-
Postów
3 290 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Luqat
-
Jak Ci się bardzo nie spieszy, to poczekaj chwilę. Teraz się rozeszły i ludzie/spekulanci sprzedają w podbitych cenach, ale tak samo było z Moon knightem. Miałem tylko pierwszy tom i jakiś czas temu chciałem dokupić pozostałe dwa, no i ceny były chore. Stwierdziłem, że mnie nie poyebauo, i że skoro już tyle czekałem, to mnie nie zbawi poczekać dłużej. No i regularnie sprawdzałem Ceneo i parę tygodni temu pojawiły się w wielu sklepach w normalnych cenach, czyli musiał pójść dodruk. Tu pewnie będzie tak samo.
-
Nie było bez znaczenia, bo gdyby Max wówczas nie zbliżył się do Hamiltona i nie zredukował straty, to Lewis miałby bufor, żeby w czasie SC zjechać na zmianę opon i wyjechać przed Maxem, gdyby ten jednak nie zdecydował się na zjazd. Dzięki mniejszej stracie, Verstappen miał go w szachu, bo mógł zrobić odwrotnie do strategii Hama, więc chyba nie oglądałeś dokładnie.
-
A - Yes. I'm very surprised, I don't know what happened. Especially after all I've done for him, no? I think that... I don't understand his reasons, and very surprised. I think that if he has two championships it's thanks to me. Ja to rozumiem w ten sposób, że gdyby nie pomoc Checo, to Max nie miałby dwóch tytułów, a co najwyżej jeden. Co do wyścigu, to cieszę się, że wygrał Jerzy, a nie Hamilton, bo już myślałem, że SC załatwił mu zwycięstwo. No, ale George ładnie utrzymał ciśnienie i do końca miał odpowiedni zapas, żeby to dowieźć. Także nie tylko Lewis potrafi dbać o opony, tym bardziej, że miał je kilka okrążeń młodsze. Alonso pięknie i mam nadzieję, że w Abu wyprzedzi okonia w klasyfikacji, bo mu się to to bez mydła należy. Oby Aston dał mu dobry bolid w następnym sezonie. No i mina Sainza po wyścigu, zarówno wczoraj jak dzisiaj mówiła wszystko - jak do wuja możemy zaraz przegrać P2 z mercem, po tym jak byli dublowani w połowie sezonu i kredki im wypadały z tornistrów na prostych, a my robiliśmy dublety. Masakra z tym co odwala Ferrari i jedyna nadzieja, że rzucili już wszystko na 23 jakiś czas temu i dlatego tak to wygląda, bo jeśli nie, to chyba ktoś tam walnie seppuku w przyszłym sezonie.
-
To już dawno wiadomo No, ale ze tak do tysięcznej trafiają, to ja nie wiem, nie wiem. Coś tu podejrzanie śmierdzi
-
Też czekam, z tym że trzeba pamiętać, że to jeden z założycieli Playdead założył swoje własne studio, więc to niekoniecznie musi być ten sam typ gry. Chociaż mam taką nadzieję i chciałbym, żeby gra była tajemnicza i miała twisty czy inne mindfucki albo niejednoznaczne zakończenie. Tak czy siak powinno to być dobre wypełnienie w oczekiwaniu na kolejną grę od PD P.S.
-
Na pewno są lagi i inne pingi w chmurze. W dynamiczne gry jak właśnie np. wyścigi, to w życiu bym tak nie grał. Po co się frustrować i tracić fun z gry
-
Wybitny. Jak dla mnie optymalny, tym bardziej, że sezonowe wyścigi są zawsze na tym poziomie do wykonania.
-
Mam nadzieję, że Charlie dojedzie na podium, a Carlos nie zepsuje startu i Ferrari nie będzie zjadać opon
-
Mateschitz nie żyje Ciekawe czy i jaki wpływ będzie to miało na Red Bulla?
-
No postacie rzeczywiście "nierównomiernie" się posuwają, chociaż dość logicznie, bo u dzieci i młodzieży bardziej widać 10 lat różnicy niz u kogoś kto ma 50 czy 60 lat. No i tak samo najmniej widać zmiany również u Cristona i Hightowera.
-
Mam nadzieję, że nie przesuną na przyszły rok, bo czekam już od zapowiedzi w zeszłym roku
-
Mnie się bardzo odcinek podobał, w przeciwieństwie do np. 6tego porodowego. Nie lecieli do przodu na hurra, tylko skupili się konkretnie na postaciach i taka scena w jednym pomieszczeniu mi jak najbardziej wystarcza, jeśli jest dobra. Co prawda już od początku epizodu mieliśmy znowu starsze postacie, ale przynajmniej można było z nimi trochę dłużej pobyć. Mam nadzieję, że do końca sezonu już nie będą się tak starzeć co odcinek. No i scena z językiem
-
Był w jednym odcinku pokazany jego hełm u krawca. Fajny odcinek i tylko szkoda, że większość sezonu, to niewykorzystana postać Jen. Tatiana jest świetna i urocza , ale tak skompresowane te odcinki i nic nie ma chwili, żeby wybrzmieć, bo już skaczemy do następnej sceny. Szkoda.
-
-
No "oni"
-
No, akurat na tym torze to byłoby super widzieć co chwilę kogoś w ścianie. Świetny byłby to wyścig. Może wyrównaliby najmniejszą ilość kierowców na mecie Ja już od dłuższego czasu oglądam wyścig z odtworzenia i unikam takich problemów. Tak samo jeśli w czasie wyścigu jest czerwona flaga czy inne zdarzenia, to zawsze mogę przewinąć, a nie czekać nie wiadomo ile i marnować czas. Polecam taki styl życia
-
Ja obejrzałem dziś wszystkie trzy z ciekawości, bo SW jest mi w sumie obojętne i czasem mogę coś bez zobowiązań sprawdzić. No i generalnie jest spoko, ale główny wątek w ogóle nie angażuje jak napisał asax. Do tego na początku Andor szuka a potem temat znika i jest tematj Wybija to plotu i w ogóle jak dla mnie nie czuć wagi sytuacji i nie wczułem się ani trochę czy też nie przejąłem losem protagonisty. Do tego nie dość, że postać jest słabo napisana, to jeszcze aktor w ogóle mi nie leży, nie ma charyzmy i jak dla mnie jest najsłabszy z całej obsady. Jakiś taki nijaki, w ogóle do siebie nie przekonuje. O wiele ciekawsze są dla mnie pozostałe drugo czy nawet trzecio planowe postacie. Nawet ten przerysowany dowódca jest lepszy, bo jest jakiś przynajmniej. Nie wspominając o jego przełożonym, gdzie wystarczyła jedna scena, (która była jedną z najlepszych wg mnie) bym go polubił. Tak samo, ten sierżant wspomagający tego dowódcę, gościu na złomowisku czy nawet robot bee. Generalnie zawsze jak była scena z głównym bohaterem, to mnie to w ogóle nie obchodziło i czekałem tylko, aż przeskoczą do innej postaci. No, nie świadczy to chyba zbyt dobrze o protagoniście. No i jeszcze te retrospekcje, które były słabe.
-
Ale, że co? Nie wchodzę na żadne elektrody, więc nie wiem o co chodzi. Odniosłem się tylko do tego co napisałeś, bo nie rozumiem takiego podejścia do grania. No, ale jeśli chcesz, to męcz się dalej, skoro lubisz. Nic mnie do tego, w sumie
-
No to nie graj w rogale? Przecież to jest mechanika tych gier, a chyba wiesz w co grasz. Nie chcesz przechodzić 10 razy, to zagraj w coś innego. Poza tym jak już grasz i Cię nudzi/męczy, to zostaw ją w spokoju, a nie grasz na siłę. Przecież jesteś chyba świadomym graczem, a nie jakimś januszem, który nie wie co kupuje. Nigdy nie zrozumiem tych, którzy męczą się z grą i tracą czas, nie mając przy tym frajdy z grania. Tak samo z platynowaniem. Ktoś kiedyś chyba pisał o Dead Space 2 albo 3, że trzeba przejść kilka razy, żeby wszystko zdobyć, a już po pierwszym razie rzygał tą grą, ale MUSI jeszcze x razy ja zaliczyć.
-
Zdaje sobie sprawę jak wygląda sytuacja, po prostu wyrażam swoje preferencje. Pewnie i tak pójdą swoją drogą, ale zawsze można mieć nadzieję, ewentualnie pograć w odświeżoną jedynkę na koxie No i poza tym, cały czas się dobrze bawię w piątce, więc nie narzekam, ale jednak gdybym miał wybór albo jakiś wpływ na to, to wybrałbym styl jedynki
-
Pewnie każda pora roku, to będzie kolejna część w historii.
-
Jedyneczka zawsze w serduszku. Chciałbym, żeby kolejna część nawiązywała strukturą do pierwszej części właśnie. Niech zostaną sezony i inne sieciowe elementy, ale niech singiel będzie soczysty, przemyślany i długi. Nie musi też być tysiąca aut, ale niech każde będzie użyteczne. No i dużo dobrej muzy. Takie moje skromne wymagania
-
Normalny cast i nic nadzwyczajnego. Nie wiem kogo się tam spodziewałeś, poza np. Red Hulkiem? Przecież ten skład jest płynny i nie widzę tu żadnych abominacji
-
Raczej nie powinien mieć wymówek, jeśli będzie za Latifim, bo jechał pierwszy trening w Astonie i od 3go treningu reszta weekendu w Williamsie, więc stracił tylko jedną piątkową jazdę. Moim zdaniem, jeśli chce żeby jakiś zespół nawet go rozważał na przyszły sezon, to musi minimum pokonać Kanadyjczyka, nawet jeśli jest to jego debiut w GP.