
devilbot
Senior Member
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: Retro handheldy do emulacji
Treść opublikowana przez devilbot
- STARFIELD
- STARFIELD
-
The Elders Scrolls VI
Po ograniu Starfielda biję się w pierś i zmieniam zdanie. Jest na co czekać.
- STARFIELD
- STARFIELD
- STARFIELD
- STARFIELD
-
STARFIELD
Zrobiłem wszystkie frakcje. Niesamowity klimat mają niektóre. Czyli frakcje, wątek główny i dosłownie kilka questów pobocznych zajęło mi 46h, a mój lvl to 42. W grze jest jeszcze tona kontentu. Niestety w new game plus nie ma możliwości zresetowania perków, gdyby nie to to pewnie zaczął bym z innymi specjalizacjami. Najlepsza gra bethesdy obok Morrowind i Skyrim. Nie ma szans, że ktoś zbliży się do takiego poziomu robiąc grę o kosmosie. Każda lądowanie na nieznanej planecie i eksploracja to super zabawa ale chyba każdy się tego spodziewał. Eksploracja i systemy jak się ogarnie co zajmuje trochę czasu to jest jednak bardzo przemyślana sprawa, a Todd to prawdziwy wizjoner. Pozdro
- STARFIELD
- STARFIELD
- STARFIELD
- STARFIELD
- STARFIELD
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
Sytuacja xboxa? Jest stabilnie.
- STARFIELD
-
STARFIELD
Ja mam 35 lvl. Nie spodziewałem się po falloucie 4, że starfield będzie aż tak dobry. ASX pisał że fabuła czy dialogi są na poziomie f4 itp. Nie no są dużo lepiej napisane, jest ich dużo wszystkie są czytane przez lektora. Jasne wchodząc w to po bg 3 mogą się wydawać naiwane ale jest dobrze. Towarzysze mają masę lini dialogowcmych nawet jak wezmę questa na wypizdziejewie to mój companion ma nagrane kilka tekstów odnośnie wydarzeń. IMO duży progress z writingiem ale nie jest to jeszcze morrowind czy bg 3. Zrobiłem questline kosmicznych rangersow i polecam bo nagroda zajebista. Mimo że mam już ze 30h to nadal zachwycam się widoczkami i lokacjami. Konkretna gierka której trzeba dać czas bo twórcy nie wyjaśnili wielu rzeczy.
- STARFIELD
-
Steam Deck
Ale twin snakes to jednak trochę inna gra. Inna reżyseria cutscenek itd To remake.
-
STARFIELD
Nie. Nie warto. Polecam grać swoim tempem przejście gry. Zwłaszcza że w ng+ prawie wszystko się traci w tym bazy i zbudowane statki. Nie warto rushowac przejścia tej gry no i nie każdy ma ochotę na ng+ no i tak można w kółko bo potem jest ng ++ Zresztą chuj wam w dupe grajcie jak chcecie Dla mnie rushowanie przez taką grę to zbrodnia.
- STARFIELD
-
STARFIELD
Wczoraj pograłem dłużej. Miałem nieprzyjemną sytuację w dwóch różnych zakątkach wszechświata trafiłem na taką samą jaskinię - collapsed mine, mówię ok przecież mogą być tego samego typu jaskinie nie oczekuje, że wszystko będzie inne na każdej jebanej planecie. Niestety jaskinia była identyczna, taka sama flora i nawet ciała, itemy i skrzynie w tych samych miejscach. Mega słabe poczułem się jak frajer. A dopiero grałem jeden dzień. Poza tą sytuacją od gry nie mogę się oderwać. Chce poznawać ten świat, zwiedzać planety i znajdywać na nich opuszczone laboratoria, fabryki czy nawet nietypowe naturalne formacje skalne za które oprócz widoczku dostajemy też expa. Opuszczone osady pierwszych kosmicznych osadników na odległych księżycach czy stacje radiowe działają na moją wyobraźnię. Stare stocznie krążące wokół opuszczonych planet, kosmiczni piraci udający służby UC i posądzający mnie że wiozę nielegalny ładunek. Tego oczekiwałem i to dostałem od jebanej bugtesdy. Lubię robić abordaże na wrogie statki po wcześniejszym uszkodzeniu ich silników. Wpadam najczęściej z futurystyczną dwururką rodem z dooma. Czuć ducha id software, najbardziej w designie broni bo samo strzelanie to jednak nie ich poziom. Dzisiaj muszę przysiąść trochę do customizacji statku bo zaczyna odstawać, a i miejsc dla załogi zrobiło się mało. Questy dla frakcji są zajebiste. Mają wszystkie możliwe tropy scifi - alien, kosmiczni rangersi, żółnierze kosmosu, riddick itd. Są rozbudowane i klimatyczne. Główny wątek wygląda na to, że pierwszy raz od czasu morrowinda może być z tego coś ciekawego. Nawet te nieszczęsne wybieranie lokacji galaktyki itd z menu koniec końców wychodzi na lepsze bo dajemy na quest przytrzymujemy X i lecimy statkiem w dany układ w 3s mega szybkie loadingi, a eksploracja jak pisałem wcześniej zaczyna się po wylądowaniu. Taka budowa gry mogła się udać tylko w tej generacji gdzie dostępne są szybkie dyski SSD. Polecam gierkę każdemu ale można też ponarzekać jak najbardziej, a później wrócić do Falouta 76 jak niektórzy. Daje kilka moich shotów, nie wiem skad tjery ma czerń na swoich: Fajnie, że w kosmosie nadal używają takich zbiorników jak ja do łapania deszczówki:
-
STARFIELD
Te menusy do nawigacji są chujowe bo trzeba się przeklikiwac przez tonę gówna. Myszka IMO nie ma nic do rzeczy. Grałem w skyrim na premierę na pc i jednym z najbardziej potrzebnych modów był ten na nowe ui. Oczywiście pojawił się szybko. Więc akurat ten aspekt starfielda gracze niedługo naprawią sami. 100% gra bethesdy jak widać. W każdym aspekcie. Żaden fan fallouta czy skyrima na bank nie będzie zawiedziony.
- STARFIELD
-
STARFIELD
Trochę pograłem i tak jak pozostali w pełni zgadzam się z zarzutami. Tak - podróżujemy w menu co by nie było takie złe bo loadingi szybkie tyle, że te menusy są tragiczne. No ale jak już gdzieś wylądujemy i staniemy przed naszym statkiem to eksploracja, oprawa gry i muzyka jest wspaniała. Prowadzenie fabuły i dialogi zwłaszcza po bg3 są bardzo naiwne. No ale tak tu jest eksploracja i jak narazie wciąga.
-
Armored Core VI: Fires of Rubicon
Pewnie dużo Ci to nie pomoże jeżeli nie używałeś melee od początku gry ale pilebunker szybko załatwia sprawę z wrogimi AC i nie zużywa amunicji. Ewentualnie startowy 2hitowy miecz jest trochę słabszy ale lepiej się naprowadza i łatwiejszy w użyciu chociaż zapierdolić pilebunkera zestubowanemu przeciwnikowi nie powinno być problemu. Dual zimmermany a na plecach dual needle też warto spróbować.