-
Postów
20 973 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
80
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez ASX
-
Dopiero zacząłem grać, ale po skończeniu Indiany zaskoczyło mnie jak przyjemnie to wygląda i jak fajnie się to rusza. Nigdy nie grałem w Pillarsy, więc czuje się trochę zagubiony w tym świecie, ale może jakoś się odnajdę. Podoba mi się feeling walki, chociaż z pozoru patrząc z boku może to przypominać jakiegoś Skyrima czy inną grę Bethesdy to w przeciwieństwie do nich czuć tu moc wymierzanych ciosów. Trudno mi coś więcej napisać bo jeszcze za krótko grałem, by oceniać czy to średniak, tylko dobra czy bardzo dobra gra.
-
To że istnieje takie ryzyko nie znaczy jeszcze że tak się stanie. To ryzyko stanie się realną wadą dla posiadaczy konsoli, dopiero kiedy wydawcy faktycznie zaczną zlewać Xboxa i przełoży się to na mniejszą ilość wychodzących gier. Ale istnieje też ryzyko że nic się nie zmieni i gry i konsole będą wychodzić jak dotychczas. Co wtedy stracą użytkownicy Xboxa, na tym że gry wychodzą na większą ilość platform? Sprzedaż konsol z generacji na generacje spada to fakt. Ale jeśli mówimy o bazie użytkowników a nie sprzedaży to powinieneś bardziej porównywać liczbę aktywnych użytkowników, a nie suchą sprzedaż sprzętu. Bo jeśli ktoś nie kupił XSX i XSS, a wciąż gra i kupuje gry na Xboxie One to jest dla Xboxa takim samym użytkownikiem Xboxa jak posiadacz nowej konsoli.
-
Ja piszę o perspektywie gracza grającego na Xboxie, dla nas (o ile ktoś nie jest fanboyem) nie ma różnicy czy jakas gra wyjdzie na jedną czy dwie platformy więcej. Z perspektywy samej konsoli wygląda to inaczej i wiadomo, że istnieje ryzyko że może to doprowadzić do tego że ludzie przesiadą się na inne platformy i przestanie się wydawcom opłacać wydawać gry na Xboxa. Co jeśli się wydarzy będzie miało już realny negatywny wplyw na grających na xboxie, tego nikt tego nie neguje. Do tej pory udawało im się w dużej mierze mieć i zjeść ciastko. Zachowywali swoją bazę na konsolach, a jednocześnie robili ekspansję na PC i chmurę. Teraz dochodzą nowe, bardziej bezpośrednie platformy i sam jestem ciekaw, jak na tym podejściu wyjdzie ich własna konsola.
-
No dla tych którzy do tej pory nie mieli Xboxa czy PC, ani nie korzystali z chmury to na pewno powód do radości. A dla posiadaczy XSX czy XSS to bez różnicy, bo ich konsola wciąż jest wspierana i nic się dla nich nie zmienia. Kolejny Gearsy, Forze, Halo, Doomy, Outer Worldy, Tony Hawki wciąż wychodzą i będą wychodzić na Xboxy.
-
Na początku dla części ludzi, tych bardziej emocjonalnie podchodzących do marki, taki widok Gearsow czy Halo na PS5, to może być szok. Tak jak szokiem było jak gry Xboxa a potem PlayStation zaczęły wychodzić na PC (pamiętam te pudełka Horizonow spuszczane w kiblach xd) ale potem się ludzie do tego przyzwyczają i nie będzie to robiło na nikim wrażenia.
-
Myślałem że wrócą trochę szybciej, ale jednak jest tak jak pisałem. Identyczna sytuacja była kilka miesięcy temu w Arabii Saudyjskiej, gdzie w pewnym momencie też nie było w ogóle konsol w sklepach, a potem wróciły.
-
Na długo przed 2021 r. sprawili że konsole XSX i XSS jako pierwsze konsole w historii nie miały żadnych exclusive'ów. Kilka lat wczęsniej zdecydowali się zostać wydawcą third party na Steamie i zgodzili się na to by Gaben kosił od nich 30% od każdej sprzedanej gry. Przed 2021 uruchomili granie w chmurze, sprawiając że nie trzeba kupować xboxa ani PC by pograć w gry xboxa. I ostatecznie na długo przed 2021 r. gdy kupili Minecrafta zdecydowali się go nie zabierać z Playstation i nie popchnąć w ten sposób sprzedaży konsol. Ten biznes, już dawno u nich nie polegał tylko na rywalizacji o sprzedaż konsol i od dłuższego czasu stopniowo ewoluował w tym kierunku, kiepskie wyniki sprzedaży nowych konsol i przejęcie Activistion prawdopodobnie tylko przyśpieszyły ten proces. Ostatnim bastionem były te gry, które co prawda wychodziły od dawna na PC, to jednak nie wychodziły na PS i Nintendo, ale teraz i ten ostatni relikt upadł.
-
Ma rację że branża a przynajmniej MS wyrósł z wojen konsolowych i rywalizacja toczy się teraz o coś więcej niż sprzedaż konsol, teraz pora by i gracze wyrośli z tej mentalności. A co do drugiego cytatu, to każdy odpowiedziałby podobnie.
-
Na Xboxie jest o tyle dobrze dla posiadaczy płyt, że można zainstalować grę z cyfrowego sklepu nie kupując jej, a płyty użyć tylko do weryfikacji licencji. Więc rysy nie są takie straszne. Skorzystałem z tego gdy kupiłem używane Immortal Fenyx Rising, gdy instalacja z płyty zatrzymywała się z powodu jakieś mikroryski. Na innych konsolach już bym nie pograł, a tutaj elegancko zainstalowałem online.
-
Jestem przeciwny takiego odbierania wyboru jaki planowali przed premierą Xboxa One. Ale jakby pojawiła się jakaś opcja, możliwość żeby wymienić swoje pudełka na licencje cyfrowe to ja osobiście bym na to poszedł, bez jakiegoś wahania. Nie czuję sentymentu do pudełek. No i moim zdaniem cyfra ma minus, jak na przykład brak możliwośći pożyczenia czy odsprzedaży gry. Nie każdy z tego musi korzystać, i wtedy nie jest to dla niego osobiście wada, ja na przykład nie sprzedaje gier. Ale obiektywnie jest to wada. Nie zmienia to faktu, że cyfra na xboxie ma o wiele więcej niż na PS czy Nintendo. Ale wciąż jest jej daleko do PC.
-
Nawet jeśli chodziło o to, takim razie to też nie jest prawda, bo nie wszystkie z PS i Xboxie są wydawane na płytach.
-
teraz może nie, ale ogólnie chciałbym mieć łatwy dostęp żeby wrócić do starych Horizonów. FH to nie kolejna Fifa z inną cyferką czy Yakuza w tej samej dzielnicy. Każda odsłona to inna lokacja i klimat np. takich południowych Włoch, Australii czy Kolorado, różni się od Wielkiej Brytanii czy Meksyku. Mam wszystkie stare odsłony na płytach, ale chciałbym mieć je też w cyfrze, a jak znikały ze sprzedaży, to głupio myślałem po co mam to kupować skoro mam płyty.
-
Czyli jednak nie chodzi tylko o dobrze napisane postaci
-
No ja sam, jako wieloletni zbieracz pudełek doszedłem do wniosku że te płyty na xboxie od czasów Xboxa One nie mają zbyt zalet. Ich największa zaleta czyli idea "wkładam płytę i gram" jest już dawno nieaktualna. W dodatku w tej samej cenie oferują mniej, w grę zakupioną cyfrowo albo już teraz albo w przyszłosci będzie można zagrać w chmurze, do tego czasami jest Play Anywhere gdzie dostajesz wersję na PC za darmo. Do tego prędzej czy później konsole pozbędą się napędów, więc w gry kupione pudełkach nie odpalę już na nowych konsolach. Żałuje że nie udało mi się kupić tej Forzy Horizon 2 na amazonie co ostatnio rzucili. Mam co prawda pudełko w czasach gdy byłem pudełkowcem, ale znacznie bezpieczniej czułbym się z wersją cyfrową.
-
Ludzie chcą prostych odpowiedzi w Playstation są kłopoty, nie ma kłopotów. Ale rzeczywistość jest bardziej szara, żadne korpo nie ma samych trafionych decyzji, każdemu zdarza się wydać słabą grę, anulować jakiś projekt czy zaliczyć wtopę finansową czy okres posuchy wydawniczej. I będzie się to zdarzać też w przyszłości. Nikt nie ma recepty na same sukcesy, zwłaszcza w branży kreatywnej. Na papierze bezpieczny remake czy gra usługa mogą się wydawać łatwą kasą, ale nie zawsze się to udaje. Playstation też nie funkcjonuje w próżni dotykają je te same wyzwania i problemy co innych, produkujących gry i sprzęty.
-
czyli mówisz że nikomu nie przeszkadzają baby, zaimki, mniejszości seksualne, murzyni, jeśli są dobrze napisanymi postaciami? naprawdę chciałbym wierzyć że to tylko w tym tkwi problem, ale jak widzę że gry są oskarżane o woke propagande jeszcze przed premierą, w które nikt jeszcze nie zagrał i nie jest w stanie ocenić czy postaci są dobrze napisane, to mam podejrzenia że może chodzić o coś innego
-
Josh a co z tym Split Fiction, kolejna gra z babami dla modern audience. Dlaczego nic o niej nie piszesz?
-
pytanie czy przyciągnęłaby na tyle dużo by opłacało się ją zamykać na jednej platformie. Dziś coraz częściej dochodzu się do wniosku, że bardziej opłaca się wydać grę na więcej platform i zarobić więcej. Bo to przyciąganie ekskluzywną zawartością działa coraz słabiej.
-
Jest jeszcze kwestia że ekskluzywność w przypadku gier sportowych nie ma sensu. Nawet ta gra Sony o Baseballu jest multiplatformowa.
-
to akurat proste, nie potrzebują takiej gry bo jest FC czy wcześniej Fifa, gdzie bez żadnego ryzyka zarabiają 30% na sprzedanej grze i miktrotranskakcjach. Podobnie z CoDem i innymi wielkimi markami. Sony wystarczy że te gry są na ich konsoli by na nich dobrze zarabiać.
-
to nie jest prawda , są gry na PS5 wydane na płytach, które do gry wymagają Internetu i pobrania danych https://www.doesitplay.org/list?platform=PS5&offlinePlay=Yes&downloadRequired=Yes&page=1 moim zdaniem warto krytykować jak jest za co np. brak gier na płytach, czy brak konsol w sklepach, a jak jest za co to można chwalić. Jakiś zdrowy rozsądek jest w tym potrzebny.
-
no olewają coraz bardziej nośniki fizyczne, trudno tego nie zauważyć. Bo ponad 90% sprzedaży u nich to cyfra i tu inwestują oferujac Play Anywhere, gdzie rozdają ci za darmo również wersję na PC czy wersję na chmurę. Kupowanie w tym przypadku płyty gdzie coraz częściej nie ma nawet gry na płycie, a w tej samej cenie dostajesz mniej, nie jest zbyt atrakcyjne. Dlatego myślę że następne konsole nie będą miały napędów.
-
na przykład
-
to już kwestia wydawcy gry. Sam Microsoft nie robi przeszkód by wydać gry na większej ilości płyt jak zrobili to np. Redzi z Cyberpunkiem. Ale większość z nich tnąc koszty woli na płytę wrzucić samą licencję.
-
w takim że nie ma chyba innych starań i trudów. Zobaczymy jak będzie w przyszłości, czy Sony dalej będzie inwestować w ten nośnik i zainwestuje w napęd i płyty o większej ilości wartw, gry są w końcu coraz większe i większe.