-
Postów
3 290 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Luqat
-
Robert Kubica - wiadomości, plotki i pogaduszki.
Luqat odpowiedział(a) na Magik temat w Kącik Wyścigowy
No, ale przecież słaby ten Kubica. I do tego ta renka. Poza tym już za stary na to i niech idzie ryby łowić Co do wyścigu, to najważniejsze, że było tempo, a do tego brak awarii i większego pecha. Jedyne co, to slow puncture, które wpłynęło na zmianę strategii i myślę że zrobiło różnice na mecie. -
Robert Kubica - wiadomości, plotki i pogaduszki.
Luqat odpowiedział(a) na Magik temat w Kącik Wyścigowy
Już od ponad 20tu godzin -
Robert Kubica - wiadomości, plotki i pogaduszki.
Luqat odpowiedział(a) na Magik temat w Kącik Wyścigowy
Piękny start Roberta i póki co prowadzenie w klasie. Oby tylko nie było powtórki z zeszłego roku -
Już jest.
-
Teenage Mutant Ninja Turtles: Shredder's Revenge
Luqat odpowiedział(a) na SebaSan1981 temat w Ogólne
Multitap Edyta: ma rację chłop. Po co takie gunwa jak Dead cells, Celeste, Messenger czy Children of Morta wychodzą. Nie po to kupuję sprzęt za pierdyliard pieniędzy, żeby grać w taki szrot. Przez to inne gry AAAAAAAA nie mogą wychodzić i nie wychodzą. Hrrrrrrrrrtfóóóó1!1!1!1!1 -
Dziś byłem na seansie, a w weekend odświeżyłem sobie oryginał i nie rozumiem narzekań czy kręcenia nosem co po niektórych. To jest idealny blokbaster. Ani razu nie czułem znużenia czy dłużyzn, nie było też żadnych żenujących scen. Był za to humor, fajne relacje między bohaterami, czasem wzrusz, puszczenie oczka, nutka z oryginału w tle, "zrimejkowane" niektóre sceny z pierwowzoru i ogólnie na modłę klimatu ejtis, ale zrealizowanego na poziomie obecnych czasów. Dużo scen w powietrzu, dobre tempo filmu. Naprawdę wyszło świetnie pod każdym względem czyli wizualia, sceny akcji, muzyka, dźwięk, obsada czy scenariusz. A już czepianie się końcówki? Że nierealna? Przecież to właśnie miało być efekciarskie, a nie hiperultrarealizm. W sumie można by w ten sposób powiedzieć o wszystkich scenach powietrznych w tym filmie. Ja się właśnie cieszę, że No naprawdę nie wiem, jak można się tego czepiać. Chętnie wybiorę się jeszcze raz, bo brat też chce zobaczyć, a dziś akurat nie mógł, więc będę miał pretekst, żeby pójść po raz drugi Szczerze polecam każdemu, niezależnie czy widział oryginał czy nie i czy lubi takie klimaty. Kolejny film po Strange'u w kinie, na którym się bardzo dobrze bawiłem. Nawet lepiej niż na rzeczonym Dziwago. Do kina, raz!
-
Pytam gdzie oglądał, bo chciałem nadrobić, a na VODach nie widzę
-
Disney+? @MaLeKrSkr
-
Zaorać. I temat i "portal".
-
Fajny zestaw w tym sezonie dali. Przyjemne auto i dobra trasa. 56.xxx do zrobienia, ale jak widziałem, że globalnie najlepsze czasy są 50.xxx to nie wiem na czym oni jadą
-
Wiem panie kolego, wiem. Tylko życia nie starcza, jak się pracuje, kosi trawę, ma żonę, padawana level 5, psa, koty, a do tego gra się w gierki, czyta książki, komiksy itd
-
The wire i Donovana nie oglądałem, natomiast True Detective raczej to nie jest. Klimat jednak trochę lżejszy, chociaż też są momenty, ale ogólnie jest raczej twarde stąpanie po ziemi, codzienna praca gliny i nie ma zbytniego głaskania po głowie. Do tego nie jest to tylko jeden wątek w sezonie, chociaż jest zawsze jakiś główny motor, ale dodatkowo jak to w pracy detektywa wyskakują mniejsze subquesty. Więc mimo wszystko za bardzo bym tych seriali nie porównywał, a szczególnie do pierwszego sezonu TD. No, ale to tylko moja opinia
-
Czyli jednak G29 mastarejs w dalszym ciągu
-
Ja przez pierwsze 2-3 odcinki nie mogłem się przekonać do głównego bohatera, bo jakoś jego aparycja nie bardzo wpisuje i kojarzy się z twardym gliną. No, ale jak już zaskoczy, to trzyma i nie puszcza. Trzeba się też przyzwyczaić z początku do dość nietypowych kontaktów rodzinnych. Chodzi o sposób w jaki się do siebie odnoszą i rozmawiają, ale później człowiek przywyka i dowiaduje się dlaczego jest tak, a nie inaczej. Do tego postaci się rozwijają i przechodzi się przez to razem z nimi. No i reszta obsady też świetna. Praktycznie każdy ma swój charakter i jest jakiś. Nawet postaci drugoplanowe. No i każdy załatwia swoje sprawy, nawet bez udziału Boscha. Polecam.
-
Można w sumie, ale bardzo dużo powiązań i odniesień, bo to jest bezpośrednia kontynuacja. Właśnie obejrzałem ostatnie dwa odcinki i nie mogą dać następnego sezonu dopiero za rok z takim cliffhangerem
-
No, szczególnie ostatnia część i holowanie atomówki np. Nadal nie rozumiem. To coś zmieni w jego dotychczasowej karierze? Ujmie coś? Dobrze będzie zobaczyć go w luźniejszej roli, zawsze może pokazać inną stronę warsztatu, a nie tylko "mroczne" i "poważne" klimaty. Poza tym jak mówię, może chce spróbować czegoś innego i przy okazji się dobrze pobawić, do tego ze świetnym reżyserem.
-
Ale dlaczego się niby sprzedał? Ma dobre role na koncie, ma statuetki, to dlaczego nie może się pobawić na planie? Może chciał spróbować, tak jak Hopkins czy Blanchett. Przecież niczego mu to nie ujmuje i nic nie musi udowadniać, a do tego to jego praca jak każda inna. No i dodatkowo zarobi trochę grosza. Więc według mnie win-win sytuacja. Ja chętnie zobaczę go w kinie
-
No, jak mają być na poziomie Nołejhołm, to ja podziękuję bardzo.
-
Oni kręcą dwie części od razu, tylko będzie rok odstępu i druga w 2024 bydzie.
-
No chyba, że będzie grał na PS4
-
Cytuję sam siebie, ale śmiechłem jak inflacja nawet w grze poszła do przodu. Chodziło o Deloreana, o którym pisałem i w ciągu pół roku cena wykupu skoczyła z tych 70-90 k do....ponad 2M Szukałem na aukcji innego auta i jakoś mi się przypomniało, że kupowałem wtedy tą furę i z ciekawości sprawdziłem
-
Trzy odcinki na początek, a potem po jednym co tydzień. Czyli tak jak było przy drugim sezonie.
-
Oby to było ostatnie przyłożenie w Monako. Niech wygra w tym roku u siebie, to będzie miał spokojną głowę tutaj na przyszłość.
-
Pomyliłeś z No way home, ale reszta się zgadza. Z tym, że ja dodatkowo dwa razy podczas seansu przysypiałem, a podczas sceny z ciotką krzywiłem się i miałem ciary żenady nawet na jajkach, a do tego wydawało mi się, że trwa wieczność i nigdy się nie skończy. Piszę to jako fan pajonka i było mi szczerze przykro jak zmasakrowali mojego pajęczaka - parafrazując klasyka. No nie wiem jak niektórzy uznają to za najlepszy film mcu Natomiast Far from Home było o wiele lepsze bez cameo festu i dzięki Mysterio.
-
Potwierdzam. Ja np. pierwszy raz zobaczyłem ten tytuł, dzięki założonemu tu tematowi, a wcześniej o nim nie słyszałem. Chyba, że był na jakiejś indigala pośród setek innych tytułów, wśród których został zasypany. Pobrałem demko z ciekawości i zobaczymy czy podejdzie, bo z pokerem jestem na bakier. No chyba, że jakieś inne gry karciane też są w użyciu.