30zł do przodu) i choć nie przeczytałem jeszcze całej, to muszę przyznać, że to chyba najzabawniejsza powieść Palahniuka. Komizm wynika ze stylu narracji i języka bohatera, który nawet na najbardziej banalne przedmioty znajdzie wyszukane określenia. Dla kontrastu jednak, już drugi rozdział podaje nam na tacy kontrowersyjny materiał, dzięki takiej a nie innej narracji świetnie zakamuflowany językowo, ale jednak dosyć ostry i w sumie zabawny, hehe. Chyba będzie dobrze.
-
Przeczytałem i polecam!
Daj sobie spokój z Wiśniewskim, serio.
-
Nowy Kącik - Planszowo
Nie oszukujmy się, nie ma raczej szans na takowy kącik i argumenty są po stronie przeciwników. No, chyba że planszówka będzie nawiązywała do uniwersum jakiejś gry konsolowej.
-
Nowy Kącik - Planszowo
A ja chętnie bym odstąpił pół strony na taki kącik, choć przyznaję, że niekoniecznie widzę związek z konsolami. Pewnie gdybym poczytał o jakiejś fajnej planszówce, to może nawet bym ją zakupił, serio.
-
Kącik bokserski
Emocje jak na grzybach.
-
PSX Extreme #167
No wiesz, może i wtedy były problemy, ale niewielu je dostrzegało, a pozostali cieszyli się po prostu kolejnym numerem. Pewnie nie w każdym przypadku wszystko elegancko się zgrało tak jak z Chrono Crossem (ech, to była gra) i również zdarzały się spore spóźnienia, tylko wtedy nikt nie rozbił z tego wielkiej afery. A może i nie, może w przypadku braku egzemplarza gry grano na piratach, żeby czytelnik był zadowolony, nie mam pojęcia. Ale mdli mnie już od niektórych pretensji.
-
PSX Extreme #167
Tak sobie przejrzałem nowy numer. W zasadzie lifting wypadł na plus. Co prawda klejony grzbiet nie robi mi różnicy, bo w całej mojej karierze czytelnika PE (od 16-go numeru) jedynie w jednym numerze wypadły mi środkowe strony, ale to dlatego, że czasopismo służyło przez całe lato jako packa na komary. Nie wiem co Wy wyczyniacie z tym magazynem, że wiecznie Wam strony wypadały, ale sklejenie grzbietu może się okazać dobrym posunięciem wydawnictwa. Zdaję sobie też sprawę, że najbliższe numery będą nieco eksperymentalne i styl musi się dotrzeć, toteż trudno mi zdzierżyć wieczne lamenty o "braku starego klimatu", które przebijają się w krytyce od dłuższego czasu. To już męczące, naprawdę, dajcie se siana. Nie wiem jak innym, ale podoba mi się postawa Pereza, najwyraźniej oddelegowanego z wydawnictwa do kontaktu z czytelnikami, który sumiennie i cierpliwie tłumaczy aspekty wydawania czasopisma, bo niektórzy chyba nadal nie nadążają, że miesięcznik, to nie portal internetowy i że wymaga on "nieco" więcej koordynacji, a czasami szczęśliwego zbiegu okoliczności (daty premier gier). 12 lat temu też tego wymagał, ale brakowało wtedy cwaniaków, którzy skaczą z jednego internetowego portalu niusowego na drugi, a potem wielce oburzeni, że wieści są przeterminowane. Bo przecież jakże to, gierka miała premier 15-go, a 20-go nie ma jeszcze recenzji w PE. Wiem, wyolbrzymiam, przesadzam, ale ja nie czytam internetowych portali, a o wszystkim dowiaduję się zazwyczaj dopiero z PE. Mówię Wam, ile to mniej stresu i rozczarowań, polecam spróbować przez miesiąc - na głodzie lektura PE smakuje wtedy jak dawniej. Nie zapominajmy też, że całokształt tworzą kolejni redaktorzy i współpracownicy. To oni tworzą taki, a nie inny klimat i trudno oczekiwać starego filingu, kiedy starych redaktorów już w większości nie ma. Należy się z tym pogodzić, jednakże daleki jestem od wpisania tego w rubrykę z wadami. I nie kur'wa, nie uważam, żeby PE upadało, staczało się do poziomu Playa (co to w ogóle jest?), wisiało nad przepaścią i co tam jeszcze. Przypominam, że to poziom i rzetelność tekstów się liczy, a nie otoczka graficzna (póki ktoś nie przegnie z kolorystyką czy rozmieszczeniem tekstu), a te wciąż stoją na wysokim poziomie i na utrzymaniu tej formy powinno najbardziej zależeć wydawnictwu. Powrót Hiva, czy choćby gościnny występ Kosa (z którego odejściem najtrudniej mi było się pogodzić) pokazują, że ktoś w tej materii działa i za to mu chwała. Inna sprawa, że bez Ściery ogarnia mnie jakiś dziwny smutek ;( I wcale bym się nie obraził, gdyby cena poszła w górę o te 2 złote. Najwyższa pora a i należy się niektórym bonus za niewdzięczną robotę. W ogóle byłoby mi przykro na miejscu recenzentów i publicystów, gdyby ich czytelnicy w oficjalnym temacie czasopisma, zamiast pochwalić ich za dobry tekst, czy podjąć dyskusję rozwijającą zagadnienie poruszone w publicystyce, wiecznie narzekali na za duże skriny, literówki czy czcionkę i zgon klimatu, który był na stronach magazynu 9 lat temu (no co ty?). Dobrze, że na FPE tego nie ma. A nie, czekaj...
-
!! KUPIE/SPRZEDAM KSIĄŻKĘ !!
Wymienię Nie chciało mi się przepisywać. Lenistwo osiągnęło nowy poziom.
-
!! KUPIE/SPRZEDAM KSIĄŻKĘ !!
A ja bym Moby Dicka kupił.
-
Jaką grę wybrać?
Ej, szukam najlepszej "olimpiady" na ps2. wiecie, coś na wzór Track n' Fielda, z obowiązkowym znęcaniem się nad przyciskami. W sumie nawet nie musi być "ta najlepsza". No?
-
Sezon 1 - A Game of Thrones
Haha, nie wierzę. Uwaga, spoiler dotyczący 9 odcinka (no i książki oczywiście) http://www.serialowa.pl/1759/gra-o-tron-amerykanie-wsciekli-na-hbo-z-powodu/
-
Sezon 1 - A Game of Thrones
Haha, czekałem na ten odcinek. Żałuję jedynie, że nie mogłem obserwować min nieświadomych widzów, ale po reakcji na forum widzę, że musiały być zacne ;] No to czekamy na finał i drugi sezon!
-
Przeczytałem i polecam!
Więc: tak, każdy z nas jest trochę Patrickiem Batemanem.
-
Przeczytałem i polecam!
Daj na biblionetkę.pl, z tego co widzę, to kilka osób jej szuka, więc może na coś wymienisz/sprzedasz. Albo spal.